mefistofeles pisze:czysta teoria - jeszcze się nie spotkałem z czyms takim w schronisku - zawsze żądają zapłaty z góry...
Izabela pisze:@Mefi, to prawo. A, że nie praktykowane? /-/ Za noclegi zapłaciłam w dniu wyjazdu, i mam na to świadków
Sto procent rzeczywistej racji po stronie Izy.
Sto procent winy za fatalne traktowanie nas w schroniskach po stronie nawyków opisywanych przez mefistofelesa.
To obustronne nawyki, pozornie wygodniejsza dla klienta sytuacja a przede wszystkim wdzięczność dla panienki zza lady(*) za udzielenie nam noclegu powodują, że:
- płacimy za wszystko bez szemrania od razu przy zameldowaniu,
- zostawiamy w recepcji dowód tożsamości.
Jaki tego skutek?
Gdy obsługa czegoś ewidentnie nie dopilnuje i należała by się nam rekompensata, to my musimy występować na drogę roszczeniową lub nawet sądową. Najtrudniej w relacjach cywilno prawnych przerzucić ryzyko transakcji na kontrahenta, a recepcje dokonują tego w najprostszy ze sposobów - robię "łaskę" że pozwalają nam zostać na noc w schronisku! No to płacisz Mefi i czujesz się jakbyś Stwórcę za końcówkę sznurówki chwycił.
Co jeszcze można zrobić, gdy już sami usytuowaliśmy się w gorszej sytuacji?
Zwykle dochodzi do jakiejś kontrowersji, w której to obsługa poddenerwowanym tonem udowadnia nam, że wszystko było w porządku lub co najwyżej "siła wyższa" spowodowała nasze niezadowolenie. O żadnej zniżce oczywiście mowy nie ma, a zwrot z kasy jest po prostu niemożliwy, bo... ble, ble, ble...
Należy wtedy poprosić o fakturę VAT(**) wystawioną na nasze nazwisko i NIP oraz koniecznie spisać notatkę z jakimkolwiek świadkiem także zameldowanym w schronisku. Jeśli zrobimy to "na oczach" obsługi, zwykle ni stąd ni zowąd pojawia się sam dzierżawca lub inna kompetentna osoba i załagadza sprawę odpowiednią zniżką tudzież natychmiastowym zwrotem z kasy.
Dlaczego oni tak boją się wszelkich notatek?
To dość proste - kilka zwykłych skarg na piśmie lub tylko maili do właściciela (ZG PTTK) z udokumentowaną pretensją i... zmienia sie dzierżawcę nawet w środku sezonu, a już z pewnością pogarszają się pozycje do negocjacji w sprawie kolejnego odnowienia umowy dzierżawnej.
Dla niedowiarków!
Proponuję prześledzić taki wątek -
http://turystyka.skibicki.pl/forum/viewtopic.php?t=515 - długi nie jest.
Zamiast biadolenia na kilkanaście stron w kilku forach - jeden mail do ZG PTTK i Stare Wierchy zmieniły się dla klientów nie do poznania! Nikt nikogo nie "wywalał na zbity pysk" nikt nikogo nie "walił po ryju"... Po prostu ludzie zrozumieli, gdzie jest ich miejsce. O tyle wszak chodziło. O "tylko" tyle, ale też i "aż" o tyle.
(*) - jak za starego
ancien regime'u...!!! Figura za ladą to nie obsługa lecz "udzielna persona", która może nam pomóc, ale wcale nie ma takiego obowiązku!
(**) - odmowa wystawienia faktury VAT, to natychmiastowa przegrana w sporze, więc kłopotów z uzyskaniem faktury nie znam.