Luty w Tatrach

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Michał

Luty w Tatrach

Post autor: Michał »

Będę 4 dni w Zakopanem w połowie Lutego, chciałbym dwa dni poświęcić na długie wedrówki :D co polecicie? Zaznaczam jednak ze nie posiadam specjalistycznego sprzętu, więc zastanawiam się co można zdobyć zimą ? :)
Dziękuje za wszelkie info.
Jeśli temat jest w złym dziale, proszę o przeniesienie.
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

1.Grześ
2.Dolina Kościeliska
3.Wlk.Kopieniec
4.Dol. Białego + Sarnia Skała

Pozdrawiam!

ps. Oczywiście trzeba dodać do znudzenia powtarzaną tu zasadę: WSZYSTKO ZALEZY OD WARUNKóW, KTORYCH NIE SPOSOB TERAZ NA LUTY PRZEWIDZIEC.
Michał

Post autor: Michał »

A Czerwone Wierchy? :?
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

Michał pisze:Czerwone Wierchy?
Odpowiedzi już sam sobie udzieliłeś:
Michał pisze:nie posiadam specjalistycznego sprzętu
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Michał pisze:A Czerwone Wierchy?
czytałeś "Wołanie w górach"? P
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

Michał pisze:A Czerwone Wierchy?
Dodam jeszcze coś od siebie. Byłem na Czerwonych w zeszłym roku na początku kwietnia. Ja akurat sprzęt mam, ale nastawiałem się, że przejdę sobie to na luzie bez zbędnych ceregieli. Nic bardziej złudnego! Czerwone Wierchy zimą to:
- trudna orientacja przy złej widoczności (obłe wierzchołki robią wrażenie bardzo rozległych, nie wiadomo w którą stronę iść i łatwo się pomylić, a na północy wiadomo co Cię czeka - otchłań)
- trawersowanie zimowymi wariantami licznych żlebów
- ewentualne oblodzenie bez raków jak wszędzie skończy się tragicznie, a jak nie będziesz miał czekana to nie bedzie czym hamować.

OCzywiście przy normalnych warunkach Czerwone przechodzi się w rakach z kijkami i czekan jest zbędny jak w większości Tatr Zachodnich. Ale niestety normalne warunki występują niezwykle rzadko.

Tak więc Michale - ambicje schowaj do kieszeni. Zimą Tatry to tak jakby zaczynać wszystko od nowa.
Awatar użytkownika
Rafał

-#6
Posty: 1111
Rejestracja: pt 05 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Rafał »

Michał pisze:A Czerwone Wierchy?
Tylko jak są świetne warunki i pogoda nie ma szans się zepsuć, czerwonym szlakiem z Kir. Przy takich warunkach można także pójść na Ornak od Iwaniackiej Przełęczy, przy podejściu zazwyczaj jest trochę głębokiego zapadania się (kosodrzewina). Co jeszcze... może Czarny Staw Gąsienicowy? Albo Rusinowa Polana+Gęsia Szyja. Tomanowa Przełęcz. Dobrą propozycją jest Grześ - jak będzie stabilna pogoda i w porządku śnieg można z niego dalej zaatakować Rakoń (powrót tą samą trasą).
Obojętne co wybierzesz, nastaw się na to, że pokonanie trasy najprawdopodobniej będzie wymagało znacznie większego wysiłku i dłuższego czasu niż w lecie - nawet dwu-, trzykrotnie; i jakby co to lepiej wcześniej się wycofać niż schodzić w ciemności.
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

gb pisze:Wchodzenie w lutym na Grzesia
gb pisze:bez czekana i raków
GB, mówiąc delikatnie - popadasz w skrajności. Czekan na Grzesia? Weź przestań - chcesz żeby się wszyscy z Michała śmiali? ;) Raki to i owszem, ale tylko czasami (naprawde baaaaaaaardzo rzadko) i to tylko na odcinku od przełęczy do wierzchołka.
O Czerwonych już się wypowiedziałem i mam zdanie identyczne z Twoim.
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

No to są potrzebne raki na Grzesia czy nie? A jak tylko czasami i na odcinku to znaczy, że nie czy że tak?

A tak w ogóle to niech się Grzesiu sam wypowie czy lubi jak na niego wchodzą z rakami :D

Michał co rozumiesz pod pojęciem "długie wedrówki"?
Bo jak chcesz sobie tylko pochodzić to praktycznie większość dolin jest w Twoim zasięgu. Oczywiście te niżej położone. Bez DPS, Koziej Dolinki itd :)

Sztandarowa trasa nad Morskie Oko. Zimą już bez takich tłumów. Może to zbyt standardowy cel ale warto tam zima się wybrać dla widoku tego wszystkiego co wokół. Ale tylko przy dobrej, słonecznej pogodzie bo inaczej to niewiele tam zobaczysz.

Kościeliska, Chochołowska, Dolinki Reglowe - spacery dłuższe lub krótsze. No chyba, że świeżo po opadach :)

Ścieżka nad Reglami z wyjątkiem odcinka od Doliny Białego do Kalatówek bo tam jest jedno miejsce lawiniaste.

Przy dobrej pogodzie może nawet do Murowańca przez Boczań. Ale gdy nieprzetarte, przy silnym wietrze, przy oblodzeniach i mgle to lepiej nie. Chyba, że chcesz torować, ślizgać się czy błądzić we mgle. Ale od Brzezin do Murowańca możesz dotrzeć bez większych problemów.
Dalej nad Czarny Staw to już różnie może być. W zależności od warunków możesz podejść na samych butach lub nie. No i obejście zimowym wariantem pod Małym Kościelcem.

Rusinowa Polana i ewentualnie podejście na Gęsia Szyję. Na polane to raczej bez wielkich problemów. Przy dobrej pogodzie widok ładny. A podejście na Gęsią to różnie. Zależy od warunków.

Kopieniec - powinno być ok. Ale na miejscu się okaże czy tak jest.

Grześ to tak też zależy od warunków. Raz wejdziesz bez raków a raz będą potrzebne. A tego się dowiesz dopiero na miejscu. Grześ jest niby w miarę łatwy i bezpieczny ale to nie znaczy, że zawsze dostępny.
Z drugiej strony możesz spróbować zobaczyć jak jest i w razie czego zawrócić. Byle by się nie wpierdzielić za daleko jak się okaże, że bez raków się nie da.

Czerwone Wierchy, Giewonty czy Wołowce raczej odpadają. Bo sprzęt choć w plecaku to jednak trzeba mieć.

Generalnie możesz wchodzić na wszystko na co da się wejść bez raków, z czego nie spadniesz czy zjedziesz na dół. Bo bez umiejętności hamowania czy posiadania sprzętu do hamowana możesz sobie zrobić ała :D
Czyli bez żadnych stromych podejść i bez eksponowanych trawersów.
Co w praktyce sprowadza się do działań około dolinkowych :)

No i oczywiście wszystko przy dobrej pogodzie, z odpowiednim ubiorem, stuptuty, kijki, termos itd.
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

gb pisze:Wchodzenie w lutym na Grzesia - a tym bardziej Czerwone Wierchy - bez czekana i raków, z samymi kijkami teleskopowymi może być - powiedzmy - nieco niebezpieczne...
A my byliśmy w lutym ub. roku na Grzesiu, bez raków, czekanów, tylko z kijkami. Pogoda ładna,dwójka lawinowa. Szlak do Przełeczy Bobrowieckiej - bajkowy i całkiem przyzwoity, wyżej trochę gorzej, ale dało sie podejść w miarę spokojnie. Widoki piękne. Dalej nie szliśmy, bo było za póżno, musieliśmy wracać, a i tak od Polany Huciska po ciemku. Kilka fotek:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Wszystko zależy od pogody i warunków na szlaku.

Planujemy wyjazd na kilka dni - od wtorku - (zanim zaczną się ferie). Pogoda niezbyt zachęcająca. Jutro podejmę decyzję - bardzo chciałabym jechać . Zobaczymy, jak się te niże w ostateczności wyklarują na południu. Pozdrawiam i życzę dobrej pogody i udanych wypraw. Ala :) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
cyganeria

-#6
Posty: 1028
Rejestracja: ndz 25 gru, 2005
Lokalizacja: w ludziach tyle nienawiści?...

Post autor: cyganeria »

A co tam robi pies????
(...) Ku przełęczom, Ku wierchom, Ku graniom...
Ja za nią... (...)
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

gosieńka pisze:A co tam robi pies????
Pilnuje granicy.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

gosieńka pisze:A co tam robi pies????
Mamy szczęście w górach do takich zwierzęcych towarzyszy ... Szedł z nami od połowy Chochołowskiej i nie chciał się wrócić, póżniej gdzieś zniknął i znalazł się na szczycie Grzesia. Całkiem sympatyczna psinka - zjadł mi połowę "obiadu" i poszedł w swoją stronę :)) . Ala :) .

ps. Jutro jedziemy w Tatry :D :D :D
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

andy67 pisze:Pilnuje granicy.
przed takimi wariatuńciami jak my :)) :)) :))
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

gosieńka pisze:A (...) pies????
A pies? A pies Ci mordę lizał :)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

gb pisze:Proszę uprzejmie cool think laughing o uważne czytanie listów - w tym i moich.
Polecam to samo. Pisałeś również o Grzesiu :)
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

Są pewne zasady których się trzeba trzymać. Dla mnie taką zasadą jest przy wyjściu gdzieś wyżej niż tylko schroniska posiadanie kijków, czekana na plecaku i raków w plecaku. W Tatry Zachodnie również. Bo wiele tam miejsc gdzie to się może przydać i różne warunki mogą być.
Druga zasada to nie zabierać raków i czekana jeśli się nie umie z nich korzystać. I trzecia, nie wchodzić na śnieżne, strome podejścia czy trawersy jeśli nie umie się hamować.

Co do tego Grzesia to przy dobrej pogodzie i śniegu po którym można iść bez raków to z samymi kijkami w zasadzie można temat zaliczyć. I to jest dobry cel na pierwsze zimowe wejścia. W miarę blisko do schroniska, w miarę bezpiecznie i nie specjalnie stromo. A widoki ładne :)
leo

-#5
Posty: 632
Rejestracja: ndz 06 lis, 2005
Lokalizacja: kraków, okolice

Post autor: leo »

gosieńka pisze:A co tam robi pies????
..i to jeszcze bez raków, czekana, kijów, stuptutów???
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

mniejsza z raki
a gdzie beczułka z rumem?
Michał

Post autor: Michał »

a do Murowańca da rade dojść? :) :D
ODPOWIEDZ