ZIELONO I ŁACIATO - CZERWCOWE TATRY

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

ZIELONO I ŁACIATO - CZERWCOWE TATRY

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Nareszcie... po tygodniach niepewności - jedziemy w Tatry :D .
Prognozy....takie sobie, kontuzjowane kolano......takie sobie, prawa stopa spuchnięta i boląca...
Mój Rozsądek tłumaczył mi jak komu dobremu - "nie jedż, znam cię dobrze, jak będzie pogoda zapomnisz o wszystkim i polecisz co dzień w góry. I nawet nie obiecuj, że zrobisz sobie przerwę, bo wiem, że nie dotrzymasz słowa....narobisz sobie kłopotów...zapowiadają burze....
Święte słowa Rozsądku, faktycznie, znasz mnie dobrze, ale zostań w domu...no dobrze, zabiorę Twoje Resztki, żeby już całkiem bez Ciebie nie jechać. Obiecam Ci tylko, że będę chodzić powoli i uważnie.
Podobno, jak ktoś czegoś bardzo pragnie - to mu nie zaszkodzi...
Dla kolana - elastyczna opaska, dla bolącej stopy - dwa opakowania ketonalu forte, a pogoda MUSI być dobra.
Adios Rozsądku...

Z ogromną radością spakowałam manatki i 17.06 - wg. letniego scenariusza wyjazdów - o 3 pobudka, o 5 ruszamy, na 8 jesteśmy w Zakopanym.

Tatry nie przywitały nas jak zwykle oświetlonymi słońcem szczytami . Osnute mgłą, niewidoczne, zmusiły nas do zmiany naszych planów. Mieliśmy jechać prosto z domu na Palenicę, a potem Dolina Pięciu Stawów i przez Świstówkę do Morskiego Oka.
Ze względu na warunki pogodowe - pojechaliśmy na kwaterę, bagaże do pokoju i wybraliśmy się na spacer - Kuznice, Ścieżka nad Reglami,Strążyska.
Początkowo, mgła była dość gęsta. Nic to, że nie widać było gór - ja je czułam całą sobą, mimo, że zasłonięte, widziałam je w wyobrażni i ta wędrówka sprawiła mi niezwykłą przyjemność.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Gdy schodziliśmy do Strążyskiej zaczęło się przecierać i powoli odsłaniać to, czym moje głodne Tatr oczy pragnęły się nasycić.

Obrazek

Obrazek

Szlak był mokry i śliski, wywróciłam się trzy razy. Dwa niegrożnie, ale za trzecim nabiłam sobie wielką czarną śliwę na drugim kolanie.
Ale co tam, pocieszyłam się, że nie na tym chorym.
Jestem w Tatrach i tylko to jest ważne.

Obrazek

Ten spokojny spacer plus emocje związane z wyjazdem, dały znać o sobie wieczorem. Noc przespana kamiennym snem - jak mało kiedy.
Góry - na szczęście chyba - przyhamowały trochę moje wariackie zapędy :) .

Co się odwlecze, to nie uciecze - na drugi dzień jedziemy na Palenicę i robimy zaplanowaną na wczoraj trasę. Pogoda ładna, trochę chmur, trochę słońca, bardzo ciepło.
Wszędzie zieleń we wszystkich odcieniach, ale w Dolinie Pięciu Stawów jeszcze sporo śniegowych łat.

Obrazek

Podchodziliśmy zielonym szlakiem koło Siklawy, gdzie do przebycia - dwie śniegowe łachy, dość śliskie.
Kilka osób, w tym dziewczyna, której mąż oferował pomoc - wrócili do czarnego szlaku. Z kijkami przeszło się w miarę spokojnie.

Obrazek

Posiedzielismy trochę przy wodospadzie, który o tej porze roku jest obfity i niesie bryzgi aż na szlak powyżej - taki delikatny prysznic chłodzący...
Przed schroniskiem tradycyjny odpoczynek przy piwku.

Obrazek

Obrazek

A jakie tam teraz pięęękne toalety...

Obrazek

Ciekawie wyglądały góry odbite w stawach..

Obrazek

Obrazek

i samotny kaczorek

Obrazek

Pogawędziliśmy miło z współbiesiadnikami i po napatrzeniu się na łaciatą panoramę - wyruszyliśmy dalej.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Ktoś mi kiedyś powiedział, że to spacerowy szlak - no, może nie do końca :) ...
Wchodzenie po kamulcach - wiadomo, ale zejście z Opalonego dosyć długie i miejscami stromawe. Do tego trzeba przejść dwa żleby. W jednym łata śniegu i wydeptana ścieżka szerokości buta... hm...powoli z pomocą nieocenionych kijków - jakoś poszło.
W drugim, gdzie poprzednio były łańcuchy, a teraz tylko resztki umocowań zostały, trzeba zrobić kilka kroków po suchych wprawdzie, ale wyślizganych i pochylonych kamieniach. Niezbyt miłe przejście - trzeba przyznać. Niektórzy zawracali w tym miejscu i nawet im się nie dziwię, bo z podejścia wyglądało to jeszcze nieprzyjemniej.
Ale za to widoki piękne, Morskie Oko z innej perspektywy...
Super, mimo, że widoczność nie była rewelacyjna.

Obrazek

Dalej, już w dół po dość wysokich stopniach skalnych.
Kiedy zeszliśmy na drogę, stało się coś niebywałego - polubiłam asfalt :O :)) .
Niebiańska droga dla moich obolałych kończyn.
Oczywiście nad Morskim Okiem też posiedzieliśmy, mimo, że już była godz. 19, ale ludzi mało, cichutko i spokojnie jak mało kiedy.

Obrazek

Wróciliśmy jak zwykle póżnym wieczorem, jak zwykle styrani, ale wycieczka była tego warta :D

Ala :)

c.d.n.
Zakochani w Tatrach
raco

-#3
Posty: 198
Rejestracja: śr 19 kwie, 2006
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: raco »

fajniutko:)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

:O To jest toaleta w Pięciu Stawach?
Ulala, a ja miałam taki sentyment do tej starej. ;)

Lubię ten szlak. Przypomniały mi się moje czerwcowe Tatry 2006. Podobne warunki były.

Pozdrawiam
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Nie ukrywam,że takie taterki jak na pierwszych fotkach bardzo lubie :)
Są wtedy takie tajemnicze i hm.....
Pozdrawiam
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Agaar pisze:a ja miałam taki sentyment do tej starej.
Agaar, rozumiem Twój ból. Ja w pierwszej chwili po obejrzeniu tego zdjęcia doznałem niepokoju, czy nie mam przypadkiem halucynacji. Ale nie! To straszne! Mam zapytanie - czy przypadkiem w przedsionku Pięciu Stawów nie wisi taki automat i nie trzeba kupować takich plastikowych ochraniaczy na buty.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Na 20.06 - prognozy pogody niezbyt optymistyczne - tzn. burze.
Rano pogoda "jak drut" i nic nie wskazywało na żadne burze, ale wiadomo jak to jest z pogodą w górach.
Na wszelki wypadek poszlismy w trochę niższe rejony tzn. Stanikowym Żlebem na Przysłop Miętusi, a potem na Małą Łąkę.
Wędrowalismy tamtędy zimą i postanowiłam zobaczyć, jak tam jest latem i jesienią.
Tak, jak widzialam to oczami wyobrażni - zielono, kwitnąco, wspaniale...
Nagrzane słońcem łąki wydzielały mocny zapach ziół, do tego ptasi koncert i pusty szlak...

Obrazek

Obrazek

Znajome piękne widoki i zieleń, zieleń, zieleń....

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Mała Łąka wprawiła mnie w zachwyt po raz kolejny.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Podeszliśmy wyżej, żeby popatrzeć na tą piękną dolinkę z góry. Trochę nas postraszyło czarne chmurzysko - niepotrzebnie zawróciliśmy, nic się nie działo...(ale ponoć w Chochołowskiej mocno polało).
Spotkaliśmy tam dość rzadko występujący w niektórych miejscach w Tatrach powojnik ze wspaniałymi kielichami. Oplata gałęzie drzew i rośnie w niewielkich ilościach.

Obrazek

I znów w tej pięknej scenerii - jak wrzód - wielkie opakowanie po lekach, rzucone przez jakiegoś kretyna :x . Podniosłam i dołożyłam do swoich śmieci, a w jego stronę posłałam wiązankę życzeń niezbyt elegancką.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Posiedzieliśmy dość długo na tych cudownych łąkach. Oczywiście żadnej burzy nie było i do końca dnia pogoda była wspaniała.

Ala :) .

c.d.n.
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Erynie

-#5
Posty: 507
Rejestracja: śr 26 kwie, 2006
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Erynie »

Jak zawsze piękne zdjęcia. Mała Łąka prześl;liczna. POzdrawiam - Erynie.
Jeśli nie lubisz morświnów, to nie perforuj wiewiórek
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Na następny dzień w prognozach - znowu burze.
A niech tam, boję się, ale przecież nie będziemy łazić po Krupówkach :? .
Wyruszyliśmy do Chochołowskiej, potem Doliną Starej Roboty na Przełęcz Siwą, potem Ornak, Przełęcz Iwaniacka z zejściem do Doliny Kościeliskiej.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Tu królowały kępki tych sympatycznych dzwoneczków.

Obrazek

Śniegu w górach troszkę, do ozdoby.
No i jedno oko Siwych Stawków jeszcze nie całkiem rozbudzone z zimowego snu.

Obrazek

Na Przełęczy "obiad" i krótka sjesta.

Obrazek

Obrazek

Gdy planowalismy tą wycieczkę mieliśmy ochotę wejść na Błyszcz i Bystrą, ale podczas odpoczynku na Siwej Przełęczy, usłyszałam dość głośne pukanie.
To Resztki Rozsądku zabrane z domu, pukały do mnie z reprymendą :
"daj sobie spokój, bo w szybkim tempie skończy się twój pobyt w Tatrach, a chyba tego nie chcesz???... popatrz na swoje kończyny - biedne, spuchnięte i poobijane.....nie przeginaj !!!..."
Popatrzyłam - Resztki Rozsądku miały rację. Z żalem posłuchałam i jak się okazało - dobrze na tym wyszliśmy.
Turyści schodzący z Bystrej mówili, że tam okropnie wieje , bardzo zimno i nieprzyjemnie.
No trudno, nie tym razem...jutro też jest dzień..
Ruszyliśmy w stronę Siwych Skał, które - o dziwo - nie zrobiły na mnie żadnego wrażenia.

Obrazek

Spokojnie wyskrobałam się na szczyt

Obrazek

i równie spokojnie zeszłam z drugiej strony, chociaż odrobinkę gimnastyki to zejście wymaga.

Obrazek

Cały czas patrzyłam z niepokojem na chmury, które przewalały się po niebie - raz ciemne - z chłodnym wiatrem, potem przyjażniejsze - jasne.
Słońce też często wychylało sie zza tych chmurzysk.
Na szczęście nie padało, no i co najważniesze - nie grzmiało.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Gdy schodziliśmy z wierzchołka Ornaku w stronę Przełęczy Iwaniackiej, widoczne były gdzieś nad podhalem i Tatrami Wysokimi ciemne smugi deszczu.
Nie wszyscy mieli tyle szczęścia, co my :) .

Na Iwaniackiej - patelnia, i tak już do samego schroniska, gdzie tradycyjnie - piwko i na busik do Kir, przy całkiem niezłej pogodzie.

Kolejny piękny dzień w Tatrach za nami.

Ala :) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
camzik

-#4
Posty: 340
Rejestracja: sob 12 kwie, 2008
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: camzik »

Alu,
piękne są Twoje Tatry.
Pozdrawiam ciepło.
hermit

-#2
Posty: 95
Rejestracja: sob 26 sie, 2006

Post autor: hermit »

Witajcie, jak się macie?
Dzięki wielkie za to zdjęcie - to samo widziałem podczas mojej ostatniej bytności w Tatrach, ale ponieważ byłem trochę później od Was, więc i okaz, który znalazłem już przekwitał - właściwie trudno było powiedzieć co to było - bo pozostały pomarszczone resztki fioletowych płatków, nie warte, by im robić zdjęcie.
Zakochani w Tatrach pisze:Ruszyliśmy w stronę Siwych Skał, które - o dziwo - nie zrobiły na mnie żadnego wrażenia.
jak zwykle robią wrażenie, szczególnie na pierwszym zdjęciu.

a to:
http://img55.imageshack.us/img55/7043/p1010734zs5.jpg
Jest wręcz niemożliwe...

pozdrawioam
m.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

hermit pisze:Dzięki wielkie za to zdjęcie
Barszcz Sosnkowskiego? Toć to chwast!
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
gosia d

-#4
Posty: 388
Rejestracja: wt 14 cze, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: gosia d »

Alu wielkie dzięki za świetlą jak zwykle relację. Pierwszy raz widzę Małą Łąkę tak ukwieconą na biało.
mefistofeles pisze:Barszcz Sosnkowskiego? Toć to chwast!
ten co parzy
http://www.tygodnikpodhalanski.pl/www/i ... p=&id=1390
Awatar użytkownika
cyganeria

-#6
Posty: 1028
Rejestracja: ndz 25 gru, 2005
Lokalizacja: w ludziach tyle nienawiści?...

Post autor: cyganeria »

Jak zwykle swietna relacja i sliczne zdejcia :)
(...) Ku przełęczom, Ku wierchom, Ku graniom...
Ja za nią... (...)
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

hermit pisze:Dzięki wielkie za to zdjęcie - to samo widziałem podczas mojej ostatniej bytności w Tatrach, ale ponieważ byłem trochę później od Was, więc i okaz, który znalazłem już przekwitał - właściwie trudno było powiedzieć co to było - bo pozostały pomarszczone resztki fioletowych płatków, nie warte, by im robić zdjęcie.
Witaj hermit :)
Chyba nie ten powojnik widziałeś...

On kwitnie dłużej i napewno za tydzień po naszym pobycie jeszcze kwitł.
Jego jest dość trudno wypatrzeć, bo rośnie tylko w niektórych miejscach i w pojedynczych egzemplarzach, a kwiaty też nie są wielkie.
Kiedyś, na szlaku rozmawialiśmy z miłym panem - chyba musiał być botanikiem - bo miał dużą wiedzę "w tym temacie".
On nam go pokazał i jeszcze inne ciekawostki przyrodnicze i sporo nam o nich opowiedział.
Teraz, tak z przyzwyczajenia - zawsze rozglądamy się za tym powojnikiem, niestety nie zapamiętałam jego nazwy...

Tak wygląda większa część tej ciekawej rośliny:

Obrazek

A Siwe Skały.... napisałam, że nie zrobiły na mnie żadnego wrażenia, ale nie chodziło tu oczywiście o wrażenia wizualne :) .

Kiedy szliśmy tamtędy pierwszy raz, to przejście przez ten czub z kamieni, a zwłaszcza zejście, dostarczyło mi dawki adrenaliny (mój lęk wysokości).
Z wysokością jednak można się trochę oswoić, bo tym razem przeszłam bez żadnego problemu, i to miałam na myśli :) .
hermit pisze:a to:
http://img55.imageshack.us/img55/7043/p1010734zs5.jpg
Jest wręcz niemożliwe...
Możliwe, możliwe....wszędzie teraz tam takie przecudnie kwitnące łąki....

Obrazek

Obrazek
mefistofeles pisze:Barszcz Sosnkowskiego? Toć to chwast!
:O Mefi - to nie to....

Pozdrawiam wszystkich i dziękuję za miłe słowa.

Ala :) .

ps. Może napiszę coś jeszcze o pozostałych fajnych wędrówkach m.in. w słowackich Tatrach :D .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Piękne zdjęcia i piękny powojnik.
Widziałam go kiedyś 'w naturze" w Dolinie Prosieckiej.

B.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
gosia d

-#4
Posty: 388
Rejestracja: wt 14 cze, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: gosia d »

Zakochani w Tatrach pisze:Może napiszę coś jeszcze o pozostałych fajnych wędrówkach m.in. w słowackich Tatrach
Alu KONIECZNIE!!!!
ODPOWIEDZ