Zabawy linowe

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
ODPOWIEDZ
Ania1

-#2
Posty: 88
Rejestracja: pt 28 mar, 2008

Zabawy linowe

Post autor: Ania1 »

Obrazek
Obrazek


Obrazek
Obrazek
Obrazek


Obrazek
Obrazek
[URL=http://g.imageshack.us/img528/pic0040oo9.jpg/1/][IMG]http://img528.imageshack.us/img528/pic0 ... 1/w768.png[/I



To nie góry-ale zawsze ciekawsze niż siedzenie przed TV.Poznań,Budomel.
Zamieszczam niestety tylko swoje zdjęcie(osób było tam od groma),bo nie wiem czy inni chcą mieć swoje zdjęcia na jakiś forach internetowych-nie jest to wyraz megalomani :) ..(trudne słówko,specjalnie dla Janka)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Ania1 pisze:megalomani smile ..(trudne słówko,specjalnie dla Janka)
Gwoli ścisłości to powinno być - megalomanii - pewnie to ta klawiatura co to Ż itd.

A tak w ogóle to niezła... laska z Ciebie. Za moich czasów takich na Politechnice i innych ścisłych specjalnościach nie bywało. Szkoda ale to se ne vrati (laska je nebeska). Tak w ogóle miałem zawsze sympatię dla Czechów - był kiedyś taki legendarny tercet hokeistów - Popil, Poruhal a Smutny. Oj spuścili kiedyś lanie Moskalom! No i nie powiem z uwagi na obyczajność jaki odpowiednik słowa "laska" kursował za moich czasów.

A gdzie to jest ten Budomel? Zupełnie nie kojarzę. Pewnie gdzieś na prawobrzeżu, na którym jestem cienki topograficznie, ile razy mam zajechać do Ikei to błądzę.

A tak w ogóle to może by zawieszenie broni? :)
Ostatnio zmieniony pt 31 paź, 2008 przez Janek, łącznie zmieniany 1 raz.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Janek pisze:A tak w ogóle to niezła... laska z Ciebie. Za moich czasów takich na Politechnice i innych ścisłych specjalnościach nie bywało. Szkoda ale to se ne vrati (laska je nebeska). Tak w ogóle miałem zawsze sympatię dla Czechów - był kiedyś taki legendarny tercet hokeistów - Popil, Poruhal a Smutny. Oj spuścili kiedyś lanie Moskalom! No i nie powie z uwagi na obyczajność jaki odpowiednik słowa "laska" kursował za moich czasów.

A gdzie to jest ten Budomel? Zupełnie nie kojarzę. Pewnie gdzieś na prawobrzeżu, na którym jestem cienki topograficznie, ile razy mam zajechać do Ikei to błądzę.

A tak w ogóle to może by zawieszenie broni?

nie no, ja nie mogę z tym to się trzeba urodzić, choćbym całe życie trenował, to nie będę tak umiał - Janek idę do Ciebie na korki... ;)
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Ania1

-#2
Posty: 88
Rejestracja: pt 28 mar, 2008

Post autor: Ania1 »

Ja jestem bardzo pokojowo nastawionym człowiekiem(ekhmm tzn laską,dziewanną,ew białogłową z "lekkością bytu" hehe)-także zawieszenie broni jak najbardziej wchodzi w grę ;)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Ania1 pisze:także zawieszenie broni jak najbardziej wchodzi w grę wink
no to zawarte
Ania1 pisze:"lekkością bytu"
Lekkość bytu jest cechą pożądaną, nie do wytrzymania jest natomiast "nieznośna lekkość bytu" - chyba już wiesz - osobnik płci obojętnej ustawicznie zadowolony z siebie i bez przerwy opowiadający śmieszne rzeczy - po kilku godzinach ma się takiego ochotę zastrzelić, zepchnąć w przepaść, udusić lub utopić w zależności od czasu i miejsca.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Janek pisze: A tak w ogóle to niezła... laska z Ciebie.
zgoda, ale ten tatuaż... :think:
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Hannibal pisze:zgoda, ale ten tatuaż
Taki na tydzień na pewno...
:)
Jestem gorszego sortu...
madziula24

-#6
Posty: 1073
Rejestracja: śr 16 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków

Post autor: madziula24 »

Janek pisze:
Hannibal pisze:zgoda, ale ten tatuaż
Taki na tydzień na pewno...
:)

Chyba no troszkę dłużej niż na tydzień ;)
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.

Anna Kamieńska
Ania1

-#2
Posty: 88
Rejestracja: pt 28 mar, 2008

Post autor: Ania1 »

Hmmm tatuaż-błąd młodości,za który płacę do tej pory hehe-trzeba z tym żyć..A generalnie będzie usunięty-tylko chcę jeszcze trochę odczekać,żeby np techniki laserowego usuwania poszły do przodu.Na razie laserowe usuwanie może grozić raczkiem,więc zachowam dystans.
madziula24

-#6
Posty: 1073
Rejestracja: śr 16 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków

Post autor: madziula24 »

Naprawdę chcesz go usunąć ? A co ten tatuaż przedstawia ?
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.

Anna Kamieńska
Ania1

-#2
Posty: 88
Rejestracja: pt 28 mar, 2008

Post autor: Ania1 »

http://www.artwallpapers.com/art_wallpa ... o02_03.jpg



To przedstawia ten tatuaż-ładnie wygląda na obrazku :) .. Ale żeby z tym chodzić od 6 lat-nie powiem,że jestem dumna :).
Tak chcę usunąć-gdybym mogła to bym to zrobiła za chwilkę..ale nie mogę..
Tatuaż to akurat dla mnie dość drażliwy temat-tzn przykry,może tak..
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Ania1 pisze:Hmmm tatuaż-błąd młodości,za który płacę do tej pory hehe-trzeba z tym żyć..A generalnie będzie usunięty-tylko chcę jeszcze trochę odczekać,żeby np techniki laserowego usuwania poszły do przodu.Na razie laserowe usuwanie może grozić raczkiem,więc zachowam dystans.
jeśli tak to grzech odpuszczony ;)
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Aniu - zapraszam do konkursu (na tym forum) - Świat wokół nas - te zdjęcia pasują idealnie.
Jestem gorszego sortu...
madziula24

-#6
Posty: 1073
Rejestracja: śr 16 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków

Post autor: madziula24 »

Ehh.. Tak to jest z tatuażami.. A szczególnie, gdy nie są malutkie i nie da się ich schować..
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.

Anna Kamieńska
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

@Ania1,
jak się zjeźdza z rolki? Nigdy jakoś nie miałek okazji.
Ta lewa ręka naciska jakiś bloker, dodatkowy hamulec?
No i gdzie zabezpieczenie zjazdu :think: A może nie trzeba?
pozdr
Ania1

-#2
Posty: 88
Rejestracja: pt 28 mar, 2008

Post autor: Ania1 »

Naciskasz-jedziesz :) .. Szybkość zjazdu jest uzależniona od siły nacisku na przyrząd(na tą wajchę za którą trzymam).. Puszczasz-przyrząd sam wyhamowuje "lot".
Na odwrót jest z innym przyrządem-też na nim zjeżdzałam-głupio sie przyznać-nazwy nie pamiętam.
Można sobie tam domontować Asap-a.Mieliśmy go-tylko używały go osoby na linie obok.
Wtedy jak się osiągnie za dużą prędkość Asap samoistnie Cie wyhamowuje.
Awatar użytkownika
Huczaj

-#6
Posty: 2841
Rejestracja: śr 28 lis, 2007
Lokalizacja: Kraków/Olkusz

Post autor: Huczaj »

ja tam lubię tatuaże bardzo, a szczeólnie w tym miejscu...
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

No to bardzo fajny przyrząd do zjazdu.
Do asekuracji się chyba nie nadaje?
Ania1 pisze: Puszczasz-przyrząd sam wyhamowuje "lot".
chyba zjazd ;)
pozdr
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

świster pisze:chyba zjazd wink
Znalazł się drugi purysta!
8)
Jestem gorszego sortu...
madziula24

-#6
Posty: 1073
Rejestracja: śr 16 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków

Post autor: madziula24 »

Huczaj pisze:ja tam lubię tatuaże bardzo, a szczeólnie w tym miejscu...
Huczaj lubić to można wiele rzeczy. Ale to jednak jest decyzja na całe życie, jeżeli nie zdecydujesz się na usunięcie.
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.

Anna Kamieńska
ODPOWIEDZ