Do Zakopanego przez Słowację !!
Do Zakopanego przez Słowację !!
Dzisiaj wieczorem wybieram się ze Slaska do Zakopanego. Mam zamiar sprawdzić nową alternatywną trasę, przez Słowację. Granice przekraczamy w Korbielowie, później kierujemy się na Namestovo, objeżdżamy zalew, i wyjeżdżamy w Chochołowie. Trasa podobno mniej ruchliwa, o lepszej nawierzchni i o wiele szybsza. Czy ktoś z Was próbował już jechać tą drogą ?? Czy może zawsze korzystacie z "wspaniałej" Zakopianki ?? Podobno to dobra alternatywa, szczególnie w sezonie, kiedy na Zakopiance są korki. Mało osób wie o tej trasie.
Re: Do Zakopanego przez Słowację !!
Ja jeździłam wielokrotnie, właściwie zawsze jak jadę samochodem.oCzNiK pisze:Dzisiaj wieczorem wybieram się ze Slaska do Zakopanego. Mam zamiar sprawdzić nową alternatywną trasę, przez Słowację. Granice przekraczamy w Korbielowie, później kierujemy się na Namestovo, objeżdżamy zalew, i wyjeżdżamy w Chochołowie. Trasa podobno mniej ruchliwa, o lepszej nawierzchni i o wiele szybsza. Czy ktoś z Was próbował już jechać tą drogą ?? Czy może zawsze korzystacie z "wspaniałej" Zakopianki ?? Podobno to dobra alternatywa, szczególnie w sezonie, kiedy na Zakopiance są korki. Mało osób wie o tej trasie.
B. dobra alternatywa, chociaż wracając w czasie weekendu, a zwłaszcza długiego można utknąć w korku pomiędzy Żywcem a Bielskiem, lub w samym Bielsku.
Razem z Iwoną (uszbą) jechałyśmy też kiedyś przez Korbielów - Namestów - Winiarczykówkę, dobra alternatywa do dojazdu na Orawę, a przejście graniczne w Winiarczykówce całkowicie puste.
Pozdrowienia
Basia
Basia Z. pisze:Razem z Iwoną (uszbą) jechałyśmy też kiedyś przez Korbielów - Namestów - Winiarczykówkę, dobra alternatywa do dojazdu na Orawę, a przejście graniczne w Winiarczykówce całkowicie puste.
Fakt, dobra alternatywa ale trzeba miec obok siebie takiego przewodnika jak Ty, Basia. Sama pogubilabym sie.
Pozdrawiam
uszba
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Jasne, że wolałbym Basię, ale odkąd jeżdżę z nawigacją satelitarną niestraszne mi żadne zawijasy drogowe. Gdy trafię na korek, włączam "Objazd" i posłusznie skręcam, gdzie mi "mądralińska" każe.uszba pisze:dobra alternatywa ale trzeba miec obok siebie takiego przewodnika jak Ty, Basia.
Swoją drogą, nie mam pojęcia skąd ta "baba" wie, jak długi jest korek albo na jak długim odcinku trwają roboty drogowe, ale zawsze wyprowadza poza problem.
Przez Suchą Horę, Jurgów albo Łysą Polanę bardzo często robię "uniki" przed zakopianką. Przy mniejszych korkach wystarczy pojechać z Bukowiny wprost na Nowy Targ albo z Chochołowa na Rabkę - zależy, skąd się rusza.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Moi koledzy mi mówią, że jestem lepsza niż GPSZygmunt Skibicki pisze: Jasne, że wolałbym Basię, ale odkąd jeżdżę z nawigacją satelitarną niestraszne mi żadne zawijasy drogowe.
Fakt że pilotując siedzę obok kierowcy, jeśli nie znam trasy to z turystyczną (nie samochodową) mapą na kolanach i odpowiednio wcześniej mówię gdzie należy skręcić, a nawet co będzie widać.
Jeśli znam trasę (a znam prawie wszystkie drogi dojazdowe w Karpaty) - to uprzedzam też o jakości dróg.
A zdarzyło mi się czasem mieć inne zdanie niż GPS. Przykładowo na trasie, którą niemal znam na pamięć (Wadowice - Zator - Tychy - Katowice) jechałam z kolegami z Warszawy zupełnie nie znającymi drogi. Chcieliśmy dojechać do Tychów, gdzie koledzy porzucali mnie na dworcu i nagle zaraz za Zatorem "baba" chciała wyprowadzić kolegę na A4.
Tymczasem po zakończeniu remontu w Bieruniu droga wprost jest całkiem niezła i zdecydowanie krótsza niż A4 a na dodatek bezpłatna.
Innym razem mój mąż prowadził grupę z Liptowskiego Mikulasza do Warszawy. Był jednym pilotem w grupie na dwa autokary, więc drugi kierowca używał GPS.
Na trasie Liptowski - Mikulasz - Kraków (gdzie mieli obiad) dojechał z opóźnieniem 2 godz. Zastanawiam sie - gdzie on tam się zgubił !!!
No dobra - w innym wątku zapytałam o możliwość dojazdu Cieszyn (może Bohumin) - Katowice inną niż "Wiślanka", bo w Żorach droga jest remontowana i tworzą się gigantyczne korki.
Czy ktoś coś może na ten temat wie ?
Pozdrowienia
Basia
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
I dlatego napisałem:Basia Z. pisze:Moi koledzy mi mówią, że jestem lepsza niż GPS
Pozostają jeszcze kwestie:Zygmunt Skibicki pisze:Jasne, że wolałbym Basię
- jakiej firmy jest to nawigacja?
- jakiej firmy mapy oraz kiedy aktualizowane?
Te najtańsze okazują się czasem najdroższymi w eksploatacji - cały czas mówię o mapach, rzecz jasna.
I może lepiej za dużo nie pytać...Basia Z. pisze:Na trasie Liptowski - Mikulasz - Kraków (gdzie mieli obiad) dojechał z opóźnieniem 2 godz. Zastanawiam sie - gdzie on tam się zgubił !!!
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
te najtańsze to najczęściej nie umożliwiają zmiany mapy jesteś skazany na załączoną mapę i ew upgrade ze strony producenta / dystrybutora.Zygmunt Skibicki pisze:Te najtańsze okazują się czasem najdroższymi w eksploatacji - cały czas mówię o mapach, rzecz jasna.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
To mój od wielu lat zimowy wariant ,również na Słaowację ,często z ominięciem autostrady przez Borek i Huty o ile jadę na Liptów lub tak jak wyżej do zakopanego
Latem do Zakopanego jeździłem zawsze przez Wadowice Maków ,Zawoję
Latem do Zakopanego jeździłem zawsze przez Wadowice Maków ,Zawoję
luknij na moje panoramy i galerie
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Najlepsi piloci samochodowi trzymają czasami mapę "do góry nogami", gdy jadą na południe i ponieważ czytają z mapy, mówią co wyczytali. Jeśli mają dobrą mapę, czasem jest tego dużo. W ogóle piloci samochodowi raczej dużo mówią. W przeciwieństwie do kierowców...staszek pisze:czasami pilotując trzyma mapę do góry nogami...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Już nie przesadzaj - w większości polskich dużych miast większe dziury (w dużej ilości) znajdziesz na głównych trasach. W zeszłym roku przejeżdżałem tą trasą osiem razy i wcale nie było tak źle.ombre pisze:Przez Zawoję to lipa. Straszne dziury. Już wolę trochę postać w korkach między Makowem a Skomielną.dagomar pisze:Latem do Zakopanego jeździłem zawsze przez Wadowice Maków ,Zawoję
Każdemu jego Everest...
W porządku, ale mówimy tutaj o konkretnej trasie a nie porównujemy ją do innych dużych miast. Ja mówię tutaj o moim subiektywnym odczuciu. Dla mnie osobiście jest gorsza od rozkopanej Maków-Skomielna, o zakopiance na tym odcinku nie wspominając. Jedynym plusem jest to, że się cały czas jedzie, nic poza tym.andy67 pisze:Już nie przesadzaj
Życie byłoby hipokrytą, gdybym nie mógł żyć
W sposób, który mnie pobudza!
W sposób, który mnie pobudza!
W zeszłym roku w sierpniu zrezygnowałem z korka "zakopiankowskiego", zawróciłem i przezyłem podróż przez Jabłonkę i Zawoję. Powiem szczerze że przeklinałem bardzo - myślałem, że mi się stara audica rozleci na tych wertepach. Nocą droga ta sprawiała też ponure wrażenie.... Poza tym w Makowie i tak był koras przepotężny. W tym roku chętnie przetestuję trasę powrotną /oczywiście niedzielnym popołudniem
/ przez wyżej zaproponowane Namestovo i Korbielów.






