Artykuł z babskiego czytadła

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
hairy

-#4
Posty: 277
Rejestracja: ndz 22 lip, 2007
Lokalizacja: Warszawa

Artykuł z babskiego czytadła

Post autor: hairy »

W sierpniowym wydaniu gazety "Dobre Rady" jest artykuł autorstwa Małgorzaty Pindery pt: "Tatry bez granic:

Poniżej treść owego artykułu:

Możemy już swobodnie przekraczać polsko-słowacką granicę. Gdy znudzą ci się uroki Doliny Chochołowskiej, po drugiej stronie czekają wody termalne i festiwal Janosika.

Tatry spowija sieć szlaków, po których wędrując podziwiamy wspaniałe krajobrazy i przyrodę.
Wiele z nich wymaga dużego doświadczenia i sprawności fizycznej, ale dla początkujących turystów też czekają ciekawe trasy z zapierającymi dech w piersiach widokami.
Wędrówkę najlepiej zacząć od Zakopanego. Na Gubałówkę, skąd można obserwować piętrową roślinność Tatr, wjeżdża najnowocześniejsza kolejka górska w Polsce. Odważniejsi powinni wyruszyć na Giewont czy Sarnia Skałę. Niezapomnianych wrażeń dostarcza spacer Doliną Chochołowską, do miejsc związanych z JPII, który odwiedził ją w 1983 roku. Pasterskie szałasy tworzą tu niespotykaną gdzie indziej w Tatrach "uliczkę". Ścieżka zaprowadzi nas do kapliczki św. Jana Chrzciciela, oglądanej w filmach "Janosik", "Demony wojny"/ Miłośników rowerowych wycieczek ucieszy informacja, że latem można tu wypożyczyć rower i na nim wyprawić sie na zwiedzanie. Po całym dniu górskich wędrówek koniecznie trzeba się wybrać na wieczorny spacer po Krupówkach, gdzie w którejś z licznych restauracji ugoszczą nas talerzem przepysznej górskiej kwaśnicy. Zupa ta jest najlepszym sposobem na odzyskanie energii po męczącym upalnym dniu. Gdy już przemierzymy najsłynniejsze polskie szlaki, warto przejść na "sąsiedzką" stronę, gdzie czekają na nas liczne atrakcje.

W gorących źródłach

Do pieknie położonego Liptowskiego Miklusza prowadzi droga przez dawne przejścia graniczne w chochołowie, Chyżnem, i "Korbielowie. To obowiązkowy punkt programu dla fanów Janosika, który w rzeczywistości był Słowakiem i przez dwa lata grasował po Liptowie, zanim go pojmano i powieszono za "poślednie ziebro". Na rynku w Mikluszu wmurowano tablicę upamiętniająca to wydarzenia. Można zwiedzić tez "varnowski kaszel" - miejsce, w którym harnaś był przetrzymywany i torturowany. Kilkadziesiąt kilometrów na zachód od Tatr, we wsi Terchova, gdzie urodził sie słowacki bohatera od lat odbywają sie w sierpniu "Janosikowe Dni- festiawal folklorystyczny dwukrotnie uznany za turystyczna atrakcjhę roku.. Niezapomnianym przeżyciem, zwłaszcza dla najmłodszych, będzie pobyt w największym w Tatrach kompleksie basenów termanych Tatarlandii. Jego serce to żródło bijace w miejscu gdzie przed 40 milionami lat było morze. Dzisiaj znajdje się tu 11 całorocznych basenów (3 kryte) wypełnionych leczniczą woda mineralna o temperaturze od 24 do 39 stopni. Mozna z nich nie wychodzić przez cały dzien bo atrakcji jest bez liku: wodna ściana wspinaczkowa, siedziska z masażem, wodne łózka, prądy wodne, wodna huśtawka - to tylko niektóre z nich. Same zjeżdzalnie mają długości prawie 2 km. najdłuższa rura anakonda liczy sobie az 146m i mozna po niej zjeżdzac na nadmuchiwanych kołach.

Wśród jaskiń i jezior

Po harcach w wodzie w części słowackiej miłą odmiana będzie zwiedzanie tajemniczych tatrzańskich jaskiń. Wiążą się z nimi legendy o śpiących rycerzach czy kaczce znoszącej złote jajo. W okolicy Liptowskiego Mikulasza zachwycają Demianowska Jaskinia Wolności i Demianowska jaskinia Lodowa. Stanowią one część ogromnego podziemnego9 systemu krasowego w dolinie Damianowskiej pod Niskimi Tatrami. Potężne wodospady, kaskady, korytarze i katedry ze stalaktytami, stalagmitami i kolumnami zachwycają. Zwiedzający mogą poruszać się dwiema trasami: dłuższą (2150 m) oraz krótszą (1150 m). W ciemności połyskują jeziorka, z których największe ma 52m długości i 7 głębokości. Latem Dolina Demianowska przyciąga zwolenników sportów ekstremalnych, wspinaczki czy spływu po Wagu. Po Polskiej stronie tajemniczy świat jaskiń poznamy wędrując przez Doline Kościeliską. Najłatwiej trafić do Jaskini Mroźnej - jedynej ze sztucznie oświetlona trasą. "Oczami" Tatr są jeziora zwane po góralsku stawami, a po słowacku plesami (pleso- inaczej morskie oko). stanowią pozostałość epoki lodowej, kiedy to woda z topniejących lodowców wypełniła znajdujące się na powierzchni zagłębienia. Zadziwiającą feerię kolorów, które zależą od położenia jeziora i cienia rzucanego przez pobliskie góry. Największe to Morskie OKO. Z kolei najbardziej znanym słowackim jeziorem jest Szczyrbskie Pleso, do którego można dojechać samochodem. Ma najcieplejszą wodę ze wszystkich tatrzańskich stawów - nawet 19 stopni C. Nad jeziorem "straszy" gigantyczny hotel, ale ci którzy chcą unikać tłoku, mogą przenieść się do przytulnego pobliskiego schroniska w Solisku. Słynie ono z wspaniałego gulaszu węgierskiego z knedlami i surówką.
"Przyjaciela nie opuszcza się nawet wtedy, gdy jest już tylko bryłą lodu"
Gość

Post autor: Gość »

ach , przecież góry ,rowery , Mobilking i w ogóle jakaś aktywność jest tylko dla naszych facetów. ( swoją drogą czy Hairy odpowiada prawdzie? :P )
My wszędzie szukamy zwiedzania i romantycznych zachwytów.
Te rury w Aquaparkum i sala tortur tylko tu nie pasują ,czy to nie....... :think: zanadto ekstremalne??
madziula24

-#6
Posty: 1073
Rejestracja: śr 16 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków

Post autor: madziula24 »

anielka pisze:My wszędzie szukamy zwiedzania i romantycznych zachwytów.
Ja nie szukam :D i dobrze mi z tym..
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.

Anna Kamieńska
Gość

Post autor: Gość »

widocznie ,moja droga ,nie zakochałaś się nigdy na poważnie.
Wierz mi ,że wtedy się zmieniamy
madziula24

-#6
Posty: 1073
Rejestracja: śr 16 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków

Post autor: madziula24 »

Moim skromnym zdaniem można być poważnie zakochanym i nie lubić zwiedzać. Proszę nie osądzaj czy jestem, bo to jednak chyba lepiej wiem ja. Pozdrawiam!
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.

Anna Kamieńska
Gość

Post autor: Gość »

Najlepiej to wie Twój (Twoja?) wybranek ,a i to za 30 lat.
Teraz to Ci się tylko może wydawać ,tym bardziej ,że na romantyzmie ,jak widać ,zbywa :(
madziula24

-#6
Posty: 1073
Rejestracja: śr 16 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków

Post autor: madziula24 »

W takim razie wyszło na to, że Ty tez nie możesz się deklarwac, bo wiele więcej lat niż ja nie masz.
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.

Anna Kamieńska
Gość

Post autor: Gość »

Nie unoś się ,lat może nie ,ale facetów na pewno znam o wiele lepiej od Ciebie.
Bierz ,co Ci dają i ile możesz ,bo to ,co przeżyjesz teraz ,to Twoje ,a czego nie przezyjesz (i na wycieczkach ,i gdzie indziej :P ) to za parę lat przepadnie.
Bć zakochanym ,to najlepiej w dwu ,a następnych dwu w rezerwie.
Zwiedzać ,to na całego
Ostatnio zmieniony śr 27 sie, 2008 przez Gość, łącznie zmieniany 1 raz.
madziula24

-#6
Posty: 1073
Rejestracja: śr 16 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków

Post autor: madziula24 »

No widzisz, ja ich tak dobrze nie znam, ale może dlatego, że jestem kobietą. Tak to już jest, że facetów nie da się poznać, każdy jest inny i posiada własne cechy.
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.

Anna Kamieńska
Gość

Post autor: Gość »

Rozumiem ,że nareszcie załapałaś :)
madziula24

-#6
Posty: 1073
Rejestracja: śr 16 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków

Post autor: madziula24 »

Nie musiałam załapać, wystarczy to, że Ty sprowadzasz wszystkich facetów do jednego poziomu, ja nie.
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.

Anna Kamieńska
Gość

Post autor: Gość »

nie załapałaś.. :(
Gość

Post autor: Gość »

Iw ,daj to do kosza ,następna poważna do bólu :D
madziula24

-#6
Posty: 1073
Rejestracja: śr 16 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków

Post autor: madziula24 »

Nie zamierzam na ten temat dłużejżej dyskutować, bo robi się to bez sensu. Pozdrawiam.
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.

Anna Kamieńska
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

madziula24 trochę luzu...nie wszystko jest jakim sie wydaje....
Moje Tatry
Ponad 100 km/h, trzech rywali, śmiertelne wypadki, ostre starcia, wąski tor, żądza zwycięstwa i... brak hamulców! To właśnie żużel...
madziula24

-#6
Posty: 1073
Rejestracja: śr 16 lip, 2008
Lokalizacja: Kraków

Post autor: madziula24 »

Ja jestem całkowicie wyluzowana i nie bardzo wiem o co Ci chodzi.
Wszystko, co przeżywamy, to tylko jakieś etapy, jakieś stacje. To, co dziś wydaje się wielkim osiągnięciem, jutro odpada, bo poszliśmy już dalej. Trzeba być zawsze w drodze.

Anna Kamieńska
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

madziula24 pisze:No widzisz, ja ich tak dobrze nie znam, ale może dlatego, że jestem kobietą.
I tu trafiłaś w sedno :D
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

anielka pisze:Iw ,daj to do kosza ,następna poważna do bólu
Iw jeszcze w Alpach - ja sie w te wasze babskie przepychanki nie wtancam;)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

mefistofeles pisze:
anielka pisze:Iw ,daj to do kosza ,następna poważna do bólu
Iw jeszcze w Alpach - ja sie w te wasze babskie przepychanki nie wtancam;)
Babskie :))
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

andy67 pisze:Babskie
ćśśśśś!
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
ODPOWIEDZ