ORLA PERĆ szlakiem jednokierunkowym
ORLA PERĆ szlakiem jednokierunkowym
Najprawdopodobniej wiadomosc sezonu, jesli chodzi o tatrzanskich turystow:
http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,4297122.html
pozdrawiam
http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,4297122.html
pozdrawiam
Re: ORLA PERĆ szlakiem jednokierunkowym
Coś chyba pokręcili...zgaga100 pisze:http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,4297122.html
Miało być od Zawratu do Koziej.
http://tpn.pl/
"UWAGA!!!
NA ORLEJ PERCI, NA ODCINKU ZAWRAT - KOZI WIERCH, OD DNIA 3 LIPCA 2007 OBOWIĄZUJE JEDEN KIERUNEK RUCHU. ODCINEK TEN MOŻNA POKONYWAĆ TYLKO W KIERUNKU WSCHODNIM, TZN. OD ZAWRATU W STRONĘ KOZIEGO WIERCHU."
Zatem po części prawda.
"UWAGA!!!
NA ORLEJ PERCI, NA ODCINKU ZAWRAT - KOZI WIERCH, OD DNIA 3 LIPCA 2007 OBOWIĄZUJE JEDEN KIERUNEK RUCHU. ODCINEK TEN MOŻNA POKONYWAĆ TYLKO W KIERUNKU WSCHODNIM, TZN. OD ZAWRATU W STRONĘ KOZIEGO WIERCHU."
Zatem po części prawda.
Zgłoś to do TPNzgaga100 pisze:Akurat nie widze sensu by przechodzic wlasnie/tylko odcinek Zawrat - Kozia P. w te strone. Na drabinke powyzej Koziej wszak latwiej jest wchodzic niz schodzic nia od strony Zamarlej T.
Sorry, jednokierunkowy jest odcinek Zawrat --> Kozi Wierch.
http://www.tpn.pl/data/insertfil//biule ... etyn_3.pdf
Akurat ten odcinek Kozi Wierch-Zawrat jest wyjątkowo nieciekawy w tą stronę. Zejście z Koziego Wierchu przy śliskiej skale to śmierć w oczach, drabinka pokonywana w górę też nie daje już takich emocji. Może więc nie jest to wcale taki zły pomysł. Ale jak już zamkną Krzyżne-Kozi to się pogniewam, to tam z kolei dużo ciekawiej jest w takim układzie.
Wydaje mi się, że na początku była wiadomość, ale tylko dotycząca odcinka Zawrat - Kozia Przełęcz, później się to zmieniło na Zawrat - Kozi Wierch.prezes pisze:3 lipca też było, osobiście widziałem
Dlaczego ciekawiej?... szlak pozostaje ten sam obojętne, w którą stronę się go pokonuje.horolezec pisze:Ale jak już zamkną Krzyżne-Kozi to się pogniewam, to tam z kolei dużo ciekawiej jest w takim układzie.
na 100% widziałem 3 lipca Zawrat-Kozi wierch. W Teleexpressie mówili wtedy że aż do Koziego i wszedłem na tpn żeby sie przekonać, też się zdziwiłem, ale nie pisałem nic na forum bo nie chciało mi sie wertować wszystkich stron tematu o Orlej Perci a byłem pewien że ktoś już to zauważył.Rafał pisze:Wydaje mi się, że na początku była wiadomość, ale tylko dotycząca odcinka Zawrat - Kozia Przełęcz, później się to zmieniło na Zawrat - Kozi Wierch.
Nigdy z takim stwierdzeniem nie zgodzę się. Różnice są bardzo widoczne. Skala trudności przy wejściu jest inna niż przy zejściu. Dotyczy to każdego szlaku. Nie tylko OP.Rafał pisze: Dlaczego ciekawiej?... szlak pozostaje ten sam obojętne, w którą stronę się go pokonuje.
Moim zdaniem wybrano dobre rozwiązanie. Ruch jednokierunkowy może ograniczyć zagrożenia. Jeżeli jeszcze dojdą szkolenia, akcje uświadamiające skalę trudności to sądzę, że stopniowo ilość wypadków ulegnie zmiejszeniu.
To jest niemierzalne. Na Orlej Perci bywają średnio 2 do 3 wypadków śmiertelnych rocznie, w dużym stopniu w zależności od "trwałości" warunków zimowych na wiosnę. Szczegóły zna AndrzejZ. Przy tej ilości jeden wypadek mniej lub więcej o niczym nie świadczy.lucyna pisze:stopniowo ilość wypadków ulegnie zmiejszeniu.
Co do "wejście, zejście". Na OP niezależnie od kierunku zawsze jest trochę "wejść" i trochę "zejść". Każdy wybór będzie skażony jakąś niedogodnością. Np. na Kozie Czuby i Kozi Wierch jest lepiej podchodzić (i tak w przyjętym rozwiązaniu jest), natomiast na "drabinkę" lepiej wchodzić w górę niż schodzić w dół (ale jest schodzenie). Nie byłoby błędem aby TPN oznakował to obejście jako trasa alternatywna (WHP2 - 165) - choć Bogiem a prawdą na drabince wypadku jeszcze chyba nie było - ale wielu ludziom by to oszczędziło sporo nerwów.
Jestem gorszego sortu...
Masz rację, niezmierzalne. Proszę zwróć uwagę na jedno. O ile się nie mylę to po tragicznej śmierci młodej dziewczyny doszło do skoordynowanej akcji zbierania podpisów pod tą tak nagłośnioną petycją. Wprowadzenie zmian ma ograniczyć wypadkowość na szlaku.Janek pisze:To jest niemierzalne. Na Orlej Perci bywają średnio 2 do 3 wypadków śmiertelnych rocznie, w dużym stopniu w zależności od "trwałości" warunków zimowych na wiosnę. Szczegóły zna AndrzejZ. Przy tej ilości jeden wypadek mniej lub więcej o niczym nie świadczy.lucyna pisze:stopniowo ilość wypadków ulegnie zmiejszeniu.
Tu Andrzeja Z nie ma.
Oczywiście "puryści" w rodzaju Stonki z 321 od razu podnieśli wrzask, że wypadek nie był na OP lecz na zejściu z Koziej Przełęczy co jest bzdurą bo to tak jak gdyby twierdzić, że Al. Jerozolimskie (w rejonie skrzyżowania) są mniej lub bardziej niebezpieczne od Marszałkowskiej, ale "puryści" już tak mają - doczepią się do każdego szczególiku jak coś nie pasuje im do ich poglądu.lucyna pisze:O ile się nie mylę to po tragicznej śmierci młodej dziewczyny doszło do skoordynowanej akcji zbierania podpisów pod tą tak nagłośnioną petycją.
Jedno jest pewne - coś z tym fantem trzeba zrobić. Znakomita większość wypadków śmiertelnych na tej trasie w ostatnich latach jest tego rodzaju, że wyraźnie z nich wynika, że gdyby to była ferrata to by ich nie było. Z tych moich prowizorycznych wyliczeń wynika, że koszt budowy ferraty nie byłby powalający. Ginęli na ogół młodzi i dobrze wykształceni ludzie - społeczne koszty ich nauki były znaczące. Tu się nie ma co zastanawiać, to trzeba robić. A Stonki i um podobni mogą się odgrażać, że się przywiążą do łańcuchów - długo nie wysiedzą.
Jestem gorszego sortu...
Tak gwoli ścisłości to ten wypadek był nie na Orlej Perci tylko na żółtym szlaku przy zejściu z Koziej Przełęczy do Dolinki Pustej
To jest fakt i w tym przypadku purysta Stonka ma rację. Jak już mieszać w różne akcje śmierć tej dziewczyny to takie fakty trzeba znać.
Tak samo dzieje się z tym wypadkiem ostatnim przy zejściu czarnym szlakiem z Koziego Wierchu. Tez jest podciągany pod Orlą Perć
To jest dopiero bzdura.
To jest fakt i w tym przypadku purysta Stonka ma rację. Jak już mieszać w różne akcje śmierć tej dziewczyny to takie fakty trzeba znać.
Tak samo dzieje się z tym wypadkiem ostatnim przy zejściu czarnym szlakiem z Koziego Wierchu. Tez jest podciągany pod Orlą Perć
To jest dopiero bzdura.
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Tomek, przepraszam, ale się czepiasz. Nie widzę żadnej zasadniczej różnicy między trudnością ścieżki przez Kozią a Orlą Percią. Aby nie być gołosłownym (wg WHP):
- Zawrat - M. Kozi Wierch OP droga 127 - 0
- M. Kozi Wierch - Zmarzła Przełęcz OP droga 135 - I
- Zmarzła Przełęcz - Kozia Przełęcz OP droga 164 - 0+
- Kozia Przełęcz - Kozie Czuby - Kozi Wierch OP droga 188A-D - 0+
i znakowane percie na Kozią Przełęcz:
- z Koziej Dolinki droga 166 - 0+
- z Doliny 5 Stawów droga 168 - 0+
A zatem o co chodzi - mamy tu do czynienia praktycznie z taką samą drogą i wieczne podkreślanie, że ta dziewczyna zginęła na ścieżce z Koziej Przełęczy a nie OP jest czystą hipokryzją i jaskrawą demagogią. Wiadomo o co chodzi autorom apelu a w przypadku poprowadzenia ferraty na OP poprowadzenie jej na szlaku na Kozią jest dla mnie dość oczywiste bo zagrożenie jest w zasadzie identyczne.
Uprzedzam pytanie - a Zawrat (od Gąsienicowej)? Moim zdaniem też ferrata.
Koledzy Malkontenci - to trochę jest tak jak z silnikami samochodowymi z elektroniką i bez. W tamtych mogliście sobie grzebać do oporu przy gaźniku i regulacji zaworów i wielu nawet to lubiło z tym, że to była niekończąca się robota. Teraz bez serwisu jesteśmy jako te bezbronne dzieci. Ale tak naprawdę to grzebać nie ma przy czym a serwis to robi raz do roku. Te ferraty to jest tak jak ta elektronika! To jest nieuniknione.
- Zawrat - M. Kozi Wierch OP droga 127 - 0
- M. Kozi Wierch - Zmarzła Przełęcz OP droga 135 - I
- Zmarzła Przełęcz - Kozia Przełęcz OP droga 164 - 0+
- Kozia Przełęcz - Kozie Czuby - Kozi Wierch OP droga 188A-D - 0+
i znakowane percie na Kozią Przełęcz:
- z Koziej Dolinki droga 166 - 0+
- z Doliny 5 Stawów droga 168 - 0+
A zatem o co chodzi - mamy tu do czynienia praktycznie z taką samą drogą i wieczne podkreślanie, że ta dziewczyna zginęła na ścieżce z Koziej Przełęczy a nie OP jest czystą hipokryzją i jaskrawą demagogią. Wiadomo o co chodzi autorom apelu a w przypadku poprowadzenia ferraty na OP poprowadzenie jej na szlaku na Kozią jest dla mnie dość oczywiste bo zagrożenie jest w zasadzie identyczne.
Uprzedzam pytanie - a Zawrat (od Gąsienicowej)? Moim zdaniem też ferrata.
Koledzy Malkontenci - to trochę jest tak jak z silnikami samochodowymi z elektroniką i bez. W tamtych mogliście sobie grzebać do oporu przy gaźniku i regulacji zaworów i wielu nawet to lubiło z tym, że to była niekończąca się robota. Teraz bez serwisu jesteśmy jako te bezbronne dzieci. Ale tak naprawdę to grzebać nie ma przy czym a serwis to robi raz do roku. Te ferraty to jest tak jak ta elektronika! To jest nieuniknione.
Jestem gorszego sortu...





