" PTTK wymyślił (albo podtrzymał przedwojenny zwyczaj)&

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

" PTTK wymyślił (albo podtrzymał przedwojenny zwyczaj)&

Post autor: Izabela »

Do Roztoki - tam najdroższy wrzątek 1 litr - 2 zł
- jeśli spotkamy się z czymś takim, co możemy zrobić?
wymagania, , które stawia dzierżawcy Schroniska PTTK Regulamin Schroniska PTTK ( Załącznik do uchwały nr 100/97 Prezydium ZG PTTK nr 123/2003 z dnia 28.11. 2003r.

Oto wybrany punkt 3 Regulaminu:
Schronisko zapewnia co najmniej:
- noclegi w warunkach turystycznych
- proste posiłki i ciepłe napoje
-- wrzątek do naczyń własnych turysty bezpłatnie lub w cenie nieprzekraczającej kosztów
- ciepłą wodę do mycia
- nieodpłatne korzystanie z kuchni turystycznej - pomieszczenia umożliwiającego przygotowanie posiłku we własnym zakresie także przy użyciu kuchenki turystycznej
Wyliczona przez W. Wierbę (n.p.m.3/1007) zapłata za wrzątek po cenie kosztów to 50 gr.
Ktos kto zapłacił w Roztoce za litr wrzątku 2 zł powinien poprosić o paragon fiskalny lub rachunek (chronisko ma obowiązek go wystawić) i napisać zażalenie do Zarządu Głównego PTTK, który powinien zająć się tą sprawą.

Proponuję Wam zapoznanie się z kilkoma punktami Załącznika nr 6 do rozporządzenia Ministra Gospodarki i Pracy z dnia 19.08.2004r.DzU z 2004r. nr 188, poz 1945 "Wymagania co do wyposażenia oraz zakresu świadczonych usług dla schronisk"

I "Instalacje budynku"
1 Ogrzewanie zapewniające utrzymanie w pomieszczeniach noclegowych i
świetlicy temperatury 18 st.C budynku"

III " Inne usługi"
7. Możliwość suszenia odzieży we wskazanym miejscu.
8. Stanowisko umożliwiające dokonanie drobnych napraw sprzętu turystycznego, czyszczenie odzieży i sprzętu.

V " Usługi gastronomiczne"
13. Stanowisko do przyrządzania i spożywania posiłków oraz do zmywania naczyń.
II

4. Przechowywanie pieniędzy, przedmiotów wartościowych, bagażu i sprzętu turystycznego.
Gdy dzierżawca schroniska lekceważy zakres realizacji umowy o nasz pobyt w schronisku ?

nigdy nie płacimy z góry za usługę noclegową ( w rozumieniu prawa udzielanie noclegu w schronisku jest umową cywilnoprawną i za taka usługę płacimy po jej wykonaniu), czyli w dniu opuszczenia schroniska) Jeśli w schronisku nie było ciepłej wody, ogrzewanie było zbyt niskie, nie zostały spełnione inne ważne warunki umowy o udzielenie noclegu w schroniskupowinniśmy negocjować cenę noclegu Argument - usługa nie została w pełni wykonana. Nie chodzi tu o nękanie dzierżawcy, lecz o niewykonanie usługi z której chcieliśmy skorzystać(sytuacje awaryjne tez moga się zdarzyć). Jeśli spotkamy się z odmową to możemy mu zaproponować żeby wystąpił na drogę sądową, bo odmawiamy uiszczenia zapłaty.
wszelkie skargi na działalnośc schronisk PTTK można kierować pisemnie na adres ZG PTTK, a najłatwiej zgłosić je na http://forum.pttk.pl/
Może warto reagować gdy za sławetny wrzątek (zauważyłam,że mnóstwo turystów jednak z niego korzysta) każą nam płacic 2 zł, albo dzierżawca zaniża jakość usługi noclegowej? Jeśli skargi będą się powtarzać to zgodnie z przepisami, może to miec wpływ na zmianę dzierżawcy , albo utratę kategoryzacji. Obiekt nie będzie mógł używać nazwy "schronisko"
Może ta informacja komuś się przyda?
Pozdrawiam
Izabela
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

I jeszcze mała wskazówka dla tych co ewentualnie odważą się walczyć o swoje gdy zajdzie taka potrzeba - dzierżawca ma wszystkie niezbędne nasze dane by wnieść przeciwko nam sprawę cywilną. W takim przypadku musimy się zabezpieczyć. Najlepiej na miejscu sporządzić notatkę na temat sytuacji w schronisku i dołączyć podpisy innych turystów nocujących w schronisku. Sądze,że już podczas spisywania takiej notatki dzierżawca powinien spuścić z tonu : droga sądowa jest długa,, koszty wysokie i uciążliwość spora. No i wyobrażcie sobie ,że na takiego niesumiennego dzierżawcę spada nagle "deszcz" odmowy zapłaty za usługę....

I jeszcze jedna wskazówka meldujemy się ale nie zostawiamy w recepcji naszego dowodu osobistego lub paszportu Jeśli recepcja żąda tego, to jest to niezgodne z prawem. Do wszystkich czynności związanych z noclegiem musi wystarczyć odpisanie naszych danych.
Na koniec jeszcze coś dla miłośników " nocnego darcia ryja"
Punkt 7 Regulaminu
W schronisku obowiązuje cisza nocna - używanie instrumentów muzycznych, i urządzeń nagłaśniających nie może zakłócać wypoczynku turystów
Pozdrawiam
Izabela
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Izabela pisze:nigdy nie płacimy z góry za usługę noclegową ( w rozumieniu prawa udzielanie noclegu w schronisku jest umową cywilnoprawną i za taka usługę płacimy po jej wykonaniu), czyli w dniu opuszczenia schroniska)
czysta teoria - jeszcze się nie spotkałem z czyms takim w schronisku - zawsze żądają zapłaty z góry, co zresztą jest podyktowane też tym, ze recepcja jest czynna od dość późnej pory (8- 9 rano). W praktyce ludzie się tez nie stawiają, bo chcą mieć formalności z głowy.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

czysta teoria
@Mefi, to prawo. A,że nie praktykowane? Ponoc nieznajomość prawa szkodzi. Mnie w Murowańcu nikt nie kazał płacic "z góry". Za noclegi zapłaciłam w dniu wyjazdu, i mam na to świadków :)
Pozdrawiam
Izabela
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Izabela pisze:Mnie w Murowańcu nikt nie kazał płacic "z góry". Za noclegi zapłaciłam w dniu wyjazdu, i mam na to świadków
Wiesz - co innego jest gdy jest to pobyt kilkudniowy, rezerwowany etc. Co innego gdy mamy do czynienia z takim plecakowcem jak ja, ktory przychodzi pod wieczór a wychodzi wcześnie rano - tu obu stronom wygodniej jest załatwić wszystko od razu.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

tak czy siak, masz prawo nie kupować kota w worku :)
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

mefistofeles pisze:czysta teoria - jeszcze się nie spotkałem z czyms takim w schronisku - zawsze żądają zapłaty z góry...
Izabela pisze:@Mefi, to prawo. A, że nie praktykowane? /-/ Za noclegi zapłaciłam w dniu wyjazdu, i mam na to świadków
Sto procent rzeczywistej racji po stronie Izy.
Sto procent winy za fatalne traktowanie nas w schroniskach po stronie nawyków opisywanych przez mefistofelesa.
To obustronne nawyki, pozornie wygodniejsza dla klienta sytuacja a przede wszystkim wdzięczność dla panienki zza lady(*) za udzielenie nam noclegu powodują, że:
- płacimy za wszystko bez szemrania od razu przy zameldowaniu,
- zostawiamy w recepcji dowód tożsamości.
Jaki tego skutek?
Gdy obsługa czegoś ewidentnie nie dopilnuje i należała by się nam rekompensata, to my musimy występować na drogę roszczeniową lub nawet sądową. Najtrudniej w relacjach cywilno prawnych przerzucić ryzyko transakcji na kontrahenta, a recepcje dokonują tego w najprostszy ze sposobów - robię "łaskę" że pozwalają nam zostać na noc w schronisku! No to płacisz Mefi i czujesz się jakbyś Stwórcę za końcówkę sznurówki chwycił.
Co jeszcze można zrobić, gdy już sami usytuowaliśmy się w gorszej sytuacji?
Zwykle dochodzi do jakiejś kontrowersji, w której to obsługa poddenerwowanym tonem udowadnia nam, że wszystko było w porządku lub co najwyżej "siła wyższa" spowodowała nasze niezadowolenie. O żadnej zniżce oczywiście mowy nie ma, a zwrot z kasy jest po prostu niemożliwy, bo... ble, ble, ble...
Należy wtedy poprosić o fakturę VAT(**) wystawioną na nasze nazwisko i NIP oraz koniecznie spisać notatkę z jakimkolwiek świadkiem także zameldowanym w schronisku. Jeśli zrobimy to "na oczach" obsługi, zwykle ni stąd ni zowąd pojawia się sam dzierżawca lub inna kompetentna osoba i załagadza sprawę odpowiednią zniżką tudzież natychmiastowym zwrotem z kasy.
Dlaczego oni tak boją się wszelkich notatek?
To dość proste - kilka zwykłych skarg na piśmie lub tylko maili do właściciela (ZG PTTK) z udokumentowaną pretensją i... zmienia sie dzierżawcę nawet w środku sezonu, a już z pewnością pogarszają się pozycje do negocjacji w sprawie kolejnego odnowienia umowy dzierżawnej.
Dla niedowiarków!
Proponuję prześledzić taki wątek - http://turystyka.skibicki.pl/forum/viewtopic.php?t=515 - długi nie jest.
Zamiast biadolenia na kilkanaście stron w kilku forach - jeden mail do ZG PTTK i Stare Wierchy zmieniły się dla klientów nie do poznania! Nikt nikogo nie "wywalał na zbity pysk" nikt nikogo nie "walił po ryju"... Po prostu ludzie zrozumieli, gdzie jest ich miejsce. O tyle wszak chodziło. O "tylko" tyle, ale też i "aż" o tyle.
(*) - jak za starego ancien regime'u...!!! Figura za ladą to nie obsługa lecz "udzielna persona", która może nam pomóc, ale wcale nie ma takiego obowiązku!
(**) - odmowa wystawienia faktury VAT, to natychmiastowa przegrana w sporze, więc kłopotów z uzyskaniem faktury nie znam.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

mefistofeles pisze:Co innego gdy mamy do czynienia z takim plecakowcem jak ja, ktory przychodzi pod wieczór a wychodzi wcześnie rano - tu obu stronom wygodniej jest załatwić wszystko od razu.
Ejże...!?
Obu stronom wygodniej, ale całe ryzyko jest po twojej stronie, choć powinno być zupełnie inaczej.
Wychodzisz tak wcześnie rano, że nie masz komu zapłacić?
Obsługa jeszcze śpi?
Nie martw się - obsługa wie dokładnie, co ma wtedy zrobić. Dostaniesz ten rachunek do domu i zapłacisz przelewem!
No tak, ale Ty zostawiłeś dowód osobisty i bez niego nie wyjdziesz...
Ano zostawiłeś...
Wcale nie musiałeś! To właśnie tłumaczy Ci Iza.
Gdziekolwiek na świecie, jeśli ktoś żąda od Ciebie dowodu tożsamości, bierze do ręki i odkłada go na bok, możesz być pewien, że to policja, straż graniczna, wojsko w stanie wojny lub... całkowite bezprawie.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Izabela pisze:Proponuję Wam zapoznanie się z kilkoma punktami Załącznika nr 6 do rozporządzenia Ministra Gospodarki i Pracy z dnia 19.08.2004r.DzU z 2004r. nr 188, poz 1945 "Wymagania co do wyposażenia oraz zakresu świadczonych usług dla schronisk"
No i właśnie - gdzie tam jest mowa o sprzedawaniu "podłogi"?
Poza tym chciałbym przypomnieć, że świadczenie usług noclegowych w schronisku jest jak najbardziej czymś co nazywa się usługą hotelarską (tak, plecakowcy, musicie to obrzydliwe wam słowo przełknąć) a praw klienta (proponuje nie snuć rozważań czy plecakowiec jest czy nie jest klientem) bronią przepisy o ochronie konsumenta oraz Kodeks Cywilny, a wszędzie tam się mówi, że w przypadku zaniżenia jakości usług poniżej obowiązującego standardu klientowi należy się odpowiednia obniżka ceny. A zatem - w przepisach jest napisane, że ma być jedna umywalka na 20 miejsc noclegowych (bardzo liberalny przepis - zakładając, że mycie poranne trwa 10 minut na osobę to pełen cykl "myciowy" trwa 3 godz. i 20 minut - jak to pogodzić z ideą wychodzenia o świcie głoszoną przez frakcję "plecakowców" - myjecie się wy i golicie - powiedzcie szczerze i przykładając rękę do serca jak każdy polityk amerykański) to w schronisku nominalnie 100 łóżkowym powinno być tych umywalek 5. Jeśli jest tych 5 umywalek a chciwy i pazerny dzierżawca zwalił na dechy dodatkowe 100 osób to niech instaluje dodatkowych 5 umywalek albo... udziela mi zniżki. Jak wysokiej? A to już rzecz negocjacji, będę się na wejściu domagał jak najwyższej.

Mój główny zarzut wobec frakcji plecakowców (zwanych też podłogowcami oraz glebantami) jest taki, że z własnej woli dali się wepchnąć w rolę pokornego petenta, zupełnie jak z sztuk Gogola, co to stoi przed Jaśnie Wielmożnym Panem Dzierżawcą (JWPD), przestępując nerwowo z nogi na nogę, mnąc nerwowo czapkę w dłoniach i pocąc się przy tym obficie i błaga aby
JWPD był tak dobry i w swej łaskawości niezmierzonej zezwolił gdzieś tam w kącie karimatkę rozłożyć bacząc przy tym pilnie aby JWPD przypadkiem czymś nie rozgniewać bo nie tylko, że na karimatkę nie zezwoli ale psami poszczuje lub każe wychłostać pachołkom schroniskowym.
To oczywiście trochę przesada ale nie znowu taka wielka.
Każdy dysponent jakichkolwiek dóbr, obojętnie czy to będzie prezydent RP, minister czy dzierżawca schroniska przed którym będzie się padać na kolana zbeszczelnieje i rogi mu urosną, jeżeli natomiast będziemy mu patrzeć na łapy i czasami kopniemy w kostkę to będzie słodziutki i do rany przyłóż, choć, nie zapominajmy o tym - może spojrzeć na zegarek, łagodnie wyprowadzić przed drzwi i powiedzieć - tam, widzi pani/pan jest ścieżka do Kuźnic, jakaś godzina, zdąży pani/pan przed zmrokiem.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Janek napisał
No i właśnie - gdzie tam jest mowa o sprzedawaniu "podłogi"?
- nie ma! A jednak zakaz glebowania w Murowańcu wywołał komentarze. Wygląda na to, że spora część turystów korzystających z tej formy noclegu sądziła,że niejako jest na prawie. A wychodzi na to,że "glebanci" sami sobie to"prawo" ustanowili. Czyli co? Mamy do czynienia ze zwyczajem? I może dlatego " z własnej woli dali się wepchnąć w rolę pokornego petenta"?
@Janku, zaciekawiło mnie to, co pisałeś o schroniskach od tej strony. Dlatego nieco zgłebiłam informacje i pozwoliłam sobie załozyc temat. Może stanie sie on przyczynkiem do małej edukacji prawnej? Moze ktoś skorzysta? Może ktoś sobie coś uświadomi?
Każdy dysponent jakichkolwiek dóbr, obojętnie czy to będzie prezydent RP, minister czy dzierżawca schroniska przed którym będzie się padać na kolana zbeszczelnieje i rogi mu urosną, jeżeli natomiast będziemy mu patrzeć na łapy i czasami kopniemy w kostkę to będzie słodziutki i do rany przyłóż,
- chyba sporo w tym racji.
nie zapominajmy o tym - może spojrzeć na zegarek, łagodnie wyprowadzić przed drzwi i powiedzieć - tam, widzi pani/pan jest ścieżka do Kuźnic, jakaś godzina, zdąży pani/pan przed zmrokiem.
- aaa, to już chyba zależy od naszej kultury osobistej, jak będziemy sprawę załatwiać. Zwykle pierwszy ruch należy do nas.
Pozdrawiam
Izabela
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Janek pisze:Każdy dysponent jakichkolwiek dóbr, obojętnie czy to będzie prezydent RP, minister czy dzierżawca schroniska przed którym będzie się padać na kolana zbeszczelnieje i rogi mu urosną, jeżeli natomiast będziemy mu patrzeć na łapy i czasami kopniemy w kostkę to będzie słodziutki i do rany przyłóż, choć, nie zapominajmy o tym - może spojrzeć na zegarek, łagodnie wyprowadzić przed drzwi i powiedzieć - tam, widzi pani/pan jest ścieżka do Kuźnic, jakaś godzina, zdąży pani/pan przed zmrokiem.
Pięknie to Janku napisałeś i nad wyraz celnie.
Wszak wszyscy jesteśmy tylko ludźmi, ale też "aż" ludźmi i należy zawsze pamiętać, że ta druga osoba także. Najwięcej problemów wynika z głupawej chęci pokazania innym, jacy to my sami jesteśmy ważni.
Więcej życzliwości, a życie będzie prostsze i przyjemniejsze!
Inna sprawa, że na rączki to trzeba patrzeć każdemu. Róbmy to jednak mniej awanturniczo a bardziej skutecznie - przykład wskazałem wcześniej.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
denek

-#1
Posty: 19
Rejestracja: czw 16 sie, 2007
Lokalizacja: Głuchołazy-Opole

Post autor: denek »

Droga Izabelo,czysta teoria. Mało jest schronisk w polskich gorach, ktore respektuja te przepisy. Jak tylko sprobujesz podskoczyc z cenami, platnosciami czy warunkami i pochwalisz sie znajomoscia prawa, TO NIESTETY wyprosza cie w bardziej lub mniej kulturalny sposob na nocleg pod chmurkom. Niestety - karimata i pod drzewko!!!
denek
denek

-#1
Posty: 19
Rejestracja: czw 16 sie, 2007
Lokalizacja: Głuchołazy-Opole

Post autor: denek »

[quote="Zygmunt Skibicki"][
Nie kazdego schroniska to sie tyczy.
W Tatrach schronisko to dobry interes i kazdy bedzie trzymal sie tego interesu, ale na przyklad w Gorach Opawskich (małym pasmie we wschodnich Sudetach) dzierzawcy schroniska poszukiwano przeszlo rok, bo nikt nie chcial podjac opieki nad tym schronem.Teraz jak juz znaleziono, to jest pod taka ochrona,ze przykladowo w sylwestra jak robil impreze noworoczna w schronisku to nie wpuscil ludzi po zmroku do srodka bo nie mieli rezerwacji, i do dzis nikt go za to nie ukaral.
denek
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

denek pisze:jak robil impreze noworoczna w schronisku to nie wpuscil ludzi po zmroku do srodka bo nie mieli rezerwacji
to akurat norma. Każdy głupi wie, że w Sylwestra bez rezerwacji miejsca się nie dostanie w żadnym schronisku. Nie ma co liczyć na szczęście bo tak jest ZAWSZE i WSZĘDZIE.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Awatar użytkownika
Lukas

-#6
Posty: 2585
Rejestracja: pt 04 maja, 2007
Lokalizacja: Dębica

Post autor: Lukas »

W Sylwestra to na całym podtatrzu problem z noclegiem a jeśli juz od Wigilii do Nowego Roku w pakiecie - oczywiście rezerwacja kole września najpóźniej.
Upadek nie jest klęską. Nisko zawieszona poprzeczka — i owszem

http://picasaweb.google.co.uk/llukasziola
http://drytooling.com.pl - serwis wspinaczki mikstowej, alpinizmu, himalaizmu
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

denek pisze:Droga Izabelo,czysta teoria. Mało jest schronisk w polskich gorach, ktore respektuja te przepisy. Jak tylko sprobujesz podskoczyc z cenami, platnosciami czy warunkami i pochwalisz sie znajomoscia prawa, TO NIESTETY wyprosza cie w bardziej lub mniej kulturalny sposob na nocleg pod chmurkom. Niestety - karimata i pod drzewko!!!
Co ty chłopie opowiadasz?
Grzecznie proszę o fakturę na dzień wyjazdu i ją otrzymuję. Jest oczywistym, że nie płacę dopóki nie mam w ręce faktury.
To dlaczego mnie nikt nie wyprasza?
Ba! Od razu po spisaniu danych oddają mi dowód osobisty - nawet prosic o to nie muszę.
Co to, jakiś "oligarcha" jestem albo cóś...?
Zwykły szary obywatel bez żadnej speckarty w portfelu - ja nawet nie jestem członek PTTK...!
Dlaczego mnie tak traktują?
Podejrzewam, że odpowiedź wytłuściłem wyżej...
Ostatnio zmieniony pn 17 wrz, 2007 przez Zygmunt Skibicki, łącznie zmieniany 1 raz.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

denek pisze:Nie każdego schroniska to się tyczy.
Tak jak nie każdego od razu wystawiają na dwór pod chmurkę...
Schroniska to są bardzo specyficzne miejsca i przypadki skrajne także sie zdarzają. Zarówno ze strony dzierżawców jak i klientów - zapewniam!

Jak mam żal do obsługi schroniska to smaruję maila ze skargą do właściciela obiektu i jeszcze mi sie nie zdarzyło, bym przy następnej wizycie nie był mile zaskoczony poprawą.
Jak napisałem wcześnie - biadoleniem to jedynie zapełniamy miejsca na serwerach. Żadnego innego skutku to nie da, bo nie może dać.
mefistofeles pisze:Każdy głupi wie, że w Sylwestra bez rezerwacji...
Oj! Chyba nie każdy...
lukas_12 pisze:oczywiście rezerwacja kole września najpóźniej.
A nie wcześniej...?
Zresztą, jest akurat wrzesień. Może ktoś spróbuje dziś zamówić miejsce dla jednej pary na Sylwestra w którymś z większych schronisk...?
Oczywiście "ćwiczebnie" - jak już potwierdzą rezerwację, można zrezygnować. Koszty eksperymentu niewielkie, boć teraz prawie wszędzie da się dogadać mailami.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

denek pisze:Droga Izabelo,czysta teoria. Mało jest schronisk w polskich gorach, ktore respektuja te przepisy. Jak tylko sprobujesz podskoczyc z cenami, platnosciami czy warunkami i pochwalisz sie znajomoscia prawa, TO NIESTETY wyprosza cie w bardziej lub mniej kulturalny sposob na nocleg pod chmurkom. Niestety - karimata i pod drzewko!!!
Powtarzam:

Mój główny zarzut wobec frakcji plecakowców (zwanych też podłogowcami oraz glebantami) jest taki, że z własnej woli dali się wepchnąć w rolę pokornego petenta, zupełnie jak z sztuk Gogola, co to stoi przed Jaśnie Wielmożnym Panem Dzierżawcą (JWPD), przestępując nerwowo z nogi na nogę, mnąc nerwowo czapkę w dłoniach i pocąc się przy tym obficie i błaga aby
JWPD był tak dobry i w swej łaskawości niezmierzonej zezwolił gdzieś tam w kącie karimatkę rozłożyć bacząc przy tym pilnie aby JWPD przypadkiem czymś nie rozgniewać bo nie tylko, że na karimatkę nie zezwoli ale psami poszczuje lub każe wychłostać pachołkom schroniskowym.


Klasyczny, wręcz podręcznikowy przykład tego co wyżej.
Zrozumieć - znaczy przebaczyć....że cię rolują. Jeszcze Bóg zapłać trzeba powiedzieć. Tylę, że Bóg nie zapłaci, tylko Denek.
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Janek pisze:Mój główny zarzut wobec frakcji plecakowców (zwanych też podłogowcami oraz glebantami)...
Drogi Janku. Gdybyś zmienił nomenklaturę, byłbym wdzięczny.
Plecakowcy, to niekoniecznie "podłogowcy" czy po naszemu "glebanci".
Ja jestem letni plecakowiec z rezerwacjami od lutego i nie mieszczę się w twoich szufladkach. Za to mieszczę się i wyleguję setnie na zarezerwowanych miejscach noclegowych.
Proponuję Ci wiele wyjaśniające określenie "bezrezerwanci", bo to właśnie brak rezerwacji spycha tych ludzi do roli pocących się petentów przed siuśkowatą panienką za ladą recepcji.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Zygmunt Skibicki pisze:a jestem letni plecakowiec z rezerwacjami od lutego
Mein Gott...
Zygmunt Skibicki pisze:Proponuję Ci wiele wyjaśniające określenie "bezrezerwanci"
Widzisz - dopóki rezerwacje w schroniskach (a nie pensjonatach czy hoteleach) będą konieczne na pół roku naprzód to tak właśnie będzie.
Poza tym Zygmunt - plecakowiec to turysta idacy z plecakiem od schroniska do schroniska - nie spędzający w jednym miejscu więcej niż 2 kolejne noce.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
ODPOWIEDZ