Dzień języka ojczystego

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Dzień języka ojczystego

Post autor: Janek »

http://wiadomosci.wp.pl/gid,9684478,img ... Bpage%5D=1

Trza się uczyć, przeca to nie boli
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
lars

-#4
Posty: 392
Rejestracja: czw 02 lis, 2006
Lokalizacja: Lubuskie

Post autor: lars »

"Czemu służy ortografia?
GallAntonin 2008.02.22 13:08
Czy napisanie - córka, czy curka, to i tak nie zmienia to znaczenia wyrazu. Więc ortografia jest irracjonalna i wg mnie niczemu nie służy. Uczenie się jej jest sztuką dla sztuki i winna być uproszczona! Może więcej obcokrajowców by się uczyło polskiego"

W sumie też się kiedyś zastanawiałem nad sensem istnienia 'h' i 'ch' , 'ż' i 'rz' , 'ó' i 'u'. Wiem, że to się nie wzieło tak hop siup. Kiedyś też używaliśmy 'h' dźwięcznego czy też iloczasu, ale skoro to wszystko zanikło, a różnice w pisowni zostały, ciekawe czy i one zostaną kiedyś uproszczone. Dla nas by to było teraz strasznie dziwne, wybrać tak sobie jedną z tych możliwości, ale dla naszych dzieci mogło by to być już całkiem naturalne. :think:
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Lars - a co mają powiedzieć Anglicy lub Francuzi?
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

sam inaczej wymaiam ó i u. Najwazniejsze jednak, ze człowiek nie czyta litera po literze a całymi wyrazami - jak masz wyraz napisany z błędem od razu musisz się zatrzymać. Wkur...jące jak cholera.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
lars

-#4
Posty: 392
Rejestracja: czw 02 lis, 2006
Lokalizacja: Lubuskie

Post autor: lars »

Janek pisze:Lars - a co mają powiedzieć Anglicy lub Francuzi?
Pamiętam jak kiedyś czytałem wywiad z Benhakerem o m.in. języku polskim. Powiedział on że denerwuje go to że w języku polskim czyta sie inaczej niż pisze! :O A Benhaker zna dobrze angielski i francuski. Na początku sobie myśle co do chu**, ale po chwili sobie pomyślałem. Może to jest po prostu tak że nam się wydaje że Anglicy czy też Francuzi czytają inaczej niż piszą. A tak naprawdę każdy znak czy dwuznak czy trójznak itd., w ich językach ma jedyny, niezmienny odpowiednik w mowie. A w polskim z kolei takie 'też' niby powinno się mówić na końcu Żet, ale się mówi SZ. Takich przykładów jest od groma.
Więc nie wiem czy w francuskim i angielskim są też dwa różne znaki identycznie wymawiane.
mefistofeles pisze:sam inaczej wymaiam ó i u.
:O Serio?
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

mefistofeles pisze:sam inaczej wymaiam ó i u.
Że jak? :think:
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Że jak?
słowa lud (pracujący) i lód (na rzece) wymawia się inaczej. (u jest dłuższe niż ó)

Znam ludzi co inaczej wymawają h i ch (dźwięcznie(tak trochę gardłowo) /bezdźwięcznie).

nawaisem mówiąc naszą ortografię popsuła nieco reforma w 1936 roku. Przykłądowo mogę odmienia się obecnie bezsensownie w móc (gdzie jest odmiana g-c, zupełnie bezsensowna) zamiast jak dawniej w módz. To rzeczywiście jest nielogiczne.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
lars

-#4
Posty: 392
Rejestracja: czw 02 lis, 2006
Lokalizacja: Lubuskie

Post autor: lars »

W tym przypadku faktycznie i u mnie udziela się różnica w długości ‘u’. Z tym że nie wiem czy to nie jest spowodowane różnicą w dźwięczności ‘t’. Bo lód wymawia się jednak jak ‘lót’ a lud jako lud. Mi jest trudno użyć krótkiego u przed spółgłoską dźwięczną, aż na siłę zamienia się ona w bezdźwięczną. Może to jest jakaś reguła też :)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

lars - jest jeszcze słowo lut (od lutowania)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
lars

-#4
Posty: 392
Rejestracja: czw 02 lis, 2006
Lokalizacja: Lubuskie

Post autor: lars »

No i lut wymawiam jak chcę tak czy siak dobrze, jednak raczej dla mnie normalniej jest z krótkim u. Z dłuższym, to już z jakąs intonacją, akcentem.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

ja mówię z długim. Bo t i d na końcu wyrazu i tak się mieszają i jak powiem "zimny lut" z krótkim to będzie nie do odróżnienia z "zimny lód".
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Nurz f bżóh! Nie wsadźcie go sobie przypadkiem w ferworze dyskusji.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

[quote="lars"]"Czemu służy ortografia?
GallAntonin 2008.02.22 13:08
Czy napisanie - córka, czy curka, to i tak nie zmienia to znaczenia wyrazu. Więc ortografia jest irracjonalna i wg mnie niczemu nie służy. Uczenie się jej jest sztuką dla sztuki i winna być uproszczona! Może więcej obcokrajowców by się uczyło polskiego"

W sumie też się kiedyś zastanawiałem nad sensem istnienia 'h' i 'ch' , 'ż' i 'rz' , 'ó' i 'u'. Wiem, że to się nie wzieło tak hop siup. Kiedyś też używaliśmy 'h' dźwięcznego czy też iloczasu, ale skoro to wszystko zanikło, a różnice w pisowni zostały, ciekawe czy i one zostaną kiedyś uproszczone. Dla nas by to było teraz strasznie dziwne, wybrać tak sobie jedną z tych możliwości, ale dla naszych dzieci mogło by to być już całkiem naturalne. :think:[/quoteW 1952 roku organizacja partyjna (jedynej miłościwie nam wtedy panującej partii zwróciła się do KC PZPR 9 dla słabo zorientowanych KOmitetu Centralnego Polskiej Zjednoczonej et caetera, et caetera ) z partyjną inicjatywą dotyczącą zmiany zasad ortografii, której prosty proletariacki umysł jakoby nie mógł pojąć. Propozycja Larsa , to zatem recydywa. Wbrew pozorom polska ortografia nie jest szczególnie skomplikowana i co ważniejsze bardzo logiczna.... pod jednym warunkiem, że zna się trochę historię języka. Oderwanie jej natomiast od tego zagadnienia ową logikę wysłałoby w diabły. POza tym język przechowuje swoją historię. Tam gdzie zasady ortograficzne kształtowały się wskutek naturalnego rozwoju języka nie ma problemów, tam gdzie ludzie próbowali "po swojemu" zaczynają się schody. A tak na marginesie: pewna panienka na kartkówce odpowiada na pytanie: Na czym polega zasada historyczna w polskiej ortografii> Cytuję odpowiedz: Zasada historyczna w ortografii polega natym, że bitwa pod Grunwaldem była w 1410 roku :D Przywołana kwestia pisowni córka/ curka jest zasadniczo błędna jeszcze w XDVI wieku poprawna forma brzmiała corka/ cora. Mamy u Kochanowskiego: "Nieszczęsne ochędóstwo, żałosne ubiory mojej namilszej cory" POchylone o /znane potocznie jao O z kreską czy ó kreskowane pojawiło się pod wpływem dialektów wschodnich i w zasadzie w wieku XVIII Pod wpływem tych samych dialektów pochylało się też E - zbliżające się w wymowie do I MIckiewicz:"KObito puchu marny", czy Fredro ..."to kobita" POchylone formy zachowały się w gwarach / choćby warszawskiej- Jeszcze Wiech pisał /i mówił/ o kobitkach. Nie jest prawdą, że nie wyróżniamy fonetycznie opozycji H i CH. Jak ktoś będzie w Zakopanem radzę posłuchać górali .Granica fonetycznej dysocjacji przebiega zrzesztą na południe od KIelc. Chyba na wysokości Jędrzejowa/ nie chce mi się grzebać w atlasie. / Z tego krótkiego i nieco z konieczności chaotycznego wywodu wynika, że sprawa nie jest tak prosta. Ostatecznie Komitet Centralny wiadomej partii zrezygnował z reform.
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Janek pisze:Nurz f bżóh! Nie wsadźcie go sobie przypadkiem w ferworze dyskusji.
poplułam monitor. a niech Cią wszyscy diabli :))
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

uszba pisze:
Janek pisze:Nurz f bżóh! Nie wsadźcie go sobie przypadkiem w ferworze dyskusji.
poplułam monitor. a niech Cią wszyscy diabli :))
Niestety to plagiat. Autor to Bruno Jasieński ("Palę Paryż")

Autor słynnego powiedzenia:
Nie bój się wrogów – w najgorszym razie mogą cię zabić. Nie bój się przyjaciół – w najgorszym razie mogą cię zdradzić. Strzeż się obojętnych – nie zabijają i nie zdradzają, ale za ich milczącą zgodą mord i zdrada istnieją na świecie.

Facet o poplątanym życiorysie. Żyd, przechrzta, żonaty z córką bogatego kupca z Lwowa, potem Paryż, tam "nawrócił" się na komunizm. Potem Moskwa, współpracownik Jagody, rozstrzelany w 1938 w ramach rozprawy Stalina z KPP. Tajemnicza sprawa syna - ponoć w radzieckim domu dziecka, potem nie wiadomo gdzie i podobno pojawił się w Polsce w latach 80-ych, udział w opozycji i tajemnicze zniknięcie, tym razem na zawsze.

Ale wiersze pisał wspaniałe:


TRUPY Z KAWIOREM

p. Jance Grudzińskiej



Pani palce są chłodne i pachną, jak opium,

Takie małe półtrupki anemiczne i blond,

Marzą o kimś, co by ich w pocałunkach utopił,

Jak w odymce błękitnej papierosa „Piedmont”.



Na nietkniętą serwetę coś bezgłośnie opadnie...

(Białe astry w flakonach umierają przez sen...)

Pani milczy tak cicho, melodyjnie i ładnie,

Jak w najlepszych preludiach lunatyczny Verlain.



Może smutek zielony z twarzą negra z Zambezi

Owachlarzył dziś Panią, otuloną w pół-zmrok...

Pani słuchać chce moich egzokwintnych syntezji

Tak, jak pije się z kawą jakiś cordial-medoc.



Jednak Pani nie lubi przecież rzeczy zbyt ostrych

A czyż zawsze być można gentlemanem par force?...

Za minutę przyniesie nam szampana i ostryg

Lokaj z twarzą wyblakłą i pomiętą, jak gors.



Zresztą stać mnie dać nawet własne serce na rożen,

Jeśli z niego przyrządzą apetyczne filet...

Pani pachnie dziś cała ostrygami i morzem,

A ja kocham tak morze, zapłakane we mgle...



Za szybami ponurych, zieleniących się okien

Pierwszy brzask się przeczołgał, znieruchomiał i legł...

Pani dzisiaj jest chora... Pani płakać chce... Shocking!

Wypłowiałe kotary słyszą wszystko... jak szpieg...



Pani widzi w drobnostkach zaraz ton psychodramy...

Chwile życia są kruche i słodkie, jak chrust.

Czy dlatego, że my się, par exemple, nie kochamy,

Nie możemy całować swoich oczu i ust?



A ja chcę dzisiaj pieścić Pani piersi bez bluzki,

Chcę być dziko bezczelny i mocny, jak tur.

Pani dużo ma w sobie z rozpalonej Zuluski,

Pani usta się śmieją i mówią: toujours!



Pani dzisiaj się marzy... jakiś sen o wikingu...

Purpurowe ekscesy niewyspanej Ninon...

Takie, jak Pani, bierze się w pędzącym sleepingu

Na poduszkach pluszowych rozebraną i mdłą.



I, wsysając się w piersi Pani ostro-mdły zapach

W końcach palców poznaje się budzący się wstręt

Do tych kobiet, co dają się na brudnych kanapach

Karmelkowo-lubieżne i pokorne, jak sprzęt.



W Pani spazmach być musi coś z sapiących ekspresów.

Pani nogi falują tak lubieżnie i zło.

W Pani mieszka księżniczka księżycowych ekscesów

I członkini zrzeszenia dla pań comme il faut.



A chce Pani? Zerwiemy raz z tą wszystką hołotą!

Polecimy na oślep w samochodzie, jak w śnie.

U podjazdu na dole niecierpliwi już motor

Ofutrzony mój szofer w swoim czarnym pince-nez.



Zeskoczymy po stopniach i zatrzasną się drzwiczki.

Wszystko zmiesza się razem — to co przed i co po...

Z pocałunków na rękach będziesz mieć rękawiczki

I z mussonu rajera na swoim chapeau!



Zatwostepią latarnie w oszalałym rozpędzie,

Zamigocą się domy i osuną się w dół.

Pójdą słupy i słupy i kosmate gałęzie,

Samym lotem z łoskotem rozcinane przez pół.



A w ustronnym salonie kiedyś późno wieczorem,

Kiedy będzie znów jasno i wesoło i źle...

Blady lokaj we fraku nasze trupy z kawiorem

Poda sennie na tacy wytwornemu milieu...
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

gb pisze:Ciekawe, jak szybko zgłosi się ktoś, kto nie rozróżnia w wymowie ę i en (i nie jest byłym/aktualnym posłem
ą i om to niestety wielu nie odróżnia ("szłem z ładnom dziewczynom")
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Moja matematyczka z Liceum (wspaniała) z Wilna mówiła tak:

Każden dobren uczen"
Jestem gorszego sortu...
MichałK

-#1
Posty: 3
Rejestracja: pt 22 lut, 2008
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: MichałK »

No właśnie, nigdy nie mogłem zrozumieć osób, które nie przykładają wagi do ortografii. A język polski jest piękny taki jaki jest. Ostatnio mam wrażenie, że w Internecie jest więcej słów napisanych z błędem/ami niż bez. Toż to analfabetyzm!

PS. Sam mam czasem problemy z pisownią "nie", ale pracuję nad tym :D
ODPOWIEDZ