Pół godziny temu miałem telefon od córki i chłopaków z Polskiego Grzebienia (łapie się polski sygnał PLUS-a). Podobno pogoda jest wprost nieprawdopodobnie dobra i widoczność absolutnie rewelacyjna ale nie ma upału. Jutro Czerwona Ławka, wczoraj była Sucha Bela w Słowackim Raju. O dziwo - niski poziom wody - nie było suszenia butów.
Janek pisze:ół godziny temu miałem telefon od córki i chłopaków z Polskiego Grzebienia (łapie się polski sygnał PLUS-a). Podobno pogoda jest wprost nieprawdopodobnie dobra i widoczność absolutnie rewelacyjna ale nie ma upału.
No to za to teraz nad Podhalem a i w Tatrach jest niesamowita ale burza i leje jak z cebra
manfred pisze:No to za to teraz nad Podhalem a i w Tatrach jest niesamowita ale burza i leje jak z cebra
A ile to czasu trzeba aby się bura zerwała, mam nadzieję (o ile do południowej części ta burza dotarła), że już są w Sliezskim Domu i przeczekają. No i że będą mieli dość rozsądku aby pójść drogą samochodową na dół bo te wszystkie ścieżki z Wielickiej to po deszczu to strumienie. Auto mają w Poliance.
No i oczywiście nie poszli drogą tylko, którąś z ścieżek, buty mają ganc mokre bo ich dorwała burza i jutro zamiast w góry będzie akwapark. Czyli nie może się obejść bez dziadka. Szlag by to trafił.
Sztorm na Bałtyku. Musiałem wyjechać kawałek w kierunku Poznania - jechałem w "sznurku" jak na Zakopiance, ludzie wieją. Od strony Poznania pustka na drodze.
A w Tatrach niezła pogoda - "moim" się suszą buty na słonku. Skutek wczorajszej popołudniowej ulewy i burzy - dorwała ich na 1/3 zejścia z Wielickiej do Polianki.
SMS z Słowacji - córka pisze, że właśnie dotarła na Hrebienok z Czerwonej Ławki z tym młodszym, Filipem (12). Nie wiem dlaczego nie z starszym. Zdrefił? No nieźle mały sobie poczyna. Ma szczęście, że mnie tam nie ma - pewnie bym opór stawił.