Co do Orlej.....
Co do Orlej.....
Czesc
Od niedawna jestem na tym forum,tak je przegladam i czytam i zastanawia mnie jedena rzecz. Mianowice jak sa Pytania o Orla Perc typu: czy można w jeden dzień, czy lepiej podzielic na kilka dni, albo jaki jest trudny , lub czy dam rade jak byłem-łam w tatrach dopiero dwa razy.....itp. wszyscy pisza w odpowiedziach ze lepiej ja podzielić na kilka dni, ze jest strasznie trudno, niebezpiecznie, ze czas przejscia do conajmniej 10 -12 godzin, albo pisza ze na Orla trzeba sie przygotować i i najlepiej po jakis kilku latach jedzenia wejsc na nia i to nie cała bo to za dluga trasa. A Tym czasem ja Orla zrobiłem w moim pierwszym pobycie w tatrach-całą i zajeła mi 9 godzin nie licząc wejscia na kasprowy i zejscia z krzyżnego do Piatki.Chodz po tatrach juz a moze dopiero od 5 latek i w tamtym roku orla bez dojsc zajela mi 6.5 godziny wiec nei uwazam aby Orla byla jakimś nie wiadomo jakim wyczynem a mam wrażenie ze robi sie tu z niej Trase Smierci.... Dlaczego tak jest ?? Odrazu zaznaczam ze nei chce zebyz tego wynikła kłutnia i nie chodzi mi o popisywanie sie Tylko czysta ciekawosc
Pozdrawiam Wojtek
Od niedawna jestem na tym forum,tak je przegladam i czytam i zastanawia mnie jedena rzecz. Mianowice jak sa Pytania o Orla Perc typu: czy można w jeden dzień, czy lepiej podzielic na kilka dni, albo jaki jest trudny , lub czy dam rade jak byłem-łam w tatrach dopiero dwa razy.....itp. wszyscy pisza w odpowiedziach ze lepiej ja podzielić na kilka dni, ze jest strasznie trudno, niebezpiecznie, ze czas przejscia do conajmniej 10 -12 godzin, albo pisza ze na Orla trzeba sie przygotować i i najlepiej po jakis kilku latach jedzenia wejsc na nia i to nie cała bo to za dluga trasa. A Tym czasem ja Orla zrobiłem w moim pierwszym pobycie w tatrach-całą i zajeła mi 9 godzin nie licząc wejscia na kasprowy i zejscia z krzyżnego do Piatki.Chodz po tatrach juz a moze dopiero od 5 latek i w tamtym roku orla bez dojsc zajela mi 6.5 godziny wiec nei uwazam aby Orla byla jakimś nie wiadomo jakim wyczynem a mam wrażenie ze robi sie tu z niej Trase Smierci.... Dlaczego tak jest ?? Odrazu zaznaczam ze nei chce zebyz tego wynikła kłutnia i nie chodzi mi o popisywanie sie Tylko czysta ciekawosc
Pozdrawiam Wojtek
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Zacznijmy od tego, że jest już temat o Orlej,ale spoko - później połączę jeśli będzie potrzeba.
Dlaczego tak piszemy - bo nie wiemy kto to czyta. Zwykle jest tak, że jak ktoś jest napalony na coś to każdą zachętę przyjmuje bezkrytycznie. Owszem, można zrobić Orlą w jeden dzień, można nawet podczas pierwszego pobytu w Tatrach (też tak ją zrobiłem
), ale zachęcanie do tego jest po prostu niebezpieczne. Specyfika tego szlaku jest taka, że jest groźny zawsze, ale w razie załamania pogody zamienia sie w piekło, z którego nie da się szybko uciec.
Słowem - choć szlak to fajny nie należy do niego zachęcać - zostawmy decyzję każdemu z osobna.
Czemu dwa dni? Bo robienie tego w jeden to po prostu zapie.dalanie, a nie o to chyba w górach chodzi. Ja miałem czas dużo słabszy od Twojego a itak brakowało mi go by posiedzieć na szczytach czu przełęczach i popatrzeć na widoki. Nie mówiąc o robieniu zdjęć. Obecnie zdaję sobie sprawę, że wielu miejsc z tego szlaku po prostu nie pamiętam. Co innego ze szlakami, które przechodziłem na spokojnie, nie spiesząc się - je mógłbym opisać krok po kroku.
Dlaczego tak piszemy - bo nie wiemy kto to czyta. Zwykle jest tak, że jak ktoś jest napalony na coś to każdą zachętę przyjmuje bezkrytycznie. Owszem, można zrobić Orlą w jeden dzień, można nawet podczas pierwszego pobytu w Tatrach (też tak ją zrobiłem
Słowem - choć szlak to fajny nie należy do niego zachęcać - zostawmy decyzję każdemu z osobna.
Czemu dwa dni? Bo robienie tego w jeden to po prostu zapie.dalanie, a nie o to chyba w górach chodzi. Ja miałem czas dużo słabszy od Twojego a itak brakowało mi go by posiedzieć na szczytach czu przełęczach i popatrzeć na widoki. Nie mówiąc o robieniu zdjęć. Obecnie zdaję sobie sprawę, że wielu miejsc z tego szlaku po prostu nie pamiętam. Co innego ze szlakami, które przechodziłem na spokojnie, nie spiesząc się - je mógłbym opisać krok po kroku.
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
No tak w sumie masz racje ale z drugiej strony patrzac na Orlej spedziłem dużo czasu i rożne tam bywały warunki od burzy, przez deszcz i opady sniegu z deszczem i silnego wiatru i powiem Tobie szczerze jedyne co wydało mi sie niebezpieczne na Orlej to dwie rzeczy, jak dla mnie Snieg którego na poczatku lipca bylo sporo na koziej przełeczy( moj kolega stracil prawie zeby bo poslizgnal sie na sniegu i lancuch uderzyl go w twarz) i w paru innych miejscach szczegolnie na Buczynowych... a druga rzecza sa Ludzie,masy ludzi,ogromne ilosci przewalajace sie w letnim okresie...od trzesacych sie 8 latkow z rodzcami po starszych ludzi od wyboru do koloru:-) Ale i tak uważam ze szlak jest do przejscia dla kazdego:-] Wkoncu to nie Himalaje heheh zarcik
Była mowa zawsze o dwóch dniach.Nikt nie polecał z tego co wiem dzielenia jej na więcej dni. O powodach podzielenia na dwa dni napisał Mefi i ja się z nim zgadzam. Po co zapieprzać? Inna sprawa jest taka, że mowa jest tu o "pierwszym razie". Jeśli ktoś już szlak robił, nie miał z nim kłopotów to nie widze przeszkód, żeby bił tam swoje osobiste rekordy typu- orla w jeden dzień, orla w nocy, orla boso, orla zimą, orla na golasa i inne temu podobneMaverick pisze:wszyscy pisza w odpowiedziach ze lepiej ja podzielić na kilka dni,
A to akurat jest prawda. Bo jak Ty podajesz czas przejścia bez dojścia i zejścia to ja czegoś tu nie rozumiem. Czyli co? Ten czas na dojście i zejście to jest jakiś zawieszony w próżni, nie obowiązuje czy jak? Jasna sprawa, że jak ludzie tu piszą o czasach przejść to zawsze z dojściem i zejściem, co w przypadku OP jest kwestią bardzo ważną, co nie?Maverick pisze:czas przejscia do conajmniej 10 -12 godzin
Ja bym raczej aż tyle nie jadł, bo łańcuchy się urwąMaverick pisze:najlepiej po jakis kilku latach jedzenia wejsc na nia
Również robiłem przy swoim pierwszym pobycie samotnym w Tatrach. Miałem wtedy lat 18 i wszystko zajęło mi 13h. Przy schodzeniu z Krzyżnego do Murowańca ledwo się wlokłem, taki byłem wyplutyMaverick pisze:Tym czasem ja Orla zrobiłem w moim pierwszym pobycie w tatrach-całą i zajeła mi 9 godzin nie licząc wejscia na kasprowy i zejscia z krzyżnego do Piatki
Nie przesadzaj! Nikt tu nie robi z Orlej trasy śmierci. Jeśli ktoś dał to o zrozumienia to ja poproszę cytat, bo doprawdy się nie spotkałem z taki podejściem. Faktem jest jednak tak jak pisze Mefi, że staramy się być ostrożni, bo to szlak niełatwy i nie można tam posłać każdego internetowego entuzjasty.Maverick pisze:mam wrażenie ze robi sie tu z niej Trase Smierci....
Chyba "kłótnia", co nie?Maverick pisze:kłutnia
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
- mefistofeles
-

- Posty: 17204
- Rejestracja: pt 25 cze, 2004
- Lokalizacja: Inowrocław
- Kontakt:
Maverick - widzę, że masz przedpotopowego Firefoxa - zaktualizuj do wersji 2.0 - tam jest m.in sprawdzanie pisowni 
www.firefox.pl
www.firefox.pl
Jeśli się boisz, już jesteś niewolnikiem!
Grzegorz Braun
Grzegorz Braun
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Maverick -
Tak sobie czytam ten wątek i naszły mnie wspomnienia...
W tomie "Lama oraz inne opowieści" jest takie opowiadanie "Teraz tylko Alpy" i może warto do niego zajrzeć - http://turystyka.skibicki.pl/?a=2&o=23&p=1
To tylko pięć stron...
Tak sobie czytam ten wątek i naszły mnie wspomnienia...
W tomie "Lama oraz inne opowieści" jest takie opowiadanie "Teraz tylko Alpy" i może warto do niego zajrzeć - http://turystyka.skibicki.pl/?a=2&o=23&p=1
To tylko pięć stron...
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
- Zygmunt Skibicki
-

- Posty: 4030
- Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
- Lokalizacja: Łódź
- Kontakt:
Maverick -
Dziękuję! Jest ich więcej... w pobliżu - zarówno opowiadań, jak i wyjaśnień.
Dziękuję! Jest ich więcej... w pobliżu - zarówno opowiadań, jak i wyjaśnień.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl


