Do Zakopanego przez Słowację !!

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
oCzNiK

-#2
Posty: 75
Rejestracja: wt 27 mar, 2007
Lokalizacja: Pszczyna PL / Northampton UK

Do Zakopanego przez Słowację !!

Post autor: oCzNiK »

Dzisiaj wieczorem wybieram się ze Slaska do Zakopanego. Mam zamiar sprawdzić nową alternatywną trasę, przez Słowację. Granice przekraczamy w Korbielowie, później kierujemy się na Namestovo, objeżdżamy zalew, i wyjeżdżamy w Chochołowie. Trasa podobno mniej ruchliwa, o lepszej nawierzchni i o wiele szybsza. Czy ktoś z Was próbował już jechać tą drogą ?? Czy może zawsze korzystacie z "wspaniałej" Zakopianki ?? Podobno to dobra alternatywa, szczególnie w sezonie, kiedy na Zakopiance są korki. Mało osób wie o tej trasie.
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Re: Do Zakopanego przez Słowację !!

Post autor: Basia Z. »

oCzNiK pisze:Dzisiaj wieczorem wybieram się ze Slaska do Zakopanego. Mam zamiar sprawdzić nową alternatywną trasę, przez Słowację. Granice przekraczamy w Korbielowie, później kierujemy się na Namestovo, objeżdżamy zalew, i wyjeżdżamy w Chochołowie. Trasa podobno mniej ruchliwa, o lepszej nawierzchni i o wiele szybsza. Czy ktoś z Was próbował już jechać tą drogą ?? Czy może zawsze korzystacie z "wspaniałej" Zakopianki ?? Podobno to dobra alternatywa, szczególnie w sezonie, kiedy na Zakopiance są korki. Mało osób wie o tej trasie.
Ja jeździłam wielokrotnie, właściwie zawsze jak jadę samochodem.

B. dobra alternatywa, chociaż wracając w czasie weekendu, a zwłaszcza długiego można utknąć w korku pomiędzy Żywcem a Bielskiem, lub w samym Bielsku.

Razem z Iwoną (uszbą) jechałyśmy też kiedyś przez Korbielów - Namestów - Winiarczykówkę, dobra alternatywa do dojazdu na Orawę, a przejście graniczne w Winiarczykówce całkowicie puste.

Pozdrowienia

Basia
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Basia Z. pisze:Razem z Iwoną (uszbą) jechałyśmy też kiedyś przez Korbielów - Namestów - Winiarczykówkę, dobra alternatywa do dojazdu na Orawę, a przejście graniczne w Winiarczykówce całkowicie puste.

Fakt, dobra alternatywa ale trzeba miec obok siebie takiego przewodnika jak Ty, Basia. Sama pogubilabym sie.


Pozdrawiam
uszba
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

Basia Z. pisze:przejście graniczne w Winiarczykówce całkowicie puste.
Nie ma już przejścia w Winiarczykówce.
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

manfred pisze:
Basia Z. pisze:przejście graniczne w Winiarczykówce całkowicie puste.
Nie ma już przejścia w Winiarczykówce.
Ale przejechać samochodem chyba się da ?

B.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Post autor: manfred »

Basia Z. pisze:
manfred pisze:
Basia Z. pisze:przejście graniczne w Winiarczykówce całkowicie puste.
Nie ma już przejścia w Winiarczykówce.
Ale przejechać samochodem chyba się da ?

B.
Tak
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

uszba pisze:dobra alternatywa ale trzeba miec obok siebie takiego przewodnika jak Ty, Basia.
Jasne, że wolałbym Basię, ale odkąd jeżdżę z nawigacją satelitarną niestraszne mi żadne zawijasy drogowe. Gdy trafię na korek, włączam "Objazd" i posłusznie skręcam, gdzie mi "mądralińska" każe.
Swoją drogą, nie mam pojęcia skąd ta "baba" wie, jak długi jest korek albo na jak długim odcinku trwają roboty drogowe, ale zawsze wyprowadza poza problem.
Przez Suchą Horę, Jurgów albo Łysą Polanę bardzo często robię "uniki" przed zakopianką. Przy mniejszych korkach wystarczy pojechać z Bukowiny wprost na Nowy Targ albo z Chochołowa na Rabkę - zależy, skąd się rusza.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Zygmunt Skibicki pisze: Jasne, że wolałbym Basię, ale odkąd jeżdżę z nawigacją satelitarną niestraszne mi żadne zawijasy drogowe.
Moi koledzy mi mówią, że jestem lepsza niż GPS ;-)

Fakt że pilotując siedzę obok kierowcy, jeśli nie znam trasy to z turystyczną (nie samochodową) mapą na kolanach i odpowiednio wcześniej mówię gdzie należy skręcić, a nawet co będzie widać.
Jeśli znam trasę (a znam prawie wszystkie drogi dojazdowe w Karpaty) - to uprzedzam też o jakości dróg.

A zdarzyło mi się czasem mieć inne zdanie niż GPS. Przykładowo na trasie, którą niemal znam na pamięć (Wadowice - Zator - Tychy - Katowice) jechałam z kolegami z Warszawy zupełnie nie znającymi drogi. Chcieliśmy dojechać do Tychów, gdzie koledzy porzucali mnie na dworcu i nagle zaraz za Zatorem "baba" chciała wyprowadzić kolegę na A4.

Tymczasem po zakończeniu remontu w Bieruniu droga wprost jest całkiem niezła i zdecydowanie krótsza niż A4 a na dodatek bezpłatna.

Innym razem mój mąż prowadził grupę z Liptowskiego Mikulasza do Warszawy. Był jednym pilotem w grupie na dwa autokary, więc drugi kierowca używał GPS.
Na trasie Liptowski - Mikulasz - Kraków (gdzie mieli obiad) dojechał z opóźnieniem 2 godz. Zastanawiam sie - gdzie on tam się zgubił !!!

No dobra - w innym wątku zapytałam o możliwość dojazdu Cieszyn (może Bohumin) - Katowice inną niż "Wiślanka", bo w Żorach droga jest remontowana i tworzą się gigantyczne korki.
Czy ktoś coś może na ten temat wie ?

Pozdrowienia

Basia
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
tommer91

-#6
Posty: 1173
Rejestracja: ndz 09 mar, 2008
Lokalizacja: Myszków/Kraków

Post autor: tommer91 »

Też raz jechałem taką trasą i jest dobra. Pisałem już o niej w innym temacie. Jak jest w dłuższe weekendy to nie wiem, bo po prostu nigdy tamtędy w takich czasach nie jechałem.
Don't shit, where you eat
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Basia Z. pisze:Moi koledzy mi mówią, że jestem lepsza niż GPS
I dlatego napisałem:
Zygmunt Skibicki pisze:Jasne, że wolałbym Basię
Pozostają jeszcze kwestie:
- jakiej firmy jest to nawigacja?
- jakiej firmy mapy oraz kiedy aktualizowane?
Te najtańsze okazują się czasem najdroższymi w eksploatacji - cały czas mówię o mapach, rzecz jasna.
Basia Z. pisze:Na trasie Liptowski - Mikulasz - Kraków (gdzie mieli obiad) dojechał z opóźnieniem 2 godz. Zastanawiam sie - gdzie on tam się zgubił !!!
I może lepiej za dużo nie pytać...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

Zygmunt Skibicki pisze:Te najtańsze okazują się czasem najdroższymi w eksploatacji - cały czas mówię o mapach, rzecz jasna.
te najtańsze to najczęściej nie umożliwiają zmiany mapy jesteś skazany na załączoną mapę i ew upgrade ze strony producenta / dystrybutora.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

To mój od wielu lat zimowy wariant ,również na Słaowację ,często z ominięciem autostrady przez Borek i Huty o ile jadę na Liptów lub tak jak wyżej do zakopanego
Latem do Zakopanego jeździłem zawsze przez Wadowice Maków ,Zawoję
staszek

-#5
Posty: 843
Rejestracja: czw 03 maja, 2007

Post autor: staszek »

Basia Z
Moi koledzy mi mówią, że jestem lepsza niż GPS ;-)

Piękna kobieta umiejąca posługiwać mapą , zdecydowanie jest lepsza niż GPS 8) Znam koleżanke , która baaaaaaaaaaardzo dużo mówi i czasami pilotując trzyma mapę do góry nogami i gada i pilotuje dalej :D
P.S. Koleżanka ma ksywę " Szkodnik " :D
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

staszek pisze:czasami pilotując trzyma mapę do góry nogami...
Najlepsi piloci samochodowi trzymają czasami mapę "do góry nogami", gdy jadą na południe i ponieważ czytają z mapy, mówią co wyczytali. Jeśli mają dobrą mapę, czasem jest tego dużo. W ogóle piloci samochodowi raczej dużo mówią. W przeciwieństwie do kierowców...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Kobieta - pilot to niezła sprawa pod warunkiem że nie myli lewej z prawą. :D
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
ombre

-#4
Posty: 382
Rejestracja: sob 05 sie, 2006
Lokalizacja: Chrzanów

Post autor: ombre »

dagomar pisze:Latem do Zakopanego jeździłem zawsze przez Wadowice Maków ,Zawoję
Przez Zawoję to lipa. Straszne dziury. Już wolę trochę postać w korkach między Makowem a Skomielną.
Życie byłoby hipokrytą, gdybym nie mógł żyć
W sposób, który mnie pobudza!
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

ombre pisze:
dagomar pisze:Latem do Zakopanego jeździłem zawsze przez Wadowice Maków ,Zawoję
Przez Zawoję to lipa. Straszne dziury. Już wolę trochę postać w korkach między Makowem a Skomielną.
Już nie przesadzaj - w większości polskich dużych miast większe dziury (w dużej ilości) znajdziesz na głównych trasach. W zeszłym roku przejeżdżałem tą trasą osiem razy i wcale nie było tak źle.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
ombre

-#4
Posty: 382
Rejestracja: sob 05 sie, 2006
Lokalizacja: Chrzanów

Post autor: ombre »

andy67 pisze:Już nie przesadzaj
W porządku, ale mówimy tutaj o konkretnej trasie a nie porównujemy ją do innych dużych miast. Ja mówię tutaj o moim subiektywnym odczuciu. Dla mnie osobiście jest gorsza od rozkopanej Maków-Skomielna, o zakopiance na tym odcinku nie wspominając. Jedynym plusem jest to, że się cały czas jedzie, nic poza tym.
Życie byłoby hipokrytą, gdybym nie mógł żyć
W sposób, który mnie pobudza!
Jędrek

-#3
Posty: 100
Rejestracja: czw 20 wrz, 2007
Lokalizacja: kraków

Post autor: Jędrek »

ombre pisze:Przez Zawoję to lipa. Straszne dziury. Już wolę trochę postać w korkach między Makowem a Skomielną
Po tej zimie jest jeszcze gorsza i mostki w budowie
Arek

-#1
Posty: 19
Rejestracja: wt 19 kwie, 2005
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Arek »

W zeszłym roku w sierpniu zrezygnowałem z korka "zakopiankowskiego", zawróciłem i przezyłem podróż przez Jabłonkę i Zawoję. Powiem szczerze że przeklinałem bardzo - myślałem, że mi się stara audica rozleci na tych wertepach. Nocą droga ta sprawiała też ponure wrażenie.... Poza tym w Makowie i tak był koras przepotężny. W tym roku chętnie przetestuję trasę powrotną /oczywiście niedzielnym popołudniem :-)/ przez wyżej zaproponowane Namestovo i Korbielów.
ODPOWIEDZ