Dzień czwarty - Małe Pieniny
Jaworki - Wąwóz Homole - Wysoka - Rabsztyn - Palenica - Szczawnica
Początkowo pogoda nie była zachęcająca, ale szybko się przejaśniło.
Homole:
Po minięciu bazy SKPB pod Wysoką spotkaliśmy bacę, który złożył propozycję wymiany nie do odrzucenia:
Ja za to oto stado pięknych owieczek

Do transakcji nie doszło
A myślałam, że takie rzeczy to tylko w Egipcie...
Na Wysoką prowadzi nieoznakowana ścieżka, ale zdjęć nie udało się zrobić, gdyż szczyt znajdował się w samym środku dorodnej chmury
Widoki z Małych Pienin:
Po drodze szlak niebieski przechodzi na chwilę w żółty, ale zejście to jest mało widoczne (za to widoczna jest nieoznakowana ścieżka). Ścieżka ta podobno prowadzi jakimś skrótem do właściwej trasy - ja go nie znalazłam za to weszłam trochę "na dziko" na Rabsztyn. I było warto - sami zobaczcie co tam rosło, a widok był najpiękniejszy z całej wycieczki:
Po tej wycieczce zakochałam się w Pieninach - tu każdy znajdzie coś dla siebie
