TAM trzeba być,TO trzeba zobaczyć. Tatry SK,sierpień 2007

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

TAM trzeba być,TO trzeba zobaczyć. Tatry SK,sierpień 2007

Post autor: Agaar »

Nic nie przyszło łatwo. Czekałam 2 miesiące na wyjazd w Tatry, a życie życiem, problemy miewają wszyscy. Już troszkę poddenerwowana czekałam na decyzję z góry. W głowie krążyły myśli... dziwne myśli.
Jednak udało się i w 4-osobowej, kobiecej ekipie, udałyśmy się w Tatry Słowackie.

Podróż zaczęła się gonitwą za pociągiem :) Szybko go dorwałyśmy i od Poznania do Zakopanego można było spać.

Góry początkowo zamglone, a później ukazały się całe:
Obrazek

Przetransportowanie na Słowacje nie było trudne. Bus Zakopane-Łysa Polana, pokazanie dowodów, bus Łysa Polana-Nowa Leśna. Wszystko w ekspresowym tempie.



Dzień 1
Trasa:
Wyżnie Hagi --> Dolina Batyżowiecka --> Batyżowiecki Staw --> Tatrzańska Magistrala --> Przełęcz pod Osterwą --> schronisko przy Popradzkim Stawie --> Dolina Mięguszowiecka --> Popradzki Staw (stacja kolejki)


Było późno, a w planach szlak na rozejście, czyli dojście do stawu i powrót.

Dzień upalny, bez chmur. Ludzi mało. Żółty szlak bardzo przyjemny. Stopniowo wznosi się w górę, co jakiś czas płynie strumyk. Podchodząc widać ludzi idących Magistralą na Przełęcz pod Osterwą, jak i wyłaniający się masyw Gierlacha.
Obrazek


Doszłyśmy nad Batyżowiecki Staw i zaparło nam dech w piersiach...
Coś pięknego. Ogromne, prawie pionowe ściany Kończystej, Batyżowieckiego Szczytu i Gierlacha, sprawiły, że poczułyśmy się małe. Cisza wprowadziła nas w stan zadumy. Spędziłam chyba godzinę na kamieniu, wlepiając wzrok w strzeliste szczyty i myśląc... nawet nie wiem o czym. Chyba o tym, że się zakochałam.
Obrazek


Obrazek


Mogłabym tam zostać, ale...poszłyśmy.
Namówiłam na Przełęcz pod Osterwą. Również przyjemny szlak i po jakimś czasie znów to... uderzenie. Widok na Dolinę Mięguszowiecką, Dolinę Złomisk, Grań Baszt i... mogłabym wymieniać ten ogrom. Wtedy to stwierdziłyśmy, że ta strona Tatr jest o wiele piękniejsza od naszej. Dziwię się cały czas dlaczego dopiero w tym roku doszłyśmy do takich wniosków.
Obrazek

Na przełęczy oprócz nas siedziała jeszcze parka. Słychać było tylko powiew wiatru...
Słońce powoli zachodziło, a my zmierzałyśmy ku schronisku nad Popradzkim Stawem. Jak się później okazało - prawie opustoszałym. Tylko kilka zajętych stolików, na zewnątrz nie było nikogo.
Obrazek

Po wypiciu herbaty (czy tego, co kto chciał ;) ) zeszłyśmy asfaltem do kolejki w Popradzkim Stawie. Odjechała ok. 5 min. przed nami. Czekałyśmy same, w ciemnościach na kolejną.
Obrazek


Trasa wręcz cudowna. Podobała się, a ja... jestem szczęśliwa, że ją wybrałam właśnie na ten 1 dzień oraz zadowoliłam ekipę :)

Ciąg dalszy nastąpi...
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Smolik

-#6
Posty: 1619
Rejestracja: pn 30 lip, 2007
Lokalizacja: Podhale

Post autor: Smolik »

Brawo :)
Fajna tura.
Chodzić ,a nie gadać.
Pozdrawiam.
"Góry są środkiem, celem jest człowiek.
Nie chodzi o to aby wejść na szczyt, robi się to,
aby stać się kimś lepszym."
gosia d

-#4
Posty: 388
Rejestracja: wt 14 cze, 2005
Lokalizacja: Łódź

Post autor: gosia d »

Agaar pisze:Na przełęczy oprócz nas siedziała jeszcze parka.
Tylko pozazdrościc takiego spokoju i braku tłumów ludzi. W takim miejscu można naprawdę odpoczywac i relaksowac się.
Odnoszę wrażenie, że po słowackiej stronie jest spokojniej, jest mniej ludzi, nie ma takiego tłoku jak u nas.
Łukasz t

-#3
Posty: 192
Rejestracja: pn 22 sty, 2007
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Łukasz t »

Gosiu zapewne jest wiele takich miejsc ale nie wszystkie. Lekko byłem w szoku jak w ostatnią niedziele musieliśmy znikać po 5 minutach ze szczytu Koprowego. Kolejka już pokazywała swoje miejscówki ;) No i tłok po Terinką. Dosłownie jak pod Murowańcem ;) Pikniki rodzinne :D

Agaar w jakich dniach tam byłaś ?
Awatar użytkownika
dawid91

-#4
Posty: 489
Rejestracja: pt 22 cze, 2007

Post autor: dawid91 »

e tam
niema to jak polskie tatry :P
:)
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

Sedlo pod Ostrovou to jeden z moich ulubionych szlaków w tamtym rejonie Tatr...chyba głównie z racji widoków..w ogóle mam sentyment do tego miejsca :)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Łukasz t pisze:Lekko byłem w szoku jak w ostatnią niedziele
A kto to widział w niedzielę chodzić w Tatry. Nawet słowackie. A jeśli już to nie na Koprowy, który jest jednym z nielicznych szczytów w Tatrach Wysokich (słowackich), na który prowadzi szlak ale np. na Brestovą czy Baraniec w Zachodnich.
Łukasz t pisze:musieliśmy znikać po 5 minutach ze szczytu Koprowego. Kolejka już pokazywała swoje miejscówki
To dość zrozumiałe, nie ma tam za wiele miejsca...
Łukasz t pisze:No i tłok po Terinką. Dosłownie jak pod Murowańcem wink Pikniki rodzinne
A to już dziwne. Próg jest dość męczący.

PS.
W tym samym dniu i Koprowy i Terinka. Dobrzy jesteście, nie ma co gadać.
:P
Jestem gorszego sortu...
Łukasz t

-#3
Posty: 192
Rejestracja: pn 22 sty, 2007
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Łukasz t »

Janek pisze:Łukasz t napisał(a):
Lekko byłem w szoku jak w ostatnią niedziele


A kto to widział w niedzielę chodzić w Tatry. Nawet słowackie. A jeśli już to nie na Koprowy, który jest jednym z nielicznych szczytów w Tatrach Wysokich (słowackich), na który prowadzi szlak ale np. na Brestovą czy Baraniec w Zachodnich.
Drogi Janku, w niedzielę chodzą ci, co pracują do soboty :D

Janek pisze:Łukasz t napisał(a):
No i tłok po Terinką. Dosłownie jak pod Murowańcem wink Pikniki rodzinne

A to już dziwne. Próg jest dość męczący.
Dziwna jeszcze była ilość dzieci do ( plus minus ) 10 roku życia. Prawie 1 / 4 towarzystwa.

Janek pisze:PS.
W tym samym dniu i Koprowy i Terinka. Dobrzy jesteście, nie ma co gadać.
No nie da się ukryć - źle to opisałem :( Oczywiście u Teryho bylismy w innym terminie ( 6 - 9 sierpnia ). Ale za to jednego dnia zrobiliśmy Baranie Rogi i Żółtą Sciane ;)
Awatar użytkownika
Keczup

-#6
Posty: 2096
Rejestracja: wt 09 sie, 2005
Lokalizacja: Radom

Post autor: Keczup »

Agaar pisze:Po wypiciu herbaty (czy tego, co kto chciał wink ) zeszłyśmy asfaltem do kolejki w Popradzkim Stawie.
A "rezane" wreszcie spróbowała? Żeś mi ochoty na słowackie narobiła. Jak ceny w Leśnej? Zmieniło się coś od 2004?
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Łukasz t pisze:Ale za to jednego dnia zrobiliśmy Baranie Rogi i Żółtą Sciane
Żółtą Ścianę oczywiście diretissimą - inaczej przecież nie wypada.
;)
Jestem gorszego sortu...
Łukasz t

-#3
Posty: 192
Rejestracja: pn 22 sty, 2007
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Łukasz t »

Janek pisze:
Łukasz t pisze:Ale za to jednego dnia zrobiliśmy Baranie Rogi i Żółtą Sciane
Żółtą Ścianę oczywiście diretissimą - inaczej przecież nie wypada.
;)
Taaaa ;) A obecnie piszę do Ciebie duch początkującego turysty ;)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Łukasz t pisze:A obecnie piszę do Ciebie duch początkującego turysty
To Wy tam macie dostęp do sieci? Pocieszające!
:)
Jestem gorszego sortu...
Łukasz t

-#3
Posty: 192
Rejestracja: pn 22 sty, 2007
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Łukasz t »

Technika weszła pod strzechy i zeszła pod ziemie oraz weszła pod niebiosa. Dobra, kończmy dygresję i czekajmy na opwieści Agaar.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Łukasz t pisze:Dziwna jeszcze była ilość dzieci do ( plus minus ) 10 roku życia. Prawie 1 / 4 towarzystwa.
A to mnie już dość dawno przestało dziwić w Słowacji. W Polsce nawet nie wiedziano co to nosidło a tam już było. Praktyka rodzinnych wypraw jest w Słowacji dość powszechna - bardzo często trójpokoleniowych (czteropokoleniowych jak dotąd nie spotkałem). Dotyczy to również rodzin czeskich. Skąd to się wzięło i dlaczego mniej jest widoczne w przypadku rodzin polskich? Moja teoria jest taka - my do gór musimy dojechać (w przeważającej większości) - oni, szczególnie Słowacy, w nich mieszkają. To ma określone skutki. Na dziesięć rodzin spotkanych powyżej drogi pod reglami przynajmniej siedem ma nieodpowiednie obuwie. Z pozostałych trzech jako takie buty ma tata, rzadziej mama, o butach dzieci lepiej nie mówić, tylko jedna rodzina ma te buty jak trzeba. W przypadku Słowaków czy Czechów podejrzewam, że aż 8 lub 9 na 10 ma te buty jak należy. Czy to oznacza, że są tak znacznie lepiej sytuaowani niż Polacy? Nie, w przypadku Słowakow chyba gorzej. Ale oni w tych górach są na codzień i odpowiednie buty to artykuł pierwszej potrzeby, który się ma.
PS.
Jeśli Cię te dziesięciolatki "gorszą" to bardzo mi przykro - starszy wnuk był na Rysach w wieku lat 11-u a młodszy 9-u (oczywiście z słowackiej strony). Jakoś nie mam wyrzutów sumienia z tego powodu. Buty mieli jak należy.
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

gosia d pisze:Odnoszę wrażenie, że po słowackiej stronie jest spokojniej, jest mniej ludzi, nie ma takiego tłoku jak u nas.
No co Ty? :)
Łukasz t pisze:Agaar w jakich dniach tam byłaś ?
Chodziłam 15-19 sierpnia.
Keczup pisze:A "rezane" wreszcie spróbowała?
Cholera, właśnie, że nie. Piwosz był ze mnie marny w tym roku ;) Wolałałam wypić herbatę, a nie zimne piwo. Do Nowej Leśnej wracałyśmy zazwyczaj późno i naszym marzeniem było się umyć i iść spać.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Izabela

-#7
Posty: 3578
Rejestracja: czw 27 sty, 2005

Post autor: Izabela »

Janek napisał
Jeśli Cię te dziesięciolatki "gorszą" to bardzo mi przykro - starszy wnuk był na Rysach w wieku lat 11-u a młodszy 9-u (oczywiście z słowackiej strony). Jakoś nie mam wyrzutów sumienia z tego powodu. Buty mieli jak należy.
- troche obserwowałam dzieci w górach. Są doskonałe! Szczególnie jednego chłopczyka, który pójdzie teraz do szkoły. Jestem dla malca pełna podziwu. Świetnie radził sobie wysoko. I tu ukłon w strone rodziców - za rozsądna motywację, pobudzanie zaciekawienia. Dziwiło mnie,że malec w ogóle się nie męczył, nie zrażał. Tylko jak było zbyt płasko to narzekał że nudno.
Janek wie co robi zabierając wnuki w góry.
Najbardziej było mi żal dzieci, gonionych w tłumie nad Czarny Staw. I te pytania " no tato, ale jaka to jest góra. Nie marudż, tylko drałuj"
Agaar, czekam na cdn :) Ta Słowacja tak mnie kusi
Pozdrawiam
Izabela
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Keczup pisze:Jak ceny w Leśnej? Zmieniło się coś od 2004?
Za nocleg płaciłyśmy wtedy 180 SKK, a teraz 200 SKK, reszty nie wiem. Cen bułek nie porównywałam :)

Co do elektryczki, to nadal ceny są takie same. U mnie zmieniło się na tyle, że nie mam już zniżki, bo ona obowiązuje do 15 lub 16 roku życia.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Agaar pisze:Keczup napisał(a):
A "rezane" wreszcie spróbowała?
Chyba mam jakieś zaległości. Co to jest to "rezane". Wiem natomiast co to jest "Rezkova" zupa, ktorą kiedyś nieopatrznie zamówiłem nie wiedząc co to jest i wtedy okazało się, że są to "flaki", które nienawidzę i nie jestem w stanie nawet na nie spoglądać bez wstrętu.
Jestem gorszego sortu...
Łukasz t

-#3
Posty: 192
Rejestracja: pn 22 sty, 2007
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Łukasz t »

Janek pisze:Jeśli Cię te dziesięciolatki "gorszą" to bardzo mi przykro
Janku skąd taki wniosek ? Bardzo nietrafiony wniosek. Sam od kilku lat wielokrotnie chodziłem po Tatrach z córką mojej dziewczyny. jak miała 5 lat to weszliśmy na Wrota, a jak 9 to na Kościelec. I wiele innych pagórków po drodze.
Łukasz t

-#3
Posty: 192
Rejestracja: pn 22 sty, 2007
Lokalizacja: Żywiec

Post autor: Łukasz t »

Agaar pisze:19 sierpnia
Nie byłaś wtedy przypadkiem w okolicach Koprowego ? ;)
ODPOWIEDZ