Pępek świata leży na... Krupówkach!

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Pępek świata leży na... Krupówkach!

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Tygodnik Podhalański pisze: Koszmarki z ulicy Krupówki
Niemalowane od lat elewacje, sypiące się tynki, ciemne od brudu ściany. Nie, nie są to wcale jakieś zapomniane zakopiańskie okolice. Takie widoki możemy podziwiać, zadzierając do góry głowę na Krupówkach.

Prawie wszędzie na świecie miejskie władze i właściciele budynków w centrach miast dbają o ich wygląd. Kolorowe domy w Irlandii, aż przesadnie białe, z pięknymi, kolorowymi oknami elewacje budynków na Cyprze. Turyści podróżujący po świecie przywożą do domów zdjęcia, których nie powstydzi się burmistrz żadnego z odwiedzanych przez nich miast.

A jak jest w Zakopanem? Wystarczy przejść się Krupówkami, najbardziej reprezentacyjnym deptakiem w mieście, i od czasu do czasu zadrzeć głowę do góry. Owszem, niektórzy właściciele dbają o swoje, przynoszące im często wielkie zyski, kamienice. Jeszcze partery tych domów, gdzie często znajdują się restauracje, sklepy, odpowiadają pod względem estetyki europejskim normom. Często jest to jednak tylko bardzo powierzchowny, nietrwały, architektoniczny makijaż, który za kilka miesięcy odpadnie.

Niestety, stan prawie połowy kamienic przy Krupówkach jest – delikatnie mówiąc – opłakany. Odrapane elewacje, sypiące się tynki, wychodzące na wierzch cegły, o świeżej farbie mury przy deptaku w wielu przypadkach mogą tylko pomarzyć.

Ktoś mógłby powiedzieć, że uroda domu to sprawa właściciela. Okazuje się, że nie do końca. W Rzeszowie na przykład straż miejska skutecznie ściga właścicieli zaniedbanych kamienic. Zaczyna się od upomnień, mandatów, może skończyć nawet na sprawie w sądzie.

W Poznaniu zrodził się pomysł, aby miasto na kilka lat zwolniło z podatków tych właścicieli kamienic, którzy przez zbliżającymi się Mistrzostwami Europy w piłce nożnej wyremontują fasady swoich domów.

– To rzeczywiście jest poważny problem i sprawa wymagająca rozwiązania. Pytanie, czy władze poszczególnych miast uchwaliły lokalne prawo, zgodnie z którym straż miejska może ścigać właścicieli takich kamieniec? – mówi Ewa Matuszewska, rzecznik prasowy w zakopiańskim Urzędzie Miasta. – Wiadomo, że o ewentualnych zwolnieniach z podatku decydują radni, najlepiej, aby podobna inicjatywa wyszła właśnie z ich strony. Tego typu kwestia mogłaby się pojawić na przykład na obradach komisji kultury.

Plastyk Jerzy „Juras” Gruszczyński uważa, że sprawa tylko pozornie jest prosta, a tak naprawdę kryje się za nią kilka złożonych zagadnień.

– Kiedyś w Zakopanem takimi sprawami zajmowali się miejski plastyk, konserwator i architekt. To oni uzgadniali te kwestie. Podobnie jest teraz w objętej nadzorem konserwatorskim części Krakowa, gdzie sprawy związane z remontami musi uzgodnić miejski plastyk Jacek Stokłosa – zauważa Jerzy Gruszczyński.

Twierdzi on, że przy ewentualnych remontach fasad nie można zapominać o ich historycznym wyglądzie, kolorystyka i estetyka położonych obok siebie domów także powinna współgrać.

– W renomowanych miastach turystycznych, takich jak chociażby Wenecja, w czasie remontu na rusztowaniu wieszana jest wielka reklama z obrazem tego, co po remoncie ukaże się naszym oczom. Muszę też wspomnieć, że u nas odnowienie kamienicy to trzy kwestie: finansów właściciela, odpowiedniego prawa i właśnie tych jakże ważnych walorów estetycznych – dodaje Jerzy Gruszczyński.

Właściciele zaniedbanych kamienic niezbyt chętnie chcą się wypowiadać na ten temat. – Wszyscy trąbią o finansowym kryzysie, do Zakopanego też przyjedzie pewnie mniej gości. Bez jakiejś zachęty, ulgi finansowej ze strony miasta, któremu też powinno zależeć na wyglądzie Krupówek, trudno będzie teraz remontować kamienice.

Radny Jacek Raźny twierdzi, że najwyższy czas, aby powstał regulamin Krupówek.

– W nim mogłaby zostać uregulowana kwestia wyglądu kamienic. Od lat w Zakopanem nie ma miejskiego plastyka, który dbałby także o wygląd reklam przy deptaku. Każda podróż zaczyna się od zrobienia pierwszego kroku, także jeśli chodzi o Krupówki powinniśmy wreszcie zająć się takim regulaminem – dodaje radny Jacek Raźny.
Zatem pytam znajomego gazdę:
-Gdzie ten ciepło obżartowany przez Struga w Zakopanoptikonie pępek świata...?
-Eeeee panocku, cósi mi siem widzi, ze ta tu dziuro to nie je pympek, a całkiem cosi drugiego. Pympek to se najdziecie hań z insej struny...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
kael

-#4
Posty: 317
Rejestracja: śr 22 kwie, 2009
Lokalizacja: Ziemia Chełmińska

Post autor: kael »

Wcześniej kryzysu nie było, zmian również teraz mają na co zwalić
masowa klientela i tak do Zakopanego będzie [jak pszczoły do ula] ciągła, więc pewnie w duchu władze miasta myślą; brudno, brzydko i tak przyjadą
takie błędne koło
"....The world is changed. I feel it in the water. I feel it in the earth. I smell it in the air. ..."
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Tak se dumam,po kiego czorta wy w to Zakopane jeżdzicie skoro wam nijak nie pasuje :?
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Szief

-#1
Posty: 4
Rejestracja: pt 29 maja, 2009

Post autor: Szief »

Przecież spokojnie można jechać w Tatry omijając Zakopane z daleka. Ewentualnie można zahaczyć o dworzec PKS lub PKP w celu przesiadki.
krzysgd

-#6
Posty: 1098
Rejestracja: pn 13 gru, 2004
Lokalizacja: Ciemnogród

Post autor: krzysgd »

Smolik pisze:po kiego czorta wy w to Zakopane jeżdzicie
Stacja przesiadkowa, zaopatrzenie spożywcze.
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

[quot e](-) Muszę też wspomnieć, że u nas odnowienie kamienicy to trzy kwestie: finansów właściciela, odpowiedniego prawa (-) – dodaje Jerzy Gruszczyński.

-
- a przede wszystkim braku odpowiedniego unijnego prawa, ktore na dzień dzisiejszy w Polsce jeszcze nie obowiązuje w kwestii odnowy kamienic miejskich mających walory historyczne czy zabytkowe. Wejdzie ono dopiero o ile sie nie mylę w 2012r. Prawo unijne w tym zakresie wspomaga pokaznie właścicieli miejskich kamienic o ktorych mowa, którzy podejmą sie ich renowacji. Wszystko to przebiega zgodnie ze wskazówkami konserwatora zabytków. Proces jest długotrwały, kosztowny ale tak odnowiona kamienica zyskuje niebotycznie na wartosci. Tyle ze trzeba w nią najpierw odpowiednio zainwestowac. Poki co nie ma skąd takiej kasy brać - właścicieli nie stać - najchętniej zburzyliby/podpalili stare odzyskali plac i szybko po tanich kosztach postawili nowe. Ale nie mogą bo konserwator trzyma na tym łapę. Więc może liczą, że sie same zawalą? A na odzyskanym terenie postawią co zechcą?
Wiem, że z takich funduszy pomocowych ( ale na jakich zasadach w chwili obecnej to zalatwiono?) odremontowane zostały pieczołowicie stare budynki w centrum Wrocławia ( tak więc nie tylko w Wenecji). Tyle że Wrocław ma
rozne priorytety i prężnych bardzo rajców.



Żadne regulaminy tu chyba raczej nie pomogą - doraznie mogą pomóc architekci.
kael napisał
masowa klientela i tak do Zakopanego będzie [jak pszczoły do ula] ciągła, więc pewnie w duchu władze miasta myślą; brudno, brzydko i tak przyjadą
- czyli z tym "pępkiem świata " pomimo wszystko to nie jest tak od rzeczy? :D
Pozdrawiam
Izabela
"skromnie przyjmować, spokojnie tracić"
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Smolik pisze:po kiego czorta wy w to Zakopane jeżdzicie skoro wam nijak nie pasuje
Po pierwsze - bywam tam tylko, gdy muszę, co czasem mi się zdarza, bo mam tam kilka zaprzyjaźnionych domów.
Po drugie - obrzeża są całkiem znośne.
Po trzecie - wcale nie pisałem, że żyć bez tego grajdoła nie mogę, bo... mogę.
Po czwarte - umiem to dość skutecznie omijać, co robię, gdy tylko mogę
Po piąte wreszcie - to tylko medialna kwerenda.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Izabela pisze:- czyli z tym "pępkiem świata " pomimo wszystko to nie jest tak od rzeczy?
Zygmunt Skibicki pisze:-Eeeee panocku, cósi mi siem widzi, ze ta tu dziuro to nie je pympek, a całkiem cosi drugiego. Pympek to se najdziecie hań z insej struny...
Całkowicie od rzeczy.
Ja temu gaździe wierzę.
Gdyby o "pępkowości" stanowiły jedynie tłumy, to jednak... Pekin, a po nim jeszcze dużo, dużo innych..
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

jedyna rada - nie zadzierać głowy zbyt wysoko - dzięki temu uniknie się oglądania tych elewacyjnych koszmarów.
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

ruda pisze:nie zadzierać głowy zbyt wysoko - dzięki temu uniknie się oglądania tych elewacyjnych koszmarów.
Świetna rada!
I koniecznie chodzić samym środkiem!
Wtedy jest szansa, że jak coś będzie leciało z góry, to trafi tych chodzących bliżej witryn.
Co prawda na środku istnieje większe zagrożenie trafienia pod końskie kopyta...
Zatem w dalszym ciągu pozostaje to samo pytanie: po co w ogóle...?
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Zygmunt Skibicki
Całkowicie od rzeczy.
Ja temu gaździe wierzę.
Gdyby o "pępkowości" stanowiły jedynie tłumy, to jednak... Pekin, a po nim jeszcze dużo, dużo innych..
- tradycyjnie mam inne niż Ty zdanie :D Gazdzie nie wierzę, bo sprytnie prawi pod publiczkę! "pępkowosc" Zakopanego ładnie swego czasu objaśnił Rafał Malczewski - i ja jemu wierzę - chyba mi wolno? :D Zakopane lubię, nie omijam go, nie patrzę pod nogi ale sie ciekawie rozglądam i widząc szkody żałuję, że nie potrafimy ( nie mamy warunków) uszanowac tego co należy...szkoda. Ale jak zauważam, moja obrona Zakopanego to juz na forum też tradycja :D

Pozdrawiam

Izabela
"skromnie przyjmować, spokojnie tracić"
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Zygmunt Skibicki pisze:Zatem w dalszym ciągu pozostaje to samo pytanie: po co w ogóle...?
-żeby rozpocząć pobyt w górach od krótkiej modlitwy w kościele Św Rodziny
-aby kolejny raz odwiedzić cmentarz na Pęksowym Brzysku
-przejść się ulicą Kościeliską
-odwiedzić znajomego pana w zaprzyjaźnionej księgarni
-pomieszkać lub tylko spotkać gospodarzy, u których bywa/ło się od lat
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Zakopane, to nie tylko Krupówki.
Po to, żeby zmienić otoczenie, jakże inne niż w "wielkich" miastach.
Pozostałe powody mniej-więcej ujęła Szarotka.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Zygmunt Skibicki pisze:Wtedy jest szansa, że jak coś będzie leciało z góry, to trafi tych chodzących bliżej witryn.
chyba, że się rykoszetem czymś oberwie..
Zygmunt Skibicki pisze:Co prawda na środku istnieje większe zagrożenie trafienia pod końskie kopyta...
z dwojga złego chyba lepsze końskie kopyta... :think:

Zygmunt Skibicki pisze:Zatem w dalszym ciągu pozostaje to samo pytanie: po co w ogóle...?
no i właściwie jest to dobre pytanie. Ja Krupówki jak i samo zakopane najczęściej omijam szerokim łukiem. No chyba, że chcę sobie coś ze sprzętu dokupić, to wtedy tam zaglądam. Ale to też nie za często się zdarza.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Można wymienić 150 powodów, z powodu których Zakopane jest najobrzydliwszym miejscem na świecie, ale równie dobrze można wymienić 150 powodów, z racji których Zakopane jest najwspanialszym miejscem na świecie a w kategorii "górskiej", to przy nim Chamonix jest obrzzydliwym, zapyziałym grajdołkiem. To "genius loci" tej miejscowości.

Poza tym, jak sądzę, niechęć młodszej części forumowicz do tego miasta bierze się z tego, że oni... go po prostu nie znają - to pokłosie turystyki typu "długoweekendowej" - kiedy mieli je poznać? A wierzcie mi, Izabela zapewne potwierdzi, jest czego żałować, że się nie poznało... i bynajmniej nie mam tu na myśli tych kilku obiektów lub miejsc, do których chodzi każda wycieczka szkolna.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Janek pisze:Izabela zapewne potwierdzi
- potwierdzam! :) jednak jedynie sygnalizuję - nie polemizuję, nie przekonuję - to daremne skoro jest jak jest! :D

Pozdrawiam
Izabela
"skromnie przyjmować, spokojnie tracić"
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Izabela pisze:to daremne skoro jest jak jest!
A dlaczego daremne? Aktualne pokolenie dwudziestolatów i trzydziestolatków nie jest w stanie tego zrozumieć? Zbyt tępi i ograniczeni? Ja nie byłbym o tym przekonany, chociaż, faktycznie, wiele o tym świadczy. Potrafiłbym dać jednak inne przykłady - wręcz odwrotne.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Janek pisze:
A dlaczego daremne? Aktualne pokolenie dwudziestolatów i trzydziestolatków nie jest w stanie tego zrozumieć? Zbyt tępi i ograniczeni? Ja nie byłbym o tym przekonany, chociaż, faktycznie, wiele o tym świadczy. Potrafiłbym dać jednak inne przykłady - wręcz odwrotne.
- Twoje mysli idą w nieco w spaczonym kierunku....Po prostu nie mam ochoty pokonywać 150 powodów. Tylko tyle. Każdy ma prawo do swoich sądów. Miło spotkać się z podobnymi.
Potrafiłbym dać jednak inne przykłady - wręcz odwrotne
- do dzieła więc! :)

Pozdrawiam
Izabela
"skromnie przyjmować, spokojnie tracić"
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Izabela pisze:- do dzieła więc!
To nie algebra czy trygonometria. Tego się nie da wyprowadzić jak wzór matematyczny. Za moich młodych lat mówiło się, że trzeba "czuć bluesa". Teraz się mówi, że coś tam jest "kultowe". To jest typowe dla ideologii ery SMS - ktoś ustalił, że trzeba się czymś zachwycać a więc wszyscy się zachwycają, dokładnie nie wiadomo dlaczego, ale tak trzeba. Zakopane ma bluesa, ma nadal, mimo wysiłków wielu ludzi aby to zniszczyć. A idzie się w wiadomym kierunku. Byłem zaledwie 2 godziny w Cortinie d'Ampezzo i to wystarczyło aby się przerazić - hotel na hotelu i wszystkie do siebie bliżniaczo podobne. Wychuchane elewacje, wszędzie kwiatki, okna czyściutkie itd, ale jak ktoś zaleje pysk to będzie miał haki aby wrócić do swego hotelu.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Janek pisze:Zakopane ma bluesa, ma nadal, mimo wysiłków wielu ludzi aby to zniszczyć.
- tak! I miło mi, że było nam dane go poczuć z pewnością w róznej skali ale jednak! :)

Pozdrawiam
Izabela
"skromnie przyjmować, spokojnie tracić"
ODPOWIEDZ