Zakaz palenia

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Zakaz palenia

Post autor: uszba »

Jak pewnie wiecie, w niemczech od pewnego czasu obowiazuje zakaz palenia we wszystkich lokalach.
Zakaz ten, mozna sie sprzeczac - demokratyczny czy nie - wypedzil spora ilosc podatnikow na ulice, by tam rozkoszowali sie swoim uciazliwym, jednak nie dla kiesy panstwowej, nalogiem.

Wloczac sie dzis po Norymberdze, obserwowalam, jak niektorzy wlasciciele lokali radza sobie z tym zakazem i jak traktuja palaczy, ktorzy wiadomo tak latwo z nalogu nie zrezygnuja.

Tutaj udalo sie stworzyc calkiem mila atmosferke, oferujac cieple koce i baranie skory, a takze zadaszenie chroniace przed deszczem. Nawet Emma nie przeszkodzila w towarzyskim spotkaniu przy coffe & cigarrets


Obrazek


Pozdrawiam
uszba
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

choć sam nie palę i nawet nie lubię jak przy mnie palą to życzę powodzenia w walce z faszyzmem :)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
lars

-#4
Posty: 392
Rejestracja: czw 02 lis, 2006
Lokalizacja: Lubuskie

Post autor: lars »

Ja też nie pale i już(przez braci) w sumie wisi mi to czy przy mnie jarają w takim barze, ale bez sensu żeby w nim nie można było palic. Oczywście bym wolal żeby nie, ale tu trzeba jednak podejśc do kwestii obiektywnie.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Iwona - kiedy emigrujesz z Niemiec? Tylko czy istnieje jeszcze jakiś kraj, w którym nie sekują palaczy? Włochy chyba się jeszcze ostały.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Gdzieś czytałem, chyba w Angorze, że powstała nietypowa szara strefa, w jednym z krajów gdzie ma miejsce zakaz palenia w barach, jak i pozostałych miejscach publicznych. A mianowicie pod bary podjeżdżają prywatne samochody, których kierowcy zapraszają, rzecz jasna za odpłatnością, na szluga do swoich czterech kółek. Ponoć chętnych nie brakuje :D.
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Byłem 30 lat namiętnym palaczem ,ale nigdy nie paliłem w pomieszczeniach zamkniętych ,raz ,by nie kopcić innym ,dwa - nie zatruwać dodatkowo siebie. Nawet na zewnątrz pomieszczeń jakoś potrafiłem się ustawić tak ,by nikomu nie smrodzić.
Sprawa ,jak w wielu innych obszarach życia - mądrym zakazy i nakazy niepotrzebne ,głupi nie zrozumieją sensu ich wprowadzania ,a wsioki i dresiarze je oleją.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

uszba pisze:Jak pewnie wiecie, w niemczech od pewnego czasu obowiazuje zakaz palenia we wszystkich lokalach
i oby to było jak najwcześniej u nas. Średnia przyjemność jeść coś w oparach dymu, nie wspominając już o późniejszym zapachu ubrania :x
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

W zasadzie knajpa/bar/restauracja są własnością swojego właściciela i to on powinien decydować, czy się w środku pali, czy nie. Jednak w społeczeństwie, gdzie pewnie 90% bywalców knajp i 50% bywalców restauracji lubi sobie zajarać wewnątrz - właściciele lokali "dla niepalących" cierpieliby na niską frekwencję.

Ja nie mam w zasadzie nic przeciwko paleniu tytoniu w knajpie, ale chciałbym (jako niepalący tytoniu) mieć możliwość zapalenia sobie wewnątrz lokalu skrawka gumy z opony samochodowej przy swoim stoliku, bo lubię patrzeć na ten czarny, smolisty, gryzący dym, który się z niej wydobywa. I mam nadzieję, że palacze tytoniu nie zachowają się jak hipokryci i mnie z tej knajpy nie wyrzucą. ;]

Znajdź w swoim mieście lokale bez spalin:
http://www.lokalbezpapierosa.pl/
:)
niklos

-#3
Posty: 200
Rejestracja: czw 03 sie, 2006
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: niklos »

Akcja-reakcja, wprowadzą zakaz palenia na ulicach i się skończy rumakowanie ;)
Palenie- tak, zadymienie- nie! ;)
Wiem, trochę głupio brzmi, ale często mam wrażenie, że wentylacja jest na ostatnim miejscu wśród knajpianych inwestycji.
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

gb pisze: nic nie sprawiało większej przyjemności niż wyprodukowanie uczciwego kopcia
mieszanka saletry z cuktem wsypana do rolki filmu wsuniętego w gumowy ,półtoracalowy korek kanalizacyjny - polecam młodszym gorąco.. :D
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

gb pisze:Czasem, gdy nie ma biletów "dla niepalących" - muszę kupować "dla palących". Zabieram wtedy ze sobą na podróż fajkę. Kilka razy przeprowadziłem test. Wraz z rozpoczęciem podróży - prosiłem współprzedziałowców o solidarne powstrzymanie się z paleniem przez te najbliższe dwie/trzy godziny... Bo właśnie rzucam
Przeważnie proponowano mi, (w zależności od zamożności - mniej lub bardziej kulturalnie, z reguły w funkcji odwrotnej...) zamianę miejsca na inne... I NATYCHMIAST rozpoczynało się palenie... Wtedy ja wyjmowałem fajkę. Po godzinie, godzinie i pół - przeważnie udawało się osiągnąć consensus. Ja gasiłem fajkę, współprzedziałowcy zgadzali się na wywietrzenie przedziału i niepalenie . I z reguły to porozumienie uzyskiwaliśmy bez słów... )
:))
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Ja nie mam w zasadzie nic przeciwko paleniu tytoniu w knajpie, ale chciałbym (jako niepalący tytoniu) mieć możliwość zapalenia sobie wewnątrz lokalu skrawka gumy z opony samochodowej przy swoim stoliku, bo lubię patrzeć na ten czarny, smolisty, gryzący dym, który się z niej wydobywa. I mam nadzieję, że palacze tytoniu nie zachowają się jak hipokryci i mnie z tej knajpy nie wyrzucą. ;]
Kiedyś na tym forum ostro protestowałem przeciwko paleniu na szlaku (który jest przestrzenią publiczną), ale jeśli chodzi o lokale (prywatne!) to jestem za wolnością. Jeśli przeszkadza mi palenie to ide do lokalu gdzie się nie pali (a jest takich sporo). Co do palenia opon - jeśli właściciel knajpy się zgodzi to nie widzę problemu. Najwyżej zbankrutuje jak mu klienci pouciekają, ale kto wie, moze przybęda mu nowi - miłośnicy palenia opon?
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Sluchajcie, mi w ogole nie chodzi o to czy to sluszny zakaz czy nie. uwazam ze zdrowie to najwyzsze dobro i nie mam prawa szkodzic innym, ktorzy akurat nie sa palaczami. to jest dla mnie jasne i nie mam zamiaru ze slusznoscia tego zakazu dyskutowac.
bardziej interesuje mnie jak reaguja wlasciciele knajp na ten zakaz, w sensie: jak podchodza do swoich gosci, ktorzy jeszcze niedawno temu stanowili wiekszosc ich klienteli.

Pamietam ze w pierwszych dniach po wprowadzeniu zakazu nikt nawet nie pomyslal o tym, co zrobic teraz z tymi ludzmi, ktorzy wychodza na chwile na ulice. Palacze stali sie beeeee, napietnowani i mozna ich juz olac i udawac ze nie istnieja.
ale po jakims czasie zauwazylam ze zaczela sie tworzyc swoista subkultura i niektorzy wlasciciele tworza kaciki, oczywiscie na swiezym powietrzu, gdzie ci "wciaz jeszcze ludzie" w godny sposob a takze i w estetycznym miejscu moga sobie tego papierosa zapalic. i to wlasnie pokazalam na zdjeciu.
Przyznaje ze wzruszyly mnie te baranie skory, koce i poduszeczki i palilo mi sie wlasciwie przyjemniej niz w srodku.

Zamierzam w przyszlosci wyszukiwac i utrwalac na fotografiach co ciekawiej zorganizowane miejsca dla palaczy.


Pozdrawiam
uszba
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

uszba - ale spodziewaj się, że ci faszysci z ulic też was wygonią... (co akurat moge zrozumieć, bo ulica to przestrzeń publiczna)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
sylwia 89

-#1
Posty: 14
Rejestracja: ndz 02 mar, 2008
Lokalizacja: chelm

Post autor: sylwia 89 »

Zgadzam sie z Toba Mefistofeles.Uważam,że zakaz palenia powinien być wprowadzony w każdym kraju bo dlaczego Ci którzy nie pala muszą cierpieć z powodu tych ludzi,którzy maja ochote zapalić na ulicy?To miejsce publiczne i ludzie powinni liczyć sie z innymi ludźmi...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

sylwia 89 pisze:Zgadzam sie z Toba Mefistofeles
sylwia 89 pisze:Uważam,że zakaz palenia powinien być wprowadzony w każdym kraju bo dlaczego Ci którzy nie pala muszą cierpieć z powodu tych ludzi,którzy maja ochote zapalić na ulicy?
Chyba źle zrozumiałas moja wypowiedź. Czytanie ze zroumieniem to obecnie podstawa do zdania matury, więc radzę uważać...
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
oskar

-#5
Posty: 603
Rejestracja: pn 26 wrz, 2005
Lokalizacja: Maków Podhalański

Post autor: oskar »

gb pisze:Mnie śmieszy co innego. W drodze na parking mijam piękny biurowiec. Za każdym razem, gdy przechodzę obok - bez względu na pogodę, dzień tygodnia - na zewnątrz, tuż przy przeszklonych drzwiach wejściowych - od strony ulicy - stoi "wianuszek" młodych ludzi, zapewne różnego rodzaju "akołnt manadżerów" i "personal asiatantów", którzy zabawiając się wzajem rozmową - palą "dymka". Biurowiec jest duży, przeszklony, niebieski XXI wiek, firmy solidne w nim urzędują.
polecam któryś z odcinków "it crowd" - jest taka scena jak w jakiejs brytyjskiej firmie skazują coraz bardziej na wygnanie palących aż do momentu w którym pzrypomina to jakieś rosyjskie obozy pracy :D
ODPOWIEDZ