pytanie II

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Erynie

-#5
Posty: 507
Rejestracja: śr 26 kwie, 2006
Lokalizacja: Żywiec

pytanie II

Post autor: Erynie »

Witam.
Mógłby mi ktoś udzielić kompetentnej odpowiedzi na czym polega "lans", jak mam oceniać to zjawisko i dlaczego tak a nie inaczej? Z góry dziekuję za ew. wyczerpujące odpowiedzi. Pozdrawiam.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

lans to jest lans. I to wszystko.
Awatar użytkownika
Erynie

-#5
Posty: 507
Rejestracja: śr 26 kwie, 2006
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Erynie »

No właśnie w moim przypadku rozpoznanie lansu jest dużym problemem, bo zupełnie nie wiem jakie kryterium musi być spełnione aby być absolutnie pewnym, że w danej sytuacji mam właśnie do czynienia z lansem i mogę pogardliwie wydąc wargi, a nie mam do czynienia z osobnikiem który tak po prostu kupuje sobie lepsze rzeczy, bo go na to stać i tym samym zapewnia sobie większy komfort "włóczykijostwa". Czy mam po prostu dać sobie spokój z próbą wykrywania tego zjawiska i zaufać doświadczonym wędrowcom, czy też jest jakaś metoda pozwalająca wykryć lansowców?
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Erynie pisze:No właśnie w moim przypadku rozpoznanie lansu jest dużym problemem, bo zupełnie nie wiem jakie kryterium musi być spełnione aby być absolutnie pewnym, że w danej sytuacji mam właśnie do czynienia z lansem i mogę pogardliwie wydąc wargi, a nie mam do czynienia z osobnikiem który tak po prostu kupuje sobie lepsze rzeczy, bo go na to stać i tym samym zapewnia sobie większy komfort "włóczykijostwa". Czy mam po prostu dać sobie spokój z próbą wykrywania tego zjawiska i zaufać doświadczonym wędrowcom, czy też jest jakaś metoda pozwalająca wykryć lansowców?
Nie ma na forum Tomtoma, musisz poczekać aż się pojawi.
On Ci poda precyzyjną definicję lansu.

Albo poszukaj w archiwum, już sporo na ten temat było.

Ja nie umiem tego precyzyjnie zdefiniować, ale odróżniam.

Przy czym zaznaczam - nie zawsze do lansu jest potrzebny dobry sprzęt, czasem wręcz odwrotnie.


Pozdrowienia

Basia

P.S.
Młoda aktorka do koleżanki o znanym reżyserze "A potem lansował mnie całą noc".
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Erynie pisze:No właśnie w moim przypadku rozpoznanie lansu jest dużym problemem, bo zupełnie nie wiem jakie kryterium musi być spełnione aby być absolutnie pewnym, że w danej sytuacji mam właśnie do czynienia z lansem i mogę pogardliwie wydąc wargi, a nie mam do czynienia z osobnikiem który tak po prostu kupuje sobie lepsze rzeczy, bo go na to stać i tym samym zapewnia sobie większy komfort "włóczykijostwa". Czy mam po prostu dać sobie spokój z próbą wykrywania tego zjawiska i zaufać doświadczonym wędrowcom, czy też jest jakaś metoda pozwalająca wykryć lansowców?
Moim zdaniem, należy dać sobie z tym spokój. Takiej wiedzy nabiera się latami, więc potrzebujesz dużo czasu. Jeśli zaczniesz skupiać się na definicjach, choćby najlepszych, zgubisz przy okazji mnóstwo ciekawych rzeczy, a i tak niczego wartego grzechu nie doświadczysz "wydymając wargi".
Tak zresztą wychodzi, że ludzie młodzi próbując kpić z lanserów, najczęściej okazują się najbardziej pasującymi do definicji lansu. Wszak lans może być także oldschool'owy... Lans, to kreowanie się na inną postać niż rzeczywista - chyba najbardziej prosta definicja, jaką znam.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Olo

-#1
Posty: 13
Rejestracja: ndz 04 mar, 2007

Post autor: Olo »

Mylicie lans z ordynarnym szpanem. Posługując się językiem z zakresu ekonomii/zarządzania: szpan to nachalna reklama, lans to takie działania (PR), wskutek których na myśl o produkcie robi się błogo. Lans jest widoczny/jasny tylko dla specjalisty i dla lansującego się. Na lansującego się pogardliwie warg wydymać nie należy, to artysta, osoba którą podziwiać należy...
Awatar użytkownika
manfred

-#6
Posty: 1978
Rejestracja: śr 22 sie, 2007
Lokalizacja: nie wiem

Re: pytanie II

Post autor: manfred »

Erynie pisze:Witam.
Mógłby mi ktoś udzielić kompetentnej odpowiedzi na czym polega "lans", jak mam oceniać to zjawisko i dlaczego tak a nie inaczej? Z góry dziekuję za ew. wyczerpujące odpowiedzi. Pozdrawiam.

lans powiadasz hmm długo by o tym mówić...
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Olo pisze:Mylicie lans z ordynarnym szpanem...
Kwestia spojrzenia...
Równie dobrze można postawić tezę, że mylisz szpan z ordynarnym lansem - obydwa zresztą po jednych pieniądzach, gdy ordynarne...
To jest trochę podobna sprawa jak z kreacją i nieumiejętnie robiącą to osobą, czyli kreaturą.
Wysmakowana kreacja, lans czy szpan robi dobre wrażenie. Gdy ktoś przegnie pałę, zostaje zwykły niesmak.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Lans jest wtedy ,gdy coś nosisz nie po to ,by używać ,ale by nosić
Awatar użytkownika
Erynie

-#5
Posty: 507
Rejestracja: śr 26 kwie, 2006
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Erynie »

dagomar pisze:Lans jest wtedy ,gdy coś nosisz nie po to ,by używać ,ale by nosić
Niby proste, ale wtedy wykryję to tylko w odniesieniu do własnej osoby, bo jak się dowiedzieć czy ten kogo widzę w dobrych butach nosi je z rzeczywistej potrzeby czy na pokaz?
Zygmunt Skibicki pisze: Takiej wiedzy nabiera się latami, więc potrzebujesz dużo czasu. J
To także logiczny wniosek, bo każdej wiedzy nabywa się poprzez wieloletnie doświadczenie, ale skąd po latach będę wiedział, że właśnie teraz nadszedł właściwy moment i jestem gotów, aby kategorycznie określić kogoś jako lansera? Jak wyglądał Twój pierwszy raz, po którym już wiedziałeś że się nie mylisz?
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Największym lans jest wtedy gdy go niema. Angielski premier Anthony Eden uchodził za wzorzec elegancji. Kiedyś spotyka go przyjaciel i mówi - ależ masz świetnie uszyty garnitur. A Eden na to - no to muszę go odesłać krawcowi bo go spartolił. Dlaczego - pyta przyjaciel? Bo go zauważono - powiedział Eden.
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Erynie pisze:Jak wyglądał Twój pierwszy raz, po którym już wiedziałeś że się nie mylisz?
Jeszcze go nie było...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

Kiedyś było wielkie dziwowisko ,jak w środku lata w Dol. Staroleśnej gość zasuwał ze skorupami na plecach ,czekanem ,rakami u plecaka.
Sam wybałuszałem gały ,a chrząknieć ludzi nie zliczę. Ten sobie nic z tego nie robił ,nawet się uśmiechał ,spotkaliśmy się w schronisku (szedł naszym tempem) i człowiek po prostu oddał komuś z obsługi (hatarowi?) pożyczony zimą sprzęt. Pozory mylą
hermit

-#2
Posty: 95
Rejestracja: sob 26 sie, 2006

Post autor: hermit »

otóż to. i byście się tak juz trochę przestali lansowac. ;)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Erynie pisze:Mógłby mi ktoś udzielić kompetentnej odpowiedzi na czym polega "lans"
viewtopic.php?t=1560
Pod "L"
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

mefistofeles pisze:
Erynie pisze:Mógłby mi ktoś udzielić kompetentnej odpowiedzi na czym polega "lans"
viewtopic.php?t=1560
Pod "L"
Tomtom trochę za bardzo przecenił techniczny aspekt sprawy. Ja powiem krótko:

Erynje - osiągniesz pełny lans jak będziesz szedł gdzieś tam, powiedzmy z Murowańca do Czarnego Stawu a ludziska na Twój widok będą się obracać i mówić pod nosem - O, k****, to chyba był Erynje.
No i musisz wyćwiczyć pracowicie przed lustrem takie spojrzenie wyrażające mieszaninę pogardy z lekceważeniem a jednocześnie ciepłe i przyjazne. Chyba Ruda to potrafi, zgłoś się do niej na konsultacje.
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

Janek ->

Gdybys przeczytal dokladniej, to bys zauwazyl, ze sie zgadzamy.
"Jarosław Kaczyński ugryzł żubra w dupę i to czyni go postacią historyczną."
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

tomtom pisze:Gdybys przeczytal dokladniej, to bys zauwazyl, ze sie zgadzamy.
Też się zgadzam, ale Twój tekst u profana zagadnień lansu mógł spowodować dojście do błędnego wniosku, że istota zagadnienia tkwi w ciuchach i butach. Zresztą a propos butów - kwestia ich rodzaju zużycia też jest kapitalna. Każdy but używany w górach będzie zawsze pouszkadzany (poździerany). Ale zupełnie inaczej wygląda but użytkowany wyłącznie na ścieżkach a inaczej użytkowany taternicko. Dlatego, Erynje, jeśli chcesz się polansować na wspinacza to daj ogłoszenie na Allegro - "buty od taternika kupię; mogą śmierdzieć, cena obojętna". Wydaje mi się, że wiem kto się zgłosi. Dlaczego "cena obojętna? Lans wymaga ofiar, nic za darmo. Zostałeś ostrzeżony!
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

no własnie ja mam problem ,otóż moje stare buty po 8 latach się rozpadają i muszę kupić nowe. Jak kupię szturmowe Han-Wagi ,wygodne i nieprzemakalne ,w dodatku z daleka rażące nowością ,to najbardziej sponiewieranym spojrzeniem nie dam rady zatrzeć tego lansu. Może je czymś wysmarować? :D
Jędrek

-#3
Posty: 100
Rejestracja: czw 20 wrz, 2007
Lokalizacja: kraków

Post autor: Jędrek »

Różne rzeczy mogą być potrzebne lansowi/do lansu?/ ale jedna jest niezbędna...pu-bli-ka.Robinson lanser uhaa,he,he,he
ODPOWIEDZ