NIE CZEKAJĄC NA SCHENGEN - DOLINA CICHA JESIENIĄ

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

NIE CZEKAJĄC NA SCHENGEN - DOLINA CICHA JESIENIĄ

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Tyle ostatnio dyskusji na temat otwarcia granic w związku z wejściem Polski do strefy Schengen przewinęło się w prasie i na forum, że moje myśli wróciły do naszej wyprawy do Doliny Cichej.
Kiedy pierwszy raz wjechaliśmy kolejką na Kasprowy i zobaczyłam Dolinę Cichą - moim marzeniem i celem stało się, żeby tam kiedyś zejść. Ta myśl chodziła za mną, a chęć zrealizowania tego marzenia była tak wielka, że nie brałam pod uwagę realiów (przecież tam jest granica!!!). Na przełomie IX i X/06) spędzaliśmy trzy cudne tygodnie w Tatrach i postanowiłam, że któregoś dnia tam pójdziemy. Widziałam czasem turystów wchodzących i schodzących tamtym szlakiem - więc ?.... idziemy. Plan był taki : na Kasprowy piechotą - bo kolejka nie chodziła z powodu remontu - potem zejście do Cichej żółtym szlakiem z Beskidu, czerwonym przez Cichą i Liptowską Tomanową na Tomanową Przełęcz, potem kawałek czerwonym, a następnie zielonym przez Tomanową po naszej stronie do Kościeliskiej koło schroniska Ornak. Dalej - wiadomo - Kiry - na busik.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Radość z tego pomysłu uleciała błyskawicznie, kiedy dotarliśmy na miejsce, w którym szlak przechodził na stronę słowacką. Widok linki z chorągiewkami i tablicy "Pozor... itd. - szybko przywrócił mnie do rzeczywistości. Muszę przyznać, że z racji wykonywanego zawodu, a co gorsza z natury - jestem tzw. paragrafem, więc ten widok spowodował, że stanęłam jak wryta i ani kroku dalej.... Mój małżonek natomiast, ma charakterek zupełnie przeciwny do mojego, więc na nim słowo pisane nie robi takiego wrażenia - skoro się wybraliśmy - to idziemy. Staliśmy tak dość długą chwilę, w której chęci szarpały się we mnie z tym zakazem, aż od strony słowackiej nadeszły dwie turystki - Słowaczki. Zaczęliśmy z nimi rozmawiać miło i sympatycznie, przedstawiłam im swoje rozterki, a one bardzo, bardzo serdecznie zaprosiły nas do siebie (tzn do Cichej), przekonywały, że nie ma tam nikogo, nie będzie problemów itd....Tak chciałam tam iść, że rozsądek przegrał i mimo, że - delikatnie mówiąc - nie czułam się komfortowo po zrobieniu czegoś, czego zrobić nie należało - przekroczyliśmy nielegalnie granicę i zaczęliśmy schodzić w dół .
Szlak przepiękny, początkowo w górnej części wśród traw i jagodzin, niżej - trochę skałek do pokonania.Wszystko w jesiennych kolorach.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Byłam tak zachwycona ,że powoli zapomniałam o kłopotach na jakie się narażaliśmy w razie spotkania z filancami i przestałam sobie zatruwać przyjemność spełnionego marzenia. Widocznie ten nasz górski anioł stróż nad nami już wtedy czuwał :)) , bo przez długi przecież szlak do Tomanowej Przełęczy nie spotkaliśmy żywej duszy. Dopiero pod samą przełęczą minął nas Słowak, pozdrowiliśmy się miło - i tyle. Szlak w Cichej wyasfaltowany, nie pasował nijak do tego pięknego otoczenia, ale widocznie Słowacy nie przejmują się takimi detalami... Sielanka - pięknie, pusto, cichutko, tylko szum potoczku płynącego na pewnym odcinku szlaku. Widok na granie Czerwonych Wierchów i dalej w stronę Świnicy - wspaniały. Tak samo panorama z okolic Przełęczy Tomanowej na Ciemniak i Stoły, z drugiej strony głębia Doliny Cichej , kolorowe zbocza Rycerowych Kop i Liptowskiego Wierchu Tomanowego. Po drodze, po lewej stronie szlaku - wspaniały wodospad.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Obrazek

Zejście Doliną Tomanową po naszej stronie prowadziło wąziutką ścieżyną wśród kosodrzewiny tak gęstej, że trzeba było się przedzierać. Widać szlak mało uczęszczany.... Momentami bałam się, czy idziemy właściwym, bo oznakowanie wypłowiałe i niezbyt widoczne. Odetchnęłam po wyjściu z tej kosówki, a już całkiem po dojściu na Polanę Wyżnią Tomanową. Do schroniska Ornak dotarliśmy o szarówce, a Kościeliską do Kir - po ciemku (ale z latarkami), w dodatku w tempie ekspresowym, bo to wrzesień i nie wiadomo było, czy busiki jeszcze będą czekały. Nie wiem skąd mieliśmy siły - po tej dość długiej wyprawie - na to, aby w ciągu godziny i kilku minut przelecieć przez całą dolinę....chyba perspektywa spania na ławce tak nas nakręciła :)) . Takiego tempa na koniec wycieczki nie pamiętałam.
Dobrze, że się wszystko tak szczęśliwie skończyło - na busik zdążyliśmy, filance nas nie złapały - a wycieczka była przecudna :) . Jeżeli tylko teraz, po wejściu do strefy Schengen, będzie możliwość przejścia w tym miejscu - to z pewnością ją powtórzymy. Może tylko pozwolimy sobie na odrobinę luksusu i wjedziemy na Kasprowy kolejką :) . Ala.
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

czyżby stały posterunek SG w kosówce na Tomanowej zlikwidowano dużo wczesniej?

Fajne zdjęcia i jeszcze lepsza relacja, tylko proszę PT Forumowiczów o niewychwalanie zbytnie, bo jak Słowacy przeczytają to bankowo zlikwidują te szlaki ;)
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

mefistofeles pisze:czyżby stały posterunek SG w kosówce na Tomanowej zlikwidowano dużo wczesniej?
A był tam taki ? W każdym bądż razie nikt nie zakłócił naszej wspaniałej wyprawy :)) Ala. :) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
lars

-#4
Posty: 392
Rejestracja: czw 02 lis, 2006
Lokalizacja: Lubuskie

Post autor: lars »

I to jest właśnie ta aura którą kocham najbardziej. Wrzesień, bezchmurne niebo i zero śniegu w górach. Tatry są wtedy zdecydowanie najpiekniejsze. Szczególnie w godzinach przed-południowych, z resztą największe podniecenie w trakcie wypadu, mam chyba gdy jade pociągiem i takie wrześniowe Tatry w piękną pogode, powoli się do mnie przybliżają i ta aura sprawia że jest coś w nich takiego tajemnczego, nie do końca wszystko widoczne bo i już wrzesien i pod słońce ale to jest właśnie to! Ehh rozmarzyłem się... :(
Dzięki za fotki!! :)
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

mefistofeles pisze:proszę PT Forumowiczów o niewychwalanie zbytnie, bo jak Słowacy przeczytają to bankowo zlikwidują te szlaki
No to żeby nie zamknęli - pochwalę się jeszcze, że my jesteśmy bardzo porządni turyści, nie niszczymy, nie śmiecimy,(a jeszcze czasem pozbieramy po innych), nie hałasujemy i przed takimi niech nie zamykają :) .Ala.
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

lars pisze: I to jest właśnie ta aura którą kocham najbardziej. Wrzesień, bezchmurne niebo i zero śniegu w górach. Tatry są wtedy zdecydowanie najpiekniejsze
Dlatego mimo, że często jeżdzimy w Tatry we wszystkie pory roku - zawsze na jesień planuję dłuższy pobyt. Nie dość, że najcudniej wyglądają w tych kolorach, to jeszcze nie ma burz :D . Jedynym mankamentem są krótkie dni, ale można sobie odpowiednio poukładać wycieczki i po problemie. W dodatku jak sie trafi na piękną pogodę.....sama radość. Pozdrawiam.Ala :) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Rafał

-#6
Posty: 1111
Rejestracja: pt 05 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Rafał »

Muszę przyznać, że dawno już nie było na forum relacji z tak ciekawego i mało uczęszczanego/znanego miejsca jakim jest Dolina Cicha. Czyta się bardzo przyjemnie, a zdjęcia potwierdzają niesamowitą atmosferę doliny. Mam nadzieję, że w tym roku Słowacy nie podejmą pochopnej decyzji o zamykaniu tych szlaków - ruch pewnie nie zwiększy się znacząco, a co bardziej wytrawni turyści będą mieli możliwość odwiedzenia doliny bez zabawy w policjantów i złodziei.
Z Larsem też nie sposób się nie zgodzić - w zimie Cicha zrobiła na mnie wrażenie bardzo nieprzyjaznej gdy ją oglądałem przy pogarszającej się pogodzie z Tomanowej Przełęczy.
A na Waszych zdjęciach - prawdziwa bajka i mimo próśb po prostu nie mogę się powstrzymać z tym wychwalaniem :P
Na Tomanowej Przełęczy mimo wejścia do Schengen nadal stoi tablica z zakazem przekraczania granicy - ciekawe kiedy padnie łupem zbieraczy pamiątek? Natomiast nie widziałem tabliczki ze szlakiem słowackim... może przypadkiem pamiętasz czy była tam we wrześniu? Bo na mnie zrobiło to wrażenie złego znaku w połączeniu z sygnałami docierającymi zza południowej granicy, dotyczącymi likwidacji szlaku (powód - ochrona zwierzyny).
Byliście może już w Dolinie Koprowej i jej gałęziach (Hlińska, Ciemnosmreczyńska, Kobyla)? Jeśli nie, to prawdopodobnie też zrobi na Was cudowne wrażenie - podobnie odludna. W Hlińskiej prawdziwe górskie ogrody (w lecie) z mnóstwem kwitnących gatunków pod imponującymi ścianami muru Hrubego, z Zaworów piękne widoki, a w Ciemnosmreczyńskiej piękny staw. Schengen nie ułatwi tam dostępu, ale mimo pewnych niedogodności z dostępem, warto się tam wybrać.
Awatar użytkownika
diablak1223

-#5
Posty: 615
Rejestracja: pt 15 kwie, 2005
Lokalizacja: wawa

Post autor: diablak1223 »

Sciezka znakowana w Hlinskiej miejscami mniej wydeptana niz schodzaca nieznakowana z Gladkiej Przeleczy.
Zgadzam sie z przedmowca - piekne, "dziki" okolice. Tylko teraz zachwala, zachwala, a potem bedzie mial pretensje, ze tlumy forumowiczow w Ciemnosmreczynskiej ;)
Awatar użytkownika
Rafał

-#6
Posty: 1111
Rejestracja: pt 05 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Rafał »

Na coś trzeba będzie narzekać :D Chociaż tak sobie zresztą myślę, że pójdą tam ci najsympatyczniejsi ;)
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Rafał - powiem Ci szczerze, że byłam taka "cała w skowronkach", patrzyłam tylko na te przepiękne widoki i nie zaprzątałam sobie głowy żadnymi tablicami :) . Nie zauważyłam żadnej.
W Koprowej nie byliśmy. ale mam nadzieję, że jak się nic nie wydarzy - to w tym roku tam zajrzymy. Słowackie Tatry znamy mało - za krótko chodzimy po górach i nie było kiedy wszystkiego oblatać . Nasze poznaliśmy dość dobrze - najwięcej właśnie w czasie tego pobytu trzytygodniowego, o którym wspominam wyżej. Dzień w dzień w górach od rana do wieczora....i przez całe trzy tygodnie - piękna pogoda. Żartowałam nawet, że musieliśmy sobie w niebie czymś zasłużyć na taką nagrodę :)) . Pozdrawiam. Ala :) .
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Ryzykanci z Was - zwłaszcza z tą Tomanową. :) Jednak może to nawet lepiej, że nie wiedzieliście o posterunku SG, na pewno inaczej byście się zachowywali. ;) Albo w ogóle byście zrezygnowali z przejścia i nie ujrzeli tej pięknej doliny.
Fakt jest taki, że nigdy nie byłam w Cichej. Wygląda zadziwiająco pięknie na tych zdjęciach, a już sobie wyobrażam jak "na żywo".
Jesień to faktycznie magia. Im więcej oglądam zdjęć, tym bardziej się o tym przekonuję.
Zakochani w Tatrach pisze:przez całe trzy tygodnie - piękna pogoda.
Szczęściarze.

Ala, lejesz miód na moje serce. Pisz dalej relacje i wstawiaj zdjęcia. Z wielką przyjemnością będę dalej czytać i oglądać.

Pozdrawiam
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Bardzo fajna tura,ładne zdjęcia.
W tym tempie to w 2 lata całe tatry złazicie :D
Cicha to urokliwe mjejsce,warto odwiedzić przy okazji np.trasy rowerowej do okoła tatr 8) .
W zimie ciekawa trasa narciarska Piątka-Gładka-Cicha-Tomanowa-Kościeliska. :)
Jeszcze raz gratuluje :)
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
Awatar użytkownika
Rafał

-#6
Posty: 1111
Rejestracja: pt 05 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Rafał »

SMOLIK pisze:W tym tempie to w 2 lata całe tatry złazicie
No rzeczywiście - a ile relacji wtedy powstanie!!! ;) Oczywiście to bardzo dobrze. Ilością i przede wszystkim jakością relacji bardzo się Alu przyczyniasz do tego, że ta część forum "żyje". Co najbardziej mi się w nich podoba, to to, że czuć w nich Twoją miłość do tych gór i zachwyt nad ich niepowtarzalnym pięknem. :)
Zakochani w Tatrach pisze:Słowackie Tatry znamy mało - za krótko chodzimy po górach i nie było kiedy wszystkiego oblatać .
Na pewno szybko uda Wam się to nadrobić, tymbardziej od czerwca kiedy Słowackie Tatry Zachodnie będą lepiej dostępne i będzie można wymyślać transgraniczne wycieczki. Mam nadzieję zresztą, że nie tylko Wam - mnie też zostało jeszcze trochę do zobaczenia, choćby Dolina Cicha, do której po Twojej relacji wybiorę się z jeszcze większą chęcią. Podrawiam! :)
Awatar użytkownika
Rafał

-#6
Posty: 1111
Rejestracja: pt 05 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Rafał »

diablak1223 pisze:mniej wydeptana niz schodzaca nieznakowana z Gladkiej Przeleczy.
Ciekawe skąd wiesz jak wygląda ta ścieżka? ;)
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

mefistofeles pisze:posterunek SG w kosówce na Tomanowej
Kilkakrotnie czytałem na naszym forum o takowym zjawisku i nigdy przenigdy nie spotkałem SG na Tomanowej Przełęczy :think:
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

horolezec pisze:
mefistofeles pisze:posterunek SG w kosówce na Tomanowej
Kilkakrotnie czytałem na naszym forum o takowym zjawisku i nigdy przenigdy nie spotkałem SG na Tomanowej Przełęczy :think:
Raz nawet tam za mną trochę gonili ale dośc szybko dali sobie spokój.
Jak wracałem po paru godzinach to już ich nie było.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
cyganeria

-#6
Posty: 1028
Rejestracja: ndz 25 gru, 2005
Lokalizacja: w ludziach tyle nienawiści?...

Post autor: cyganeria »

Alu szalejesz :D

Piękne zdjęcia :) Też muszę się tam wybrać.
(...) Ku przełęczom, Ku wierchom, Ku graniom...
Ja za nią... (...)
Awatar użytkownika
Barek

-#5
Posty: 688
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006
Lokalizacja: Łódź

Re: NIE CZEKAJĄC NA SCHENGEN - DOLINA CICHA JESIENIĄ

Post autor: Barek »

:) no fotki baja...te czerwone drzewa...ehhh :)
Bylem w Cichej w sierpniu 2006,ale rowerem...dojechalismy do konca asfaltu...tyle ze wtedy bylo calkowicie zielono,ale tez zrobila niesamowite wrazenia na nas:),np GoryczkoweCz.od poludnia wygladaj niesamowicie :)
pozdrawiam
Jagiellonia w Tatrach

-#4
Posty: 473
Rejestracja: ndz 20 lis, 2005
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Jagiellonia w Tatrach »

Trzeba te kółko zrobić obowiązkowo. Wcześniej, co niektórzy (na pewno ja) mogliby przy wpadce, przy dużym pechu, nawet polecieć z roboty. Dziękuję ci Schengen!
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

horolezec pisze: Kilkakrotnie czytałem na naszym forum o takowym zjawisku i nigdy przenigdy nie spotkałem SG na Tomanowej Przełęczy
Może sobie odpuścili to miejsce od czasów zmiany przepisów granicznych (gdzieś ze 2,5 roku temu), kiedy to złagodzono sankcje za przekraczanie granicy? :think:
ODPOWIEDZ