Do czego nadaje się listopad

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Do czego nadaje się listopad

Post autor: Janek »

Na innych, dosyć nietopowych wątkach trwa dyskusja na temat listopada w Tatrach. Przewodnik, Kajetan Gawarecki, znany wszystkim zaglądającym na forum jkw.pl napisał kiedyś tak, że w listopadzie w Tatrach najlepsza wycieczka to jest pójście w miłym towarzystwie na piwo lub wino do jakiejś miłej knajpki w Zakopanem. Ja bym to jeszcze rozszerzył na przynajmniej połowę grudnia. Są inne zdania?
Pogadać o niegdysiejszych letnich sukcesach, pośmiać się o niepowodzeniach, jakąś dziewczynę lub chłopaka poderwać jeśli kto jeszcze może (bez aluzji tylko co do tego "lub" - dziewczyna chłopaka, lub chłopak dziewczynę) i to wszystko - żadne góry!!!
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:żadne góry!!!
eee-tam. Popatrzeć z Gubałówki można. A jest na co:

Obrazek
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:Popatrzeć z Gubałówki można. A jest na co:
A jest na tej Gubałówce jakaś miła knajpka?
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Janek pisze:A jest na tej Gubałówce jakaś miła knajpka?
a nie wiem. Jest zjeżdżalnia grawitacyjna. Do knajpy można wieczorem jak gór juz nie widać.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

gb pisze:o świetny okres do BYCIA w Zakopanem, w Tatrach. A niekoniecznie do "zdobywania", "eksploracji" czy jak kto woli (wycieczek, wypraw itp, itd...).
No wreszcie to sprecyzowałeś. Teraz pełna zgoda ;)
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Re: Do czego nadaje się listopad

Post autor: Basia Z. »

Janek pisze:Na innych, dosyć nietopowych wątkach trwa dyskusja na temat listopada w Tatrach. Przewodnik, Kajetan Gawarecki, znany wszystkim zaglądającym na forum jkw.pl napisał kiedyś tak, że w listopadzie w Tatrach najlepsza wycieczka to jest pójście w miłym towarzystwie na piwo lub wino do jakiejś miłej knajpki w Zakopanem. Ja bym to jeszcze rozszerzył na przynajmniej połowę grudnia. Są inne zdania?
Pogadać o niegdysiejszych letnich sukcesach, pośmiać się o niepowodzeniach, jakąś dziewczynę lub chłopaka poderwać jeśli kto jeszcze może (bez aluzji tylko co do tego "lub" - dziewczyna chłopaka, lub chłopak dziewczynę) i to wszystko - żadne góry!!!
Ja mam w listopadzie zaplanowane dwie szkoleniowe wycieczki autokarowe.
Jedną na 100 % (sama mam część prowadzić) dla kursu SKPG "Harnasie".
Ma obejmować teren południowej części Beskidu Makowskiego z kilkoma kościołkami drewnianymi i najprawdopodobniej Orawy (skansen w Zubrzycy i kościółek w Orawce). Na miejscu jest też planowany wykład z budownictwa drewnianego, prowadzi specjalista od tych spraw.
Plan jeszcze muszę ułożyć.
Najprawdopodobniej w autokarze będą wolne miejsca, więc ewentualnych chętnych zapraszam.

Na drugą autokarówkę pojadę, jeśli okoliczności będą sprzyjające - jest to również autokarówka szkoleniowa, tym razem kursu SKPB Lublin a ma ją prowadzić mój kolega Kuba (znany na forach jako Jacob.p.pantz) - teren - Pogórze Dynowskie i Przemyskie - od Rzeszowa przez Przemyśl aż po Sanok.
W każdym razie w planie jest zwiedzanie do upadłego wszelkich kościołów, cerkwi itd. , a Kuba potrafi bardzo ciekawie opowiadać.
Też chyba są jeszcze wolne miejsca, ale wskazany kontakt z prowadzącym (na priv mogę podać jego mail)

Tak że listopad wykorzystuję do maksimum na szkolenie (własne jak również szkolenie innych przez siebie ;-) ).

Wieczorem można tez pójść na piwo, ale raczej nie więcej niż jedno.


Pozdrowienia

Basia
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Rok temu byłem w ostatnich dniach października i np. 30-go spędziłem 5 godzin na Nosalu czytając, fotografując, jedząc itp. Przez te pięć godzin na Nosalu zjawiły się cztery osoby które zresztą były tam krótko. W poprzednią noc spadł świeży śnieg i wszystko wyglądało przecudnie. Poza tym co chwila pojawiały się różne mgiełki:

Obrazek

Następnego dnia wybrałem się nad Morskie Oko - na asfalcie nie wyprzedził mnie żaden koniowóz (około południa) a przy schronisku było parę osób, wokół stawu podobnie.

Obrazek

Więc może ta pora nie jest taka najgorsza :) jak się trafi w pogodę.

Kusi mnie listopad właśnie - a przede wszystkim puste góry.
Szkoda tylko że Słowacy nieco utrudniają ;)
Może w przyszłym roku się uda?

Ps - 29-go nie było jeszcze śniegu za to sporo padało ale też chodziło się sympatycznie.

Obrazek
Ostatnio zmieniony śr 07 lis, 2007 przez andy67, łącznie zmieniany 1 raz.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

No właśnie - - pogoda w listopadzie jest absolutnie nieprzewidywalna.

Czasem bywa tak jak teraz że pierze mokrym śniegiem.
Ale jak się trafi dzień pogody przy inwersji temperatur to z Bieszczadów można zobaczyć Tatry (nie mówiąc o Beskidach).

W każdym razie w Beskidy przy ładnej pogodzie zdecydowanie warto się wybrać.

Bywa że na drzewach jeszcze resztki jesieni, bywa ze na ziemi śnieg, a pogoda jak szkło i rewelacyjna widoczność. Bywałam też w listopadzie na Gęsiej Szyi i innych reglach. Raz z Gęsiej Szyi widziałam pasmo Jaworzyny Krynickiej.

Pozdrowienia

Basia
Awatar użytkownika
Rafał

-#6
Posty: 1111
Rejestracja: pt 05 maja, 2006
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Rafał »

W mniej zimowe listopady niż w tym roku na pewno przyjemnie jest połazić sobie po reglach... jest wtedy tak pusto, melancholijnie i nastrojowo... :)
Awatar użytkownika
Erynie

-#5
Posty: 507
Rejestracja: śr 26 kwie, 2006
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Erynie »

Dla mnie listopad jest idealną porą na delektowanie się widokiem ambiwalentnych nutrii i schnącej farby na świeżo pomalowanych germańskich wodolotach...Przechadzam się wtedy po parku z zaprzyjaźnionym predatorem, i wspólnie kontemplujemy przebieg okresu godowego żywieckich marabutów. Wieczorami zasiadam w głebokim fotelu, i z kubkiem gorącej herbaty zagłębiam się w lekturę paragonu ze sklepu warzywnego. Wiem, że nie śą to popularne formy spędzania deszczowych listopadowych dni, ale nie zalezy mi na popularności. Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Kajetan tą swoją dość drastyczną radę wypowiedział patrząc przez TOPR-owskie okularki. No i przy takim kącie patrzenia ma rację - bardzo krótki dzień, możliwości szybkich zmian pogody w ciągu dnia, oblodzenia itd wszystko to w sumie tworzy potencjalną możliwość wypadków.
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

Janek pisze:bardzo krótki dzień, możliwości szybkich zmian pogody w ciągu dnia, oblodzenia itd wszystko to w sumie tworzy potencjalną możliwość wypadków.
Otóż to! Większość tu piszących w ogóle nie zajarzyła o co chodzi. A już Basieńka ze swoimi cerkwiami to całkiem ni z gruchy nie z pietruchy :P Ta dyskusja w innym wątku dotyczyła nie listopada generalnie ale działalności wysoko w górach, a na to listopad się zazwyczaj po prostu nie nadaje ze względów, o których Janek pisał.
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

horolezec pisze: Otóż to! Większość tu piszących w ogóle nie zajarzyła o co chodzi. A już Basieńka ze swoimi cerkwiami to całkiem ni z gruchy nie z pietruchy :P
Zajarzyłam.

Ale piszę Jankowi na przekór, że nie tylko piwo i flirty można uprawiać w takim brzydkim czasie pogodowym, gdyż jest mnóstwo innych ciekawszych zajęć.

I ciągle w kółko piszę - góry to nie tylko Tatry, czego większość tutaj zdaje się nie dostrzegać, a mnie to już trochę denerwuje.

Pozdrowienia

B.
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

Basia Z. pisze:góry to nie tylko Tatry, czego większość tutaj zdaje się nie dostrzegać, a mnie to już trochę denerwuje.
Zupełnie bezpodstawnie się denerwujesz, bo forum ma nazwę jednoznaczą to po pierwsze, a po drugie mnie np. denerwują wycieczki górskie w celu zwiedzania cerkwi :P Po prostu każdy jedzie tam gdzie lubi i już.
Basia Z. pisze:est mnóstwo innych ciekawszych zajęć.
Hmmm...A co np. można Twoim zdaniem robić w Gdańsku jeśli ciągle leje i piździ? :? Może mi coś podpowiesz, bo tak mi się zdaje, że jesteś kobieta kreatywna :)
Awatar użytkownika
Erynie

-#5
Posty: 507
Rejestracja: śr 26 kwie, 2006
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Erynie »

horolezec pisze:

Większość tu piszących w ogóle nie zajarzyła o co chodzi
O przepraszam! Uważam, że idealnie wpasowałem się w temat. Jesli uważasz, że nie, to podaj jakieś racjonalne argumenty.
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

Erynie pisze:Dla mnie listopad jest idealną porą na delektowanie się widokiem ambiwalentnych nutrii i schnącej farby na świeżo pomalowanych germańskich wodolotach...Przechadzam się wtedy po parku z zaprzyjaźnionym predatorem, i wspólnie kontemplujemy przebieg okresu godowego żywieckich marabutów. Wieczorami zasiadam w głebokim fotelu, i z kubkiem gorącej herbaty zagłębiam się w lekturę paragonu ze sklepu warzywnego. Wiem, że nie śą to popularne formy spędzania deszczowych listopadowych dni, ale nie zalezy mi na popularności.
Erynie pisze:O przepraszam! Uważam, że idealnie wpasowałem się w temat. Jesli uważasz, że nie, to podaj jakieś racjonalne argumenty.
No faktycznie. Tylko bić brawo :)) :P
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

horolezec pisze: Hmmm...A co np. można Twoim zdaniem robić w Gdańsku jeśli ciągle leje i piździ? :? Może mi coś podpowiesz, bo tak mi się zdaje, że jesteś kobieta kreatywna :)
Sprawdziłabym co grają w teatrach i w kinach, czy jest jakiś ciekawy koncert (np. w Katedrze Oliwskiej) i poszła na niego.

Jeśli choć trochę pogoda się poprawi poszła na rower (macie tam kapitalne tereny w najbliższych okolicach miasta, czego Wam zazdroszczę).

Poszła się przespacerować w gumiakach i sztormiaku po pustej plaży, pozbierała bursztyn po sztormie.

Pojechała do Gdyni na Kępę Redłowską i tam pospacerowała.

Poszła do oceanarium, byłeś tam ?

Pozdrowienia

B.
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

horolezec napisał
mnie np. denerwują wycieczki górskie w celu zwiedzania cerkwi
- horolezec, Ty sie takimi tekstami nie tylko Basi Z narażasz :x ;)
horolezec napisał
Może mi coś podpowiesz, bo tak mi się zdaje, że jesteś kobieta kreatywna
- ja teraz jestem kreatywna opolanka w Poznaniu i ewentualnie mogę coś polecić:)
Pozdrawiam
Izabela
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Izabela pisze:horolezec napisał
mnie np. denerwują wycieczki górskie w celu zwiedzania cerkwi
- horolezec, Ty sie takimi tekstami nie tylko Basi Z narażasz :x ;)
Przyzwyczaiłam się że "młodzi" np. mój 16-latek rzucają takie teksty.

Ale każdy musi kiedyś dojrzeć, jeden wcześniej drugi później.

B.
Awatar użytkownika
Erynie

-#5
Posty: 507
Rejestracja: śr 26 kwie, 2006
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Erynie »

Basia Z. pisze:

Poszła się przespacerować w gumiakach i sztormiaku po pustej plaży, pozbierała bursztyn po sztormie.
Pozdrowienia
B.
To mi się podoba. Tez mam bardzo romantyczne usposobienie. Kiedy widzę szarówkę za oknem, to biorę mojego ulubionego gargulca zerwanego z katedry Notre Dame i chodzę z nim w gumiakach po osiedlowym sklepie spożywczym , zbierając paragony z kasy, a on mruczy mi do ucha melodie grane na organach z katedry w Leżajsku. Później bawię się z sąsiadami w polowanie na Tyranozaura po bezkresach plaż żywieckiego jeziora, aż strudzeni zatrzymujemy się, aby podziwiać moment zamknięcia Tesco w promieniach zachodzącego słońca.Przepraszam, ale dzsiaj były urodziny kolegi z pracy i jestem w bardzo dobrym nastroju, co oznacza, że tak łatwo wam nie popuszczę. Serdcznie pozdrawiam i proszę o wyrozumiałość.
ODPOWIEDZ