Lepiej uważać z naszą-klasą
Lepiej uważać z naszą-klasą
Jestem gorszego sortu...
Po prostu trzeba udostępniać informacje, które uważamy za stosowne - jak dla mnie obwinianie twórców serwisu - bo ktoś np włamał się do domu bogatego lekarza, który wczesniej udostępnił o sobie wszystkie dane jest absurdem. I cała ta sprawa z GIODO - podobnie. Ja mimo, że dopiero 6 lat po skończeniu liceum ale to dzięki naszej klasie udało nam się spotkać na małym, miłym spotkaniu -a dla osób, które kończyły szkołę np 20 lat temu to wogóle kapitalna sprawa.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Ciekawe ,ilu popaprańców wpadło na pomysł zalogowania się jako ktoś inny i wyciągania informacji o "sobie " i "swoich" związkach od nieświadomych ,a uczynnych kolegów
luknij na moje panoramy i galerie
Swego czasu z ze zbliżonych roczników z mojego gimnazjum było w Koszalinie łącznie pięciu kolegów. Razu pewnego otrzymałem od jednego z nich telefon, że zaprasza mnie na kawę wtedy a wtedy. Bardzo był przy tym tajemniczy. Po przybyciu okazało się, że jest nas cała piątka. Nasz gospodarz zadał jedno pytanie - drodzy koledzy - w mojej firmie zaczęło "chodzić" moje przezwisko z ósmej klasy (zresztą bardzo krótkotrwałe) ale wyjątkowo przykre - KTÓRY Z WAS JE PUŚCIŁ (słowo daje nie ja!!!!!!!!!). Całe szczęście, że faceta krótko po tym awansowano do stolicy. No i takie mogą być pożytki z naszej-klasy.
Ja się zarejestrowałem, z mojej klasy nie było nikogo i nadal nie ma więc mam to z głowy - kilka lat temu był zjazd, wszyscy żyjący i mieszkający bliżej niż w Australii przybyli, mam komplet adresów, numerów telefonów itd - moje dalsze zainteresowanie tym portalem jest zerowe.
Ja się zarejestrowałem, z mojej klasy nie było nikogo i nadal nie ma więc mam to z głowy - kilka lat temu był zjazd, wszyscy żyjący i mieszkający bliżej niż w Australii przybyli, mam komplet adresów, numerów telefonów itd - moje dalsze zainteresowanie tym portalem jest zerowe.
Jestem gorszego sortu...
Ależ to nie plotki, tylko fakt:niklos pisze:Oczywiście plotki o rychłym wejściu Agory z własnym portalem społecznościowym
http://bebo.gazeta.pl/
Ciekawość to pierwszy stopień do piekła.lars pisze:ale w sumie chętnie pooglądał bym sobie wasze profile
A tak poza tym znakomita większość stałych bywalców tego forum wie o sobie z różnych źródeł dostatecznie dużo a czasami nawet więcej. Ale to jest ich świadome działanie i decyzja a nie czyjeś ploty i klejdry, często kolportowane z wyraźnie złą wolą.
Jestem gorszego sortu...
zapisałem się ,znalazłem licznych znajomych swoich i znajomych znajomych z dawnych i mniej dawnych lat ,jeżeli kiedyś będę potrzebował kontaktu ,lub ktoś ze mną będzie chciał pogadać ,to jest to duże ułatwienie. Natomiast nie biorę udziału w dyskusjach ,bo po i co ? ,nie wstawiam wypasionych galerii poza kilkoma fotkami ,by jeszcze dało się mnie poznać , nie wspominam dawnych lat ,bo jeszcze do wieku Janka mi trochę brakuje ,ogólnie nie wariuję na tym punkcie
luknij na moje panoramy i galerie
No i o to chodzi, żeby nie przesadzać w żadną stronę i zachować dystans do wirtualnego świata, zarówno w naszej-klasie, jak i na forach internetowych.
Notabene, wchodząc w zakładkę "Forumowicze" też można znaleźć róźne dane, które teoretycznie można jakoś wykorzystać. Adresy e-mail, numery gadu-gadu, linki do prywatnych stron...
Notabene, wchodząc w zakładkę "Forumowicze" też można znaleźć róźne dane, które teoretycznie można jakoś wykorzystać. Adresy e-mail, numery gadu-gadu, linki do prywatnych stron...
Grzegorzu ,ja już niejedną osobę znalazłem ,wręcz prześledziłem jej drogę zawodową ,karierę ,znajomych ,zdjęcia z wakacji ,poglądy i.t.d. chcąc tylko złapać z tą osobą jakiś kontakt lub n.p. w przypadku wynajmujących dom sprawdzić jej "realność"
Współczesny człowiek zostawia w sieci mnóstwo sladów ,prawdę mówiąc nawet wielu z Was ,którzy skrzętnie ukrywacie dane o sobie ,jesteście ogólnie "dostępni" dla troszkę bardziej bystrego obserwatora
Współczesny człowiek zostawia w sieci mnóstwo sladów ,prawdę mówiąc nawet wielu z Was ,którzy skrzętnie ukrywacie dane o sobie ,jesteście ogólnie "dostępni" dla troszkę bardziej bystrego obserwatora
luknij na moje panoramy i galerie
Dobra tamtego tematu nie było, a co do samej naszej-klasy to w sumie ogólnie nudy i nic ciekawego. Ale to jakby niepatrzec dzięki niej zmówiliśmy się całą klasą na spotkanie i prawie wszyscy byli-do takich celów nadaję się znakomicie jak i oczywiście do zagadywania do intersujących nas osób do których wkońcu mamy jakiś kontakt ale żeby od razu jakieś niebezpieczęśntwa? Przecież tam nie ma rubryki kto gdzie konkretnie mieszka, a już bez 'bycia' na liście znajomych jedyne dane to imie i nazwisko. Ja tam się cieszę że w końcu powstał portal gdzie nie ma żadnych nicków, maskotkek pulsarów i hu* wie jeszcze czego. Tylko poprostu imie, nazwisko. A rejestracja przymusowa nie jest.
Moje Liceum organizuje zjazdy co 5 lat. Ale to jest szacowna szkoła, z tradycjami, z działającym oficjalnie Stowarzyszeniem Absolwentów, stroną internetową (na której jednak nie można zamieścić swoich zdjęć z wakacji na Seszelach aby innych choć trochę szlag trafił). Co ciekawe - na naszej-klasie tej szkoły prawie nie ma - trochę z najmłodszych roczników absolwentów.
Pierwszy zjazd uczelniany natomiast odbył się po 10 latach, kolejne co 5 lat a od ok. 10 lat co roku - oczywiście bez wielkiej fety - msza w intencji zmarłych kolegów a potem mamy taką zaprzyjaźnioną restaurację. Bywa około 40 osób - jak na 170 absolwentów z czego ok. 80 już nie żyje to całkiem nieźle. Zwołujemy się mailowo - spory procent ma jednak komputer w domu a ci co nie to mają dzieci lub wnuki i oni mają. Mojemu rokowi uczelnianemu żadna nasza-klasa albo nasz-rok nie jest potrzebny.
Jak mi się wydaje sukces "naszej-klasy" to jeden z elementów "lansologii"
Pierwszy zjazd uczelniany natomiast odbył się po 10 latach, kolejne co 5 lat a od ok. 10 lat co roku - oczywiście bez wielkiej fety - msza w intencji zmarłych kolegów a potem mamy taką zaprzyjaźnioną restaurację. Bywa około 40 osób - jak na 170 absolwentów z czego ok. 80 już nie żyje to całkiem nieźle. Zwołujemy się mailowo - spory procent ma jednak komputer w domu a ci co nie to mają dzieci lub wnuki i oni mają. Mojemu rokowi uczelnianemu żadna nasza-klasa albo nasz-rok nie jest potrzebny.
Jak mi się wydaje sukces "naszej-klasy" to jeden z elementów "lansologii"
Jestem gorszego sortu...
niekoniecznie lansologii co raczej ducha naszych czasów, wygodniej po prostu mieć kontakty na serwerach niż w notatniku, który można zgubić, spalić, może zostać zjedzony przez psa. Zwalnia też z obowiązku trzymania np kontaktów u jednej konkretnej osoby, która musi dbać o ich aktualizacje. Czy to dobre czy złe - ja uważam, że jest ok, chociaż jak Janek mówisz, takie utrzymywanie kontaktów drogą bardziej tradycyjną (email to w sumie podciągnijmy pod tą tradycję chociaż to też spore ułatwienie) ma swój urok.Janek pisze:Jak mi się wydaje sukces "naszej-klasy" to jeden z elementów "lansologii"
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
W innych krajach szał na naszą klasę (czy coś w tym stylu) mijał bardzo szybko. Pewnie podobnie będzie i u nas - ludzie odnowią kontakty, może nawet spotkają się raz czy drugi a potem jeśli będą chcieli ten kontakt z niektórymi z klasy podtrzymać to już za pomocą komórek, maili, gadu itp.
A całe to zamieszanie z "ochroną danych osobowych" to jak dla mnie kupa śmiechu i wiele hałasu o nic. Jak ktoś chce się pochwalić majątkiem i pozycją przed dawnymi kolegami i koleżankami to go żaden GIODO nie powstrzyma
A całe to zamieszanie z "ochroną danych osobowych" to jak dla mnie kupa śmiechu i wiele hałasu o nic. Jak ktoś chce się pochwalić majątkiem i pozycją przed dawnymi kolegami i koleżankami to go żaden GIODO nie powstrzyma
Każdemu jego Everest...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
trochę gwoli wyjaśnienia. W wyborczej ostatnio głośno o zagrożeniach związanych z Nasza klasą, choc wcześniej wychwalali serwis pod niebiosa.
Ciekawe, prawda? A chodzi tylko o to, ze agora się przymierzała do przejęcia naszj-klasy, ale ostatecznie uruchamiają własny serwis społecznościowy - bebo (reklamowany jako bezpieczny...).
Ale faktem jest, że w naszej-klasie brakuje możliwości zastrzegania pewnych danych tylko dla znajomych. Obecnie można zastrzec tylko telefon i gg, przydałoby się też zdjęcia czy np wątki na forum.
Ciekawe, prawda? A chodzi tylko o to, ze agora się przymierzała do przejęcia naszj-klasy, ale ostatecznie uruchamiają własny serwis społecznościowy - bebo (reklamowany jako bezpieczny...).
Ale faktem jest, że w naszej-klasie brakuje możliwości zastrzegania pewnych danych tylko dla znajomych. Obecnie można zastrzec tylko telefon i gg, przydałoby się też zdjęcia czy np wątki na forum.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
Ja dzięki nasza-klasa odnalazłem osoby z podstawówki z którymi właściwie nie miałem żadnych szans złapać kontaktu bo już są np. gdzieś za morzem/oceanem.
Zawsze znajdzie się ktoś komu zazdrość nie da żyć bo ktoś stworzył stronę która ma niesamowitą oglądalność (n-k ma wyższy page rank w google niż allegro ) a za tym idą niezłe środki z reklam zamieszczonych na stronie.
Zawsze znajdzie się ktoś komu zazdrość nie da żyć bo ktoś stworzył stronę która ma niesamowitą oglądalność (n-k ma wyższy page rank w google niż allegro ) a za tym idą niezłe środki z reklam zamieszczonych na stronie.
spóźnili się i wątpie by coś lepszego zaoferowali, mało komu będzie się chciało zakładać 2 konto.mefistofeles pisze:ostatecznie uruchamiają własny serwis społecznościowy - bebo
pewnie to dopracują a poza tym internet nie jest zaś taką nowością u nas by nie wiedzieć że w takich serwisach nie podaje się ważnych osobistych danych i innych informacji które w czyiś rękach mogą zaszkodzić.mefistofeles pisze:Ale faktem jest, że w naszej-klasie brakuje możliwości zastrzegania pewnych danych tylko dla znajomych




