5*2000 czyli pierwszy większy tegoroczny spacer :D

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

5*2000 czyli pierwszy większy tegoroczny spacer :D

Post autor: Olav »

Witam wszystkich po przerwie :D

Wczoraj postanowiłem, że dzisiaj rano wychodzę z domku baaaaardzo wcześnie i idę z kumplem w góry.

Początkowo bez ustalonego konkretnego planu lądujemy w kuźnicach o godz 7:10 rano. Nie bez oporów stwierdziliśmy, żeby skożystać z kolei aby pospacerować granią póki śnieg zmrożony.

po wjeździe szybka rozgrzewka na Beskid (2012) i z powrotem - dalej granią w stronę czerwonych...z rana śnieg zmarznięty i stosunkowo nie duzo go - no ale od 2 tyg słonko tylko grzeje, jeszcze malućki halniaczek w miedzyczasie powiał....

....no ale sniegu miejscami jeszcze na tyle dość, co by idąc między Kasprowym a czerwonymi pierwszy raz nie iść stricte szlakiem ale obok niego. Ale dzięki temu zamiast obchodzić zaliczyliśmy wszystkie szczyty po drodze, bo nie widząc szlaku, lub ze wzgledu na snieg celowo omijając go w zasadzie caly czas trzymalismy sie grani.

Na Kopie Kondrackiej (2006) chwila na złapanie oddechu, drugie śniadanko i dalej...

...przed Małołączniakiem (2096) spotykamy narciarza, jedną z 2 osób spotkanych na szlaku tego dnia i po grzecznosciowej wymianie informacji jak tam szlak przed nami ruszamy dalej....

...Na małołączniaku chwila na telefon do żony i w zasadzie aż za szybko przez Krzesanicę (2122) na Ciemniak (2096)...dalej troszkę szukania szlaku pod sniegiem ;) w sumie sniegowo najgorzej tak przez pierwsza polowe drogi z Ciemniaka do dol Koscieliskiej, raz ze jakos go wiecej, to już lekko rozmrożony nie tak fajnie jak rano i nogi sie zapadają.

No i przed godz 15 siedzimy sobie w busie mając tą pierwszą tegoroczną rozgrzewkę za sobą...przypominam sobie tylko i patrząc przez swoje okno w poroninie stwierdzam, że mimo, że z pomocą kolejki i mimo, że trasa łatwa to wybraliśmy bardzo fajny i nie krótki kawałek drogi na rozpoczęcie sezonu ;)


P.S.
Niestety zdjęć nie ma - kolega wymógł na mnie obietnicę, żebym nie brał aparatu, co byśmy nie schodzili po ciemku, przez moje focenie ;)

Pozdrawiam i do zaś!
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
Awatar użytkownika
Ala

-#5
Posty: 675
Rejestracja: pt 01 sie, 2008
Lokalizacja: i tu i tam

Post autor: Ala »

Olav pisze:mając tą pierwszą tegoroczną rozgrzewkę za sobą...
Olav pisze:trasa łatwa to wybraliśmy bardzo fajny i nie krótki kawałek drogi na rozpoczęcie sezonu
jaka szkoda , że bez fotek :(

napisz coś więcej o warunkach :)
jaka impreza ? nic o tym nie wiem
..życie jest piękne :-)
Awatar użytkownika
Owoc

-#2
Posty: 52
Rejestracja: śr 18 cze, 2008
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Owoc »

no mila wyprawa :)
dobry poczatek ;)
ja lece w czwartek w nasze Tatry.
i mam zamiar wlasnie w tamte strony wybrac sie ;)
wiec przylaczal sie do prosby przedmowczyni mojej o wiecej szczegolow odnosnie warunkow.
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

Olav pisze:co byśmy nie schodzili po ciemku

A co on taki cykor miśków sie boji???
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Re: 5*2000 czyli pierwszy większy tegoroczny spacer :D

Post autor: świster »

Olav pisze:...Na małołączniaku chwila na telefon do żony i w zasadzie aż za szybko przez Krzesanicę
Dobrze, że nie schodziliście niebieskim szlakiem, bo na tamtejszych łańcóchach jest duże ryzyko zamoczenia rękawiczek ;)
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

A co on taki cykor miśków sie boji???
hehe...no tak jakby....

świster uf...to dobrze że jednak tam nie poszedłem....

Co do warunków - jak podejście na kasprowy - nie wiem, jak widać powyżej...u góry jeszcze sporo śniegu, ale na beskid to praktycznie podbiegliśmy - w wielu miejscach całkiem sporo tego co pod śniegiem przebija spod niego.

Sam kasprowy jak pisalem zasypany, ale jak minęliśmy wierzchołek i ruszyliśmy w stronę czerwonych to w zasadzie większość grani odkryta spod śniegu - z tym, że jak pisałem kiedy szak skreca troche na strone słowacką to my ominęliśmy go idąc dokładnie granią. Na kopie i małołączniaku śniegu nie wiele na krzesanicy sie troche aczyna i ciemniak byl prawie caly pod sniegiem, ale do polodnia był to wszystko śnieg twardy...przy zejsciu ponad polowa szlaku pod sniegiem - niestety juz zapadającym....ale to tydzien temu a pogoda taka, że pewnie mocno nieaktualne....cale szczescie na korzyść wędrowców ;)
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
ODPOWIEDZ