Majowy Zawrat

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Awatar użytkownika
Piotrus

-#3
Posty: 108
Rejestracja: czw 08 mar, 2007
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Majowy Zawrat

Post autor: Piotrus »

Od 28 kwietnia do 3 maja będzie można mnie spotkać w Tatrach. Wyjazd zbliża się wielkimi krokami (choć wciąż za wolno) i naturalnie mam już jako-tako zaplanowane trasy.
Obowiązkowo chcę odwiedzić Gąsiennicową, bo Gąsiennicowa piękną halą jest i tyle, ale jest pewien kłopot. Szlaki z Murowańca są albo nudne, albo trudne, a leźć na Gąsiennicową żeby posiedzieć w schronie to się trochę nie kalkuluje. W związku z tym padło na Zawrat.
Wreszcie do meritum :)
Czy wyprawa na Zawrat na początku maja, bez raków to szaleństwo? Czy przy sprzyjającej pogodzie, pomału i ostrożnie "się da"? Mam skromne doświadczenie zimowe (1 wyjazd, łatwe szlaki).
Jeśli "się nie da", to jest jakiś dobry punkt żeby zawrócić? Np. czy Zmarzły jest w ogóle widoczny, czy leży sobie skuty śniegiem pod śniegiem? A może niebezpiecznie robi się jeszcze wyżej?
Poradźcie drodzy moi, a rady w tonie: "jak się pytasz to w ogóle nie próbuj" to sobie odpuście. Liczę na pełne subiektywnego obiektywizmu, poważne wypowiedzi 8)

P.S. Tak - wiem, że wszystko jest sprawą indywidualną i zależy od pogody a poza tym i tak będzie lało... ;)
Scilicet scio qiud hodiernus dies! Modo ei non possum meminisse verbum Polonicum.
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

Piotrus pisze:Czy wyprawa na Zawrat na początku maja, bez raków to szaleństwo?
to nie jest szaleństwo, to jest zwyczajnie głupie, dać się zabić za dwieście zeta.
Justka

-#3
Posty: 113
Rejestracja: śr 21 mar, 2007
Lokalizacja: TG/Londyn

Post autor: Justka »

bez rakow raczej ciezko to widze, na poczatku maja panuja jeszcze zimowe warunki w wysokich partiach Tatr, mozesz miec problem, pozdr.
Awatar użytkownika
Barek

-#5
Posty: 688
Rejestracja: ndz 29 sty, 2006
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Barek »

wg mnie wszystko zalezy od aktualnych warunkow,
bylem w ubiegly wtorek w rakach,bo jesli sie ja ma to trzeba skorzystac,ale i bez rakow tez sie dalo,za mna wszedl koles dobrze po 50.bez rakow i dal rade.Warunki byly bardzo dobre przy podesjciu,tylko koncowka byla troche zniszczona przez narciarzy,ale bez problemow sie weszlo.
Podejrzewam ze do majowego wekendu sniegi jeszcze bardziej zmiekna,slonce juz niezle operuje w Zawratowym zlebie.Ja szedlem ok 13,ale rano do 9 jest znacznie twardziej, oczywiscie Zmarzly pod sniegiem i lodem i to jeszcze dlugooo:-)
Bylem w ten sam dzien na Koziej tez od Gasienicy,tam jakby snieg bardziej twardy i w raczkach sie szlo swietnie:) niemialem czasu na wrzucenie jakis fotek,ale po nadchodzacym wekendzie to zrobie...bo jade na sob i nd.nad Moko:-)

pozdrowka
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Jak zwykle w tego typu pytaniach zdania -odpowiedzi będą podzielone. Trudno jest cokolwiek radzić. Śnieg będzie jeszcze na bank.Warunki..no cóż,dla jednego OK,dla drugiego nie do przejścia,jednemu się uda,drugi poleci.Skutki "lotu" też mogą być różne.Długo można jeszcze pisać takie bla bla bla.Moim zdaniem skoro i tak się wybierasz to podejdź sobie najpierw nad Zmarzły,oceń sytuację,spróbuj(jeśli czujesz się na siłach) lub odpuść W ODPOWIEDNIM MOMENCIE. Nic na siłe.Nic na pokaz. Najsensowniej jednak byłoby chociażby wypożyczyć raki na tę wycieczkę i jednak mieć je w plecaku na "w razie czego"
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Piotrus pisze:Czy wyprawa na Zawrat na początku maja, bez raków to szaleństwo? Czy przy sprzyjającej pogodzie, pomału i ostrożnie "się da"?
Uwielbiam takie pytania. Np. - Mam uszkodzone hamulce (w aucie), ledwie reagują. Ale muszę pojechać jakieś 500 km do cioci (mamusi, narzeczonej, kochanki, partnera - niepotrzebne skreślić). Czy jak będę ostrożnie jechał to mi się to uda i nie zrobię kłopotu sobie i innym?


Piotrus pisze:Mam skromne doświadczenie zimowe (1 wyjazd, łatwe szlaki).
Mam poważne wątpliwości czy proponowana trasa będzie najlepszym miejscem do nauki posługiwania się rakami (o ile je w końcu kupisz lub pożyczysz).
Piotrus pisze:Liczę na pełne subiektywnego obiektywizmu, poważne wypowiedzi
Tak naprawdę gdybym miał się subiektywnie a zarazem obiektywnie i w dodatku poważnie odpowiedzieć to bym musiał albo:
- udzielić odpowiedzi wymijającej czyli - "pocałuj mnie w d***"
- albo być brutalnie szczery. Niestety jednak Tomtom mnie już w tym wyprzedził
Jestem gorszego sortu...
Awatar użytkownika
Piotrus

-#3
Posty: 108
Rejestracja: czw 08 mar, 2007
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Post autor: Piotrus »

tomtom pisze:to nie jest szaleństwo, to jest zwyczajnie głupie, dać się zabić za dwieście zeta.
Jak pisałem tego posta to sobie myślałem: żeby tylko nie odpowiedział Tomtom, bo mi w pięty pójdzie. :D I masz! Ale nawet mocno nie bolało :D
Iwona pisze:Moim zdaniem skoro i tak się wybierasz to podejdź sobie najpierw nad Zmarzły,oceń sytuację,spróbuj(jeśli czujesz się na siłach)
Często tak robię bo po prostu wielu miejsc jeszcze nie znam ale niestety nie mam też informacji z pierwszej ręki jak tam jest. Inaczej po prostu się nie da a Nyka na wszystkie pytania nie odpowiada.
Janek pisze:Uwielbiam takie pytania. Np. - Mam uszkodzone hamulce (w aucie), ledwie reagują. Ale muszę pojechać jakieś 500 km do cioci (mamusi, narzeczonej, kochanki, partnera - niepotrzebne skreślić). Czy jak będę ostrożnie jechał to mi się to uda i nie zrobię kłopotu sobie i innym?
To jest raczej inna historia: mam 15-letniego Opla astrę na oponach letnich. Czy ktoś się orientuje jak wygląda trasa do Pięknoduchowa - czy jest ślisko i mocno pod górę?

OK. Dziękuję wszystkim. Skończę chyba na Zmarzłym albo w ogóle obiorę inny kierunek np. w kierunku Pańszczycy. Na bambus się nie pcham.
Scilicet scio qiud hodiernus dies! Modo ei non possum meminisse verbum Polonicum.
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

Piotrusiu drogi. Może trochę głupio, ale jednak zapytam: jeśli lubisz ciorać się po śniegu, to czemu nie kupisz sobie raków, zaprzestając narażania się na moje pyskowanie?
Awatar użytkownika
MIHNIK

-#2
Posty: 79
Rejestracja: czw 12 kwie, 2007

Post autor: MIHNIK »

tomtom pisze:jeśli lubisz ciorać się po śniegu, to czemu nie kupisz sobie raków
Przede wszystkim CZEKAN!!! Jeśli idziesz w rakach ale bez czekana potknięcie sie i w konsekwencji zsuwanie po ośnieżonym stkou może zakończyc się tragicznie (w 1989r znosiłem księdza z Elbrusa - podmuch wiatru przewrócił Go, a będąc w rakach bez czekana nie dał rady wychamowac i po 200m. zatrzymał się na skałkach, na przełęczy między wierzchołkami. Kilka dni po tym, niestety zmarł w tamtejszym szpitalu). Jeżeli będziesz miał czekan i idziesz bez raków to:
1. Jeśli jesteś rozsądny i potrafisz dobrze ocenic warunki, to w sytuacji gdy śnieg będzie coraz twardszy, po prostu zawrócisz
2. Jeżeli poślizgniesz się, zawsze możesz wychamowac czekanem
3. Możesz użyc czekana do rąbania stopni.

Oczywiście jedyną słuszną opcją jest następujący zestaw:
1. Raki
2. Czekan
3. Umiejętnośc posługiwania się wyżej wymienionymi
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

a wiesz, do głowy mi nie przyszło, że czekana Piotruś też nie ma...
Marecki25

-#2
Posty: 73
Rejestracja: ndz 24 wrz, 2006
Lokalizacja: Lublin

Post autor: Marecki25 »

Czekan , raki i znajomosc terenu!!!!!!!!W zimie na zawrat nie idzie sie "zakosami" tak jak prowadzi szlak letni(mozliwosc podciecia lawiny )tylko na "kreche" zlebem.
Ps. wczoraj w rejonie zawratowej turni zabil sie mlody chlopak!!Mial raki czekan itp......Pomysl o tym
Awatar użytkownika
MIHNIK

-#2
Posty: 79
Rejestracja: czw 12 kwie, 2007

Post autor: MIHNIK »

Marecki25 pisze:Czekan , raki i znajomosc terenu!!!!!!!!
Oczywiście!
Do tego jeszcze:
Buty (jeśli jest się w posiadaniu nóg), głowa (w celu podejmowania przemyślanych decyzji), ręce (przynajmniej jedna, do posługiwania się czekanem), oczy (w celu dokonania obserwacji terenu), umiejętnośc wyartykuowania dźwięku (w celu wezwania ewentualnej pomocy), przydała by się też czapka, rękawiczki i kilka innych niezbędnych drobiazgów.
Awatar użytkownika
Piotrus

-#3
Posty: 108
Rejestracja: czw 08 mar, 2007
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Post autor: Piotrus »

Piotrus wnikliwie się zapoznał ze wszelkimi uwagami i radami, nawet tymi kąśliwymi i bardzo je sobie ceni.
Piotrus nie idzie na Zawrat w maju bo jest na to za cienki.
Piotrus lubi się babrać w śniegu i deszczu, i słońcu, i mgle bo w ogóle lubi być w Tatrach, ale w tych zimowych będzie dopiero drugi raz.
Piotrus jest na etapie kompletowania ekwipunku górskiego i ma większe priorytety niż raki i ograniczony budżet, w związku z tym odpuści sobie wędrówki w najwyższych partiach Tatr.

Piotrus tak naprawdę wszystko powyższe wiedział już wczoraj wieczorem i w głowę dziś zachodzi co go naszło żeby zacząć ten wątek :think: Także zejdźcie już z Piotrusia a on obiecuje na przyszłość pisać mądrze ;)
Scilicet scio qiud hodiernus dies! Modo ei non possum meminisse verbum Polonicum.
Awatar użytkownika
Piotrus

-#3
Posty: 108
Rejestracja: czw 08 mar, 2007
Lokalizacja: Toruń
Kontakt:

Post autor: Piotrus »

Jeszcze apropos umiejętności posługiwania się rakami i czekanem: czy kursy zimowej turystyki organizowane przez PZA są jedyną formalną i zorganizowaną możliwością nauki? Szukałem jakiś towarzystw albo organizacji górskich w Toruniu, które organizowałyby coś podobnego ale profesor Google milczy. Jeśli ktoś coś wie to proszę o wskazówki.
Scilicet scio qiud hodiernus dies! Modo ei non possum meminisse verbum Polonicum.
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

Jaki rozsądny młody człowiek
Większość szkół wspinaczkowych prowadzi takie kursy i tyle.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

Piotrus pisze:Szukałem jakiś towarzystw albo organizacji górskich w Toruniu, które organizowałyby coś podobnego ale profesor Google milczy.
Przejdź się do KW (na Kopernika, blisko Rapaka) i zapytaj o Bodzia Kowalskiego, po Andach i Himalajach łaził więc chyba się zna ;) , papiery instruktorskie tez posiada.
MIHNIK pisze:Przede wszystkim CZEKAN!!!
Pytanie kompletnego laika (w kwestiach zimowo - wysokogórskich) - czy w łatwiejszym terenie nie wystarczą kijki?
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

MIHNIK pisze:Przede wszystkim CZEKAN!!!
no z sobą tak, ale:
jak śnieg się zapada to czekan można sobie włożyć .... w śnieg a i tak nie trzyma :) byle delikatnie :D
i na takim śniegu czekan tak średnio hamuje, można wtedy hamować na kocurka :D łapkami i nóżkami

wszystko zależy od warunków, bez czekana w niezmrożonym śniegu, zapadającym się ludziska też wchodzą, na kijkach i bez raków

a jak jest zmrożone i twarde to z czekanem i rakami

problem polega na tym, że nigdy nie wiadomo jak będzie wyżej dlatego obowiązkowo raki w plecaku i obowiązkowo czekan przy plecaku

nijaki Sylwester (ten od trzymających w napięciu relacji z gór, choć najważniejszej z klopa w schronisku w Moku niestety zabrakło :D ) wyprowadził koleżankę z forum na Kozią a tu zmrożone, a ona raków nie ma i problemik
i następna uwaga - nie słuchać osobników sylwestropodobnych tylko samemu myśleć :)
Piotrus pisze:Jeśli ktoś coś wie to proszę o wskazówki.
ano tak jak wspomniał tomtom - szkoły wspinaczkowe
lub można się tego nauczyć od przewodnika
lub też od jakiegoś kolegi, który to akurat potrafi
Piotrus pisze:Piotrus nie idzie na Zawrat w maju bo jest na to za cienki.
a to pacnij coś łatwiejszego
takiego Grzesia w Zachodnich
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

tomek.l pisze:wyprowadził koleżankę z forum na Kozią
Wyprowadza to się psa na spacer.
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
Awatar użytkownika
RoleX

-#3
Posty: 105
Rejestracja: śr 28 cze, 2006
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: RoleX »

A pomyśleć że ja latem miałem cykora na tym szlaku ;-)
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

ojej nie denerwuj się :)
skąd wiesz, że to akurat o Tobie? :)
no powiedzmy nie wyprowadził a wprowadził
niewielka literówka, ale zawsze :D
bo Sylwek robił wtedy za pseudo przewodnika? nieprawdaż? a przewodnik wprowadza :)
z resztą nie chodzi o osobę wprowadzaną ale o wprowadzającego - bo to wprowadzający S wykazał się lekką nieodpowiedzialnością zabierając tam kogoś bez raków
ODPOWIEDZ