Czy zbliża się koniec Zakopanego?
Michał uprzedziłeś mnie z tym tematem.
Hannibal.
Ciężko powiedzieć.
Na całym świecie budowane sa stacje narciarskie.
Napewno jak zostanie to uruchomione to gro ludzi zamisat do Zacofanego będzie jeździło na Śłowacje.
Chociaż moim zdaniem i tak to nie ma sensu bo za podobne pieniądze można jechac do Austrii i mieć zamias kilku, kilkadziesiąc stoków do pojeźdzenia.
Hannibal.
Ciężko powiedzieć.
Na całym świecie budowane sa stacje narciarskie.
Napewno jak zostanie to uruchomione to gro ludzi zamisat do Zacofanego będzie jeździło na Śłowacje.
Chociaż moim zdaniem i tak to nie ma sensu bo za podobne pieniądze można jechac do Austrii i mieć zamias kilku, kilkadziesiąc stoków do pojeźdzenia.
"Przyjaciela nie opuszcza się nawet wtedy, gdy jest już tylko bryłą lodu"
ludzie którzy jeździli do Zakopanego pewnie dalej będą tam jeździć, ponieważ w przeważającej częsci nie są to narciarze, powód jest jeden-w zakopanym nie ma gdzie jeździć...(no oprócz Kasprowego). jest kilka małych ośrodków, ale głównie są to pojedyncze wyciągi... brakuje tam jakiegoś większego ośrodka z dużą ilością połączonych wyciągów.hairy pisze:Napewno jak zostanie to uruchomione to gro ludzi zamisat do Zacofanego będzie jeździło na Śłowacje.
Chociaż moim zdaniem i tak to nie ma sensu bo za podobne pieniądze można jechac do Austrii i mieć zamias kilku, kilkadziesiąc stoków do pojeźdzenia.
mnie się np. podoba ta cała sytuacja z tego powodu że głównie jeżdże na narty na jednodniówki, na łomnice jeździło się na 1 dzień, do Austrii to raczej niewykonalne. Co do ekologii to tez nie ma co przesadzać, na pewno przed budową musieli mieć jakieś "potwierdzenie ekologiczne", wszedzie się buduje i wszyscy się z tego cieszą... tylko u nas każda próba rozwinięcia infrastruktury czegokolwiek (drogi, wyciągi...) wiąże się z protestami... wydaje mi się że coś tu jest nie tak.
tak wałkowane było to milion razy. Obszar Tatr wielki nie jest - stąd są problemy przy rozbudowie - np. Dolomity dużo większe to i stacji narciarskich może być więcej - ale i tak przykro patrzeć w lecie na zniszczone przez narciarstwo terenyprezes pisze:Co do ekologii to tez nie ma co przesadzać, na pewno przed budową musieli mieć jakieś "potwierdzenie ekologiczne", wszedzie się buduje i wszyscy się z tego cieszą... tylko u nas każda próba rozwinięcia infrastruktury czegokolwiek (drogi, wyciągi...) wiąże się z protestami... wydaje mi się że coś tu jest nie tak.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
ano właśnielukas_12 pisze: tak wałkowane było to milion razy. Obszar Tatr wielki nie jest - stąd są problemy przy rozbudowie - np. Dolomity dużo większe to i stacji narciarskich może być więcej - ale i tak przykro patrzeć w lecie na zniszczone przez narciarstwo tereny, nie sądzę, że możemy sobie pozwolić na taki stan aby niszczyć unikatowe w skali kraju środowisko dla frajdy narciarzy, którzy zresztą mogą pojezdzić do woli w rejonach gdzie nie ma parku narodowego
poza tym przepisy unijne, jeśli chodzi o ekologię, są obecnie niezwykle zaostrzone (kiedyś było hulaj duszo...) i Słowacja może na tym więcej stracić niż zyskać
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
A dziwisz się? Tatry są jedyne w swoim rodzaju i to fart, że znajduje się choćby ich 1/5 część w granicach naszego państwa. Zatem jakakolwiek ingerencja w nie będzie podnosiła szum niemal na cały kraj. Tatr - gór o charakterze alpejskim - mamy po prosty za mało. Słowacy mogą sobie na więcej pozwolić. O Alpach nie ma co wspominać, bo nasze Tatry to zaledwie pierdnięcie.prezes pisze:tylko u nas każda próba rozwinięcia infrastruktury czegokolwiek (drogi, wyciągi...) wiąże się z protestami...
"Małżeństwo jest szkołą średnią przyjemności i uniwersytetem rezygnacji" - Tennessee Williams
Nie oszukujmy się , dolina Łomnicka i tak była stracona już wczesniej ,kiedy ciężarówki zjadą ,jakoś to będzie tym bardziej ,ze jest to wszystko "z brzegu" Tatr. Bardziej bym się martwił o Dol. Z.W. Orawskiej ,tam jeden wyciąg w Żlebie Salatyńskim aż tak bardzo na szczęście nie szkodzi ,ale kilka wyciągów w Dol. Rohackiej to już będzie katastrofa ,w dodatku bezpośrednio oddziałująca na polskie Tatry Zachodnie.
Podobnie rozbudowa Strb. Plesa i areałów w jego pobliżu w bezpośredniej bliskosci najpiękniejszych ,centralnych Tatr Wysokich to też pomysł przerażający patrząc na ambitne plany wyasfaltowania i oświetlenia "ścieżki" do Stawu Popradzkiego oraz "zagospodarowania turystycznego" Solisk i Dol. Młynickiej
Podobnie rozbudowa Strb. Plesa i areałów w jego pobliżu w bezpośredniej bliskosci najpiękniejszych ,centralnych Tatr Wysokich to też pomysł przerażający patrząc na ambitne plany wyasfaltowania i oświetlenia "ścieżki" do Stawu Popradzkiego oraz "zagospodarowania turystycznego" Solisk i Dol. Młynickiej
luknij na moje panoramy i galerie
Ludzie, musimy uratować Zakopane. Zapisujemy się do Greenpeace i jedziemy wypieprzyć w powietrze to wszystko co tam zbudowali. A potem wszystko pięknie i znacznie lepiej zbudujemy na Kalatówkach i wyżej. W ten sposób zostanie wreszcie wykonany testament ministra Bobkowskiego.

Jestem gorszego sortu...




