FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Nie tylko w Tatrach bywają wypadki...
Autor Wiadomość
Zygmunt Skibicki



Dołączył: 31 Gru 2006
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 03 Kwi, 2015   

Zakochani w Tatrach napisał/a:
Jak jest " dupówa" - to nie tylko Tatry bywają groźne

A to jest w tamtym terenie znamienne: dziewczyna informuje, że zabłądziła między Haliczem, a Rozsypańcem, a znajdują jej ciało w żlebisku Roztok, czyli wcale nie na południowy wschód od Halicza, a na północny zachód. Halicz ma na szczycie szlak "przelotowy" i w gęstej mgle po kilku minutach odpoczynku można równie dobrze z niego zejść w jedną jak i w drugą stronę. Jak się pójdzie w stronę Krzemienia, to tam jest takie zwodnicze miejsce, w którym szukając skrótu przez Krzemień na Bukowe Berdo (kiedyś był tam szlak) można oczywiście bez szlaku wejść nie na Krzemień, a na Kopę Bukowską, a w konsekwencji dalej zejść w dolinę Roztoki... Wystarczy idąc od Halicza skręcić w prawo o jedno rozwidlenie wcześniej. Wielu tam pobłądziło. Miałem i ja swoją przygodę w tym miejscu.
Była i...druga.
A była też trzecia, która mogła się bardzo marnie skończyć także dla mnie.
A tak przy okazji...
Od czego się bierze określenie "dupówa"?
Od tego, że się dostaje wtedy w dupę, czy od tego, że przy takich warunkach lepiej siedzieć na dupie, choćby... swędziała?
Obydwie "etymologie" są bardzo logiczne, ale z wiekiem dochodzę do wniosku, że ta druga jest zdecydowanie mądrzejsza... :))
_________________
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
 
 
Zakochani w Tatrach



Dołączył: 22 Paź 2007
Skąd: Zawiercie
Wysłany: Pią 03 Kwi, 2015   

Zygmunt Skibicki napisał/a:
Od czego się bierze określenie "dupówa"?

Słowo to występuje na Forum dość często w odniesieniu do fatalnej pogody w Tatrach.
Myślę że raczej od tego, iż w taką pogodę dostaje się porządnie w d...

Ja też już swoje lata mam, więc wyznaję zasadę drugą ... w dupówę siedzę w chałupie na doopie i niezbyt cierpliwie czekam aż słoneczko zaświeci :)) .
_________________
Zakochani w Tatrach
 
 
Zygmunt Skibicki



Dołączył: 31 Gru 2006
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 03 Kwi, 2015   

"Pod Ulm, pod Ypres, pod Austerlitz,
Dostawaliśmy w kość, i nie mówiliśmy nic,
Bo taką naturę od Boga już mamy,
Że w dupę bierzemy i nic nie gadamy"... też tak ongiś skandowałem
_________________
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
 
 
Zygmunt Skibicki



Dołączył: 31 Gru 2006
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob 04 Kwi, 2015   

gazeta.pl napisał/a:
- Zwłoki kobiety znaleziono około godz. 13.20 na północno-zachodnim ramieniu Kopy Bukowskiej na wysokości 1140 m n.p.m. w granicy lasu, gdzie szlak w ogóle nie prowadzi. Pół godziny wcześniej ratownicy znaleźli but kobiety, później polar. Kobieta straciła orientację w terenie - mówi Edward Marszałek.

25-letniej turystki szukało w Bieszczadach 54 ratowników GOPR. Wczoraj po południu dziewczyna zaalarmowała schronisko pod Małą Rawką, że pogoda gwałtownie załamała się, i prosiła o pomoc. Ostatni raz zadzwoniła ok. godz. 18. Mówiła, że jest jej bardzo zimno.

No to się potwierdza wczorajsze podejrzenie...
Gdzieś na forach bieszczadzkich wyczytałem, że to była pracownica Bacówki pod Małą Rawką - pewnie wielu z nas ją znało z widzenia...
_________________
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
 
 
mefistofeles



Dołączył: 25 Cze 2004
Skąd: Inowrocław
Wysłany: Pon 27 Kwi, 2015   

Trzęsienie ziemi w Himalajach zabiło 18 osób pod Everestem wywołując lawiny, które dosięgły nawet Base Camp.

http://tvnmeteo.tvn24.pl/...166268,1,0.html
_________________
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
 
 
 
Zygmunt Skibicki



Dołączył: 31 Gru 2006
Skąd: Łódź
Wysłany: Pon 27 Kwi, 2015   

Podejrzewam że bilans będzie znacznie większy... niestety.
_________________
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
 
 
Angie84



Dołączył: 07 Mar 2012
Skąd: Sosnowiec
Wysłany: Pią 17 Lip, 2015   

Straszna tragedia http://24tp.pl/index.php?mod=news&id=28429

Tu coś dokładniej
http://www.gazetakrakowsk...rotko,id,t.html
_________________
Wyruszyć tam, gdzie sięga wzrok, by dojść hen za horyzont. Trzeba tylko zrobić krok, by zacząć iść tym szlakiem...
https://picasaweb.google.com/lh/myphotos
 
 
Zygmunt Skibicki



Dołączył: 31 Gru 2006
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto 28 Lip, 2015   

A na to - http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html - to ja po prostu nie mam słów.
_________________
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
 
 
andy67



Dołączył: 20 Maj 2006
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Śro 29 Lip, 2015   

Zygmunt Skibicki napisał/a:
A na to - http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html - to ja po prostu nie mam słów.


Tzn. na co?

Na to że się wchodzi na 8-tysięcznik by zjechać na nartach?
A może na to że porucznik armii pakistańskiej jest tam panem i władcą?
Czy też na to że wspinacze/himalaiści/ktokolwiek nie rzucili się gremialnie na poszukiwania?
_________________
Każdemu jego Everest...
 
 
Zygmunt Skibicki



Dołączył: 31 Gru 2006
Skąd: Łódź
Wysłany: Śro 29 Lip, 2015   

andy67 napisał/a:
Na to że się wchodzi na 8-tysięcznik by zjechać na nartach?

Każdy rodzaj eksploracji takiego terenu można zdeprecjonować, gdy się takiej potrzeby zwyczajnie nie rozumie.
andy67 napisał/a:
A może na to że porucznik armii pakistańskiej jest tam panem i władcą?

Normalne kompetencje gubernatorskie - ktoś to musi robić.
andy67 napisał/a:
Czy też na to że wspinacze/himalaiści/ktokolwiek nie rzucili się gremialnie na poszukiwania?

Tam zaraz gremialnie... Ale żeby nikt?
Szerpów posłali na rekonesans i... to wszystko?
Nikomu źle nie życzę, ale takie zachowania są coraz częstsze...
To się będzie mściło.
_________________
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
 
 
andy67



Dołączył: 20 Maj 2006
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Śro 29 Lip, 2015   

Zygmunt Skibicki napisał/a:
andy67 napisał/a:
Na to że się wchodzi na 8-tysięcznik by zjechać na nartach?

Każdy rodzaj eksploracji takiego terenu można zdeprecjonować, gdy się takiej potrzeby zwyczajnie nie rozumie.


I stąd moje pytanie, przecież nie znam cię i nie wiem czy rozumiesz, a twoja poprzednia wypowiedź pozostawiała duże pole do interpretacji.


A to że nikt z obecnych nie chciał ruszyć ... mnie akurat nie dziwi. Raczej zdziwiłbym się gdyby ruszyli.
_________________
Każdemu jego Everest...
 
 
Zygmunt Skibicki



Dołączył: 31 Gru 2006
Skąd: Łódź
Wysłany: Śro 29 Lip, 2015   

Faktycznie, mój poprzedni post ma charakter tak trochę "zaczepkowy", aczkolwiek wyłącznie przez moją nieuwagę...
Przepraszam.
Ongiś taternictwo, alpinizm i himalaizm znaczyły wysoka klasę, twarde zasady oraz niezłomny charakter. Dziś się to wszystko skundliło do poziomu targowiskowego manszaftu dojącego gawiedź bez krzty żenady.
_________________
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
 
 
Zygmunt Skibicki



Dołączył: 31 Gru 2006
Skąd: Łódź
Wysłany: Czw 30 Lip, 2015   

Moim zdaniem: nie ma co bić piany na podstawie informacji medialnych. I tak nigdy, nikt jasno, otwarcie i publicznie nie poda prawdziwego powodu: dlaczego po informacji o zaginięciu człowieka w takim terenie nikt nie ruszył tyłka?

A dla poprawienia sobie poczucia człowieczeństwa warto przypomnieć: jak Hajzer wyciągał Marciniaka w roku 1989-tym? - http://www.sportowefakty....owal-marciniaka - jak by ktoś nie znał sprawy...
_________________
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
 
 
andy67



Dołączył: 20 Maj 2006
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Czw 30 Lip, 2015   

Zygmunt Skibicki napisał/a:
Faktycznie, mój poprzedni post ma charakter tak trochę "zaczepkowy", aczkolwiek wyłącznie przez moją nieuwagę...
Przepraszam.
Ongiś taternictwo, alpinizm i himalaizm znaczyły wysoka klasę, twarde zasady oraz niezłomny charakter. Dziś się to wszystko skundliło do poziomu targowiskowego manszaftu dojącego gawiedź bez krzty żenady.


Przepraszać nie masz przecież za co, po to się m. in. dyskutuje żeby wyjaśniać nieporozumienia, te faktyczne i te nieco urojone takoż. Zresztą domyślałem się o co ci chodzi, ale przekorna natura wzięła (nomen omen) górę.

Z wysokimi górami jest trochę jak z żeglarstwem, kiedyś byle burak nie mógł ot tak wypłynąć choćby na Bałtyk, trzeba się było zapisać do klubu, przejść kursy, popracować przy sprzęcie, poznać ludzi itp. A teraz wystarczy mieć pieniądze i już prawie wszystko jest w zasięgu. Szczególnie w zasięgu potężnych "jachtów" motorowych, niejednokrotnie kierowanych (bo sterowaniem bym tego nie nazwał) przez tych samych durni którzy szaleją na drodze, "bo mam lepszy wózek i mnie k... stać".

Nie twierdzę że teraz jest gorzej, co to to nie. Jest po prostu inaczej, ze wszelkimi tego konsekwencjami. Widać to niestety również i w Tatrach, choć na szczęście nie za często i im wyżej tym rzadziej. Choć gdyby można było tam latać prywatnymi śmigłowcami to głowę daję że niejeden posiadacz wielkiego "jachtu" motorowego wpadłby na pomyśl żeby "zaliczyć Rysy" czy inny Gerlach w taki właśnie sposób.
_________________
Każdemu jego Everest...
 
 
Basia Z.



Dołączył: 11 Lis 2006
Wysłany: Pią 31 Lip, 2015   

andy67 napisał/a:


Z wysokimi górami jest trochę jak z żeglarstwem, kiedyś byle burak nie mógł ot tak wypłynąć choćby na Bałtyk, trzeba się było zapisać do klubu, przejść kursy, popracować przy sprzęcie, poznać ludzi itp. A teraz wystarczy mieć pieniądze i już prawie wszystko jest w zasięgu. Szczególnie w zasięgu potężnych "jachtów" motorowych, niejednokrotnie kierowanych (bo sterowaniem bym tego nie nazwał) przez tych samych durni którzy szaleją na drodze, "bo mam lepszy wózek i mnie k... stać".

Nie twierdzę że teraz jest gorzej, co to to nie. Jest po prostu inaczej, ze wszelkimi tego konsekwencjami.



Nie tylko z wysokimi górami tak jest. Jest tak również choćby z Tatrami. Dawniej też trzeba było ukończyć najpierw kurs skałkowy, potem taternicki, aby "zdobyć" jako-taki sprzęt trzeba się było zapisać do klubu. Albo się w inny sposób wchodziło w środowisko i dość długo w nim "terminowało". A przy okazji poznawało się zasady etyczne taternictwa.

Teraz są ludzie, którym się wydaje, ze kiedy sobie kupią czekan, raki i goretex to już wszystko umieją i wszystko mogą.
Góry to jednak dość szybko weryfikują.

Oczywiście i teraz są osoby, które wchodzą w góry stopniowo i uczą się od mądrzejszych.

Też nie twierdzę, ze jest lepiej lub gorzej. Jest inaczej.
_________________
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
 
 
Alan



Dołączył: 30 Cze 2005
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie 02 Sie, 2015   

http://brytan.com.pl/gash...a-snigorskiego/
_________________
fotoblog
 
 
Alan



Dołączył: 30 Cze 2005
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob 08 Sie, 2015   

Zygmunt Skibicki napisał/a:
Tam zaraz gremialnie... Ale żeby nikt?
Szerpów posłali na rekonesans i... to wszystko?
Nikomu źle nie życzę, ale takie zachowania są coraz częstsze...
Zygmunt Skibicki napisał/a:
Dziś się to wszystko skundliło do poziomu targowiskowego manszaftu dojącego gawiedź bez krzty żenady.

Łatwo sobie tak pisać, oj łatwo...
Wywiad z Kingą Baranowską, która będąc w bazie pod GII próbowała zorganizować akcję poszukiwawczą:
http://wspinanie.pl/2015/...brum-ii-wywiad/
_________________
fotoblog
 
 
andy67



Dołączył: 20 Maj 2006
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Nie 09 Sie, 2015   

Alan napisał/a:
Zygmunt Skibicki napisał/a:
Tam zaraz gremialnie... Ale żeby nikt?
Szerpów posłali na rekonesans i... to wszystko?
Nikomu źle nie życzę, ale takie zachowania są coraz częstsze...
Zygmunt Skibicki napisał/a:
Dziś się to wszystko skundliło do poziomu targowiskowego manszaftu dojącego gawiedź bez krzty żenady.

Łatwo sobie tak pisać, oj łatwo...
Wywiad z Kingą Baranowską, która będąc w bazie pod GII próbowała zorganizować akcję poszukiwawczą:
http://wspinanie.pl/2015/...brum-ii-wywiad/



I to jest konkretny materiał, który praktycznie wszystko wyjaśnia.
_________________
Każdemu jego Everest...
 
 
Zygmunt Skibicki



Dołączył: 31 Gru 2006
Skąd: Łódź
Wysłany: Wto 18 Sie, 2015   

Alan napisał/a:
Łatwo sobie tak pisać, oj łatwo...

Pisałem na podstawie tego, co wyczytałem w mediach, a że marne to były relacje... przepraszam wszystkich, których to dotyczyło.
Prawdą jest, że w takich wypadkach lepiej nic nie pisać, choć i wtedy można zarobić, że... nikogo to nie obchodzi!
Cest la vie!

wp.pl napisał/a:

Trzej Polacy zaginęli w drodze na Elbrus
źródło - http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html
2015.08.17

Trzej polscy alpiniści zaginęli w drodze na Elbrus - najwyższy szczyt Kaukazu. Informację tę potwierdza MSZ. Poszukiwania wspinaczy zawieszono ze względu na zapadający zmrok.
Elbrus Elbrus.
Rosyjskie Ministerstwo do Spraw Sytuacji Nadzwyczajnych poinformowało, że Polacy pomylili trasę na wysokości 5500 metrów. Do ich poszukiwań wysłano 19 ratowników z elbruskiego wysokogórskiego oddziału poszukiwawczo-ratowniczego.

Ratownicy wyruszyli w trasę w trzech grupach. Do godziny 15.00 polskich turystów nie odnaleźli. Agencja "Interfax-Południe" podaje, że ratownicy znaleźli plecak z paszportem jednego z trzech polskich wspinaczy, którzy zaginęli podczas wspinaczki na Elbrus, najwyższy szczyt Kaukazu.

W związku z pogorszeniem się warunków pogodowych prace poszukiwawcze zostały przerwane. Zostaną wznowione, gdy tylko pozwolą na to warunki.

wp.pl napisał/a:

Polacy zaginęli w górach Kaukazu. Wznowiono poszukiwania
źródło - http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html
2015.08.18 9:00

Wciąż nie jest znany los trzech polskich turystów, którzy zaginęli w poniedziałek podczas wchodzenia na górę Elbrus na Kaukazie. Rano rosyjscy ratownicy około godz.9.00 wznowili poszukiwania. W akcji biorą udział śmigłowce.

Wcześniej zła pogoda uniemożliwiała prowadzenie akcji. Jednak po godzinie 9 służba prasowa Ministerstwa do Spraw Sytuacji Nadzwyczajnych w rosyjskiej Kabardo-Bałkarii poinformowała o wznowieniu poszukiwań Polaków. W stan gotowości postawiono też 15 ratowników z elbruskiego wysokogórskiego oddziału poszukiwawczo-ratowniczego. W akcji wykorzystywane są śmigłowce.


wp.pl napisał/a:

Na Elbrusie znaleziono ciała trzech zaginionych Polaków
źródło - http://wiadomosci.wp.pl/k...156ca&_ticrsn=5
2015.08.19 10:40

Na górze Elbrus znaleziono ciała trzech polskich turystów. Poinformowało o tym rosyjskie Ministerstwo do Spraw Nadzwyczajnych.
Ciała Polaków zostały odnalezione na wysokości 5400 metrów przez załogę ratowniczego helikoptera. Teraz mają tam zostać przewiezieni ratownicy. Zniosą oni ciała do miejscowości Tierskoł, gdzie przekażą je odpowiednim służbom.

Poszukiwania grupy polskich turystów rozpoczęły się w niedzielę, gdy stracono z nimi kontakt.

Według moskiewskiej telewizji Life News, zaginęło wtedy czterech polskich turystów. Jednemu z nich udało się nawiązać łączność z rosyjskimi ratownikami i został przetransportowany helikopterem w bezpieczne miejsce.
_________________
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
 
 
Zygmunt Skibicki



Dołączył: 31 Gru 2006
Skąd: Łódź
Wysłany: Śro 13 Sty, 2016   2016.01.13

wp.pl napisał/a:

Wypadek polskiego himalaisty na Nanga Parbat. Adam Bielecki odpadł od ściany
źródło - http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html

• Wypadek himalaisty Adama Bieleckiego na Nanga Parbat
• Polak odpadł od ściany, w wyniku upadku odniósł drobne obrażenia
• Bielecki musiał przerwać podejście do obozu drugiego i zawrócić do bazy
• Himalaista wspinał się wspólnie z Włochem Danielem Nardim
• Na Nanga Parbat panują trudne warunki atmosferyczne
• Góra jest jednym z dwóch ośmiotysięcznych szczytów niezdobytych zimą

Wypadek polskiego himalaisty na Nanga Parbat. Podczas akcji górskiej na zboczach góry Adam Bielecki odpadł od ściany. Upadek zakończył się drobnymi obrażeniami. Polak musiał przerwać podchodzenie do obozu drugiego i zawrócić do bazy. Bielecki wspinał się wspólnie z Włochem Danielem Nardim.
Międzynarodowa wyprawa, w której uczestniczy Włoch połączyła siły z Adamem Bieleckim i Jackiem Czechem, którzy planowali zdobyć górę w stylu alpejskim. Plany Polaków pokrzyżowały jednak trudne warunki panujące tej zimy na Nanga Parbat.
W tym roku na Nanga Parbat działa pięć wypraw, w trzech uczestniczą Polacy. To zimowy rekord jeśli chodzi o liczbę ekspedycji. Po stronie Rupal góry działa najliczniejsza wyprawa "Nanga Dream" kierowana przez Marka Klonowskiego.
Z drugiej strony wspinają się Jacek Czech razem z Adamem Bieleckim. Również po stronie Diamir, ale na innej drodze działa Tomasz Mackiewicz wspólnie z Francuzką Elizabeth Revol. Dla wszystkich celem na najbliższe dni jest wyjście na wysokość 7 tysięcy metrów, założenie kolejnych obozów, zdobycie aklimatyzacji, następnie czekanie na okno pogodowe, aby podjąć próbę ataku szczytowego.
Nanga Parbat (8126 m) jest jednym z dwóch ośmiotysięcznych szczytów niezdobytych dotąd zimą. Była atakowana różnymi drogami i od różnych stron.
Nieosiągalny o tej porze roku dla himalaistów pozostaje jeszcze wierzchołek K2 mierzący 8611 metrów.


wp.pl napisał/a:

Grupa licealistów przysypana lawiną, która zeszła we francuskich Alpach
http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html

• Lawina zeszła we francuskich Alpach
• Pod śniegiem grupa licealistów z Lyonu i nauczyciel
• Pod lawiną zginął też obywatel Ukrainy

Co najmniej dwie osoby zginęły w lawinie, która zeszła we francuskich Alpach. Ofiary śmiertelne to 14-latek z Francji i obywatel Ukrainy. Trzy osoby są poważnie ranne. Pod śniegiem znalazła się grupa licealistów i ich nauczyciel. Trwają poszukiwania pięciu kolejnych uczniów, trzech innych zostało poważnie rannych i są w stanie krytycznym.
Do tragedii doszło w czasie wycieczki licealistów ze szkoły w Lyonie. Lawina zeszła na czarnej trasie w znanej stacji narciarskiej Les Deux-Alpes. Trasa, w tej chwili bardzo oblodzona, została zamknięta dla narciarzy, mimo tego uczniowie i ich opiekun postanowili tamtędy zjechać.
Grupy ratowników i żandarmów schodzą od góry lawiny sondując masy śniegu w poszukiwaniu zasypanych śniegiem ludzi. Zmobilizowano nadzwyczajną liczbę sprzętu specjalistycznego, w tym kamer reagujących na ciepło człowieka, śmigłowców i echosond. Na miejscu są ratownicy górscy z psami.
Po rekordowo ciepłym grudniu, w Alpach spadły ogromne ilości śniegu. Jest sypki i nie trzyma się podłoża. W Alpach obowiązuje trzeci i czwarty na pięciostopniowej skali stan zagrożenia lawinami. Akcję utrudniają ciemności, wiatr i silny mróz.
_________________
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group