
Jaki ze mnie tam mistrz
ps. w betach jest jeszcze kask
moja jest też malutka. Zostaje chyba dlatego,że do końca czeka na wrzucenie szczoteczki, grzebieniaAla pisze:taki "zestaw " wystarcza na 4-5 dni
Dobrze nie widzę co tam jest, ale plastik na szczoteczkę, waciki bym chyba wyrzuciła. Nawet perfumy są! Też mam takie małe choć nie wiem czy one przydatne w górach...hmm....a mnie się wydaje że to niezbędne minimum..
Nie mieściła mi się do kosmetyczki, to upiłowałam.Ala pisze:dobrze wiedzieć ..nie wpadłam na to
swego czasu tego typu patenty "sprzedawał" Wojciech Wierba w "n.p.m"Ala pisze:nie wpadłam na to
Tak jest! Wtedy wszystko się zmieści. Kiedyś woziłam jednorazowe saszetki z szamponem, ale małe buteleczki są o wiele lepszym rozwiązaniem.Szarotka pisze:na pewno warto mieć małe pojemniczki na szampon, krem, kosta mydła niekoniecznie musi być cała itp.
No baHuczaj pisze:Jakie te kobiety zaradne są

Zbieram takie i mam już kilkanaścieAgaar pisze:Tak jest! Wtedy wszystko się zmieści. Kiedyś woziłam jednorazowe saszetki z szamponem, ale małe buteleczki są o wiele lepszym rozwiązaniem.Szarotka pisze:na pewno warto mieć małe pojemniczki na szampon, krem, kosta mydła niekoniecznie musi być cała itp.
Co tam patenty.Agaar pisze: Aha, dobre patenty są też na ngt.

Szkoda, że nie latam samolotami.mefistofeles pisze:ja mam jeszcze dwie szczoteczki do zebów jakie dawali w samolocie - krótsze o połowę od standardowej.
Perfumy mam malutkie, ale niezbyt często ich używam w górach. Bez odżywki i balsamu do ciała nie wyjeżdżam w góry.Basia Z. pisze:Ja nie wożę perfum ale nie umiem się obejść bez odżywki do włosów i płynu do kąpieli (też przelewanych do małych buteleczek).
Ja też.Basia Z. pisze:Mam ponadto malutką gąbkę.
Musiała być dzielna skoro tak długo ją nosiła.Basia Z. pisze:W ubiegłym roku jedna z uczestniczek obozu wędrownego do Rumunii zabrała ze sobą na wyjazd suszarkę do włosów.
Ojej, ale by mi się to przydało. Do dżemu i miodu.Janek pisze:Okazało się, że facet pracował w POLFIE i tam mu to napełnili. W innej tubie miał dżem, jeszcze w innej masło.
Wystarcza mi moja upiłowana szczoteczka.Szarotka pisze:Nie wiem, czy u nas ale gdzieś podobno są do kupienie takie mikrusie szczoteczki w automatach w toaletach.