Orla Perć po raz pierwszy
-
Michał
Orla Perć po raz pierwszy
Na początku lipca wpierw Rysy na rozgrzewkę, a potem Orla Perć po raz pierwszy. Planuję rano pierwszym wagonikiem wjechać na Kasprowy, potem na Świnicę, i dalej... Zawrat, aż do Granatów, i tam zejście do Murowańca, i powrót do Kuźnic. Da radę w jeden dzień? Pierwszy wagonik jest chyba 7:15 na Kasprowy. Chciałbym zaliczyć Świnicę , dlatego tak kombinuję, tylko nie wiem czy dam radę, i dlatego Was pytam o zdanie.
Pozdrawiam
Pozdrawiam
To już zależy od tego czy nie jesteś wrażliwy na ekspozycję i oczywiście od aktualnych warunków. Przy dobrych warunkach i przeciętnej kondycji powinieneś zdążyć... a jeśli nie, to po prostu sobie to podziel na 2 dni. Orla Perć to na tyle ciekawy i piękny szlak, że nie warto się na nim spieszyć (pośpiech też nie jest wskazany pod względem bezpieczeństwa). Nie wiem tylko czy Rysy na rozgrzewkę to dobry pomysł... bez dnia przerwy między tymi szlakami, na Orlej Perci możesz być bardziej zmęczony niż w ogóle bez rozruszania się.Michał pisze:tylko nie wiem czy dam radę, i dlatego Was pytam o zdanie.
Re: Orla Perć po raz pierwszy
Jaka jest twoja wrażliwość na ekspozycję?Michał pisze:kombinuję, tylko nie wiem czy dam radę, i dlatego Was pytam o zdanie.
Pozdrawiam
Co można Tobie doradzić skoro nie wiemy co do tej pory zaliczyłeś?
Oczywiste jest to, że po ciężkiej wspinaczce na Rysy może zabraknąć Ci kondycji.
Na pewno zaczynasz z "wysokiego C" więc może warto najpierw spróbować czegoś lżejszego?
Re: Orla Perć po raz pierwszy
to się licz z tym że od 5 tam będziesz stał w kolejceMichał pisze: Pierwszy wagonik jest chyba 7:15 na Kasprowy.
Re: Orla Perć po raz pierwszy
Po Rysach bedziesz miał zakwasy, chyba, że jesteś idealnego zdrowia i idealnej kondycji. Lepiej na Perć nie iść ... zrób to sobie po dniu przerwy lub jakiejś lżejszej wycieczce.Michał pisze:Na początku lipca wpierw Rysy na rozgrzewkę, a potem Orla Perć po raz pierwszy.
-
Michał
to nie Orla...Michał pisze: i cały jeden dzień tylko na Orlą Perć ... Od Kasprowego do Granatów.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
-
Michał
pół żartem napisałem, że to nie orla bo mówisz od Kasprowego .....Michał pisze:a co jest od zawratu do granatów powiedz mi proszę...
chce jeszcze zrobić Świnicę przy okazji dlatego tak planuję.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Dochodziłeś różnymi szlakami do Orlej? Typu z Gąsienicowej na Zawrat? z Gąsienicowej na Kozią itp? Fajnie iść granią, ale te różne szlaki też są bardzo przyjemne. 2 lata temu szłam od Kasprowego do Koziej. Przy dobrej pogodzie ok. Jak złe warunki, to lepiej się tam nie pchać, bo można orła wywinąć i kiepska sprawa.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
-
Michał
Re: Orla Perć po raz pierwszy
Wielokrotnie wjeżdżałem wcześnie rano kolejką i może ze trzy razy zdarzyło mi się nie załapać na 1-szy wjazd. Ale wówczas bez problemu wjeżdżałem następną. Kolejkę do kolejki tworzą głównie ci co nie są w stanie zwlec się z łóżka przed 7 ranokicek pisze:to się licz z tym że od 5 tam będziesz stał w kolejceMichał pisze: Pierwszy wagonik jest chyba 7:15 na Kasprowy.
Co do zaplanowanych przez Ciebie wycieczek to dojście z Kasprowego do Skrajnego Granatu i zejście do Murowańca ( a nawet Zakopanego) nie jest dużym problemem przy dobrych warunkach. Zakładam oczywiście że sprawnie poruszasz się po skale i nie jesteś wrażliwy na ekspozycję. No i pamiętaj że przy pięknej pogodzie będą tam tłumy, kontemplowanie widoków też wówczas zajmie Ci więcej czasu
więc tym bardziej warto ruszyć wcześnie rano.
Dla mnie rejon OP to ulubione miejsce w całych Tatrach, najbardziej lubię jednak odcinek Granaty-Krzyżne. Mniej ludzi przede wszystkim i sporo fajnych miejsc po drodze. Ale oczywiście de gustibus
Ostatnio zmieniony śr 28 maja, 2008 przez andy67, łącznie zmieniany 1 raz.
Każdemu jego Everest...
Pewnie, że da się przejść w jeden dzień, a czy Ty dasz rade, tego nie sposób odgadnąć.Michał pisze:Na początku lipca wpierw Rysy na rozgrzewkę, a potem Orla Perć po raz pierwszy. Planuję rano pierwszym wagonikiem wjechać na Kasprowy, potem na Świnicę, i dalej... Zawrat, aż do Granatów, i tam zejście do Murowańca, i powrót do Kuźnic. Da radę w jeden dzień? Pierwszy wagonik jest chyba 7:15 na Kasprowy. Chciałbym zaliczyć Świnicę , dlatego tak kombinuję, tylko nie wiem czy dam radę, i dlatego Was pytam o zdanie.
Na początku lipca Honoratka może blokować jeszcze tych "bardziej rozważnych" a potok z Czarnego Stawu może jeszcze zmuszać do brodzenia. Jak masz zamiar odpoczywać po Rysach to radzę odpuścić kolejkę i wyruszyć z Kuźnic wcześnie 4-5,
pozdrawiam
- Krzysztof Kus
-

- Posty: 149
- Rejestracja: czw 22 maja, 2008
- Lokalizacja: Szczecin
- Kontakt:
Nie! Nie! Nie!
Kolejką na Kasprowy?!
Never! Co to za przyjemność dać się wciągnąć na prawie 2000 i chodzić po górach prawie na płasko. Nie ma nic przyjemniejszego niż wszystko zrobić na własnych nogach i mieć z tego satysfakcję. Chodzi o pokonanie samego siebie, swoich słabości poza pięknymi widokami. Bo piękne widoki to wiadomo gdzie. W Erze
.
Proponuję z Kuźnic lub Murowańca na Świnicką Przełęcz i dalej Świnica, Zawrat, Orla i do domu.
I to wszystko własnym sumptem, wysiłkiem, dzielnością i czym tam jeszcze.
A kolejką to się nie będzie liczyło.
A jeśli chodzi o Rysy to proponuję przejść się z Polanicy na Moko, Rysy i dalej nie wracać, bo nie ma nic gorszego niż powroty tą samą drogą, tylko zejść na dół na południową stronę do Popradskiego Plesa i tam dalej elektryczką i czymś tam jeszcze wrocić na Łysą Polanę. Dużo więcej widoków do podziwiania. 2x.
Z tym powrotem może być problem wiec należało by poszukać w necie czy coś jeździ albo najprościej sobie zanocoawać 1 noc nad Popradskim Plesem.
W zeszłym roku zrobiłem taką trasę Łysa Polana - Rysy - Popradskie Pleso w 12 godzin i 10 minut bez specjanego gnania a z podziwianiem widoków. Co prawda kwaterę miałem w Smokovcu więc problem powrotu na Łysą Polanę odpadł ale za to dość późno wyszliśmy w trasę. Pierwszy autobus ze Smokovca na Łysej Polanie był o 7.
Poza tym to trasa przecinająca całe Tatry w poprzek więc można iść ze świadomością, że przejdzie się całe góry w poprzek i do tego przez 2503 m.
Kolejką na Kasprowy?!
Never! Co to za przyjemność dać się wciągnąć na prawie 2000 i chodzić po górach prawie na płasko. Nie ma nic przyjemniejszego niż wszystko zrobić na własnych nogach i mieć z tego satysfakcję. Chodzi o pokonanie samego siebie, swoich słabości poza pięknymi widokami. Bo piękne widoki to wiadomo gdzie. W Erze
Proponuję z Kuźnic lub Murowańca na Świnicką Przełęcz i dalej Świnica, Zawrat, Orla i do domu.
I to wszystko własnym sumptem, wysiłkiem, dzielnością i czym tam jeszcze.
A kolejką to się nie będzie liczyło.
A jeśli chodzi o Rysy to proponuję przejść się z Polanicy na Moko, Rysy i dalej nie wracać, bo nie ma nic gorszego niż powroty tą samą drogą, tylko zejść na dół na południową stronę do Popradskiego Plesa i tam dalej elektryczką i czymś tam jeszcze wrocić na Łysą Polanę. Dużo więcej widoków do podziwiania. 2x.
Z tym powrotem może być problem wiec należało by poszukać w necie czy coś jeździ albo najprościej sobie zanocoawać 1 noc nad Popradskim Plesem.
W zeszłym roku zrobiłem taką trasę Łysa Polana - Rysy - Popradskie Pleso w 12 godzin i 10 minut bez specjanego gnania a z podziwianiem widoków. Co prawda kwaterę miałem w Smokovcu więc problem powrotu na Łysą Polanę odpadł ale za to dość późno wyszliśmy w trasę. Pierwszy autobus ze Smokovca na Łysej Polanie był o 7.
Poza tym to trasa przecinająca całe Tatry w poprzek więc można iść ze świadomością, że przejdzie się całe góry w poprzek i do tego przez 2503 m.
bike & hike
Skoro masz wracać do Polski i następnego dnia iść na OP, to proponuje zrobić ten szlak w odwrotną stronę. O 6.10 jest niesmiertelny autobus na Łysą, a po 7 masz autobus do Smokovca (chyba 7.05 - na pewno zdążysz). Jesli autobus sie nie opuźni to powinienes od razu złapac elektyczkę do Szczyrbskiego. Potem juz nie musisz martwić sie o wieczorne elektryczki, autobusy i czas sam sobie kontrolujesz.Krzysztof Kus pisze:
A jeśli chodzi o Rysy to proponuję przejść się z Polanicy na Moko, Rysy i dalej nie wracać, bo nie ma nic gorszego niż powroty tą samą drogą, tylko zejść na dół na południową stronę do Popradskiego Plesa i tam dalej elektryczką i czymś tam jeszcze wrocić na Łysą Polanę. Dużo więcej widoków do podziwiania.
Ermen, skoro chłopak się tutaj radzi, znakiem tego jego doświadczenie, obycie ze wspominanymi ekspozycjami, jest malutkie. Lepiej aby na Rysy od polskiej strony wchodził, niż na odwrót. Dużo bezpieczniej, jak pewnie wiesz. P. S. Ermen, komu jak komu, ale Tobie zwrócę uwagę, wyraz "opuźni" strasznie razi 
-
Michał
Na Rysach to ja już byłem, kilka razy, napisałem tak tylko na żartu, bo chce sprawdzić kondycję, przed Orlą.
Ekspozycja to raczej nie problem, nigdy z tym problemów nie było.
A kolejką chciałem, bo idę z dziewczyną, i nie wiem czy ona da radę iść to wszystko pieszo, a nie chciałbym nie miłych przygód.
a może rozdzielić Orlą, i Świnicę, i zrobić to oddzielnie ?
Ekspozycja to raczej nie problem, nigdy z tym problemów nie było.
A kolejką chciałem, bo idę z dziewczyną, i nie wiem czy ona da radę iść to wszystko pieszo, a nie chciałbym nie miłych przygód.
a może rozdzielić Orlą, i Świnicę, i zrobić to oddzielnie ?




