Spragniony? na co czekasz...
Spragniony? na co czekasz...
No właśnie 2-3 dni nie ma problemu ale jeśli wybieracie się na dłużej np 10 dniowy wypad to co pijecie jak sobie radzicie z pragnieniem?
Przydałoby się takie piwko w ... proszku
Zalewasz źródlaną wodą, mieszasz i popijasz, od razu jest już schłodzone
Ktoś zna może przepis na taki proszek?
Dobre są wszelkiego rodzaju tabletki musujące, tylko nie należy przesadzać z witaminami. Oczywiście herbata (z rumem). Można też zabrać zagęszczony sok, najlepiej domowej roboty (nie nadaje się na wędrowne wycieczki, tylko raczej takie z bazą). Wody czystej nie należy spożywać i w ostateczności można dodać sam cukier lub samą sól.
pozdrawiam
Dobre są wszelkiego rodzaju tabletki musujące, tylko nie należy przesadzać z witaminami. Oczywiście herbata (z rumem). Można też zabrać zagęszczony sok, najlepiej domowej roboty (nie nadaje się na wędrowne wycieczki, tylko raczej takie z bazą). Wody czystej nie należy spożywać i w ostateczności można dodać sam cukier lub samą sól.
pozdrawiam
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Z tym problemem spotykam się co roku.manfred pisze: No jeśli na moje pytanie odpowiedź brzmi pić przez 10 dni wodę ze strumienia to ja jednak dziękuję.
Co robię.
Rano piję dużo (ok 1 litr) herbaty, z cukrem i ewentualnie różnymi "ulepszeniami" jak np odrobiną takiej "herbaty w proszku". Często jest to tez herbata owocowa, którą bardzo lubię. Oprócz tego mały kubek kawy (zabieram takie "gotowce" 3 w 1).
Na trasę zabieram soki w proszku typu "tang" - do dostania w niektórych supermarketach lub stale na Słowacji.
W sumie to jest tak, ze kupuję w dłuższym okresie czasu i oszczędzam specjalnie na wyjazdy.
Jedna torebka wystarcza nominalnie na 1 l wody, ale ja daję 1 torebkę na 1,5 l w butelce PET i też jest OK.
Taka butelka wystarcza na trasę na 2-3 osoby, jak braknie pijemy źródlaną wodę.
Napoje staramy sie "racjonować" aby za dużo nie nosić.
Wieczorem - herbata do woli.
Jak schodzę do wsi - piwo.
Nie spotkałam w najbardziej zapadłej wiosce na Słowacji, na Ukrainie lub w Rumunii miejsca gdzie nie można dostać piwa
W sumie w górach wypijam w ciągu dnia ok. 4 l płynów.
Pozdrowienia
Basia
- Krzysztof Kus
-

- Posty: 149
- Rejestracja: czw 22 maja, 2008
- Lokalizacja: Szczecin
- Kontakt:
woda ze strumienia + isostar w proszku
Jako że jestem wielbicielem czarnej kawy i zielonej, białej herbaty to dla przyjemności i w takich ilościach (nie za ciężkich):
kawa i herbata do zaparzania jeśli jest opcja wrzątkowa
kawa w puszce w opcji bezwrzątkowej
lipton ice tee lub coś podobnego w opcji bezwrzątkowej
Woda ze strumienia jest na ogół bez minerałów i więc na dłuższą metę nie jest dobra. Dlatego isostar jako dość optymalny zestaw minerałów jest wskazany.
Całą dietę uzupełniam też multiwitaminą (na ogół Centrum). Bo to wiadomo że wysiłek i gorsze jedzenie.
Jako że jestem wielbicielem czarnej kawy i zielonej, białej herbaty to dla przyjemności i w takich ilościach (nie za ciężkich):
kawa i herbata do zaparzania jeśli jest opcja wrzątkowa
kawa w puszce w opcji bezwrzątkowej
lipton ice tee lub coś podobnego w opcji bezwrzątkowej
Woda ze strumienia jest na ogół bez minerałów i więc na dłuższą metę nie jest dobra. Dlatego isostar jako dość optymalny zestaw minerałów jest wskazany.
Całą dietę uzupełniam też multiwitaminą (na ogół Centrum). Bo to wiadomo że wysiłek i gorsze jedzenie.
bike & hike
O właśnie - o tym zapomniałam.Krzysztof Kus pisze: Całą dietę uzupełniam też multiwitaminą (na ogół Centrum). Bo to wiadomo że wysiłek i gorsze jedzenie.
Tez używam napojów typu plussssz (nie koniecznie sam oryginał). Średnio 2-3 tabletki na 1,5 l butelkę PET. Łącznie na cały wyjazd wystarcza 1 pudełeczko na osobę.
Używam bardziej "przez rozsądek" niż z przyjemnością, gdyż nie są one zbyt smaczne.
Jednak w dużym upale, podczas wysiłku, wypije się wszystko byle było mokre.
Tak przy okazji:
Na dłuższe wyjazdy na które jeżdżę zazwyczaj aby optymalnie podzielić noszenie rzeczy dobieraliśmy się w zespoły 2-3 (lepiej 3) osobowe.
Na te 3 osoby był jeden namiot, jeden palnik, komplet dwóch menażek, wspólne picie na trasie, jedna cała kaszka niemowlęca z bakaliami na śniadanie itd.
Po dłuższych doświadczeniach taki zespół 3-osobowy uważam za najbardziej optymalny do podziału przy noszeniu wspólnych rzeczy.
Np. jedna osoba nosiła tropik, druga maszty i szpilki, trzecia sypialnię z namiotu.
Dalej jedna osoba palnik, i drobiazgi, druga kartusz, trzecia menażki.
Podobnie 1 kaszka na 2 osoby to za dużo, na 3 wychodziło akurat.
Nie muszę chyba dodawać że dla mnie najbardziej optymalny zespół to byłam ja + moi synowie
B.
bardzo dobry w snaku jest dostępny w sieci Kaufland Power Fizz - ma właściwoości izotoniczne i całkiem przyzwoity skład.Basia Z. pisze:Tez używam napojów typu plussssz (nie koniecznie sam oryginał). Średnio 2-3 tabletki na 1,5 l butelkę PET. Łącznie na cały wyjazd wystarcza 1 pudełeczko na osobę.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu



