Marcin_ pisze:to na wiosnę polecam na rowerze trasę przez zamek w Lipowcu a potem jest pare wariantów do Tenczyńskiego zamku i powrót przez Chrzanów Ładna jest też trasa z Krakowa, miałem okazje uczestniczyć w rajdzie z Krakowa do Trzebini...oj jest tam pięknych miejsc muszę powtórzyć kiedyś na spokojnie tą trasę
Wybiorę się kiedyś
meridius pisze:wychodzi z moich obliczeń około 14
Sprytne obliczenia
Agaar pisze:No co Ty... w tym wieku to się zaczyna. Wszystko takie nielegalne, a i świadomość, że się ma 14 lat i się pije piwo - to jest to
Ja mam podpisane coś takiego, że przez rok nie piję, a mam zamiar to przynajmniej do 18 odnawiać
Agaar pisze:Meffi, dziewczyna tutaj świeci przykładem, a Ty...
a niech świeci, idea słuszna, tylko podpisywanie się pod tym conajmniej nierozsądne. Miałem takiego kolegę - w wieku lat 15 zobowiazał się (i to przed Bogiem), ze do ślubu zero seksu. Pół nocy wybijaliśmy mu to z głowy a on to zrobił (znaczy się zadeklarował - a konkretnie przyjął szkaplerz u karmelitanek).
PS Niebawem wydzielam offtop
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Agaar pisze:mefistofeles napisał(a):
w wieku lat 15 zobowiazał się (i to przed Bogiem), ze do ślubu zero seksu.
surprised surprised surprised To już jest nierozsądne bardzo.
A niedawno temu Keczup tu zachwalał, że "nie śmigane nówki" dobrze stoją na giełdzie.
Ja to podpisałam bo chciałam i mnie nie ciągnie w żaden sposób do alkoholu. Jakbym chciała z tego zrezygnować to po prostu mogę nie podpisywać tego za rok i tyle. Pełnoletnie osoby podpisują to ''na czas trwania w tym'' czyli mogą w każdej chwili z tego zrezygnować.
Poza tym, to już tak religijnie, nie chodzi tu tylko o samo nie picie alkoholu, ale, może się to wydawać niektórym śmieszne, nie picie za to, żeby jakiś alkoholik przestał pić i powiem szczerze, że to bardzo często skutkuje, no ale to już jak pisze religijny bardzo temat
Janek pisze:A niedawno temu Keczup tu zachwalał, że "nie śmigane nówki" dobrze stoją na giełdzie.
Janek, Ty mi tutaj nie pisz tak.
Każdy postępuje jak chce, ale podpisywanie czegoś takiego w wieku 15 lat jest dziwne. Bo skąd niby ma wiedzieć czy mu się nie odmieni?
uzależniona pisze:Pełnoletnie osoby podpisują to ''na czas trwania w tym'' czyli mogą w każdej chwili z tego zrezygnować.
Rozumiem, że zaszyłaś się już w tak młodym wieku??? Toż, to patologia . I nie ważne, że pod kościółkowym szyldem. Zastanawia mnie kto to "cóś" wymyślił dopuszczając do czegoś takiego dzieci. Wnioskuję, że masz 14 lat. Od ilu się pod tym podpisujesz? Śmierdzi mi to skandalem. Niedługo już dziesięciolatkowie będą podpisywali papiery zobowiązujące do zachowania czystości do ślubu. Kto tym biednym dzieciom pierze biedne mózgi?
Mówiąc szczerze, to ja przestaję rozumieć cokolwiek. Wszelkie takie podpisywanie, że nie będę robił tego i tamtego i jeszcze czegoś innego zakrawa mi na teatrzyk.Nie piję to nie piję i cześć. Problem jest chyba w tym, że niektórym młodym to się wydaje, że jak dajmy na to wypije to od razu będzie strasznie dorosły. To jest oczywiście bzdura ale o tym człowiek dowiaduje się wtedy gdy zaczyna zauważać, że to bzdura, czyli gdzieś tak koło 30-ki, czasami wcześniej, czasami później, różnie bywa. Miałem o tyle lepiej, że gdy byłem w tych latach to jakoś nikt nie chodził z takimi papierkami do podpisania.
I jeszcze jedno - aspekt religijny. Są tacy co wierzą w Pana Boga i tacy co nie wierzą. To jest osobista sprawa. Uważam jednak, że to jest sprawa czegoś co bym nazwał osobistą rozmową z Panem Bogiem - w pewnym sensie - oczy w oczy. No i takiej rozmowie nie ma miejsca na papierki. Bo mi to przypomina tzw. lojalki czyli rozmowy w Służbie Bezpieczeństwa PRL - "dostaniesz paszport ale proszę podpisz to i to" albo "wyjdziesz jak podpiszesz, że zaprzestaniesz konspirować". No i Wam powiem, strasznie się dziwię inicjatorom takich akcji, że się chwytają takich metod i to w stosunku do osób bardzo młodych.
Może chodzi o to, że jak ma się na piśmie, to łatwiej jest w tym postanowieniu wytrzymać? Ktoś ze znajomych zaprasza na piwo, a tu "Przecież nie mogę, podpisałam/em i będę się tego trzymać".
Albo może przez to chce się udowodnić innej osobie/osobom, że stać nas na coś takiego, że jest to możliwe?
Nie wiem, nigdy mi coś takiego do głowy nie przyszło. Słyszałam o jednym co podpisał, że nie będzie pił do 18stki, ale to chyba bardziej mama mu kazała.
@ Agaar - miałem takiego wujka co mi mówił tak - "jak nie wiesz jak się zachować to zachowaj się przyzwoicie". A ta mama co zażądała podpisania tego papierka to się przyznała, że cały jej system wychowawczy jest nic nie warty.