ciekawe szczyty
ciekawe szczyty
Witam!
jest opcja, że w niedziele wyjade w Tatry.
Rok temu bylem na świnicy bardzo proszę o wypisanie ciekawych miejsc w Tatrach o podobnym stopniu trudności co śwninica bądź kapkę trudniejszych.Dzięki!
jest opcja, że w niedziele wyjade w Tatry.
Rok temu bylem na świnicy bardzo proszę o wypisanie ciekawych miejsc w Tatrach o podobnym stopniu trudności co śwninica bądź kapkę trudniejszych.Dzięki!
prosze o jakieś propozycje. Jade na tydzień i chciałbym ten wyjazd dobrze spędzić. Czekam na propozycje miejsc w Polskich Tatrach o podobnym stopniu trudności co Świnica i troszkę trudniejszych. Chcę podkreślić, że tam gdzie są łańcuchy radze sobie bez problemów. Jeden dzień rezerwuje na Rysy reszty nie zaplanowałem.
Człowieku ,poczytaj trochę ,przecież i tu ,i na wielu innych Forach jest tego od cholery ,nie mówiąc już o Nyce.
Racz zauważyć ,że na podobne pytania padały odpowiedzi pewnie z kilkaset razy
Racz zauważyć ,że na podobne pytania padały odpowiedzi pewnie z kilkaset razy
luknij na moje panoramy i galerie
Zapytanie Raco potwierdza moją tezę zawartą w odpowiedzi Marcinowi w sprawie słowackiej części Tatr Wysokich. Z poprzednich postów Marcina wynikało, że to facet w polskiej części Tatr oblatany. W słowackiej części jednak nie był i efekt - nie krytykując, każdy wariant może być dobry ale jednak on na podstawie mapy a może i Nyki wybrał trasę - no powiedzmy, że "niezwykłą".
Oczywiście tu jest inna skala - Raco był na Świnicy, wie coś o Rysach, czyli przy mikroskopijnej wielkości polskich Tatr Wysokich jest zorientowany, prawie tak jak ktoś po zaliczeniu mojej propozycji słowackiej części Tatr Wysokich a jednak się pyta. Jaki z tego wniosek - Mapa i Nyka to doskonałe narzędzie dla tego co zna się na rzeczy, dla nowicjusza to może być nieczytelna czarna magia.
No i tak na marginesie - pytanie Raco nie wygląda mi na głupawą prowokację faceta co dobrze wie o co chodzi i chciałby się pobawić naszym kosztem. Z tego względu niektóre odpowiedzi są co najmniej nie na miejscu.
Oczywiście tu jest inna skala - Raco był na Świnicy, wie coś o Rysach, czyli przy mikroskopijnej wielkości polskich Tatr Wysokich jest zorientowany, prawie tak jak ktoś po zaliczeniu mojej propozycji słowackiej części Tatr Wysokich a jednak się pyta. Jaki z tego wniosek - Mapa i Nyka to doskonałe narzędzie dla tego co zna się na rzeczy, dla nowicjusza to może być nieczytelna czarna magia.
No i tak na marginesie - pytanie Raco nie wygląda mi na głupawą prowokację faceta co dobrze wie o co chodzi i chciałby się pobawić naszym kosztem. Z tego względu niektóre odpowiedzi są co najmniej nie na miejscu.
Jestem gorszego sortu...
no dobra, to wg mnie warto nie zawężać się do polskich, ale uwzględnić również słowackie
i wtedy polecić można np. Otargańce czy całą grań od Rohaczy po Salatyn
można robić to fragmentami uwzględniając wiele wspaniałych dolin w tamtych okolicach
i wtedy polecić można np. Otargańce czy całą grań od Rohaczy po Salatyn
można robić to fragmentami uwzględniając wiele wspaniałych dolin w tamtych okolicach
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
Kolego wyhamuj - wpierw się chodzi do przedszkola, potem szkoły podstawowej, potem gimnazjum i liceum a następnie na studia. Otargańce dla kogoś co z trudem wie co to Świnica to Liceum o ile nie wyżej. Ja np. uważam, że za słowackie Tatry Zachodnie należy brać się po zwiedzeniu Wysokich. Na standardowych trasach w Wysokich, czyli tych co wymieniłem jako pierwszy etap zapoznawania się z Tatrami Wysokimi w zasadzie można nic nie wiedzieć - o ile będziesz robił to co inni to nie zginiesz. A tych "innych" nie brakuje. Na niektórych trasach w Tatrach Zachodnich (Liptowskich Holach) możesz przez cały dzień nie spotkać nikogo. Oczywiście nie dotyczy to Doliny Rohackiej.Hannibal pisze:np. Otargańce czy całą grań od Rohaczy po Salatyn
Jestem gorszego sortu...
miało być coś w granicach Świnicy lub trudniejsze
chodziło o ekspozycję, tak?
natomiast długość trasy nie została sprecyzowana
więc dodaję - to są trasy długie i wymagające niezłej kondycji
ale jest tam dość bezpiecznie - ludzie rzadko spadają z tamtych grani
chodziło o ekspozycję, tak?
natomiast długość trasy nie została sprecyzowana
więc dodaję - to są trasy długie i wymagające niezłej kondycji
ale jest tam dość bezpiecznie - ludzie rzadko spadają z tamtych grani
"Chwalić możnych tego świata za cechy, których nie posiadają, to tyle co drwić z nich bezkarnie"
nie rozumiem czemu nastapiła kłótnia.
Rzeczywiście nie jestem bardzo dobrze zorientowany co i gdzie w Tatrach ale troche wiedzy mam. Jak do tej pory zwiedzałem mniejsze szczyty ponieważ jeżdz iłem z dziewczyną która nigdzie wyżej wejsc nie chciała.
Teraz jade na tydzień sam i chciałbym wejsc na jakieś naprawde konkretne szczyty. takie z dreszczem emocji. Mam mape ale na niej nie jest napisane, ze ten szczxyt jest fajny w ekspozycji i ciekawe widoczki a ten nie gwarantuje tego. Zadałem normalne pytanie
Tatry słowacki chciałbym zwiedzić we wrześniu.
Rzeczywiście nie jestem bardzo dobrze zorientowany co i gdzie w Tatrach ale troche wiedzy mam. Jak do tej pory zwiedzałem mniejsze szczyty ponieważ jeżdz iłem z dziewczyną która nigdzie wyżej wejsc nie chciała.
Teraz jade na tydzień sam i chciałbym wejsc na jakieś naprawde konkretne szczyty. takie z dreszczem emocji. Mam mape ale na niej nie jest napisane, ze ten szczxyt jest fajny w ekspozycji i ciekawe widoczki a ten nie gwarantuje tego. Zadałem normalne pytanie
Tatry słowacki chciałbym zwiedzić we wrześniu.
Nie przejmuj się. Dla ludzi siedzacych tu na forum od długiego czasu, pewne banalne pytania są już dość nudne, a niekiedy potrafią wkurzyć. Bądź cierpliwy i pytaj. A jeszcze lepiej spróbuj zaplanować trasę sam i ewentualnie poproś o uwagi. Poszperaj też w tematach już istniejących. To trochę potrwa, ale czegoś się dowiesz i przy okazji poznasz ludzi tu zaglądających. To może przydać ci się na przyszłość.
Propozycje?
Poszukaj coś o Kościelcu, albo o Mięguszowieckiej Przełęczy. Fajne trasy.
Cześć.
Propozycje?
Poszukaj coś o Kościelcu, albo o Mięguszowieckiej Przełęczy. Fajne trasy.
Cześć.
Człowieku, przeczytaj raz jeszcze co tu napisałeś. Co to znaczy "naprawdę konkretny szczyt", co to znaczy "fajny w ekspozycji" i co to są "ciekawe widoczki"raco pisze:chciałbym wejsc na jakieś naprawde konkretne szczyty. takie z dreszczem emocji. Mam mape ale na niej nie jest napisane, ze ten szczxyt jest fajny w ekspozycji i ciekawe widoczki a ten nie gwarantuje tego.
Np. Gierlach. Ekspozycji na zwykłej ścieżce tam nie ma, panorama podobno lepsza z Łomnicy lub z Rysów (kwestia gustu), czy to oznacza, że Gierlach to niekonkretny szczyt. No i te "widoczki" - widoczki to kolego są przez dziurę w płocie do damskiego solarium.
Jestem gorszego sortu...
Raco jak podobała Ci się Świnica i chcesz czegoś podobnego, to Granaty - podobna wysokość, podobne trudności, podobna ilość ludzi - będziesz zadowolony. Jak się okaże, że to już dla Ciebie za mało i dreszczyk musi być bardziej przejmujacy, to spróbuj Przełęczy pod Chłopkiem, a później Koziego Wierchu z Gąsienicowej - nie będziesz zawiedziony. Miłej wędrówki i pozdrawiam - Erynie.
Jeśli nie lubisz morświnów, to nie perforuj wiewiórek
Ja to z ciekawości bym zerknął do przewodnika i poczytał sobie o niektórych szczytach Kozi, Granaty, Szpiglasowy czy ładna panorama czy czasem nie nużący szlak itd itp i dopiero potem zadawał pytanie a Ty chcesz aby Ci wszystko na tacy podać. Dlatego zgadzam się z Jankiem że chyba z musu w te tatry chcesz iść i napytać sobie biedy.Janek pisze:Nawzajem, nawzajem.
Człowieku - zrozum - przy takich "motywacjach" to ja się boję Ci polecić nawet Nosal. Ty normalnie, jak się to mówi, to szukasz guza, w tym wypadku mocnych wrażeń.
A ja mam zbyt wiele szacunku dla ciężkiej pracy TOPR-owców aby im "klientelę" podsyłać.manfred pisze:Dlatego zgadzam się z Jankiem że chyba z musu w te tatry chcesz iść i napytać sobie biedy.
Tak na marginesie - gdyby ktoś mnie spytał jakie moim zdaniem są motywacje sympatycznej pary "Zakochanych w Tatrach" (właściwie sam nick odpowiada na pytanie) to bym odpowiedział, że szukają piękna ale i również takiego zdrowego wysiłku fizycznego, który konserwuje młodość. Tak nawiasem - jak czytam Ich relacje i oglądam Ich zdjęcia to dochodzę do wniosku, że to Oni są tu najmłodsi ze wszystkich.
Raco szuka "konkretnych" szczytów i "ekspozycji", z którymi nie mógł się zapoznać bo Jego dziewczyna, jak się wydaje, jest rozsądniejsza od Niego. Ja absolutnie nie zamierzam negować tego co potocznie się określa słowem "adrenalina" bo musiałbym przekreślić trochę własnego życiorysu, ale jak takie potrzeby prezentuje buńczucznie ktoś, kto za swe największe osiągnięcie uważa wejście na Świnicę i to zapewne z Kasprowego, którą to ścieżką każdego dnia podąża sporo ludzi w klapkach i sandałkach i jakoś się im nic nie dzieje, to mnie pusty śmiech bierze ale i rozsądek nakazuje siedzieć cicho z tym doradzaniem, bo jak to powiedziałem, nie zamierzam podrzucać klientów TOPR-owi.
Ludzie mają różne motywację w tym szukaniu ekspozycji - kiedyś prowadząc swoją wówczas czteroletnią córkę przez Dolinę Strążyską jak pewien wczasowy bohater usiłował zachwycić swoją lubą wspięciem się na jeden z kominów. Powiedziałem mu aby się nie wygłupiał co jakby jeszcze bardziej pobudziło jego ambicję. Poszliśmy dalej a jak wracaliśmy to TOPR (wtedy GOPR) właśnie go zdejmował. Trochę ciekaw byłem widoku jego spodni ale niestety moja ciekawość nie została zaspokojona bo uznałem, że to nie jest stosowny "widoczek" dla czteroletniej dziewczynki.
Jestem gorszego sortu...
- Zakochani w Tatrach
-

- Posty: 3234
- Rejestracja: pn 22 paź, 2007
- Lokalizacja: Zawiercie
Janek pisze:Tak na marginesie - gdyby ktoś mnie spytał jakie moim zdaniem są motywacje sympatycznej pary "Zakochanych w Tatrach" (właściwie sam nick odpowiada na pytanie) to bym odpowiedział, że szukają piękna ale i również takiego zdrowego wysiłku fizycznego, który konserwuje młodość. Tak nawiasem - jak czytam Ich relacje i oglądam Ich zdjęcia to dochodzę do wniosku, że to Oni są tu najmłodsi ze wszystkich.
Bardzo nam przyjemnie, że tak nas oceniasz.
Dziękuję
Ala
Zakochani w Tatrach



