no chodzi taki i ale co w tym interesującego?
pies też leży, robią tatuaże, rysują karykatury i jakieś kiczowate portrety, malują coś sprejem, stoi papa smerf, smerfetka, shrek i fiona, jest ze trzech gitarowych grajków w tym pan witek z atlantydy, wyliniały miś obok 'wytrysku burmistrza', kucyki jadące z dziećmi w górę i w dół, i pełno różnej maści gwiazd i gwiazdeczek
a gość z obrazkiem wpisuje się w ten folklor, jest tylko bardziej nawiedzony niż inni, no może z wyjątkiem pana witka
i chodzą też goście z wywaloną na zewnątrz plecaka liną, która prawie ciągną po ziemi, plus przyczepione do plecaka na HMS'ie błyszczące kubki, które nigdy nie zaznały liny - pseudo lans w czystej postaci

gościowi z prawej czerwona lina wisi do kolan i obaj mają po wiszącym, nowiutkim kubku na plecaku
