Zrobiłem loda... czyli dlaczego mnie dzisiaj boli gardło!!!

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Kilerus

-#4
Posty: 288
Rejestracja: ndz 28 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Zrobiłem loda... czyli dlaczego mnie dzisiaj boli gardło!!!

Post autor: Kilerus »

Co robić w tym nudnym jak p.zda mieście?
Każdy mówi, że nie ma to jak robienie loda. Cholera no nie wiem, czy to dla mnie...

Wstaję o 2.50. Ależ się miło spało. Może te lody są fajne ale czemu tak wcześnie trzeba wstawać? Właściwie to ledwo zasnąłem.
Zbieram się po cichu i wychodzę przed blok, po paru chwilach przyjeżdża Maciek. On też jeszcze nigdy nie robił loda, więc oboje jesteśmy podekscytowani. W samochodzie jest rześko, bo tym razem każdy z nas umył obowiązkowo zęby.
Droga do Zakopanego minęła nam na rozmowach o technikach i zabezpieczaniu się. Trochę się boję ale cieszę się bardzo, że w końcu to zrobię.
Na szlak wychodzimy jak jest jeszcze ciemno. Tony sprzetu ciążą nam niemiłosiernie. Idziemy męcząc się niesamowicie i jednocześnie ćwicząc oddech. Gdy dochodzimy do schroniska, to już jesteśmy spoceni. Co będzie później... Masakra.
Wychodzimy ze schroniska i zasuwamy do Czarnego Stawu. Po drodze spotykamy dwie dziewczyny. Widać, że mają straszne parcie. Kurcze, to musi być faktycznie niesamowite.
Musimy obejść staw, bo na kąpiele nie mamy ochoty. W sumie po co się kąpać przed lodem?
Jest oczywiście nieprzetarte i trzeba torować. Na szczęście nie ma aż tak dużo śniegu, no i biały kolor dodaje nam sił. Cholera jasna kurs turystyki zimowej idzie za nami. Ale będzie orgia!!! Jesteśmy makabrycznie zmęczeni, a trzeba być przed nimi żeby przypadkiem nie zajeli nam miejsca. Idziemy szlakiem. Czasami wpadamy w zaspy po dupę, czując chłodną biel na pośladkach. Ależ to męczące. Robi się stromo. Ślizgam się na zakopanych kilkadziesiąt centymetrów pod śniegiem kamieniach. Jeszcze kilka metrów i dojdę. Poślizgnąłem się, klękam, otwieram usta, próbuję zaczerpnąć powietrza, biel rozpływa się w ustach, zaczynam pokaszliwać z zachłyśnięcia. Już prawie jestem. Nie można się poddawać. Zaraz będzie fajnie!!!
Wychodzę na wzniesienie. Jest, widzę drogowskaz. Zsuwam się po stoku. Lekki trawers i jestem na zasypanym śniegiem stawie. Zrzucam wszystko i padam z wycieńczenia. Czy zawsze trzeba się tak namęczyć żeby dojść do sedna sprawy? Chwile później dochodzi Maciek, a za nim grupka z kursu.
Dogadujemy się z instruktorem i dzielimy się miejscem. W sumie każdy lubi jak jest trochę ciasno!
Dębsiu wyjmuje sprzęt i idzie z jedną dziewczyną na górę.
Cholera to ja też tam pójdę! Zobaczę może chociaż trochę jak to się robi. Na górze Dębsiu pokazuje dziewczynie swoją śrubę i wkręca ją najgłębiej jak się da.
Cholera jasna. Moja śruba jest ze trzy razy większa od jego! Gdzie ja ją wkręcę? No ale spróbować trzeba.
No to próbuję. Na początku idzie ciężko. Później pomagam sobie czekanem. Ja pierdo... ależ to jest męczące! Udało się! To jeszcze dwa razy, dla pewności.

Obrazek

Schodzę na dół i siadam na chwilę. Strasznie się zmęczyłem. Nie wiem czy podołam. No dobra. chwytam sprzęt w ręce i uderzać w ścianę. Nawet tak nie boli.

Obrazek

Coraz dalej i dalej. Przestaję się czuć tak niepewnie. W sumie to całkiem przyjemne. Jeszcze raz i jeszcze raz i... jest udało się. Zmęczony ale i zadowolony zaczynam powoli się spuszczać.

Obrazek

Maciek mimo obaw o swój sprzęt próbuje. Duże znaczenie ma tutaj też to, że kursanci nie są zbytnio wyposażeni, a jednak walczą dzielnie.
Maciek daje ostro aż iskry lecą. Nie oszczędza sprzętu. Dochodzi także do końca. Niesamowita sprawa.
Jesteśmy mocno umęczeni ale nie mamy dość.
Dajemy pobawić się naszym sprzętem innym. Wszyscy chwalą go jak się da. Nie ukrywam, że też mieliśmy dużą z tego przyjemność.
Dochodzę drugi raz i później trze...
O szit spadam. Widocznie nie wszedłem dość głęboko. Zaczyna mi się kręcić w głowie. Chwytam go mocno i zagłębiam jak najszybciej. Dobra jestem... Udało się, nie spadłem. Próbuję wyrównać oddech. Serce wali jak oszalałe. Wdech, wydech, wdech, wydech... Już blisko, już prawie... To jest to!
Na dole odpoczywam. Kolejny raz już nie dam rady. Maciek jeszcze molestuje sprzęt. Widać sprawia mu to niesamowitą przyjemność.

Obrazek

Robi się już ciemno i zimno, więc wracamy, zmęczeni ale jednocześnie spełnieni.

Dzisiaj obudziłem się połamany strasznie, szyja mnie boli, w gardle coś drapie ale nigdy nie zapomnę jak robiłem loda!!!
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Zrobiłem loda...
Kilerus pisze:klękam, otwieram usta, próbuję zaczerpnąć powietrza, biel rozpływa się w ustach, zaczynam pokaszliwać z zachłyśnięcia.
chyba dam znaczek "od lat 18" ;)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Rewelacyjnie dwuznaczna relacja , chyba jeszcze takiej tu nie było.
Masz chłopie talent , mógłbyś pisać scenariusze do pornoli.
Po takim opisie niejeden(niejedna) Ci pozazdrości i posmakuje loda.
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

Ależ fajna oryginalna relacja. Uśmiałem się :)
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Najbardziej oralna relacja jaką widziałem :D, analna już była, coś o zadzie konia w słowackich :P
"Małżeństwo jest szkołą średnią przyjemności i uniwersytetem rezygnacji" - Tennessee Williams
Awatar użytkownika
cyganeria

-#6
Posty: 1028
Rejestracja: ndz 25 gru, 2005
Lokalizacja: w ludziach tyle nienawiści?...

Post autor: cyganeria »

:))
masakra :D

A szczerze mówiąc myślałam podczas czytania, że raczej wzbudzi pospolite oburzenie, a tu widzę chłopakom się podoba :D
(...) Ku przełęczom, Ku wierchom, Ku graniom...
Ja za nią... (...)
Awatar użytkownika
Kilerus

-#4
Posty: 288
Rejestracja: ndz 28 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Kilerus »

cyganeria pisze:A szczerze mówiąc myślałam podczas czytania, że raczej wzbudzi pospolite oburzenie, a tu widzę chłopakom się podoba :D
Pisałem jak było :D
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

fajna relacja "z jajem".

pozdr

L
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Spadłem z krzesła :D

Jak to teraz mówią : SZACUN :)
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

cyganeria pisze:A szczerze mówiąc myślałam podczas czytania, że raczej wzbudzi pospolite oburzenie, a tu widzę chłopakom się podoba
A kobitkom ? :)
Taka rewela i cisza , cóż napewno to przez tą przedświąteczną krzątaninę :(
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
cyganeria

-#6
Posty: 1028
Rejestracja: ndz 25 gru, 2005
Lokalizacja: w ludziach tyle nienawiści?...

Post autor: cyganeria »

krzymul pisze:A kobitkom ? smile
Na razie tylko ja się wypowiedziałam, więc co reszta to nie wiem :P no cóż, relacja specyficzna, ale wprowadziła pewne ożywienie :P Rzeczywiście, nawet ci to wyszło, masz talent człowieku! Rozwijaj się :D
:))
(...) Ku przełęczom, Ku wierchom, Ku graniom...
Ja za nią... (...)
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

krzymul pisze:
A kobitkom ? :)
Mi się podoba na tyle, że sama chciałabym spróbować.

Muszę namówić mojego męża.


;-)

B.
leo

-#5
Posty: 632
Rejestracja: ndz 06 lis, 2005
Lokalizacja: kraków, okolice

Post autor: leo »

Gratuluję zrobienia loda...z tym, że jeśli gardło boli - to może cos technika jednak zaszwankowała..? ;-)
cyganeria pisze:Rozwijaj się
dajmy mu czas..robienie lodów to wyczerpujące zajęcie..żeby móc zabrać się za nastepny, trza co nieco od poprzedniego odpocząć
Keczup pisze:analna już była, coś o zadzie konia w słowackich
a może o zrobieniu Mnicha od tyłu?
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Świetnie napisana relacja, nic dziwnego, że się panom podoba :D ..

Paniom zresztą też , ale myślę, że panowie sią większymi smakoszami lodów :))

Pozdrawiam.

Ala :)
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Kilerus

-#4
Posty: 288
Rejestracja: ndz 28 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Kilerus »

No niestety wolę aparat od kamery i matematykę od j. polskiego ;)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

hmm, znowu wypadnę na kogoś z innej bajki ale mi się średnio podoba ta relacja. Kolejny opis w którym górołaz walczy o góry w pocie czoła, masakrycznych warunkach, dostaje po tyłku jak nigdy przedtem, warunki są mega trudne itp, itd. Mam na to alergię niestety albo stety. Trąci mi to zblazowaniem albo sztucznym nakręcaniem. Góry są zbyt fajne na takie zabiegi.
Jeśli chodzi o podteksty seksualne to mało wyrafinowane.
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
leo

-#5
Posty: 632
Rejestracja: ndz 06 lis, 2005
Lokalizacja: kraków, okolice

Post autor: leo »

kolega po prostu kocha góry... ;)
Awatar użytkownika
krzymul

-#9
Posty: 10750
Rejestracja: sob 08 lis, 2008
Lokalizacja: Pipidówa

Post autor: krzymul »

Jeśli chodzi o podteksty seksualne to mało wyrafinowane
Kilerus jako amator , oczywiście prozy , to mimo wszystko myślę , że dwuznaczność relacji na piątkę.
PS
Może jestem zakręcony , ale uwielbiam wszelkiego rodzaju dwuznaczniki np. typu reklama piwa Żubr
Pozdrawiam.
Brudas bez łazienki z wychodkiem za stodołą.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

leo pisze:kolega po prostu kocha góry... ;)
dla ścisłości powinno być "kocha inaczej" ;) :))
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
madziula24

-#6
Posty: 1073
Rejestracja: śr 16 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków

Post autor: madziula24 »

Relacja w typowo "męskim" stylu :] Jednak mężczyzni inaczej postrzegają świat, niż my kobiety. Dlatego nie dziwię się, że Panom się podoba.
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.

Anna Kamieńska
ODPOWIEDZ