FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Nie tylko w Tatrach bywają wypadki...
Autor Wiadomość
Zygmunt Skibicki



Dołączył: 31 Gru 2006
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie 17 Sty, 2016   

wp.pl napisał/a:

Polacy kończą wyprawę. "Dostaliśmy od Nangi solidną lekcję pokory"
źródło - http://wiadomosci.wp.pl/k...1650d&_ticrsn=5

• Jacek Czech i Adam Bielecki kończą wyprawę na Nanga Parbat
• Powodem są warunki pogodowe
• Bielecki: dostaliśmy od Nangi solidną lekcję pokory

Polscy himalaiści Jacek Czech i Adam Bielecki kończą swoją wyprawę na Nanga Parbat.
Polacy próbowali zdobyć w stylu alpejskim niezdobyty dotąd zimą ośmiotysięcznik. Do zmiany planów zmusiły ich warunki pogodowe. Dodatkowo Bielecki przy podchodzeniu do jednego z obozów miał wypadek, w czasie którego doznał urazu dłoni i mocnych stłuczeń ciała.
"W ciągu dwóch ostatnich dni udało nam się ściągnąć cały sprzęt z powrotem do bazy. Wobec słabych prognoz pogody i mojej rannej dłoni oznacza to koniec wyprawy. Dostaliśmy od Nangi solidną lekcję pokory. Marzyliśmy o zdobyciu jej w czystym stylu alpejskim, ale pogoda nie dała nam żadnej szansy na podjęcie ataku" - napisał Bielecki na swojej stronie internetowej.
"Kolejne pomysły na zdobycie góry kończyły się na tej samej niewielkiej wysokości z powodu pogody, problemów ze zdrowiem, bądź też urwanej liny. Walczyliśmy twardo, ale okazaliśmy się za słabi albo po prostu góra okazała się za silna. Cieszymy się, że wyprawa ta umocniła naszą przyjaźń i partnerstwo. Sporo się nauczyliśmy. Jesteśmy zdrowi (nie licząc dłoni). Coś czuję, że tu jeszcze wrócimy. Chyba złapałem bakcyla zimowej Nangi" - dodał.
Na zboczach góry działają jeszcze cztery wyprawy. W dwóch uczestniczą Polacy. Po stronie Rupal góry działa najliczniejsza wyprawa "Nanga Dream" kierowana przez Marka Klonowskiego. Po stronie Diamir wspina się Tomasz Mackiewicz wspólnie z Francuzką Elizabeth Revol.
_________________
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
 
 
Zygmunt Skibicki



Dołączył: 31 Gru 2006
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon 18 Sty, 2016   2016.01.18

wp.pl napisał/a:

Francuscy żołnierze ofiarami lawiny w Alpach. Pięciu zabitych, trzech zaginionych
źródło - http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html

• Żołnierze zginęli podczas ćwiczeń górskich we francuskiej części Alp
• Pięciu osób nie udało się uratować, trzy są nadal poszukiwane
• Mundurowi jechali na nartach poza utartymi trasami

Pięciu francuskich żołnierzy zginęło w czasie ćwiczeń we francuskich Alpach. Czterech innych zostało lekko rannych. Trzy osoby wciąż są poszukiwane.
Do tragedii doszło w masywie w Dolinie Frejus, w pobliżu granicy z Włochami. W ćwiczeniach brało udział około pięćdziesięciu żołnierzy, którzy przechodzili trening wysokogórski w warunkach zimowych. Jechali na nartach poza utartymi trasami na wysokości 2200 m n.p.m.
Do akcji żandarmerii alpejskiej i ratowników dołączyła także obsługa okolicznych wyciągów i tras.
We francuskich Alpach panują obecnie bardzo trudne warunki narciarskie. Po bezśnieżnym grudniu na początku stycznia zaczęły się intensywne opady. Śniegu jest bardzo dużo, ale nie jest on związany z podłożem. Co więcej, silny wiatr sprawia, że tworzą się ogromne jego połacie, które w każdej chwili mogą runąć, pociągając za sobą narciarzy czy snowboardzistów.
Ratownicy proszą, by nie jeździć poza utartymi szlakami.
_________________
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
 
 
andy67



Dołączył: 20 Maj 2006
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pią 22 Sty, 2016   Re: 2016.01.18

Zygmunt Skibicki napisał/a:
wp.pl napisał/a:

Francuscy żołnierze ofiarami lawiny w Alpach. Pięciu zabitych, trzech zaginionych
źródło - http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html

• Żołnierze zginęli podczas ćwiczeń górskich we francuskiej części Alp
• Pięciu osób nie udało się uratować, trzy są nadal poszukiwane
• Mundurowi jechali na nartach poza utartymi trasami

Pięciu francuskich żołnierzy zginęło w czasie ćwiczeń we francuskich Alpach. Czterech innych zostało lekko rannych. Trzy osoby wciąż są poszukiwane.
Do tragedii doszło w masywie w Dolinie Frejus, w pobliżu granicy z Włochami. W ćwiczeniach brało udział około pięćdziesięciu żołnierzy, którzy przechodzili trening wysokogórski w warunkach zimowych. Jechali na nartach poza utartymi trasami na wysokości 2200 m n.p.m.
Do akcji żandarmerii alpejskiej i ratowników dołączyła także obsługa okolicznych wyciągów i tras.
We francuskich Alpach panują obecnie bardzo trudne warunki narciarskie. Po bezśnieżnym grudniu na początku stycznia zaczęły się intensywne opady. Śniegu jest bardzo dużo, ale nie jest on związany z podłożem. Co więcej, silny wiatr sprawia, że tworzą się ogromne jego połacie, które w każdej chwili mogą runąć, pociągając za sobą narciarzy czy snowboardzistów.
Ratownicy proszą, by nie jeździć poza utartymi szlakami.



No to potrenowali ...
_________________
Każdemu jego Everest...
 
 
Zygmunt Skibicki



Dołączył: 31 Gru 2006
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 22 Sty, 2016   

andy67 napisał/a:
No to potrenowali ...

Bywa, że i w czasie szkoleń coś takiego się przydarzy nawet... instruktorowi.
Janowi Długoszowi na Zadnim Kościelcu... na przykład.
_________________
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
 
 
andy67



Dołączył: 20 Maj 2006
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pią 22 Sty, 2016   

Zygmunt Skibicki napisał/a:
andy67 napisał/a:
No to potrenowali ...

Bywa, że i w czasie szkoleń coś takiego się przydarzy nawet... instruktorowi.
Janowi Długoszowi na Zadnim Kościelcu... na przykład.


Długosz raczej miał po prostu pecha i wyjechał z luźnym kamieniem, a ci żołnierze zostali przez dowódców bez sensu wysłani w lawiniasty teren. Taka mała różnica.
_________________
Każdemu jego Everest...
 
 
Zygmunt Skibicki



Dołączył: 31 Gru 2006
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob 23 Sty, 2016   

andy67 napisał/a:
Długosz raczej miał po prostu pecha i wyjechał z luźnym kamieniem

To tylko jedna z hipotez. Są też inne i to równie prawdopodobne.
Ale dobra... nie ma sensu wznawiać tej nie do końca miłej dysputy.
Przyznaję... przykład dałem nie najlepszy...
_________________
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
 
 
Zygmunt Skibicki



Dołączył: 31 Gru 2006
Skąd: Łódź
Wysłany: Nie 24 Sty, 2016   

Gazeta Bieszczadzka napisał/a:

Fałszywy alarm. Zmarnowany czas i pieniądze
źródło - http://www.bieszczadzka24...i-pieniadze/645

Przez ponad trzy godziny ratownicy z Ustrzyk Górnych przeszukiwali rejon Trochańca. Okazało się, że zgłoszenie „pomocy” za pomocą aplikacji „Ratunek” było tylko głupim żartem. Obecnie policja ustala do kogo należy telefon z którego wysłano „prośbę” o pomoc.

W czwartek 21 stycznia do dyżurujących w Ustrzykach Górnych GOPR-owców dotarła prośba o pomoc. Została wysłana za pomocą aplikacji „Ratunek” (http://www.ratunek.eu), która wskazuje nr telefonu i pozycję wzywającego. Ustalono, że znajduje się on w okolicach szczytu Trochaniec niedaleko Dwernika. Warunki pogodowe w tym dniu były bardzo trudne, lekki mróz i ciągłe opady śniegu nie sprzyjały akcji.

Podstawową zasadą ratowników jest nawiązanie kontaktu z wzywającym. Telefon jednak milczał. Mimo tego GOPR-owcy podjęli decyzję o wyjściu grupy ratowniczej w góry.
- Musieliśmy założyć, że osoba zgłaszająca potrzebuje naszej pomocy i najprawdopodobniej jest nieprzytomna – wyjaśniał po akcji Marek Paterek ratownik GOPR. - Oczywiście mogła też zgubić telefon lub mogło stać się cokolwiek innego. Kiedy nie mamy potwierdzonych informacji, zawsze musimy zakładać „najgorszy scenariusz” i działać. Nagraliśmy wiadomość na poczcie głosowej o tym, że rozpoczynamy akcję ratowniczą i jeżeli będzie to możliwe, prosimy pilnie o kontakt. Została także wysłana wiadomość tekstowa o tej samej treści – relacjonował Paterek.

Gdy ratownicy dotarli we wskazane na lokalizacji miejsce, okazało się, że nikogo tam nie ma. Nie skończyli jednak akcji, tylko wyznaczyli obszar do przeszukania. Teren był duży, ściągnęli więc posiłki i przystąpili do działania. Po ok. 3 godzinach z telefonu, który wzywał pomocy, ktoś przysyła sms-a o treści „pomyłka”. Po kilku próbach nawiązania kontaktu telefonicznego przychodzą kolejne sms-y: „Nie dzwoń” i „Nie mogę rozmawiać. Zadzwoń później”. Ratownicy byli już przekonani, że to głupi dowcip, jednak nadal nie było potwierdzenia, że nikomu nic się nie stało. Poprosili więc o pomoc ustrzycką policję, która zlokalizowała telefon na trasie Lutowiska – Skorodne. Akcję zakończono. Na szczęście w tym czasie nikt inny nie potrzebował pomocy, a żaden z ratowników nie ucierpiał podczas akcji.

Bardzom ciekaw, jak i czym się skończy poszukiwanie właściciela telefonu, z którego wysłano wezwanie.
_________________
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
 
 
Zakochani w Tatrach



Dołączył: 22 Paź 2007
Skąd: Zawiercie
Wysłany: Nie 24 Sty, 2016   

Ja mam zainstalowaną tą aplikację i wyciągniętą ikonkę na pulpit żeby była „pod ręką” . Często mi się zdarza że niechcący dotknę ją i pojawia się komunikat czy akceptuję rozmowę z ratownikiem co jest warunkiem rozpoczęcia akcji ratunkowej.

Za pierwszym razem mało nie dostałam zawału zanim doczytałam o co chodzi :)) .

Na szczęście bez potwierdzenia rozmowy nic się nie dzieje, a rozmowy oczywiście nie potwierdziłam i szybko wyszłam z tego tematu – ale ile się stresu najadłam to moje :? .


Zygmunt Skibicki napisał/a:
Bardzom ciekaw, jak i czym się skończy poszukiwanie właściciela telefonu, z którego wysłano wezwanie.

Za takie „żarty” ktoś powinien dostać mocno po kieszeni.
_________________
Zakochani w Tatrach
 
 
Basia Z.



Dołączył: 11 Lis 2006
Wysłany: Nie 24 Sty, 2016   

Dla odmiany - opis akcji z małego i niskiego Beskidu Małego. Pokazuje złożoność operacji ratowniczej.

(sama byłam w opisywanym miejscu chyba kilkanaście razy)

Cytat:
We wtorek (19.01) o godzinie 10:05 Centrala GOPR w Szczyrku przyjęła zgłoszenie z CPR w Krakowie odnalezienia skrajnie wychłodzonego mężczyzny w wieku około 70 lat bez oznak funkcji życiowych. Odnalazł go mieszkaniec osiedla Potrójna w pobliżu zabudowań przysiółka. Ratownik GOPR po skontaktowaniu się ze zgłaszającym przekazał instrukcję postępowania, poprosił o prowadzenie masażu serca oraz wniesienie osoby ratowanej w ciepłe miejsce.

Po ustaleniu z mieszkańcem przysiółka najlepszej drogi dojazdu oraz panujących warunków śniegowych z CSR w Szczyrku wyruszył zespół ratowników ze skuterem śnieżnym i przyczepą. Powiadomiliśmy Centrum Leczenia Hipotermii Głębokiej o prowadzonych działaniach oraz podaliśmy koordynaty GPS dyspozytorowi CPR z Krakowa z prośbą o zadysponowanie na miejsce zespołu LPR z lekarzem. CPR zaangażował w działania PSP z Wadowic. Ze względu na zamglenie nie było możliwości startu śmigłowca LPR z Balic. W zaistniałej sytuacji koordynator GOPR poprosił o wsparcie śmigłowiec TOPR. Na wypadek transportu lotniczego w Bielsku-Białej obok lądowiska w Polsko-Amerykańskiej Klinice Serca czekał zespół przygotowany do pozaustrojowego leczenia hipotermii głębokiej. Jednocześnie z Andrychowa ruszył Zespół Ratownictwa Medycznego z lekarzem. Mieli oni dotrzeć do ośrodka narciarskiego Czarny Groń. Dzięki uprzejmości gestora i obsługi razem z Ratownikiem dyżurnym GOPR, który pełnił tam dyżur, zostaliby przetransportowani skuterami śnieżnymi na miejsce wypadku. W drodze na miejsce w miejscowości Rzyki ZRM został skierowany przez straż pożarną do ich samochodu, którym planowali dotrzeć na przysiółek. W tej sytuacji ratownik z Czarnego Gronia udał się sam do przysiółka. Dzięki szybkiej reakcji pierwszy na miejscu był zespół TOPR. Ratownicy TOPR’u desantowali się na Potrójnej i natychmiast przejęli akcję reanimacyjną. Po 10 minutach dotarł zespół wyjazdowy GOPR ze Szczyrku oraz Straż Pożarna z Lekarzem Pogotowia pojazdem gąsienicowym, gdyż samochód terenowy Straży Pożarnej ugrzązł w drodze. Niestety około godziny 12:10 lekarz stwierdził asystolię i zgon osoby ratowanej. Ratownicy GOPR dowieźli na miejsce funkcjonariuszy Policji, którzy rozpoczęli czynności służbowe. Nam pozostał smutny obowiązek transportu ciała z terenu górskiego do Kocierza. Zespół wyjazdowy wrócił do Stacji Centralnej w Szczyrku o godzinie 15:50. Całość działań trwała 6 godzin angażując służby GOPR, TOPR, Ratownictwo Medyczne, PSP, OSP oraz Pracowników Ośrodka Narciarskiego „Czarny Groń”. Dziękujemy wszystkim służbom za współpracę, szczególnie ratownikom TOPR’u którzy dzięki użyciu śmigłowca jako pierwsi dotarli na miejsce zdarzenia.
_________________
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
 
 
mefistofeles



Dołączył: 25 Cze 2004
Skąd: Inowrocław
Wysłany: Pon 25 Sty, 2016   

Zakochani w Tatrach napisał/a:
Za takie „żarty” ktoś powinien dostać mocno po kieszeni.

Może dziecko sie dorwało do telefonu. Ja z ww powodu aplikację skasowałem.
_________________
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
 
 
 
andy67



Dołączył: 20 Maj 2006
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pon 25 Sty, 2016   

mefistofeles napisał/a:

Może dziecko sie dorwało do telefonu.


Nawet jeśli nie, to pomysł dobry jako linia obrony. ;-)
_________________
Każdemu jego Everest...
 
 
Zakochani w Tatrach



Dołączył: 22 Paź 2007
Skąd: Zawiercie
Wysłany: Sob 06 Lut, 2016   

Ech... a mój syn z rodziną się tam wybiera na narty :? ...


http://24tp.pl/?mod=news&strona=1&id=31511
_________________
Zakochani w Tatrach
 
 
Basia Z.



Dołączył: 11 Lis 2006
Wysłany: Sob 06 Lut, 2016   

Zakochani w Tatrach napisał/a:
Ech... a mój syn z rodziną się tam wybiera na narty :? ...


http://24tp.pl/?mod=news&strona=1&id=31511


Co innego jest jeździć po przygotowanych trasach, a co innego poza trasami.
Myślę, że możesz być spokojna.
_________________
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
 
 
Zygmunt Skibicki



Dołączył: 31 Gru 2006
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto 01 Mar, 2016   2016.03.01

wp.pl napisał/a:

W południowej...Hiszpanii...!
źródło - http://pogoda.wp.pl/gid,1...ia,galeria.html
Trzy turystki są w Hiszpanii pierwszymi ofiarami niespodziewanego ataku zimy. Kobiety zabłądziły i dwie z nich zamarzły. Trzecia, w poważnym stanie, została przewieziona do szpitala. Nad Półwysep Iberyjski nadciągnęło polarne powietrze i śnieg leży nawet na Majorce. Hiszpanki postanowiły przejść szlak górski nieopodal Castellon, nad Morzem Śródziemnym (Walencja, Costa del Azahar - przyp. Z.S.). Podczas wędrówki zaskoczyła je śnieżyca i zabłądziły. Kobiety zaalarmowały policję, ale źle podały miejsce swojego pobytu. Poszukiwania trwały ponad dobę. Policyjny helikopter zlokalizował zaginione dopiero dzień później. Dwie kobiety już nie żyły.
_________________
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
 
 
Zygmunt Skibicki



Dołączył: 31 Gru 2006
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 09 Wrz, 2016   

Ponad 100 osób utknęło w kolejce górskiej na Mont Blanc w Alpach
źródło - http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html

Pasażerowie, którzy utknęli w czwartek w wagonikach kolejki górskiej we francuskich Alpach i spędzili w nich noc, zostali przewiezieni w bezpieczne miejsce, po tym jak w piątek rano usunięto awarię. Do niższej stacji kolejki górskiej przewieziono 33 osoby.

Wśród ludzi, którzy musieli spędzić noc pod masywem Mont Blanc było jedno dziecko. Pierwotnie w wyniku awarii uwięzionych zostało 110 osób. Utknęli oni w wagonikach kolejki górskiej na wysokości ponad 3 tys. metrów.

- Spędziliśmy uwięzieni w wagoniku niemal 10 godzin. Awaria nastąpiła ok. godz. 14.30, a uwolniono nas tuż przed północą - relacjonowała Kathy Cook, turystka z USA.

Firma obsługująca wyciąg, La Compagnie du Mont Blanc, nie podała przyczyn awarii. W komunikacie podkreśliła jednak, że wagoniki zostały unieruchomione, po tym jak w górach zaczął wiać silny wiatr.

Jeszcze w czwartek śmigłowce ewakuowały 65 osób z wagoników, z których każdy zabierał cztery osoby. 12 osób uratowano w nocy z czwartku na piątek, przez ratowników wykorzystujących do tego liny.

Kolejka górska, która uległa awarii, łączy francuski szczyt Aiguille du Midi z górskim punktem widokowym Helbronner, na granicy z Włochami. Wyciąg ma 5 km długości, a czas jazdy z jednego szczytu na drugi wynosi 30 min.
_________________
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
 
 
Zakochani w Tatrach



Dołączył: 22 Paź 2007
Skąd: Zawiercie
Wysłany: Pią 09 Wrz, 2016   

Nawet sobie nie chcę wyobrazić gdyby mnie to spotkało z moim nieszczęsnym lękiem wysokości :? .....
Gondolka na Skalnate Pleso się zatrzyma a ja dostaję natychmiastowej nerwowej s..... :)) .
_________________
Zakochani w Tatrach
 
 
Zygmunt Skibicki



Dołączył: 31 Gru 2006
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 09 Wrz, 2016   

Zakochani w Tatrach napisał/a:
gdyby mnie to spotkało z moim nieszczęsnym lękiem wysokości

Lęk wysokości można skutecznie leczyć!
_________________
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
 
 
mefistofeles



Dołączył: 25 Cze 2004
Skąd: Inowrocław
Wysłany: Czw 13 Paź, 2016   

Dwóch Polaków zginęło podczas wspinaczki na Shivling w Himalajach Gharvalu

http://sport.tvn24.pl/spo...ski,683780.html

Jedna z najpiękniejszych gór świata...
_________________
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
 
 
 
Janek



Dołączył: 26 Kwi 2005
Wysłany: Czw 13 Paź, 2016   

Dwa dni samotnej walki Chrzanowskiego i gdy pomoc była już blisko... Ech...
Smutno...
_________________
Jestem gorszego sortu...
 
 
Zakochani w Tatrach



Dołączył: 22 Paź 2007
Skąd: Zawiercie
Wysłany: Pią 14 Paź, 2016   

http://24tp.pl/n/35264

:( ....


[*]
_________________
Zakochani w Tatrach
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group