pierwszy szlak w Tatrach
- tatromaniaczka
-

- Posty: 132
- Rejestracja: ndz 24 wrz, 2006
- Lokalizacja: okolice Łodzi
pierwszy szlak w Tatrach
Szukałam takiego tematu ale nic nie znalazłam ale jesli coś przeoczyłam to nie bede zla jak administrator skasuje temat W tym temacie chcę abyście podzielili sie myślami na temat swojej pierwszej tatrzańskiej wyprawy.Ponieważ założyłam ten temat i zaproponowałałam takie coś to zacznę żeby nie było że innym kazę a sama milczę Tak więc moja pierrwsza trasa to zielony szlak z Kuznic na Kasprowy.POgoda delikatnie moiąc nie dopisywala,widoczków nie było ale trudno Ok to teraz wy mozecie pisac o waszym pierwszym szlaku(jeśli macie ochotę oczywiście)
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Mój pierwszy tatrzański...?
Start o czwartej rano z Murzasichla, Brzeziny,Kuźnice, Hala Kondratowa, Kopa Kondracka, Przełęcz Kondracka, Dolina Małej Łąki, Krzeptówki, Murzasichle - wszystko "z buta". Powrót o dwudziestej pierwszej.
To było... czterdzieści lat temu - prehistoria.
Wszak już na samym początku "tatrowania" zobaczyłem, że Giewont, to... śmiesznie mały kurdupel.
Tatromaniaczko ! Bardzo fajny wątek stworzyłaś. Gratuluję.
Start o czwartej rano z Murzasichla, Brzeziny,Kuźnice, Hala Kondratowa, Kopa Kondracka, Przełęcz Kondracka, Dolina Małej Łąki, Krzeptówki, Murzasichle - wszystko "z buta". Powrót o dwudziestej pierwszej.
To było... czterdzieści lat temu - prehistoria.
Wszak już na samym początku "tatrowania" zobaczyłem, że Giewont, to... śmiesznie mały kurdupel.
Tatromaniaczko ! Bardzo fajny wątek stworzyłaś. Gratuluję.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Spod skoczni Doliną Białego (żółty szlak) do końca potoku i spowrotem.pierwszy szlak w Tatrach
:]
Eee no bez przesady. W sumie wszystko już było, ale to nie powód, żeby przestać rozmawiać lub rozmawiać o Maryni i jej anatomii. ;]tatromaniaczka pisze:jesli coś przeoczyłam to nie bede zla jak administrator skasuje temat
pierwszy szlak:
- w towarzystwie rodziców - to też Dolina Białego
- pierwszy raz samodzielnie -
to bieg na Gubałówkę
/atrakcją dla mnie miała być przejażdżka kolejką na Gubałówkę ale pech chciał, że tego dnia gdy moi rodzice to sobie wymyślili - kolejka nie działała - gdy oni zastanawiali się na dole co robimy dalej - ja dałam drapaka na górę - Ale mi się oberwało jak mnie w końcu dogonili
/
- w towarzystwie rodziców - to też Dolina Białego
- pierwszy raz samodzielnie -
/atrakcją dla mnie miała być przejażdżka kolejką na Gubałówkę ale pech chciał, że tego dnia gdy moi rodzice to sobie wymyślili - kolejka nie działała - gdy oni zastanawiali się na dole co robimy dalej - ja dałam drapaka na górę - Ale mi się oberwało jak mnie w końcu dogonili
Ja bym napisał ale nie wiem czy powinienem bobym cholernie zły przykład tutejszej młodzieży dał, osobliwie Olusi... A napisano w Piśmie, że kto by zgorszył jednego z tych maluczkich to lepiej niech od razu sobie uwiesi kamień u szyi utopić się pójdzie...
Zygmunt też by mnie nie pochwalił...
Zygmunt też by mnie nie pochwalił...
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Ja chodzę w Tatrach dopiero od paru lat. Moja pierwsza trasa w Tatrach to nic szczególnego-spacerk po słowackiej stronie do Popradskiego Plesa. Od tego właśnie momentu złapałam bakcyla.
Piszę o tym dlatego, że niesamowicie duże wrażenie wywarł na mnie znajdujący się tam obok symboliczny cmentarz ludzi, którzy zginęli w Tatrach oraz w innych górach. Ten kto tam był to wie, o czym mówie...
Wydaje mi się, że każdy powinien odwiedzić takie miejsce, aby nabrać trochę pokory i uświadomić sobie, że góry mogą być bardzo niebezpieczne. Czy po naszej stronie Tatr też jest jakiś taki symboliczny cmentarz?
Moje wnuki też tam rozpoczęły tatrzańską edukację.magic pisze:Piszę o tym dlatego, że niesamowicie duże wrażenie wywarł na mnie znajdujący się tam obok symboliczny cmentarz ludzi, którzy zginęli w Tatrach oraz w innych górach. Ten kto tam był to wie, o czym mówie...
Nic dodać, nic odjąć..magic pisze:Wydaje mi się, że każdy powinien odwiedzić takie miejsce, aby nabrać trochę pokory i uświadomić sobie, że góry mogą być bardzo niebezpieczne.
Nie, tamten jest wspólny. Chyba jest coś w Sudetach.magic pisze:Czy po naszej stronie Tatr też jest jakiś taki symboliczny cmentarz?
Jestem gorszego sortu...
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Hmmm, mój pierwszy tatrzański szlak?
Biorąc pod uwagę "świadome chodzenie po górach", tzn. nie licząc ew. wyjazdów jako małe dziecko, to będzie wyjazd harcerski na Wielkanoc '94. I dzień: Dol. Lejowa - Ścieżka nad Reglami - Dol. Chochołowska - Przeł. Iwaniacka - schr. na Hali Ornak. Lejowa zalodzona, Iwaniacka pod śniegiem.
Biorąc pod uwagę "świadome chodzenie po górach", tzn. nie licząc ew. wyjazdów jako małe dziecko, to będzie wyjazd harcerski na Wielkanoc '94. I dzień: Dol. Lejowa - Ścieżka nad Reglami - Dol. Chochołowska - Przeł. Iwaniacka - schr. na Hali Ornak. Lejowa zalodzona, Iwaniacka pod śniegiem.
Ostatnio zmieniony wt 06 mar, 2007 przez MiG, łącznie zmieniany 1 raz.
Kościeliska... Jaskinia Mroźna i Smocza Jama.
Kiedy to było
Aż się musiałam dłużej zastanowić.
Kiedy to było
"pamiętaj jak Ci praca lub jakieś studia przeszkadzają w chodzeniu po górach to rzuć to w diabły" Fenek
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
[galeria zdjęć] http://picasaweb.google.com/103556764021884049151
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Janek -
No... chyba ze sam gdzieś polazł.
Natomiast pouczające jest to, jaka była każdego dalsza "droga tatrzańskich uniesień" zależnie od tego, jak i z kim się zaczynało. Może i taki wątek kiedyś powstanie, ale skupmy się na razie na tym.
Tak. W kotle pod Śnieżką na szlaku z dolnego Karpacza - też urokliwy, choć nieporównywalnie mniejszy.Nie, tamten jest wspólny. Chyba jest coś w Sudetach.
Za co ja Ciebie chwalić nie będę, to ty dobrze wiesz, a wątek jest ciekawy i mógłbyś go wzbogacić. W końcu nikt tak na prawdę nie jest osobiście odpowiedzialny za to, gdzie go poprowadzono "ten pierwszy raz".Zygmunt też by mnie nie pochwalił...
No... chyba ze sam gdzieś polazł.
Natomiast pouczające jest to, jaka była każdego dalsza "droga tatrzańskich uniesień" zależnie od tego, jak i z kim się zaczynało. Może i taki wątek kiedyś powstanie, ale skupmy się na razie na tym.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Janek -
No daj się chociaż raz pochwalić...
Ale, rozumiem, że "wyrosłeś", co?No właśnie...
No daj się chociaż raz pochwalić...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
ja pierwszy raz, jak mialem chyba 13 lat, bylem 2 tygodnie po zdjeciu gipsu z nogi, ale chodzilem juz "jako-tako". Bylem z ojcem i jego kumplem od Palenicy Bialczanskiej do Schroniska w Roztoce, stamtad Wodogrzmoty i do 5 Stawów (wariant czarnym szlakiem). Tam nocleg i powrot nad Siklawa do Palenicy. Wszystko w zimie i po oblodzonym zejsciu kolo Siklawy, mój ojciec miał pietra, ja nie, bo przecie bylem niezniszczalny i nie zajmowalem sobie glowy ewentualnym kilkudziesieciometrowym lotem, bo skupialem sie na bolącej kostce... Niezła głupota, ale było fajnie 
A moment kiedy zaraziłem sie Tatrami, był w październiku... 2005. Szedłem z kumplem z Kuźnic, Jaworzynka, Murowaniec, Kasprowy, Kopa Kondracka, Giewont, Hala Kondratowa (spotkaliśmy miśka), Kuźnice. Od tego czasu jak raz w miesiącu nie wyjadę w Tatry, to jestem chory
Przez te prawie 1,5 roku złaziłem większość szlaków w polskich Tatrach (głównie poza leśnymi) i z połowę słowackich Wysokich... I ciżgle mnie nosi... 
A moment kiedy zaraziłem sie Tatrami, był w październiku... 2005. Szedłem z kumplem z Kuźnic, Jaworzynka, Murowaniec, Kasprowy, Kopa Kondracka, Giewont, Hala Kondratowa (spotkaliśmy miśka), Kuźnice. Od tego czasu jak raz w miesiącu nie wyjadę w Tatry, to jestem chory
Ostatnio zmieniony wt 06 mar, 2007 przez kisor, łącznie zmieniany 1 raz.



