jerry: weekend 31.VII - 1.VIII.2004

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
jerry

nieaktywny
Posty: 644
Rejestracja: ndz 08 lut, 2004
Lokalizacja: Kargowa

Post autor: jerry »

czekam na relacje z Orlej ... jesli pogoda pozwoli to w sobote sprobuje zaatakowac OP w ten sam sposob ... wjazd na Kasprowy i ... jak najdalej sie da, oby do Krzyznego.

ciekawe jakie sa warunki na koziej przeleczy i w okolicach drabinki

pozdrawiam
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Jerry:
ciekawe jakie sa warunki na koziej przeleczy i w okolicach drabinki
Już odpowiadam na Twoje pytanie.Trasa od Kasprowego do Żlebu Kulczyńskiego (idąc Orlą) jest spokojnie do przejścia.Śnieg jest i owszem ale tylko na samych podejściach na Orlą (Zawrat,Kozia Przewłęcz,Kozia Dolinka),natomiast na samej Orlej jest czyściutko.

Pozdrawiam i życzę przejścia całej Orlej jednego dnia,co będzie stanowić mobilizujące wyzwanie dla mnie ,jak znowu zobaczę ukochane Taterki
Iwona
jerry

nieaktywny
Posty: 644
Rejestracja: ndz 08 lut, 2004
Lokalizacja: Kargowa

Post autor: jerry »

Iwona
W takim razie zapraszam na najbliższy weekend :) pogodę mam już zaklepaną idealną, więc nawet ze Starogardu Gdańskiego dasz radę dojechać :) to byłoby dopiero wariackie ....

pozdrawiam
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

He he Jerry -bardzo kusząca propozycja :D
Tylko,że te moje połączenia PKP :aciu: Dla mnie dostanie się pociągiem do Krakowa i potem autobusem do Zakopca to wyprawa na ok 17 godz :placze: .Jeden pociąg pośpieszny nocny jaki jedzie pozwala mi dostać się do stolocy Tatr na ok 12 w południe,więc sam widzisz.....
Szkoda....ale będę trzymała kciuki za Twoje dokonanie

Pozdrawiam
Iwona
P.S. Jak wygląda sytuacja z filmikiem "Czekając na Joe",o którym rozmawialiśmy swego czasu.
jerry

nieaktywny
Posty: 644
Rejestracja: ndz 08 lut, 2004
Lokalizacja: Kargowa

Post autor: jerry »

jak bede na gg to postaram sie Cie zlapac, to pogadamy dluzej, na razie jest w trakcie kolowania (ze tak to ujme) bo akademik sie rozjechal na wakacje i malo co jest, ale ... badzmy dobrej mysli :)
ryb-ka

-#5
Posty: 926
Rejestracja: pn 26 lip, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: ryb-ka »

Mogę powiedzieć jak było na Orlej 13-go :)
przeszłam odcinek Kozi Wierch - Krzyżne. Było ok, tyle że trochę sypało śniegiem. Tylko jeden moment był mało fajny. Gdzieś 10 min. od przełęczy Krzyżne jest takie podejście żlebem po łańcuchach ( szłam tem pierwszy raz stąd mało precyzyjny opis:) ), no i łańcuchy leżą sobie pod zeszłorocznym śniegiem więc trzeba uprawiać wspinaczkę bez asekuracjipo skałkach obok. Mi trochępozim adrenaliny skoczył.

A tego 13 spotkałam dzielnych młodzieńców będących pierwszy raz w Tatrach którzy przemierzyli całą Orlą! Ale byli bardzo zdeterminowani do tego czynu:)

Zyczę dobrej pogody!
jerry

nieaktywny
Posty: 644
Rejestracja: ndz 08 lut, 2004
Lokalizacja: Kargowa

Post autor: jerry »

ryb-ka
ryb-ka pisze:A tego 13 spotkałam dzielnych młodzieńców będących pierwszy raz w Tatrach którzy przemierzyli całą Orlą! Ale byli bardzo zdeterminowani do tego czynu:)
Tak sobie mysle, czy byla to na pewno determinacja, czy ...... albo przemilcze :gwizd:

Ale z powyzszych opisow wnioskuje, ze oprocz kurtki przeciwdeszczowej (rowniez nieprzewiewnej) polar albo jakas bluza moze okazac sie koniecznoscia :) trudno ... trzeba bedzie spakowac :)

pozdrawiam w oczekiwaniu na pomyslne prognozy
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

ryb-ka pisze:Tylko jeden moment był mało fajny. Gdzieś 10 min. od przełęczy Krzyżne jest takie podejście żlebem po łańcuchach ( szłam tem pierwszy raz stąd mało precyzyjny opis:) ), no i łańcuchy leżą sobie pod zeszłorocznym śniegiem więc trzeba uprawiać wspinaczkę bez asekuracjipo skałkach obok. Mi trochępozim adrenaliny skoczył.
Hi! Witaj na forum :)
Podejście na Buczynową Przełęcz - 8 lat temu nie było tam jeszcze łańcuchów!

MiG
jerry

nieaktywny
Posty: 644
Rejestracja: ndz 08 lut, 2004
Lokalizacja: Kargowa

Post autor: jerry »

No i mamy czwartek (lub jak to mawia Niedzwiedzki: ćwiartek) jesli dobrze wszystko pojdzie, to za 34 godziny bede siedzial w pociagu z Poznania do Wawy.
Jesli nie .... to bede kombinował gdzie by tu rowerem uderzyć w ten weekend. Jednak nie ukrywam że ta pierwsza opcja bardziej mnie pociąga.

@Mariusz
Czy wysylajac smsy na forum o tym samym temacie, trafia one do jednego tematu? No i czy potem moge Cie prosic o przeniesienie takich smsow do biezacego topicu?
pozdrawiam
jerry

nieaktywny
Posty: 644
Rejestracja: ndz 08 lut, 2004
Lokalizacja: Kargowa

Post autor: jerry »

I pytanie z ostatniej chwili: czy idac OP sa po drodze strumienie gdzie mozna uzupelnic butelke?? Czy raczej dzienny limit plynow trzeba caly czas na plecach nosic? A jesli sa to w ktorych miejscach.
Hogarth

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 18 lip, 2004
Lokalizacja: Bytom

Post autor: Hogarth »

poniżej rozgałezienia szlaków, w źlebie kulczynskiego jest woda, ale oprócz niej nie liczyłbym na za wiele,,,tym bardziej ze i tam róznie bywa, no i trzeba kawałek zejsc do niej z OP,,,mogliby postawic schronisko np na koziej przełęczy :gwizd:
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

W Żlebie Kulczyńskiego 7.07 woda pięknie płynęła po skałach,ale nie za bardzo uśmiechałoby mi się specjalnie po nią schodzić wędrując Orlą :gwizd:
Swoją drogą skąd tam jest ta woda?Topniejący śnieg,czy źródełko o którym nic nie wiem....?
Iwona
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
jerry

nieaktywny
Posty: 644
Rejestracja: ndz 08 lut, 2004
Lokalizacja: Kargowa

Post autor: jerry »

To ile trzeba zejsc do tej wody w ŻK ? Ale chyba bede musial na plecach od poczatku nosic zapas na caly dzien - a potrafie wypic niemalo :) :)
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Czy wysylajac smsy na forum o tym samym temacie, trafia one do jednego tematu? No i czy potem moge Cie prosic o przeniesienie takich smsow do biezacego topicu?
Tak, jest to możliwe. Niestety tylko dla klientów sieci ERA GSM, bo tylko ta sieć pozwala na wysłanie wiadomości z tematem. Jeśli pierszego SMSa wyślesz np z tematem "jerry", to kolejne muszą mieć tematy "Re: jerry" - wówczas będą trafiać do tego samego wątku.
jerry

nieaktywny
Posty: 644
Rejestracja: ndz 08 lut, 2004
Lokalizacja: Kargowa

Post autor: jerry »

Mariusz
No to wszystko jasne ... wyglada na to ze bede zdawal relacje w pierwszego splywu ze Swinicy :)
Hogarth

-#4
Posty: 464
Rejestracja: ndz 18 lip, 2004
Lokalizacja: Bytom

Post autor: Hogarth »

woda jest na wysokości kominka z klamrami oraz poniżej,,, od skrzyżowania jakieś 300 metrów parszywą drogą,,, szczególnie w dół jest cieżko
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Jerry
Hmmm....myślę,że ok 30min na dojście i powrót po wodę musiałbyś liczyć...Nie lepiej zabrać więcej wody ze sobą?Polecam też soczyste jabłuszka-gaszą pragnienie i jednosześnie spełniają formę strawy :D

P.S- zgadzam się z Hogarth w 100%,szczególnie jeśli chodzi o to nieciekawe schodzenie...

Iwona

[/b]
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Zważywszy na panującą tam pogodę, dobrym rozwiazaniem może się również okazać PARASOLKA, ale z drutami wygiętymi do góry (tak jak to nieraz robi wiatr) oraz z dziurką w środku i cienką rurką plastikową (można kupić w marketach). Zaczepiasz rurkę do dziurki w parasolce (porządnie uszczelnić), a drugi koniec zanurzasz w niesionej przy pasku butelce 0,5L. Parasolkę można zamocować do plecaka - wyglądem ma troszkę przypominać antenę satelitarną, wtedy konstrukcja zadziała. Przy obecnej pogodzie, nie nadążysz spijać wody z butelki. Będziesz mógł nią nawet częstować napotkanych wędrowców lub uczestników spływów kajakowych.
:think:
jerry

nieaktywny
Posty: 644
Rejestracja: ndz 08 lut, 2004
Lokalizacja: Kargowa

Post autor: jerry »

Mariusz
Taaa, nalezaloby opatentowac pomysl :D:D ja jak zaczalem czytac ... parasolka?? .... ale potem to prawie spadlem z krzesla :D:D.
Przy obecnej pogodzie to wystarczy ze glowa do gory, dziob otworzyc i czekac przez 15 sekund :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

:D Jerry-trzeba jeszcze potrafić bardzo szybko łykać-na Hali Gąsiennicowej spadło 79,7l na mert kwadratowy.....
------------------------------------------
"Bedzie wcioł to mnie ku sobie zabiere..."
ODPOWIEDZ