Coś dla orłow i wróbelków

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Coś dla orłow i wróbelków

Post autor: uszba »

Chciałabym zaprezentować okolicę w której bawiłam podczas weekendu. Jest to znakomite miejsce dla początkujących wspinaczy i nie tylko. Miejsce owo znajduje się w Tannheimer Tal a cała wyprawa zaczyna się w Nesselwängle. Dodam że przedsięwzięcie polecam takim trochę wygodnickim wspinaczom a więc świster odpada, bo on gdzieś sypia w kolebach, na twardych kamolach z WHP pod głową. Wiadomo że jak się jedzie na wspinanie to mnóstwo rzeczy trzeba ze sobą zabrać. Dla mnie najważniejszy jest aparat fotograficzny,( mam canona 350d i dwa obiektywy) żeby robić fotki w najbardziej lufiastych miejscach i wywoływać później na forum okrzyki grozy i oczywiście wzbudzać podziw za odwagę itp. Na drugim miejscu ważna jest dla mnie kosmetyczka, przyznam że na ostatniej wyprawie zajmowała mi pół mojego szturmowego plecaka. Polski wspinacz będzie musiał dodatkowo zabrać słownik niemiecko- polski a to też waży. Nie wspominam śpiwora, ciuchów, żarcia, medykamentów i mnóstwa innych jakże potrzebnych pierdółek. Acha, zapomniałabym – szpej. Oczywiście. A dlaczego dla wygodnickich? Otóż na dolnej stacji windy materiałowej zostawiamy samochód, ( proszę nie zapomnieć wykupić w automacie tzw.Parkschein. Na trzy dni – 3 euro)podchodzimy pięć metrów z całym naszym ładunkiem do budynku i wsadzamy wszystko do windy. Wykonujemy telefon do schroniska i cały ten bagaż zostaje wywieziony na górę. A my z buteleczką mineralnej i aparatem wędrujemy w górę upajając się widokami i ciesząc się na czekającą nas przygodę w ścianach szczytu o trochę głupawej nazwie – Gimpel. Dochodząc do schroniska rzuca nam się w oczy od razu dziwna rzecz, która zjeżyłaby takiemu Maestro resztkę włosów na głowie. Na tarasie przed schroniskiem całe zastępy wspinaczy i wspinaczek ubierają stringi, obwieszają się wszelkiego rodzaju żelastwem i w tym stroju zasuwają około 30 min pod ściany. W schronisku zakochane parki mogą wybrać sobie nawet pokój dwuosobowy, podczas gdy inni zadowolą się tzw. Matratzenlager. Nocleg w pokoju kosztuje 20 jewro a materacowni 10 jewro. Można także spać na zewnątrz, przed schroniskiem a raczej za, na karimatce w śpiworku ( no, to już bardziej dla świstera). Jeść można schroniskowe jedzonko, bardzo smaczne i podane przez przemiłych kelnerów albo wcinać własne, które windą możemy przecież wywieźć w nieograniczonych ilościach. Generalnie panuje luzik . Następnie udajemy się na spotkanie z przygodą. Jeszcze w domu zaopatrujemy się w topo dróg, które wydają się nam dostępne, w Internecie można co nieco znaleźć. Do dyspozycji mamy drogi od 3+ do 9. Roboty jest tu od groma. Do wyboru mamy kominy, zacięcia, ściany, przewieszki, kanty.

My wybieramy sobie taką np. skromniutką ale ładniutką.

http://www.bergsteigen.at/de/touren.aspx?ID=1692

oraz taką, nieco trudniejszą, dla orłów z podciętymi skrzydełkami.

http://www.bergsteigen.at/de/touren.aspx?ID=1691

Nie byłam na wszystkich drogach ale te na których byłam to też takie trochę dla wygodnickich. Bardzo dobrze obite, stanowiska porządne, w wygodnych miejscach, czerwone strzałeczki pokazujące przebieg drogi a nawet klepsydry nadające się do zrobienia przelotu zaznaczone czerwoną farbą. Zyć nie umierać. A więc nic dla hardcorowców co tylko na własnej i takich którzy aby żyć ryzykują śmierć. Oczywiście w górach zawsze może się coś zdarzyć, kamol spaść na głowę a tam kamole nieźle latają ( a więc nic dla takich co kasku zapominają) przy zejściu można się poślizgnąć, ale i tu dobre duchy zadziałały – przy zejściu w trudnych miejscach można skorzystać z haków i albo ubezpieczyć bojaźliwego ( to mnie!) albo generalnie zjechać komfortowo. Należy jednak mieć ze sobą połówkę bo zjazdy są ok. 40- 55 metrowe. Na drogi z których można zejść wystarczy 50 m. A więc wracając do punktu wyjścia – w górach zawsze może się coś zdarzyć ale w tym przypadku sama wspinaczka została ubezpieczona maksymalnie.
Po szczęśliwym skończeniu drogi możemy udać się na spacer na Rote Flüh, skąd podziwiamy panoramę Tannheimer Berge a twardziele idą jeszcze kawałek dalej i wyłażą ferratą o nazwie Friedberger klettersteig na Schartschrofen, taką sobie górkę. Później wracamy do schroniska, wydając po drodze same ochy i achy, bo wszędzie wokół nas kozice. One wprost uwielbiają kocioł Gimpla, o tej porze roku znajdują tam pierwszą zieloną trawkę. Ale chyba nie tylko o to im chodzi. One po prostu kochają nas – wspinaczy .


Gimpelhaus

Obrazek

Idziemy pod ścianę, jedną z wielu

Obrazek^


A tam zajęte…

Obrazek

Widoczek ze stanowiska

Obrazek

Koniec zimy HWDN

Obrazek

No …dotarłam

Obrazek

Zwierzęta i ludzie

Obrazek

Widoczek przed łykiem piwa w schronisku

Obrazek


Uszba
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Jak ładnie otaklowany krzyż :D

A ten system z windą - no poezja. Czemu tego u nas nie wprowadzą ? Nadajesz plecak u wylotu doliny i w schronisku odbierasz. Ech, pomarzyć :)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

andy67 pisze:A ten system z windą - no poezja. Czemu tego u nas nie wprowadzą ? Nadajesz plecak u wylotu doliny i w schronisku odbierasz. Ech, pomarzyć
Skaranie Boskie Andy! Mam nadzieje że tego pomysłu u nas nie będą próbowali wprowadzać.
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Taka to pożyje :)) , z powodów przez ciebie wymienionych wnioskuje ,że sporo tam pewnie gawiedzi wspinaczkowo-turystycznej.
Ps:Trza się było przemycić do windy i zrobić foty z powietrza ;) :))
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Smolik pisze:Taka to pożyje
No cóż, z wiekiem ma się prawo do różnych przywilejów :))

Smolik pisze:Trza się było przemycić do windy i zrobić foty z powietrza
Windą mogą tylko połamańcy a mnie się na razie udało :D



A gawiedzi tam owszem, nie powiem ale ona jakaś taka kulturalna nawet. Do późnego wieczora siedzi na tarasie i chleje to piwsko ale potem, na 40 - osobowej sali to cisza jak makiem zasiał, na paluszkach do łóżka i pod kocyk.
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

heh uszba - fajnie mieszkać na wescie :)
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

lukas_12 pisze:heh uszba - fajnie mieszkać na wescie
Ja mieszkam jak najbardziej na oście...tyle że Bawarii :))
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

uszba pisze: Ja mieszkam jak najbardziej na oście...tyle że Bawarii laughing
heh no tak punkt widzenia zależy od punktu siedzenia ja to w ogóle w czarnej dupie jestem bo na oscie ostu mieszkam;)
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

uszba pisze: A gawiedzi tam owszem, nie powiem ale ona jakaś taka kulturalna nawet. Do późnego wieczora siedzi na tarasie i chleje to piwsko ale potem, na 40 - osobowej sali to cisza jak makiem zasiał, na paluszkach do łóżka i pod kocyk.
Nie wierzę, że nikt nie chrapie !

B.
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

Chciałem zdemenetować te pomówienia co napisała Uszba.
Bardzo lubie ciepły przysznic i zimne piwko, a tego w kolebach raczej nie uświadczy się. Poza tym (z tego co słyszałem od znajomego ;) ) jest tam zimno, wilgotno, ciasno i niewygodnie. To jest zabawa dla masochistów :D

ps. ładne zdjęcia :)
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Huczaj pisze:
andy67 pisze:A ten system z windą - no poezja. Czemu tego u nas nie wprowadzą ? Nadajesz plecak u wylotu doliny i w schronisku odbierasz. Ech, pomarzyć
Skaranie Boskie Andy! Mam nadzieje że tego pomysłu u nas nie będą próbowali wprowadzać.
Tak lubisz targać plecak ?
Każdemu jego Everest...
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

andy67 pisze:Tak lubisz targać plecak ?
Przepraszam że się mieszam do rozmowy ale jakbyś wytargał mój plecak "wyprawowy" to byś poczuł że żyjesz 8)
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

uszba pisze:
andy67 pisze:Tak lubisz targać plecak ?
Przepraszam że się mieszam do rozmowy ale jakbyś wytargał mój plecak "wyprawowy" to byś poczuł że żyjesz 8)
Ależ proszę bardzo :) Powiedz tylko kiedy i gdzie - będzie to dla mnie zaszczyt :)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Tak lubisz targać plecak ?
No jasne że tak. Co to za łażenie po górach bez plecaka?

uszba pisze:Przepraszam że się mieszam do rozmowy ale jakbyś wytargał mój plecak "wyprawowy" to byś poczuł że żyjesz
O widzisz ja bardzo chętnie, pod warunkiem że nie miał bym swojego. :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Fajnie jest mieć kogoś w innych górskich rejonach :) Ciekawa relacja.
Uszba, czym się kierujesz wybierając sobie górskie wycieczki?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
krzysgd

-#6
Posty: 1098
Rejestracja: pn 13 gru, 2004
Lokalizacja: Ciemnogród

Post autor: krzysgd »

andy67 pisze:Nadajesz plecak u wylotu doliny i w schronisku odbierasz.
Czyżbyś miał pomysł na bezrobocie w Kościelisku i Chochołowie? ;)

Przepraszam Uszba za OT, kapitalne foty i jeszcze lepsze wyrypy.
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Basia Z. pisze:Nie wierzę, że nikt nie chrapie !
Nie, no jasne że pochrapywanie dało się trochę we znaki ale to z kulturą nie ma akurat nic wspólnego. Jestem przyzwyczajona bo takiego chrapacza jak Stanisław z Bańskiej to nie ma na całym Podhalu.
Pamiętam jak kiedyś nocowaliśmy z Markiem w Starym Moku na zbiorowej sali i przez pół nocy ludziska i to wcale nie po piwku rozmawali głośno jakby to był środek dnia, kompletnie nie przejmując się innymi, usiłującymi zasnąć. Kiedy zwróciłam im uwagę to popatrzeli na mnie jak na kosmitę - pani to by chciała żeby na wieloosobowej sali było cicho? Przecież oni tu przyjeżdżają raz w roku i mają prawo podzielić się wrażeniami dnia a poza tym schronisko nie jest do spania, wyspać proszę się w domu. Na tak.

andy67 pisze:Ależ proszę bardzo Powiedz tylko kiedy i gdzie - będzie to dla mnie zaszczyt
Jutro rano, znowu w tym samym miejscu ale tam jest winda...zapraszam więc na piwko :D


Szarotka pisze:Uszba, czym się kierujesz wybierając sobie górskie wycieczki?

Bergsteigen.at :))

Zaglądam tam czasami i jak znajdę ciekawą i możliwą dla mnie drogę do zrobienia to opowiadam o tym mojemu partnerowi, robię wydruk i jedziemy.
Ale to nie jest tak że tylko drogi wspinaczkowe mnie interesują. W głębi serca jestem wędrowcem ale w górach wysokich. Nie zawsze pociąga mnie adrenalina. Uwielbiam wyleźć gdzieś wysoko i wylegiwać się w pięknych miejscach na rudych trawach. I patrzeć, patrzeć patrzeć...
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Bergsteigen.at też, ino, że żałuję, że nie mają po angielsku nic :(
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

lukas_12 pisze:że żałuję, że nie mają po angielsku nic
to pewnie znasz: http://www.summitpost.org/mountain/rock/ :?
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

summit znam :) i przeglądam, ale ten bergstein tak fajnie kompleksowo Austrię opisuje a ostatnio mam wrażenie, że mi się tam podoba nagromadzenie fajnych wielowyciągowych ogródków.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
ODPOWIEDZ