Czy to choroba???

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
ulala11

-#2
Posty: 69
Rejestracja: pt 14 gru, 2007
Lokalizacja: małopolska

Czy to choroba???

Post autor: ulala11 »

Czy Wy też tak macie, że zazwyczaj pierwszą myślą po przebudzeniu jest pytanie „ciekawe jaka jest dziś pogoda w górach?”. Następną tuż po niej „cholera kiedy znów uda mi się pojechać”. Totalnie odjechałam. Po górkach spaceruje już od dłuższego czasu, ale w Tatry chodzę stosunkowo od niedawna (od 2006). Teraz praktycznie codziennie mając dostęp do Internetu czy innych źródeł, grzebie, zawsze zatrzymując się na informacjach dotyczących gór…. Moja druga połówka uważa, że totalnie odjechałam, że to już uzależnienie. Nie ma dnia, żeby choć przez chwile nie wrócić myślami w południową część kraju. Do tego gdy tylko u mnie w mieście jest ładna pogoda będąc w pracy mój wzrok ucieka poprzez szybę w oknie w stronę gór, które wtedy widać jak na dłoni. Mieszkam w mieście otoczonym górami, a z wyższych poziomów, jak 4 piętro budynku można w sprzyjających warunkach widzieć szczyty naszych ukochanych gór. Co one mają w sobie, że ciągną jak magnez? Widziałam sporo ładnych miejsc ale nigdzie nie ciągnie mnie jak tam. Czy to ich majestat? Świadomość wyższości i potęgi, tego że tam nie możemy dyktować swoich warunków, gdzie poddajemy się ich całkowitej władzy. Bądź też tego że w obliczu tych monumentów jesteśmy kruchymi, przemijającymi istotami, które tylko przez krótki, ograniczony czas spędzony na tej ziemi mogą delektować się ich pięknem i za każdym razem z zachwytem czerpać ile się da z ich zalet. Coraz bardziej dołuje mnie myśl, że za parę miesięcy będę musiała pożegnać się na jakiś czas z Tatrami. W planach dłuższy wyjazd poza granicę kraju i wcale nie uśmiecha mi się dołączanie do poszerzającej się grupy emigrujących za pracą. Ale pocieszeniem będą 2 rzeczy; Po pierwsze to że pierwszy mój przyjazd do Polski będzie się na pewno wiązał z przynajmniej 2 tygodniowym pobytem w Tatrach, a po drugie w kraju gdzie będę przez jakiś czas mieszkać gór jest wiele i z każdą sposobnością mam zamiar korzystać z faktu bycia tam i eksploracji nowych, zupełnie mi jeszcze nie znanych rejonów. Wiem, że nie jestem pierwszą osobę (pewnie i na tym forum) poruszającą temat „dlaczego góry są jak magnez”. Ale taka mnie naszła refleksja w tej chwili i chciałam się nią podzielić.
Awatar użytkownika
chief

-#6
Posty: 1083
Rejestracja: sob 26 cze, 2004
Lokalizacja: Małopolska
Kontakt:

Post autor: chief »

ulala11 pisze:Czy Wy też tak macie, że zazwyczaj pierwszą myślą po przebudzeniu jest pytanie „ciekawe, jaka jest dziś pogoda w górach?”
no, to widzę, że nie tylko ja na tą chorobę choruje....szczególnie jak jest niski pułap chmur, to zastanawiam się czy szczyty są ponad nimi.
ulala11 pisze:Czy to ich majestat? Świadomość wyższości i potęgi, tego że tam nie możemy dyktować swoich warunków, gdzie poddajemy się ich całkowitej władzy
w dużej mierze ich "niezmienność", będąc tam nie czuje upływu czasu...jak spotykam znajomego , którego nie widziałem lata i widzę jego zmianę wyglądu, to w jakiś sposób działa to negatywnie, bo człowiek zdaje sobie sprawę z przemijania czasu. W górach dzięki ich niezmienności (nie biorę pod uwagę pory roku) czuje się zawsze tak samo.
ulala11

-#2
Posty: 69
Rejestracja: pt 14 gru, 2007
Lokalizacja: małopolska

Post autor: ulala11 »

chief pisze:szczególnie jak jest niski pułap chmur, to zastanawiam się czy szczyty są ponad nimi.
wybierając się w droge w szary dzień zawsze mam taką cichą nadzieję że wyjdę ponad chmury. szczerze mówiąc tylko raz do tej pory udało mi się tak wejść. W tym roku w październiku jak wchodziłam na starorobociański to dopiero na samiutkim szczycie mogłam doświadczyć co to znaczy widzieć "morze chmur" (nie licząc lotu samolotem ;) )dookoła były chmury jak piękny, biały, puchaty dywan i gdzieś w oddali szczyty Tatr Wysokich......... eh pięknie
"Nasza ziemia pachnie człowiekiem,
a człowiek pachnie ziemią,..."
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

ulala11 pisze:Czy Wy też tak macie, że zazwyczaj pierwszą myślą po przebudzeniu jest pytanie „ciekawe jaka jest dziś pogoda w górach?”.
UWAGA!!!!
PROWOKACJA! 8)
ulala11

-#2
Posty: 69
Rejestracja: pt 14 gru, 2007
Lokalizacja: małopolska

Post autor: ulala11 »

horolezec pisze:UWAGA!!!!
PROWOKACJA!
:)
a już nie mówię o tym jakim przeżyciem jest burza w górach....
"Nasza ziemia pachnie człowiekiem,
a człowiek pachnie ziemią,..."
Awatar użytkownika
Erynie

-#5
Posty: 507
Rejestracja: śr 26 kwie, 2006
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Erynie »

ulala11 pisze:

a już nie mówię o tym jakim przeżyciem jest burza w górach....
Chyba wolę ją jednak oglądać z okien schroniska. Z drugiej strony, taką Kalamitę w akcji chciałbym zobaczyć. Z bezpiecznej odległości oczywiście :) Pozdrawiam.
Jeśli nie lubisz morświnów, to nie perforuj wiewiórek
ulala11

-#2
Posty: 69
Rejestracja: pt 14 gru, 2007
Lokalizacja: małopolska

Post autor: ulala11 »

Erynie pisze:Chyba wolę ją jednak oglądać z okien schroniska
Tak, myśle że większość tak woli, jednakże czasami się nie da jak Cię złapie gdzieś na grani. Nas złapało na czerwonych wierchach w miejscu, gdzie nie za bardzo było gdzie zmykać. Włosy nam dęba stawały, tak powietrze było naelektryzowane. Mieliśmy niezłego dyga. Ale jak szybko przyszła tak szybko poszła. A niebo po burzy było przepiękne.
"Nasza ziemia pachnie człowiekiem,
a człowiek pachnie ziemią,..."
Awatar użytkownika
Erynie

-#5
Posty: 507
Rejestracja: śr 26 kwie, 2006
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Erynie »

Czasami bywa zabawnie. BYłem kiedyś na Skrzycznym(Skrzycznem) przy mocnym halnym. Koło schronisk w Beskidach bardzo często usytuowane są gadżety Milki - nie wiem czemu- ławki z logo czy atrapy krów "milkańskich". Wiatr był tak mocny, że rzucał tą fioletową krową po całej hali szczytowej, a turyści w skupieniu oglądali to widowisko z okien schroniska. Iście metafizyczne doznania - tylko my, góry i szalejąca po hali fioletowa krowa :))
Jeśli nie lubisz morświnów, to nie perforuj wiewiórek
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

ulala11 pisze:„dlaczego góry są jak magnez”.
Mnie tam sód i potas bardziej kręcą...
horolezec pisze:UWAGA!!!!
PROWOKACJA! cool
Kto wie! Może nawet wycieczka osobista! (wo)

Czas chyba na wprowadzenie definicji:
wo - wycieczka osobista (przez analogie do ko)
two - techniczna wycieczka osobista (przez analogię do tko)

ten wątek to chyba two.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Erynie pisze:Czasami bywa zabawnie. BYłem kiedyś na Skrzycznym(Skrzycznem) przy mocnym halnym. Koło schronisk w Beskidach bardzo często usytuowane są gadżety Milki - nie wiem czemu- ławki z logo czy atrapy krów "milkańskich".
Dlatego, że COTG PTTK kiedyś zawarło umowę z "Milką" na promocję czekolady w schroniskach.

B.
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3234
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

ulala11 pisze:Czy Wy też tak macie, że zazwyczaj pierwszą myślą po przebudzeniu jest pytanie „ciekawe jaka jest dziś pogoda w górach?”.
Ula jak ja się cieszę, jak coś takiego czytam!!!Początkowo myślałam, że tylko mnie tak "odbiło", a tu więcej takich zakręconych :). W grupie rażniej!!!Każdy dzień zaczynam od kamery w Zakopanym, a potem zaglądam tam jeszcze kilka razy w ciągu dnia. Tatry - to narkotyk, jak ktoś wpadnie, to trudno się opanować. Na szczęście niekoniecznie trzeba.
Podpisuję się pod każdym Twoim słowem na temat Tatr.
ulala11 pisze:a już nie mówię o tym jakim przeżyciem jest burza w górach....
Przeżyliśmy niezły kocioł na Przełęczy pod Kopą w Boże Ciało w tym roku.W którejś relacji to opisałam. NIGDY WIĘCEJ !!! Teraz boję się każdej ciemniejszej chmury, ale idę na szlak- bo to jest silniejsze.Pozdrawiam :) . Ala.
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

ulala11 pisze:Nie ma dnia, żeby choć przez chwile nie wrócić myślami w południową część kraju
takich zakręconych jest więcej. Mam bardzo podobnie jak Ty. Lubię praktycznie wszystko, co ma związek z górami. Zawsze w dniu wyjazdu oglądam się jeszcze raz na Giewont i zastanawiam się ....kiedy znowu tu wrócę. Sentymentalne?Może ale dobrze mi z tym :)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

gb napisał
Ale było k.... zajeb....e. Aleśmy się z niego narechotali jak wylazł do góry... I plecak mu w p....u porwało...
Ciekawe czemu kumpel się waha...?
- bo dorósł i nie uzywa już takich wyrazów? :D
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Iwona pisze:Zawsze w dniu wyjazdu oglądam się jeszcze raz na Giewont i zastanawiam się ....kiedy znowu tu wrócę. Sentymentalne?Może ale dobrze mi z tym
Bo to Siostra w końcu. :) Budzę się w pociągu i patrzę przez okno tak długo, jak to tylko możliwe. Wyjeżdżam... i też patrzę długo.
O górach myślę kilkadziesiąt razy na dzień. Gdy się budzę, gdy mi się nudzi w szkole, gdy wracam do domu, patrzę na kamerkę i wchodzę na forum, gdy zasypiam. Tak ciągle i ciągle. Śnią mi się często. Ich wygląd jest zależny od pór roku (i to, co tam robię). Ostatnio np. jeżdżę sporo na nartach. ;)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Od miesiąca i aż do lutego sprawdzam i będę sprawdzał pokrywę śniegu na Chopoku ,kiedyś w górach śnieg po prostu był ,ale po ubiegłym roku denerwuję się. Dobrze ,że to ostatni rok muszę w ferie z dzieckiem ,w przyszłym będę miał to w nosie i pojadę sobie na znizkowy ,promocyjny ,drugi tydzień stycznia do Tyrolu na 3000 we mgle
Agaar pisze:Ostatnio np. jeżdżę sporo na nartach.
Fajne macie warunki na Malcie ? ,no ale w takim miejscu narty pewnie ostrzysz na 30 st. Chyba ,że w mieście Lecha są jakieś inne ,bardziej urozmaicone , zimowe tereny
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Agaar pisze:...patrzę przez okno tak długo, jak to tylko możliwe. Wyjeżdżam... i też patrzę długo.
A ja sobie wykombinowałem coś... na pocieszenie. Gdy wyjeżdżam z gór, bo inne sprawy w życiu też trzeba załatwiać, "wbijam" sobie do głowy, że przecież następnego dnia będzie już o jeden dzień bliżej do kolejnego powrotu w góry.
Głupie?
Naiwne?
Może, ale... pomaga kultywować ulubioną chorobę.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
cyganeria

-#6
Posty: 1028
Rejestracja: ndz 25 gru, 2005
Lokalizacja: w ludziach tyle nienawiści?...

Post autor: cyganeria »

Zygmunt Skibicki pisze:A ja sobie wykombinowałem coś... na pocieszenie. Gdy wyjeżdżam z gór, bo inne sprawy w życiu też trzeba załatwiać, "wbijam" sobie do głowy, że przecież następnego dnia będzie już o jeden dzień bliżej do kolejnego powrotu w góry.
Głupie?
Naiwne?
Może, ale... pomaga kultywować ulubioną chorobę.
Oryginalne, nie powiem :) Ale co do powrotów to tych nie znoszę! i Zawsze kiedy wyjeżdżam do domu mam okropnie zły humor :x

Też mam podobnie, że tęsknię fess i ciągle myślę, wspominam, oglądam zdjęcia, czytam artykuły, przewodniki, książki, studiuje mapy. Ale czy nazwałabym to chorobą? : :think: hmm.. myślę, że raczej pozytywnym zakręceniem :)
(...) Ku przełęczom, Ku wierchom, Ku graniom...
Ja za nią... (...)
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

gosieńka pisze:Ale co do powrotów to tych nie znoszę! i Zawsze kiedy wyjeżdżam do domu mam okropnie zły humor
Do domu, czyli do Limanowej, tak?
To Ty Dziewczyno nie wiesz, co znaczy mieszkać poza górami...
Kiedyś nieźle dostałem po tyłku zimą całkiem niedaleko od Limanowej.
A, czy choroba, czy zakręcenie...?
Jedna cholera! Uwiera tak samo. Inna sprawa, że wiedzie dokładnie w tym samym, miłym kierunku.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
cyganeria

-#6
Posty: 1028
Rejestracja: ndz 25 gru, 2005
Lokalizacja: w ludziach tyle nienawiści?...

Post autor: cyganeria »

Tak do Limanowej :) eeee bo Limanowa to akurat wielkie góry :P Fakt, nie wiem i mam nadzieje że się nie przekonam, ale jak dla mnie Beskidy, a już Wyspowy, to w ogóle nie góry. Mnie fascynują tylko te wysokie. Tatry i ewentualnie Alpy. Tak już mam :)

Chyba mi niedługo login na "maruda" zmienicie :P :D
(...) Ku przełęczom, Ku wierchom, Ku graniom...
Ja za nią... (...)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

dagomar pisze:Fajne macie warunki na Malcie ? ,no ale w takim miejscu narty pewnie ostrzysz na 30 st. Chyba ,że w mieście Lecha są jakieś inne ,bardziej urozmaicone , zimowe tereny
Sorry, niezbyt jasno sformułowałam swoją wypowiedź.
Jeżdżę na nartach we śnie. ;)

Do Poznania to ja nawet daleko mam.
Ostatnio zmieniony pt 21 gru, 2007 przez Agaar, łącznie zmieniany 1 raz.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
ODPOWIEDZ