Co ciekawego ostatnio przeczytaliście?

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Co ciekawego ostatnio przeczytaliście?

Post autor: Szarotka »

Lubię czytać, idzie jesień-zima, czasu zatem nieco więcej. Proszę o kilka słów na temat książki(górskiej i nie tylko) jaka wywarła na Was szczególne wrażenie w ostanim czasie :)

Na dobry początek polecam "Wielką Grań" Stefańskiego

"Wielka Rogata Szczerbina Szorstka, sizalowa zjazdówka nie sięgała dna wąwozu i Baca zamiast dowiązać inną linę, podciągnął jeden koniec w górę, a drugi spuścił tak, że na ostatnich kilku metrach zwisała tylko jedna żyła. Marek, jedziesz pierwszy! - powiedział. - Śmiało, asekurację masz pewną.
Przełożyłem linę przez lewe udo i prawe ramię, jak mnie przed dwoma tygodniami nauczył Jumbo, odchyliłem się do tyłu i ruszyłem. Początek był wspaniały. Z lekko rozchylonymi nogami wykonywałem niewielkie skoki dotykając skały czubkami trampek, o pół metra niżej po każdym skoku. Niezwykła pozycja między niebem, skałą a dnem wąwozu przyprawiała mnie o dreszcz emocji. Prawa ręka na wysokości głowy ślizgała się po linie, podczas gdy lewa poniżej uda kontrolowała prędkość zjazdu. Niemal pieściłem linę palcami, jakby była różańcem w swoistej modlitwie na chwałę piękna i zręczności. Kiedy przeskoczyłem przez krawędź przewieszki, radość jeszcze wzrosła. Już nie dotykam skały. Wiszę w powietrzu. Rozkręcające się liny obracają mnie tyłem do ściany, pod stopami widzę strumyk, po drugiej stronie wąwozu gładką turnię, po której wspina się ktoś inny. Nagle mój zachwyt zgasł. Skończyła się podwójna zjazdówka, a jej zbyt cienka pojedyncza żyła poczęła trzeć i przypalać mi udo poprzez spodnie. Coraz większy ból, ból nie do zniesienia szarpał nogę. Szczęki miałem kurczowo ściśnięte; przed oczami robiło się czarno. Ktoś bardziej doświadczony narobiłby wrzasku, żeby Baca usłyszał i przytrzymał na linie asekuracyjnej."
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
dagomar

-#7
Posty: 4327
Rejestracja: wt 17 sie, 2004
Lokalizacja: Tomaszów Maz.
Kontakt:

Post autor: dagomar »

aktualnie geografię Syberii ,poprzednio genezę II wojny w/g Suworowa i cykl Philipiuka. Jak widzisz ,nic o górach :(
Jędrek

-#3
Posty: 100
Rejestracja: czw 20 wrz, 2007
Lokalizacja: kraków

Post autor: Jędrek »

Księge przysłów,..góra z górą się nie zejdzie,ale człowiek z człowiekiem zawsze, czyli porozumienie miedzy ludżmi możliwym jest jak się chce, albo Świnica z Ciemniakiem nie zejdą się a forumowicz z forumowiczem może
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

manual do joomli i iptables
"Jarosław Kaczyński ugryzł żubra w dupę i to czyni go postacią historyczną."
Jagiellonia w Tatrach

-#4
Posty: 473
Rejestracja: ndz 20 lis, 2005
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Jagiellonia w Tatrach »

np. Italo Calvino - "Jeżeli zimową nocą podróżny"
Może cię zainteresuje po np. takim z tej powieści cytacie: " A Pan sądzi, że każda powieść powinna mieć początek i zakończenie ? Dawniej istniały tylko dwa warianty zakończenia: po przejściu wszystkich prób bohater i bohaterka pobierali się lub umierali. Ostateczne przesłanie wszystkich tych opowieści jest dwojakie: z jednej strony trwanie życia, z drugiej nieuchronność śmierci". Przez chwilę zastanawiasz się nad tymi słowami. Potem......"
A tak w ogóle to interesuje cię szukanie potwierdzenia między wierszami, a może lubisz czytać tylko jedną książkę i za każdym razem dostrzegać, że z każdym przeczytaniem zwiększasz krytyczny dystans do jej treści, a może wszystkie twoje lektury to poszukiwanie tej książeczki z dzieciństwa, której zapomniałaś tytułu i za każdym razem jesteś rozczarowana, że to nie ta książka ?
Awatar użytkownika
hairy

-#4
Posty: 277
Rejestracja: ndz 22 lip, 2007
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: hairy »

"Jak dawniej po Tatrach chadzano" - Krzysztof Pisera.

Jak ma ktoś kupowac to tylko i wyłacznie wysyłkowo z TPN albo na rondzie w Kuźnicach w informacji turystycznej.
Tam kosztuje 70zł plus ew. koszty przesyłki gdzie indziej poniżej 100 nie znalazłem

Naprawde polecam.
"Przyjaciela nie opuszcza się nawet wtedy, gdy jest już tylko bryłą lodu"
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

Aktualnie m. in. to:
Jan Zumbach "Ostatnia walka" (oryg.tytuł jest lepszy: "Mister Brown")
Autor był pilotem myśliwskim, jednym z dowódców Dywizjonu 303, ale także przemytnikiem, najemnikiem i poszukiwaczem przygód. Książka napisana żywym językiem i póki co zabawa jest przednia.

Oto jak J. Zumbach rozpoczął przygodę z lotnictwem (rzecz dzieje się na wsi,lata 20-te, autor ma około 10 lat ) :

"(...)Zaczęło się od tego że w pogodnych porach roku, każdego dnia o godzinie jedenastej przed południem, przelatywał nad naszym domem liniowy samolot, trzysilnikowy Fokker. Gapiłem się na niego tak aż bolał mnie kark. Potem próbowałem naśladować lot samolotu biegając z poziomo wyprostowanymi ramionami (...) Dysząc ze zmęczenia powtarzałem gniewnie: ja też będę lotnikiem!
Pewnego dnia patrząc na samolot, który jak zwykle znikał za drzewami na horyzoncie, wcale nie chcąc słuchać mej przysięgi,krzyknąłem za nim wściekły:
-Naigrywasz się ze mnie! Dobrze, zobaczysz! Zestrzelę Cię!
Zdecydowałem że zbuduję działo przeciwlotnicze.(...)"

Niestety samolotu nie udało się zestrzelić, autor na szczęście też nie odniósł obrażeń i lotnikiem w końcu został :)

Z tematyki górskiej ostatnią przeczytaną lekturą był "Góral z Wilna" W. Cywińskiego. Kto to taki pisać chyba tutaj nie trzeba. Nie z każdą tezą autora mogę się zgodzić ale przeczytać warto.

Fragmencik :

"(...) Wspinałem się i współżyłem - bez podtekstów proszę - w ścianie, namiocie i kolebie, ze swoim szkolnym kolegą i klubowym przyjacielem, Zimkiem Szymkiewiczem. Pamiętam jego zaskakujący monolog kulinarny, doskonale zrozumiały po miesięcznym biwakowaniu: 'Jak wrócę do domu, jak nagotuję makaronu, jak włożę do tego konserwę... i jak to , kurwa, kopnę...' Komizmu dodawał sposób mówienia Zimka przypominający samego Adama Michnika"
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

hmmm..dla zainteresowanych tworzeniem rekalm i ich psychologicznymi aspektami polecam książkę Dariusza Dolińskiego pt. Psychologiczne aspekty reklamy. Jest ona ostatnio podstawową lekturą potrzebną do pisania pracy rocznej teoretycznej... ;)
Jędrek

-#3
Posty: 100
Rejestracja: czw 20 wrz, 2007
Lokalizacja: kraków

Post autor: Jędrek »

Ruda,jak bywam na śląsku u znajomych i wspomnę coś o reklamie to oni godajo aa.. jak ciulać kliynta.To zajmuje chwilkę
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

tomtom pisze:manual do joomli i iptables
panie w temacie pisalo ciekawego ;)

Ja z kolei czytam książkę Wawy Żuławskiego "Sygnały Ze Skalnych Ścian" - polecam czyta się rewelacyjnie.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
leo

-#5
Posty: 632
Rejestracja: ndz 06 lis, 2005
Lokalizacja: kraków, okolice

Post autor: leo »

lukas_12 pisze:Ja z kolei czytam książkę Wawy Żuławskiego "Sygnały Ze Skalnych Ścian" - polecam czyta się rewelacyjnie.
polecam także "Skalne Lato", "Tragedie Tatrzańskie" "Wędrówki alpejskie"..
wszystko autorstwa tego pana czyta się wyśmienicie
pozdrawiam
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

A ja aktualnie Łozę czytam, Slady na śniegu.

Fajny jest fragment jak jego kolega idzie pierwszy raz na lodowcu i słyszy tu tąp,tąp a tam trzask, trzask.

" Panie, to jest żywe i to się rusza!"

Spodobała mi się ta reakcja bo ja miałam to samo odczucie :D


pozdrowienia
uszba
Awatar użytkownika
oskar

-#5
Posty: 603
Rejestracja: pn 26 wrz, 2005
Lokalizacja: Maków Podhalański

Post autor: oskar »

ostatnio - Beata Pawlikowska - Blondynka Tao
Terry Pratchett -Złodziej Czasu
Mike Mignola - Hellboy-Wyspa i inne opowieści ( ale to komiks, nie każdy może lubić)
Awatar użytkownika
andy67

-#8
Posty: 9509
Rejestracja: sob 20 maja, 2006
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: andy67 »

@gb
Trzej panowie w łódce poprawiają mi nastrój niezmiennie od mniej więcej trzydziestu lat. :D Mam nadzieję że moja rosnąca (powoli) znajomość angielskiego pozwoli mi kiedyś delektować się tym humorem w oryginale.

Jeśli ktoś jeszcze tego nie zna to naprawdę polecam.
Każdemu jego Everest...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Jagiellonia w Tatrach pisze:A tak w ogóle to interesuje cię szukanie potwierdzenia między wierszami, a może lubisz czytać tylko jedną książkę i za każdym razem dostrzegać, że z każdym przeczytaniem zwiększasz krytyczny dystans do jej treści, a może wszystkie twoje lektury to poszukiwanie tej książeczki z dzieciństwa, której zapomniałaś tytułu i za każdym razem jesteś rozczarowana, że to nie ta książka ?
Lubię, gdy książka wciąga mnie praktycznie od pierwszych akapitów. Uwielbiam uczucie, gdy człowiek czuje, że musi tę książkę przeczytać natychmiast, "od deski do deski". Wszystko odchodzi wtedy na dalszy plan. Uwielbiam, gdy lektura wciąga dosłownie, przenosi w czesie i przestrzeni, targa emocjami.
andy67 pisze:Trzej panowie w łódce poprawiają mi nastrój niezmiennie od mniej więcej trzydziestu lat.
jest szansa na pożyczenie? :)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

gb pisze:ta zdecydowanie się do nich zalicza
OK, przekonaleś mnie. Dopisuję do listy zakupów ;)
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Patrycja

-#3
Posty: 228
Rejestracja: pn 12 lut, 2007
Lokalizacja: W-wa, a w zasadzie ok. Grodziska Maz.

Post autor: Patrycja »

To u mnie jakis czas temu woził się w plecaku (czytam głównie w pociągu podczas dojazdów do pracy ) - Cień wiatru - C.Zafon

Jeśli miarą atrakcyjności książki miałby być odsetek przejazdów, w których wybieram książkę zamiast drzemki - ta pozycja miałaby niezłą punktację - podróż mijała mi niepostrzeżenie...i żałowałam, że trwa tak krótko...


A teraz w kolejce czeka:
Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki - Llosy
Awatar użytkownika
diablak1223

-#5
Posty: 615
Rejestracja: pt 15 kwie, 2005
Lokalizacja: wawa

Post autor: diablak1223 »

Patrycja pisze:A teraz w kolejce czeka:
Szelmostwa niegrzecznej dziewczynki - Llosy
u mnie podobnie :)
"Szelmostwa" walcza o swoje miejsce z "Asekuracja i autoratownictwem" Fasuli i " Bezdrozami tatrzańkimi" Zaruskiego. Pomiedzy, dosc skutecznie, wciska sie po raz kolejny "Smiech na linie" Ivana Bajo.

btw. "Na bezdrozach tatrzanskich " doczekaly sie ostatnio wznowienia, wiec nie trzeba na nie polowac na allegro ;).
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

diablak1223 pisze:"Smiech na linie" Ivana Bajo.
Polecam ;)
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
aska

-#4
Posty: 408
Rejestracja: ndz 21 wrz, 2003
Lokalizacja: Otwock

Post autor: aska »

Mnie ostatnio rzuciło na powieść podróżniczą (choć powieścią to chyba nie jest, raczej spowiedź ;) ) i zaczytuję się Wojciechem Cejrowskim Rio Anaconda. Śmieję się czasem na głos (a dziwnie to musi wyglądać, bo czytam głównie w pociągu). Polecam :)
ODPOWIEDZ