Piękne Tatry w sierpniu 2006r.

Wspomnienia z pobytu w górach, relacje, plany wyjazdów.
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Piękne Tatry w sierpniu 2006r.

Post autor: Agaar »

I dzień 16.08.2006
Po ok. 1,5 miesiąca znów wyruszam w Tatry. Tym razem w 5-os. ekipie. Pozdróż ciągnie się niemiłosiernie. W pociągu pełno ludzi. Przedziały całe pozajmowane, ludzie siedzą na korytarzu... Jednak to nie jest ważne. Dojeżdżając do Zakopanego ukazują się piękne szczyty. Tym razem wypady z kwatery, więc nie da się uniknąć tłumów. Piękna pogoda. Ciepło.
Na początek wybieramy Dolinę Kościeliską . Od początku trasy pełno ludzi.

Obrazek


Postanawiamy przejść wszystkie znakowane jaskinie. Zaczynamy od Mroźnej (chyba nigdy mi się tam nie spodoba). Pewna pani wzbudza moje zainteresowanie. Dobry sposób, bo "buty" idzie szybko umyć :))

Obrazek


Dalej Wawóz Kraków. Tu już zdecydowanie mniej ludzi. Niedaleko drabinki ładne miejsce.

Obrazek


Teraz czas na posiłek i uzupełnienie płynów. Schronisko oblegane, wszędzie trzeba się przeciskać.
W drodze powrotnej wchodzimy do Jaskini Raptawickiej i i w tym czasie na niebie pojawiają się chmury, zaczyna wiać. Pozostaje już tylko Jaskinia Mylna, pusta (!). Po niej kąpiel w potoku.
Tak mija nam pierwszy dzień.

Obrazek


CDN
jarrek

-#1
Posty: 5
Rejestracja: śr 15 cze, 2005
Lokalizacja: Wałbrzych

Post autor: jarrek »

Agaar pisze:Postanawiamy przejść wszystkie znakowane jaskinie.
Obiecuję sobie że jak nie będzie pogody na zdobywanie szczytów to właśnie to zrobię. Narazie zapowiada sie że dzięki tobie będzie to podróż wirtualna :)
Pozdrawiam
maris

-#2
Posty: 96
Rejestracja: sob 22 lip, 2006
Lokalizacja: Radom

Post autor: maris »

ja narazie byłem tylko w mroźnej
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Co z tym CDN? :think:
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

II dzień 17.08.2006
Pobódka wcześnie. Piękna pogoda, więc decyzja, że idziemy na Orlą Perć od Kasprowego, a dokąd zajdziemy, to wyjdzie w trakcie. Chcemy wjechać kolejką (wiem.... fuj... ale wszystko trzeba przeżyć). Wczesny ranek, a ludzi pełno. Wszędzie pełno stonki. Kasprowy jaki piękny od strony wjazdu kolejki! Nigdy nawet bym nie pomyślała... Taki strzelisty. Na szczycie okropnie wieje. Ubieramy się ciepło i ruszamy w stronę Świnicy.

Obrazek


Już na Beskidzie ludzi coraz mniej (dużo się wycofuje), Świnica....

Obrazek


Zawrat... Mały Kozi... Zamarzła Turnia... Kozia Przełęcz i zejście do Hali Gąsienicowej.

Obrazek


Obrazek


Pierwszy raz tak bardzo się bałam iść Orlą Percią... Wszystko przez ten wiatr. Nigdy czegoś takiego nie przeżyłam. Na szczytach i przełęczach musiałam iść po czworakach... żeby mnie nie zwiało. Od Kasprowego do Świnicy zapierałam się kijkami.


CDN
Miro

-#1
Posty: 33
Rejestracja: pn 14 sie, 2006

Post autor: Miro »

Było mi raz dane "posmakować" takiego wiatru. Wszystko działo się w okolicach Kopy Konradzkiej. Już przed samą Kopą był wielki płat sniegu na którym jak stałem to wiatr potrafił mnie "przesunąć" pomimo tego że stałem bokiem do wiatru doś mocno wygięty. Przypuszczam że jak bym stanął twarzą w strone wiatru to by mnie zdmuchło a do najlżeszych nie należe. Wogóle były takie momenty że najsilniesze podmuchy trzeba było przeczekać na czworaka. Na samej Kopie musiałem się trzymać słupka a kumpel który stał obok mnie (max 0.5 m) nie słyszał mnie lub nie mógł zrozumieć bo taki był huk wiatru. Odziwo z jakieś 100 m niżej była komletna cisza nawet najmniejszego podmuchu. Jak dla mnie silny witr w górach jest dużo gorszy niż porządna ulewa.
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Co za gustowne żółte wdzianko :think:

P.S. cdn!
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Mariusz pisze:Co za gustowne żółte wdzianko :think:
Ciekawi mnie, z jakiego to materiału zrobione jest to "gustowne zółte wdzianko" :think:
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Miro pisze:Na samej Kopie musiałem się trzymać słupka
Tia... tak jak ja na Zawracie. Na Małym Kozim przylgnęłam do skały i czekałam żeby chociaż na chwile przeszło... Prosząc bym tylko nie spadła...
Miro pisze:Jak dla mnie silny witr w górach jest dużo gorszy niż porządna ulewa
Zgadzam się.
Mariusz pisze:Co za gustowne żółte wdzianko
Twarzowe no nie? :D To miało zapewnić moją widoczność na skale ;)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

III dzień 18.08.2006
Ciąg dalszy wiatru... Na dole ładnie, ale już widać co się dzieje na górze. W planach Szpiglasowa Przełęcz. Masa stonki zmierza do MOka, źle się idzie slalomem...

Obrazek


To samo w Dolinie Roztoki. Może troszkę mniej ludzi. Na szczęście widać szczyty.

Obrazek


Dochodzimy do schroniska. Ledwo idzie się przecisnąć. Jednak gdzieś trzeba się posilić.
Dalej uchodzimy ok. 10 min. od schroniska w stronę Szpiglasowej i zaczyna lać. Decyzja, że wiatr i deszcz to zbyt niebezpieczne. Idziemy przez Świstówke do MOka.Fale na Wielkim Stawie:

Obrazek

Ze Świstówki:

Obrazek


Nad Mokiem już nie ma ludzi. Chwila zdjęć...

Obrazek


I... półgodzinna ulewa przeczekana w schronisku. Udaje nam się. Do parkingu schodzimy już w ciemnościach.



CDN
Awatar użytkownika
wieczor22

-#4
Posty: 463
Rejestracja: sob 11 lut, 2006
Lokalizacja: Wielkopolska - Damasławek

Post autor: wieczor22 »

Agaar pisze:Masa stonki zmierza do MOka, źle się idzie slalomem...
To kijkami ich i w krzaki :))
Miro pisze:Jak dla mnie silny witr w górach jest dużo gorszy niż porządna ulewa.
jeszcze tego nie miałem okazji zasmakować ale z tego co się czyta i słyszy to typowo teoretycznie musze przyznać racje
maris

-#2
Posty: 96
Rejestracja: sob 22 lip, 2006
Lokalizacja: Radom

Post autor: maris »

mocny wiatr to nic fajnego miałem okazje tego doświadczyć
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

IV dzień 19.08.2006
Cóż za poranek! Gorąco! Zero wiatru! Może za 3 razem uda nam się zdobyć Kościelec. Boczań... znów pełno ludzi. Słońce szybko nas męczy, ale wzmiocnione po krótkim pobycie w schronisku ruszamy.

Obrazek


Uwielbiam ten szlak obok stawków.

Obrazek


Mniej ludzi... pięknie. Idzie się szybko, jest gorąco, ale co chwile płyną strumyczki, więc nie ma problemów z napiciem się czy ochłodzeniem.
Na Karbie już sporo ludzi. Jedni schodzą, drudzy wchodzą na Kościelec. Ale to nic.

Po niedługim czasie jesteśmy na Kościelcu! Pierwszy raz na samym szczycie. Wielka radość, piękna pogoda. Niestety widzimy 3 razy lecący helikopter.

Obrazek


Na szczycie siedzimy dość długo. Czas na przemyślenia... chwilę wycieszenia...

Podczas schodzenia odwiedzam kolebę :)

Obrazek


Zejście do Czarnego Stawu już bez ludzi. Można się rozkoszować widokami. Nad czarnym nachodzi mnie ochote na wejście na....

Obrazek


Po miłych doznaniach czas na powrót.
Wspaniały dzień



CDN
Awatar użytkownika
meridius

-#3
Posty: 225
Rejestracja: śr 08 lut, 2006

Post autor: meridius »

fajne foto ze Świstówki ;) ja w lipcu miałem podobny :
Obrazek
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Agaar pisze:W pociągu pełno ludzi. Przedziały całe pozajmowane, ludzie siedzą na korytarzu...
To jakim Ty pociągiem jechałaś?
My jechaliśmy Wielkopolaninem (TLK) z Wrocławia 8.15 - w Zakopanem tuż po 16-tej. 7 osób do Katowic, 6 z, a z Krakowa jechaliśmy w przedziale sami. :D

Ps. Korytarz przez całą drogę był pusty.

Fajna relacja. Pogoda Ci dopisała. :)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Czesiek pisze:To jakim Ty pociągiem jechałaś?


Obrazek

Z Poznania wyjeżdżał 18.54 i w Zakopcu był o 07.05 (nam zależy na tym by nie tracić czasu i od rana iść na szlak :) )
Pozdrawiam
maris

-#2
Posty: 96
Rejestracja: sob 22 lip, 2006
Lokalizacja: Radom

Post autor: maris »

troche życia wam mija w tym pociągu :)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

maris pisze:troche życia wam mija w tym pociągu
Dlatego nie jesteśmy w górach tak często jakby się chciało :(
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Agaar pisze:nam zależy na tym by nie tracić czasu i od rana iść na szlak
Słusznie prawisz. ale moja Żonka nie lubi jeździć pociągiem w nocy.
Przez ostatnie kilka lat jeździliśmy PKS-em.
22-ga wyjazd - przed 6-tą na... Krupówkach. ;-)
Pozdrawiam - Czesiek
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Czesiek pisze:Słusznie prawisz. ale moja Żonka nie lubi jeździć pociągiem w nocy.
Jak kto lubi... Ja Jak mogę się chociaż troszkę położyć, to całą drogę przesypiam. Teraz niestety w stronę do Zakopca wszystkie miejsca były zajęte, a obok mnie siedziały cichociemne zakonnice ;)

Za to w drugą stronę sobie odespałam 8)
ODPOWIEDZ