Bardzo przyjemna trasa (choć dłuuuuga) wiedzie od Polanicy Białczańskiej przez Dolinę Roztoki do Doliny Piątki przez Siklawę, następnie czarnym szlakiem pod Kozi Wierch. Stamtąd Orlą Percią na Granaty i zejscie ze Skrajnego do Czarnego Stawu. Potem do Murowańca żeby wyrównać bilans energetyczny

gdzie można lulu na podłodze, albo dalej, ku miśkom, zielonym szlakiem do miejsca startu (miśków nie ma
! to tylko czarny PiaR, żeby zatrzymać turystów w schronisku!

) I nie wierz we wszystko, co mówią na forum, bo wiesz, ludzie żeby przyspożyć sobie chwały, wyolbrzymiają trudności...
Kłopot możesz mieć przy Przełączce nad Buczynową Dolinką, ale jest wariant zielony od Źlebu Kulczyńskiego.
Ta trasa uchodzi za najmniej stresującą i na początek jest w sam raz. No, a potem to już chyba K-2...
