Małe resume...

Rozmowy na dowolny temat, niekoniecznie górski... :)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Małe resume...

Post autor: Janek »

@ml
Jestem Ci naprawdę stokrotnie wdzięczny, ułatwiłeś mi decyzję. Bo to widzisz, człowiek się przyzwyczaja i trudno mu się kimś lub czymś rozstawać. Np. z „majonezem” tj. chciałem powiedzieć „keczupem”. Ale ty ułatwiłeś mi to. Wiesz dlaczego? Bo mi zaproponowałeś abym napisał relację z zdjęciami i się przy tym z Rarutki wziął wzór. Już się nawet nad tym zastanawiałem ale szczęśliwie się ustrzegłem bo zobaczyłem, że Tomtom na prv wrócił i to z czym – z linkami do galerii na www.jkw.pl No i w ten sposób Tomtom, nie pierwszy raz zresztą przywołał mnie do porządku niejako mówiąc – patrz głupolu, to są galerie, na tym się wzoruj! A to jest niestety dla mnie niemożliwe – zbyt kiepski jestem. A więc nic z tych rzeczy. Wróce jeszcze do tego.
Muszę Ci powiedzieć ml, że nadziałeś się w ostatnich dniach na widelec z kawałkiem padliny nie dla Ciebie przeznaczonej (dla kogo? Moja słodka tajemnica). Ale nadziałeś się z własnej nieprzymuszonej niczym woli i skoro już Cki to się przytrafiło to musiałeś oberwać trochę w tyłek abyś nie miał pretensji, że prowadzę firmę, która lekceważy klientów. Czyli jak u Moliera – „sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało, dobrze ci tak”. Ale nie byłbym sobą, wiernym niezłomnie zasadzie, że co cesarskie cesarzowi a co boskie Bogu, gdybym nie powiedział, że zawodnikiem jesteś sprawnym, trochę treningu Ci jeszcze brakuje, i masz zadatki na znakomitego szydercę, zgorzknialca, oszczercę, smutasa, podszczypywacza i jak tam jeszcze mnie nazywacie. Musisz się jeszcze tylko kilka razy zaokrętować się fregacie z czarnymi żaglami czyli www.321gory.pl i wyjdziesz na ludzi, co znaczy, że się zaczną do Ciebie na prv przypierdalać. Ale Ty dzielny jesteś więc w nagrodę masz wierszyk:

Elemele dudki,
Gospodarz malutki
Założył se portal
Będą z tego dudki

@Rarutka tudzież Keczup
Napisałaś relację, zdjąteczka prześliczne dołożyłaś, poklask ogólny i podziw wzbudziłaś, sam ml pochwalił i za wzór podaje więc pewnie trwasz teraz w zadowoleniu wielkim i przeglądając się w lustereczku pewnie mówisz:
Lustereczko powiedz przecie,
Kto jest najmądrzejszy/najpiękniejszy w świecie.
Czyż nie tak. A tu przychodzi jakiś stary pierdziel i mówi, że wszystko jest o kant dupy rozbić i gdyby to umieścić na pewnym forum to byłaby rzeź niewiniątek, ogólne jatki i noc św. Bartłomieja.. Pewnie nie rozumiesz dlaczego, Drogie Dziecko. No to ja Ci powiem. Ale wpierw musisz odrobić zadanie domowe czyli pójść na stronę www.jkw.pl a potem na Galerie JKW i wtedy zobaczysz jak się robi relacje ze zdjęciami a nie zdjątkami bo te Twoje to zdjątka. Umieściłaś w tej relacji łącznie 78 zdjęć z czego:
4 zdjęcia przedstawiają kijki wbite w śnieg
22 zdjęcia to takie landszafty tatrzańskie, owszem, poprawne, jak to z cyfrówki, ale na żadnym człowiek nie zatrzyma oka dłużej niż sekundę; nie winię Cię za to, Tatry są francowato trudne do fotografowania.
Nim policzymy kolejne to mam zapytanie czy wiesz co to jest portfolio. Pewnie tak, ale tak na wszelki wypadek powiem Ci, że jest teczka zdjęć, które modelka lub kandydatka na modelkę przesyła lub oferuje na stronie www tym, którzy by chcieli ją jako modelkę zatrudnić. Modele męskie też tak robią.. Portfolia składające się z znakomitych zdjęć zdarzają się, ale cholernie rzadko, na ogół jest to zestaw kiczowatych obrazków przedstawiających młodą osóbkę ubraną, trochę rozebraną, mocno rozebraną i całkowicie rozebraną. Te zdjęcia bywają robione w studio ale i w naturze też. Przełknij gorzką prawdę i dowiedz się, że zamieściłaś w swojej relacji trzy portfolia:
24 zdjątka portfolia Rarutki,
11 zdjątek portfolia Keczupa
17 zdjątek portfolia Rarutki i Keczupa (niektóre z przyjaciółmi).
Znam faceta co się produkcją takich portfoliów trudni i jest to fachman dobrej klasy – obejrzał te 52 zdjęcia i powiedział, że z 2 lub 3 można by wybrać reszta natomiast to kompletny szajs. Przykro mi, Rarutko ale teraz się tak zdjęć nie robi – Rarutka zrób cziiis, Rarutka wypnij biust, Rarutka lewy półdupek na bok, Rarutka nóżkę do przodu, Rarutka wesoła, Rarutka zamyślona itd. Keczup cziiis, Keczup białe ząbki, Keczup zrób pozytywnego świra itd. itd.
Bardzo mi przykro, to się nie nadaje na szanujące się forum. To się nadaje do umieszczenia w kolorowej gazetce o tytule „Między nami kobitkami” lub miesięczniku „Głos Pikutkowa Małego”
Jednym słowem, przegięłaś Mała, za dużo tego, za kiepskie to, kicz totalny.
Kolejna sprawa to ten „Kulczak”. Jak domniemywam chodzi o Żleb Kulczyńskiego. No to dlaczego mówisz „Kulczak”? Chodziłaś może z prof. Kulczyńskim do przedszkola albo do freblówki. Pewnie nie wiesz kto to był, uzupełniam Twoją wiedzę (nauki nigdy nie za wiele) cytując biogram z Encyklopedii Tatrzańskiej:
Kulczyński Władysław sen. (27 III 1854 Kraków - 9 XII 1919 tamże). Zoolog, światowej sławy arachnolog, prof. gimnaz. w Krakowie (1881-1912), doc. UJ (1909), prof. tytularny UJ (1919), czł. koresp. AU od 1894 i czł. zwycz. od 1912, jeden z najbardziej zasłużonych działaczy TT, turysta i taternik.
Działalność naukową rozpoczął wcześnie, gdyż mając lat 17 ogłosił swą pierwszą pracę nauk.: Przyczynek do fauny pajęczej ("Spraw. Komis. Fizjogr." za 1871, wyd. w 1872). Pajęczakami (zwł. pająkami) zajmował się odtąd przez całe życie, prawie we wszystkich swych licznych pracach, z których wiele w różnym stopniu dotyczy Tatr, np.: Dodatek do fauny pajęczaków Galicyi ("Spraw. Komis. Fizjogr." 1876), Wykaz pająków z Tatr, Babiej góry i Karpat szlązkich z uwzględnieniem pionowego rozsiedlenia pająków żyjących w Galicyi zachodniej (tamże 1881), Opisy nowych gatunków pająków z Tatr, Babiej góry i Karpat szlązkich ("Pam. AU Wydz. Mat.-Przyr." 1883 i odb. w 1882), Spinnen aus der Tatra und den westlichen Beskiden (Krakau 1882), Conspectus Attoidarum Galiciae ("Rozpr. i Spraw. Wydz. Mat.-Przyr. AU" 1884), Species Oribatinarum (Oudms.) (Damaeinarum Michael) in Galicia collectae ("Rozpr. Wydz. Mat.-Przyr. AU" 1902), Fragmenta arachnologica ("Bull. Int. Acad. Sc. Cracovie Cl. Math." 1904, 1909 nr 7 i 8, 1914).
Wielką monografię o pająkach Węgier (łącznie z Tatrami i z licznymi notatkami o faunie ziem pol.), opracował na zamówienie Węg. Akad. Nauk i przez nią została wydana pt. Araneae Hungariae (Bp., I, II 1-2, 1891, 1894, 1897). Wprawdzie wydawca bez wiedzy K. umieścił przy tytule nazwisko Kornela Chyzera jako współautora dzieła, i to na pierwszym miejscu, ale Chyzer napisał jedynie przedmowę, a rzeczywistym autorem całej pracy jest sam K. Monografię tę, autorstwa więc wyłącznie K., uznano w świecie nauki za jedno z najznakomitszych dzieł opisowych literatury zool. XIX w. i za fundament do dalszych badań nad pająkami całej Europy.
Ponadto na podstawie nadsyłanych mu zbiorów ogłosił K. liczne prace o pająkach innych krajów Europy (m.in. z jaskiń bałkańskich), Afryki, Azji i Oceanii. Stał się jednym z czołowych arachnologów świata.
K. posiadał też dużą wiedzę botaniczną. Odkrył w Rohackiej Dolinie nową dla Tatr roślinę, lnicę alpejską (Linaria alpina ). Wzmianka o tym i o innych tatrz. odkryciach florystycznych K. znajdują się w dziele Bolesława Kotuli O rozmieszczeniu roślin naczyniowych w Tatrach (Kr.1889-90). Wobec choroby Kotuli druga część jego wielkiego dzieła została na podstawie jego notatek ostatecznie opracowana przez Kulczyńskiego i tylko dzięki niemu mogło ono być dokończone i opublikowane. W Tatrach zbierał K. dla różnych pol. badaczy także i grzyby, znajdując nowe dla Tatr i rzadkie gatunki.
Był też K. przez wiele lat. b. aktywny w dziedzinie organizacji nauki. Od 1877 był członkiem, a w 1880-1919 sekretarzem Komisji Fizjogr. AU, w 1913-19 sekretarzem Wydziału III AU itd., od 1909 wykładał na UJ, równocześnie aż do 1912 ucząc w krak. szkołach średnich.
Ogłosił wspomnienia o kilku naukowcach działających także w Tatrach, np.: Maksymilian Nowicki ("Prz. Pol." 1890-91), Bolesław Kotula ("Spraw. Komis. Fizjogr." 1899), Maryan Łomnicki (tamże 1917).
Z Tatrami był szczególnie związany nie tylko swymi nauk. badaniami. Od 1875 bywał w Zakopanem i Tatrach corocznie aż do 1914. Chodził dużo po całych Tatrach, m.in. z botanikiem B. Kotulą, a potem ze swymi dziećmi, często z przew. Szymonem Tatarem młodszym. Tatry znał jak mało kto w owym czasie i był jednym z czołowych taterników końca XIX w. W 1893 dokonał I wejścia od pn. na Kozi Wierch żlebem, nazwanym potem Żlebem Kulczyńskiego.
W 1902 był jednym z inicjatorów założenia Sekcji Tur. TT, pierwszej pol. organizacji tatern., która formalnie powstała w 1903, ale członkiem jej nie był (członkiem od 1907 i potem działaczem STTT był jego syn, też Władysław). Jednakże jako działacz TT Kulczyński współpracował z STTT, np. w sprawach przewodnictwa tatrz.
K. był członkiem TT od początku jego istnienia (od 1874) i przez wiele lat brał żywy udział w jego pracach. W 1905-19 był członkiem zarządu gł. TT (w 1912-19 wiceprezesem), członkiem licznych jego komisji, np. w 1906-17 przewodniczącym komisji do robót w Tatrach i przewodnickiej. Jemu zawdzięcza TT gruntowne uporządkowanie schronisk tatrz., budowę nowego schroniska przy Morskim Oku i przebudowę schroniska w Roztoce, uporządkowanie, konserwację i znakowanie szlaków tur., opiekę nad przewodnictwem tatrz.
Współpracował przy redagowaniu "Pamiętnika TT", starał się, aby TT popierało subwencjami badania nauk. w Tatrach, popierał założenie alpinarium w Zakopanem i tworzenie tamże stacji meteor., ogłaszał sprawozdania dotyczące działalności TT w Tatrach (w "Pam. TT"). W 1919 został członkiem hon. TT.
Od 1912 był też członkiem Sekcji Przyr. TT i Sekcji Ochrony Tatr TT. W 1910 był członkiem doraźnej komisji, która prowadziła dochodzenia w sprawie wypraw ratunkowych po Stanisława Szulakiewicza i Klimka Bachledę.
Za życia K. i później naukowcy pol. i zagr. uczcili jego zasługi nazwami wielu nowych rodzajów, gatunków i odmian roślin i zwierząt, np. Kulczynskiellum, Sphaeronaemella kulczyńskiana (grzyb), Saloca kulczynskii (pająk). O trwałej wartości dorobku nauk. Kulczyńskiego świadczy też fakt, że zbiór jego prac o pająkach wydano ponownie w Holandii po ang. w 3 tomach pt. Collected Papers on Spiders (The Hague 1975-76).
Troje dzieci K. związało również swą działalność z Tatrami: » Władysław Kulczyński jun., lekarz i taternik; » Stanisław Kulczyński, botanik, badacz flory Tatr i Pienin, działacz polit.; » Wanda Kulczyńska, zasłużona w dziedzinie ochrony przyrody, m.in. Tatr.
Lit. - "Pam. TT." 1919-20 (Ignacy Król). - Zbigniew Kawecki: W.K. (1854-1919). Wr.1967. - Anna Strońska: Wielki nieznany. "Dz. Pol." 1976, nr 173. –

Pasjami uwielbiam jak młodzi ludzie robią sobie takie skróciki. Mogę przełknąć „sry” zamiast sorry, to taki żargon sms-owy ale „Kulczaka” to już nie. Trochę więcej szacunku. Jest w Tatrach również „Rysa Zaruskiego” – no i co – zmienisz na „Rysę Mariuszka” albo „Rysę Zaruska”. Jest też „Płyta Lerskiego” – pewnie zajefajniej będzie „Płyta Lercia”. No i nie wykręcaj się, że się mówi „Filar Lepora” zamiast „Filar Leporowskiego”. „Lepor” był ogólnie przyjęty w środowisku taternickim. Pozwól jednak, że poproszę abyś zaczęła używać słowa „Lepor” jak już powtórzysz choć jedną z jego dróg – czarno widzę taką możliwość. No i w ogóle trochę wyhamuj tą radosną lekkość bytu, droga Rarutko. Nie masz już 16 lat – pora spoważnieć. No i jeszcze jedno – w Twojej relacji w kilku miejscach są wyraźne aluzje... najogólniej – do miłego czasu spędzonego w kosówkach. No i to byłoby na tyle.

@Iwona
Jeszcze raz dziękuję za cenne rady dotyczące Dolomitów oraz skany mapek. Bardzo się przydały w logistyce i zapewne się potwierdzą w realu. Ponieważ prawdopodobnie dalsze wymienianie poglądów będzie utrudnione to zapraszam do rejsów na wszetecznej pirackiej fregacie z czarnymi żaglami gdzie od czasu do czasu odbywa się „glanowanie” userów, którym się coś tam pomyliło. Znajdziesz tam na pewno co najmniej dwie osoby z którymi zapewne będziesz „nadawała” na tej samej częstliwości. Myślę tu o IwonieS (tutaj Uszba). IwonaS mi imponuje ze wszech miar. Realizuje w sposób konsekwentny i bardzo mądry swój plan podnoszenia poprzeczki turystyki górskiej ale nie tylko. Ma „przody” mieszka obok Frankenjury”. Jest też kobietą niezwykle dobrą, by użyć tego trochę niemodnego określenia. Kilkanaście dni jednej koleżance i dwóm kolegom zaczęło się „buntować” auto po drodze przez Niemcy w Alpy. Mieli kolegę u którego mieli się zatrzymać ale technika zaczęła to uniemożliwiać. Iwona „zdybała” ich komórką (byli blisko), ściągnęła do swego domu i ugościła. Fajne, co? Druga pani to BasiaZ – absolutna alfa i omega jeśli chodzi o góry słowackie i w ogóle Słowację. Przy tym dziewczyna niezwykle uczynna. Jeśli zapytasz ją jak dojechać z Hapkova do Papkova to poda Ci dokładnie godziny kursowania autobusów a może i nawet imię kierowcy. Ale Basia to nie tylko specjalistka od Słowacji. Ostatnio eksploruje góry ukraińskie – Gorgany i Czarnohorę. Podobno jest tam bajecznie tanio, bajecznie dziko i bajecznie pięknie. Szkoda, że nie jestem młodszy.
Czyli zapraszamy czasami na fregatę. Shiffcartę nadal masz.

@Alien.
Alan, dziękuję za wymianę poglądów. W wielu przypadkach pracujemy na tej samej częstotliwości. Nie wiem czy nie jest to jednak „pocałunek śmierci”. Ale Ty nie jesteś bojaźliwy.

@Hannibal
No kurde mol, jedna z największych zagadek dla mnie. Na początek pieprzyłeś trochę głupot – te szlaki wokół kotliny Moka itd. Wtedy Cię zwalczałem. A potem coraz częściej dochodziłem do wniosku – toż ja myślę to samo. Potem zauważyłem, że posługujesz się wyrafinowaną polszczyzną. Ja to cenię. Nawet największe głupstwo napisane pięknie po polsku nabiera waloru, czasami nawet przestaje być głupstwem. No i jeszcze jedno – nie nadużywasz ikonek. Jak widzę teksty, w których jest więcej ikonek niż liter to zaczynam mieć mordercze myśli (Rarutka – o Tobie mowa)
Wodzu, wiesz gdzie mnie szukać. Masz tam zresztą shiffcartę

@Ruda
Jesteś miłą, fajną i całkiem mądrą dziewczyną. Zapraszam abyś od czasu do czasu odwiedziła czarną fregatę – wbrew plotkom rozbójnicy z Karaibów nie są tacy straszni.

@Mariusz
Zastanawiam się czy mnie zbanujesz, założysz embargo na IP i tak dalej. O ile wiem to pracujesz w najlepszej gazecie w całej dawnej RWPG. Nigdy nie dawaliście czadu. Nie udostępnialiście swoich łamów nawet politycznym przeciwnikom. Noblesse oblige! Dedykuję Ci wierszyk.

Lecz zaklinam - niech żywi nie tracą nadziei
i przed forum niosą kpinek kaganiec;
a kiedy trzeba - na ban idą po kolei,
jak kamienie przez Moda rzucane na szaniec.

@Sylwerius Gaius Julius Caesar
Możesz wracać Cezarze. Cholerne upały. Gotów wiatrak w maszynce nie wytrzymać grzejącego się gg. Na nowo obejmiesz rząd dusz!

@ Keczup
Podobno jesteś pozytywnym świrem. Tacy podobno mają poczucie humoru i umieją się śmiać sami z siebie. Wyluzuj

@ml – raz jeszcze
Podobno będziesz mnie w stanie docenić jak będę miał osiągnięcia. I udokumentuję je relacją i zdjęciami. Przykro mi niepomiernie. Mój czas osiągnięć dawno się skończył. Za stary jestem. Na pewno nie będę skakał z Kazalnicy. Ja już jestem „taternik dolinny” czyli „doliniarz”. Ale nie „szopenfeldziasz”! A tak a propos relacji. Jest taka stara fraszka z czasów króla Stasia o pewnym bardzo płodnym komediopisarzu. Nieco ją zmienię:

„Tu leży Sylwek
Szanujcie tą ciszę
Bo jak się obudzi
Relację napisze”
(oczywiście z zdjątkami)

Na koniec

@Tomtom
Zawitałeś znowu? A ja właśnie idę na urlop. Może nawet bezterminowy. Trochę tu narozrabiałem. Ale do zobaczenia powiedziałem grzecznie. No może jedna pani będzie trochę wkurzona. Młoda jest, przejdzie jej. Nie można mieć od razu za dużo sukcesów.
Wiem, że działasz znakomicie w roli sanepidu. Powodzenia. Bakterie i wirusy lepiej zwalczać w zarodku.

Było mi szalenie miło. Sądzę, że Państwu również. Co złego to nie ja.

PS.
Moja przyjaciółka Klarissa znalazła fajny rękopis. Może go zamieści. Przyjmijcie go z pobłażaniem.
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Janek pisze:@Mariusz
Zastanawiam się czy mnie zbanujesz, założysz embargo na IP i tak dalej. O ile wiem to pracujesz w najlepszej gazecie w całej dawnej RWPG. Nigdy nie dawaliście czadu. Nie udostępnialiście swoich łamów nawet politycznym przeciwnikom. Noblesse oblige! Dedykuję Ci wierszyk.

Lecz zaklinam - niech żywi nie tracą nadziei
i przed forum niosą kpinek kaganiec;
a kiedy trzeba - na ban idą po kolei,
jak kamienie przez Moda rzucane na szaniec.

:))

Janek, jesli Mariusz Cie zbanuje to sie chyba potne. Wiesz, zeglujemy sobie juz ponad roczek po tych wzburzonych falach gorskich uniesien i ja wiem o Tobie co nieco i Ty o mnie, jak na dobre zaloge przystalo. Ale jednej mojej tajemnicy nie znasz i teraz Ci ja wyznam.

Jak ja Ci zawsze zazdroscilam tych banow!!! :))


Ahoj
uszba
Gość

Post autor: Gość »

uszba pisze:Jak ja Ci zawsze zazdroscilam tych banow!!!
To chyba pierwszy przypadek gdy żywi zazdroszczą wiesielcowi, że został powieszony.
Chyba nie grozi Ci pocięcie. Mariusz dobry pan, wyrozumiały. Ale jak mnie wytnie to ja będę go rozumiał. Bo on jest w sytuacji tego rabina z starego szmoncesu:
Przychodzi do rabina gdzieś na kresach przedwojennej Polski, przybyły z Ameryki Żyd. No i mówi tak - Rebe, jutro jest sabat a podczas sabatu prawowierny Żyd nie może mieć przy sobie dużo pieniędzy. A ja mam, dziesięć tysięcy dolarów i chce je robie rebe zostawić na przechowanie.
Straszne pieniądze odpowiada rabin. Tak wielkie, że ja muszę kahał zebrać aby to wiedzieli. Kahał zebrano, rabin powiedział co trzeba, wszyscy zabrali się za święcenie sabatu,
W poniedziałek Żyd przychodzi po swoje pieniądze. A rabin na to - jakie dziesięć tysięcy dolarów, ja w życiu nie widziałem dziesięciu tysięcy dolarów.
Żyd prawie w stanie zawałowym - ależ rebe, cały kahał przy tym był.
Kahał był? No to zawołamy kahał.
Kahał się zszedł i rebe przemówił do niego tak - słuchajciemoi mili, ten oto kłamliwy Żyd twierdzi, że złożył u mnie na przechowanie dziesięć tysięcy dolarów. U mnie, w naszym miasteczku. No powiedzcie sami, czy tu był kiedykolwiek choć jeden Żyd, który by miał lub widział dziesięć tysięcy dolarów?
Kahalnicy zaczęli się jeden przez drugiego przekrzykiwać - Ten Żyd to jest wstrętny łobuz i oszust. Czy on wygląda na takiego, który mógłby mieć dziesięc tysięcy dolarów. Jego, rebe by trzeba przykładnie ukarać itd
Rabin podziękował kahalnikom i nakazał im się rozejść. Jak się rozeszli podszedł do kasy pancernej, otworzył wyciągnął dziesięć tysięcy dolarów i wręczył je Żydowi.
Żyd podziekował ale odważył się zapytać:
Rebe, teraz to ty mi uratowałeś życie. Ale ja się pytam dlaczego ty mnie, przed tym tak strasznie nastraszyłeś?
No widzisz synu - rzekł rabin - ja ci tylko chciałem pokazać z jakimi ja to ludźmi muszę tutaj współpracować.

Dla młodszych - 10 000 $ przed wojną było chyba ze dwadzieścia razy więcej warte niż obecnie,
Kahał - żydowski odpowiednik rady parafialnej.


Alien - zapomniałem - zapraszamy do odbycia rejsu na czarnej fregacie piratów z Karaibów.
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

Janek pisze:Alan, dziękuję za wymianę poglądów
wierze, ze jeszcze beda okazje do kolejnych
klarissa pisze:zapraszamy do odbycia rejsu na czarnej fregacie piratów z Karaibów
czemu by nie
choroba morska mi nie grozi
pozdrawiam i zycze udanego urlopu
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Janek pisze:Zastanawiam się czy mnie zbanujesz, założysz embargo na IP i tak dalej.
Szczerze mówiąc nie miałem takich planów, bo i też nie widzę ku temu powodów. Rozumiem cię jednak, że w którymś tam z kolei pożegnalnym liście warto przedstawić się w roli nieomal-ofiary-admina. To dobre marketingowe posunięcie, budzi współczucie i sympatię. A i na twoim flagowym okręcie 321 też przysporzy splendoru. Możemy się nawet umówić - ja cię zbanuję, a ty zostaniesz hiroł gdzieś tam na innych forach. Oczywiście przysługa byłaby przyjacielska - postawiłbyś kratkę... ŁACIATEGO i byłoby po sprawie. :)
Tymczasem miłego urlopu i do zobaczenia na tym forum ponownie w kolejnym wcieleniu. ;)
Janek pisze:Ale wpierw musisz odrobić zadanie domowe czyli pójść na stronę www.jkw.pl a potem na Galerie JKW i wtedy zobaczysz jak się robi relacje ze zdjęciami a nie zdjątkami bo te Twoje to zdjątka.
Oglądanie zdjęć wykonanych przez fotografików lub osoby znające się na fotografii powinno uczyć pokory - to fakt. Ale nasze forum Janku, jest miejscem spotkań głównie amatorów - zarówno w kwestii fotografii, jak i wspinaczki itp Nie widzę powodów, by - podziwiając zdjęcia mistrzów - popadać od razu w jakieś kompleksy (w jakie zdaje się ty popadłeś) i chować swoje nędzne zbiory pixeli, tudzież opowiadanka w szufladzie, czy na twardzielu.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Mariusz pisze: bo i też nie widzę ku temu powodów
Znaczy się, że krytyka, nawet ostra, jest już dozwolona. Nie uznaję krytyki w stylu, jak to określa Tomtom, synkopowym. "Ta relacja jest do chrzanu" czy też "Te zdjęcia są brzydkie" bez najmniejszej nawet próby uzasadnienia swoich poglądów. Podobnie spór. Spieraliśmy się z ml ostro, nawet trochę piór poleciało ale każda ze stron stosowała argumenty a nie wyzwiska lub ogólniki. Zabawnym jest tylko to, że ml poszedł w bój nie w swojej sprawie - chodziło o kogoś zupełnie innego i raczej też nie o osobę ale pewien styl myślenia, który jest dość oiwszechny,
Mariusz pisze:ponownie w kolejnym wcieleniu
Koniecznie musi być nowe? Jeśli by miało być wspomniem z urlopu to chyba będzie "Il Magnifico"
Mariusz pisze:Oglądanie zdjęć wykonanych przez fotografików lub osoby znające się na fotografii powinno uczyć pokory - to fakt. Ale nasze forum Janku, jest miejscem spotkań głównie amatorów
Protestuję - na JKW bynajmniej nie prezentują swych prac członkowie Polskiego Związku Artystów Fotografików. To tacy sami amatorzy jak tu, więcej, wielu z nich jest tutaj też - choćby Irek, Tomtom czy rzadziej bywający Giaur. Radzę Ci poświęcić trochę czasu aby zapoznać się z tymi Galeriami o ile już tego nie zrobiłeś. Bywają tam zdjęcia górskie na bardzo wysokim poziomie ale i również takie "amatorskie" (nie lubię tego określenia bo jest nieprecycyjne ale nie ma lepszego). Są też i zdjęcia "ludzi". Jak fotografować człowieka w górach? Odwieczny problem. No i właśnie tu autorzy z jkw są bardzo blisko "ideału" o ile takiego określenia można użyć. Nie można trzymać dwóch srok za ogon tzn. robić zdjęć, w których człowiek i góra są równocześnie pierwszoplanowymi. To nieuchronnie prowadzi do zdjęć typu "ciocia Marysia pod Giewontem" (czy na Giewoncie). I to zawsze jest kicz. No i takie są niestety zdjęcia w relacji Rarutki. Nie mam bielma na oczach, widzę w doborze zdjęć pewien ład, jakąś myśl przewodnią ale to niczego nie zmienia - całość jest fatalna. Przedewszystkim dlatego, że zdjęć jest za dużo, w dodatku monotematycznych. Powiedzmy sobię, że poszedłem z wnukiem na OP. A potem relacja - Kuba na Zawracie, Kuba na Małym Kozim, Kuba na przelęczy takiej, Kuba na przełęczy owakiej itd, w dodatku wszędzie szczerzący zęby - toż to koszmar. Raz gdzieś na szczycie, powiedzmy tym najwyższym, raz na trasie w dużym planie i wystarczy. Takie są galerie jkw, taka jest relaja Ushby
Mariusz pisze:chować swoje nędzne zbiory pixeli, tudzież opowiadanka w szufladzie, czy na twardzielu.
Moje zdjęcia. Stare z analogów - zbyt zniszczone negatywy, byłaby benedyktyńska praca przy ich renowacji w postaci cyfrowej. Z cyfrówką zrobiłem błąd nie kupując lustrzanki, do której byłem przyzwyczajont całe życie. Nigdy nie miałem aparatu na dalmierz i źle się czuję w kontakcie z autofocusem. Mówiąc szczerze - wszystko to co zrobiłem cyfrówką mam ochotę wyrzucić. Natomiast co do opowiadanek - to chyba jestem przesadny. Nie mówiąc o rozterkach czy to przypadkiem nie fuszerka.

Mam nadzieję, że Rarutka nie weźmie sobie do serca tych złośliwości ale niestety taka moim zdaniem jest prawda.

No i jeszcze jedno - admini wchodzą tu w różne rzeczy. Jakim cudem i dlaczego nie zreagowali na tego potworka "Kulczaka". Wiem, że bywają rozmaite przeróbki - choćby "Warszawka" czy "Krakówek", obydwa pejoratywne. Są i inne, neutralne, np. Poniatowszczak. Ale one są powszechnie przyjęte. Ten Kulczak jest jednak skandaliczny. Nigdy w życiu tego nie słyszałem. Owszem, mówiło się - "schodziłem Kulczyńskim, ale nigdy Kulczakiem. No i warto wiedzieć kim był Kulczyński. Jestem prawie pewien, że ani Rarutka ani Keczup tego nie wiedzą. Ale powinni pomyśleć.
Awatar użytkownika
Salek

-#5
Posty: 896
Rejestracja: śr 20 lip, 2005
Lokalizacja: Górki

Post autor: Salek »

Janek pisze:Przedewszystkim dlatego, że zdjęć jest za dużo, w dodatku monotematycznych.
Co do tego, że za dużo - nie zgodzę się, zdjęć jak najwięcej powinno być, aczkolwiek chyba lepszym rozwiązaniem byłyby miniaturki, bo trochę długo się to wszystko ładuje. Co do jakości i tematyki nie mam zastrzeżeń, zresztą ile ludzi tyle różnych zdań i tak już będzie.
Pozatym nie każdy musi mieć talent do robienia zdjęć, jak koledzy z JKW, a akurat keczupa zdjęcia bywają rewelacyjne (schronisko w 5).

No i tak wogóle, gdzie tu jakiś powód do urlopu?

P.S. Bardzo podoba mi się rękopis znaleziony przez Klaryssę, takiego Janka chcemy, ale nie jako Klaryskę :)
Darkowski

-#1
Posty: 38
Rejestracja: ndz 11 gru, 2005
Lokalizacja: Dolina Wiaru

Post autor: Darkowski »

Janek pisze:Kolejna sprawa to ten „Kulczak”. Jak domniemywam chodzi o Żleb Kulczyńskiego. No to dlaczego mówisz „Kulczak”?
A możesz podać w którym miejscu relacji Rarutki jest użyte "Kulczak"? Bo ja tam niczego takiego się nie doszukałem. Czytaj uważnie i nie przyp...dalaj się do Niej. Bez urazy stary.
PS W komentarzach też tego słowa nie użyła. "Kulczak" po raz pierwszy został użyty przez Marcysia. Użył je również Keczup i Alan powołując się na wypowiedź Keczupa.
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

Janek ->

Służbowo wpadłem, ad maiorem JKW gloriam. Oraz z powodu nieustającej słabości do dwóch pięknych pań tu urzędujących.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Darkowski pisze:A możesz podać w którym miejscu relacji Rarutki jest użyte "Kulczak"?
No faktycznie, zwracam honor a joby należą się panu mecenasowi Marcysiowi. Duża plama!
Natomiast jeszcze raz co do doboru zdjęć. Jeden z moich znajomych często prezentujących zdjęcia na różnych stronach www ma taką metodę: umieszcza w osobnym folderze np. 50 zdjęć i zamyka. Wraca na drugi dzień i już mu się połowa nie podoba - zostaje 25. Następnego dnia wyrzuca kolejnych 13 i na końcu pozostaje 3 lub 4. Jedyna metoda. Natomiast co do ilości. Jeżeli ktoś jedzie dajmy na to w Góry Księżycowe, których nikt nie zna to i 500 zdjęć nie będzie za dużo, jeśli w Alpy, które jednak są dość dobrze znane z tysięcy zawodowych znakomitych zdjęć to trzeba już być bardziej wybrednym (patrz relacja Ushby - więcej treści niż obrazków), Jeżeli ktoś natomiast pojedzie z narzeczoną w znakomicie wszystkim znane Tatry i nastęonie umieści 50 zdjęć narzeczonej w rozmaitych pozach to ja go mogę prywatnie zrozumieć bo chłop zakochany ale jak się coś decydujemy do prezentacji publicznej do trzeba mieć trochę umiaru.
Wiem, zaraz będzie zarzut - a relacja Kazika z Mnicha. No nie, to zupełnie inna sprawa - to jest relacja dokładnie ukierunkowana - pierwszy kontakt 15-latka (bodajże) z wspinaczką i to na górę - symbol. No i te zdjęcia są genialne - widać z nich to rozczarowanie chłopaka, że się pierwszy raz nie udało. Ten chłopak, Mati bodajże ma na imię, nic tu nie gra, nie pozuje, nie szczerzy zębów - on jest sobą, Matim z jego wielką przygodą piętnastoletniego życia. Ale aby umieć robić takie zdjęcia to trzeba się trzeba uczyć, uczyć i jeszcze raz uczyć, być wymagającym dla siebie i potrafiącym część materiału bezlitośnie wyrzucić. I wtedy przedstawia się zestaw zdjęć, o które mogłoby się bić kilkanaście szacownych tytułów prasowych a nie "Głos Pikutkowa"
To, że Rarutka jest ładną dziewczyną tu nie ma znaczenia a powiedziałbym, że wręcz zmusza do większego zastanowienia. A tak co jest - portfolio, ktoś może się teraz zastanawiać czy Rarutka się nadaje do reklamy proszku do prania, beretów czy też majtek. Tak miało być?
RARUTKA_GOLDI

-#4
Posty: 489
Rejestracja: pn 28 lis, 2005

Post autor: RARUTKA_GOLDI »

Janek pisze:Mam nadzieję, że Rarutka nie weźmie sobie do serca tych złośliwoś
O to sie nie martw, a wiesz czemu? Ponieważ nie ma miejsca w moim sercu dla osób, które nie mają szacunku dla mnie i....... :think: których JA nie szanuje. TY nie zasłużyłeś na mój szacunek. Nawet i z racji wieku. A złośliwości świadczą jedynie o Twoich, JAnku, niepowodzeniach w życiu, może i o zazdrości nawet, o jakiejś zgorzkniałości. Bóg wie o czym. I niech tylko ON wie. A nie ja jestem temu winna.
I uwierz- moja jedyna reakcja od paru dni na CIebie, mimo tego, czy coś mnie dotyczy, czy nawet nie dotyczy (jak w przypadku nie użycia przeze mnie wyrażenia "Kulczak"- za co jednak dostaje ostry opierdziel - kompromitacja JANKU, kompromitacja), to nic innego jak OBOJETNOŚĆ. Wszystko bowiem robisz, żeby jak najbardziej mnie ponizyć, ubliżyć, wyśmiać, zadrwić. Faktycznie, postawa (osoby ponoc "doświadczonej", "znającej życie", "ciekawej") godna naśladowania i podziwu. Pokazuj więc dalej swoje "drugie" oblicze, gdyż jak tu się już doczytałam, masz je dwa. JA przynajmniej mam jedno - i go nie zmienię.
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

RARUTKA_GOLDI pisze:O to sie nie martw, a wiesz czemu
bla, bla, bla
jakie będzie następne portfolio? Mam zgadywać?
Usiłujesz się wzorować na Laurze Palmer? Nie ta klasa!
No i nie używaj imienia Pana Boga nadaremno. No chyba, że masz informacje, że lubi zdjątka.
A radzę Ci zobaczyć relację Kazika o jego synu i wejściu na Mnicha. To jest sztuka. Twoja to kicz z kolorowego pisemka dla niezbyt rozgarniętych kobitek.
Awatar użytkownika
Salek

-#5
Posty: 896
Rejestracja: śr 20 lip, 2005
Lokalizacja: Górki

Post autor: Salek »

Janku, czepiasz się...

I tym sposobem twoje resume przekształciło się znowu w dyskusję Janek vs. Rarutka :)
RARUTKA_GOLDI

-#4
Posty: 489
Rejestracja: pn 28 lis, 2005

Post autor: RARUTKA_GOLDI »

Janek pisze:No i nie używaj imienia Pana Boga nadaremno
żebyś przynajmniej Ty znał imie Boga....... :) to mógłbys się na jedno z JEgo przykazań powoływać.
Napisalam to raz i powtórze ŻEGNAJ JASKU! :)) dostajesz full ignora.
ps. swoją droga..... myślę, że pomogła by CI wizyta u psychologa :) może jakieś Twoje stare miłości lub kompleksy wreszcie udałoby się przegnać. THE END> :)
SALKU...... obiecuje ANI SŁOWA WIĘCEJ w jego kierunku. BO szkoda słów. :)
Ostatnio zmieniony śr 26 lip, 2006 przez RARUTKA_GOLDI, łącznie zmieniany 2 razy.
Darkowski

-#1
Posty: 38
Rejestracja: ndz 11 gru, 2005
Lokalizacja: Dolina Wiaru

Post autor: Darkowski »

Janek pisze:Usiłujesz się wzorować na Laurze Palmer? Nie ta klasa!
To Ty jednak lubisz kobiety :think: A ktoś mi tu mówił, że Ty to bardziej facetów...
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Salek pisze:Janku, czepiasz się...
Ale trzeba przyznać, że kij w ognisko facet wsadzić potrafi. I jakoś żywiej się robi na forum! :P
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

RARUTKA_GOLDI pisze:SALKU...... obiecuje ANI SŁOWA WIĘCEJ w jego kierunku. BO szkoda słów.
Ty do mnie kamieniem a ja do Ciebie chlebem - zaraz się przekonasz. Bywasz czasami w Czechach albo na Słowacji? To jak się tam znajdziesz a obok będą chłopaki to nie mów przypadkiem, że jesteś Rarutka.
Może być potrzebna interwencja pogotowia, bo chłopcy gotowi umrzeć ze śmiechu.
Ty romantyczna jesteś tak więc przypadkiem nie powiedz - o jaki piękny zachód (słońca). No i nie szukaj czegoś przypadkiem.
Natomiast "narodne skakanki na nagie dziwki" to nie jest festyn ludowy w celu zasilenia w pieniądze domu sierot żeńskich a "golodupki hop do kupki" nie znaczy "proletariusze wszystkich krajów łączcie się" - to polskie wymysły, doskonale zresztą Czechom i Słowakom znane, lecz oni tego nie lubią. Te będziesz bezpieczna, najwyżej Ci powiedzą, że jesteś.... ale np. Keczup to mógłby wziąść w ryja bo to szybki naród i do bicia skory. No to już teraz możecie spokojnie iść na Gierlach albo Łomnicę - zasady znacie. Radzę jednak nie próbować zjazdów w Batyżowieckim.
Darkowski pisze:A ktoś mi tu mówił, że Ty to bardziej facetów...
Darkowski, czy mam zawołać jakiegoś Słowaka. A znam ich od cholery. To fajne chłopaki - jak piją to piją a jak biją to tak, że ciemne okulary to masz na dwa tygodnie zapewnione.
RARUTKA_GOLDI pisze:żebyś przynajmniej Ty znał imie Boga....... to mógłbys się na jedno z JEgo przykazań powoływać.
Napisalam to raz i powtórze ŻEGNAJ JASKU! dostajesz full ignora.
ps. swoją droga..... myślę, że pomogła by CI wizyta u psychologa może jakieś Twoje stare miłości lub kompleksy wreszcie udałoby się przegnać. THE END>
SALKU...... obiecuje ANI SŁOWA WIĘCEJ w jego kierunku. BO szkoda słów.
Tylko 5 ikonek? Chyba w formie nie jesteś. Powinnaś się lepiej odżywiać! Marniejesz, oj, marniejesz. Następna sesja zdjęciowa gotowa się nie udać. :P
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Mariusz pisze:Ale trzeba przyznać, że kij w ognisko facet wsadzić potrafi. I jakoś żywiej się robi na forum!
Szczególnie w kwartecie z Venomem, Tomtomem i sKOTi. Nawet gropa by się ożywiła trochę. :P
Awatar użytkownika
cyganeria

-#6
Posty: 1028
Rejestracja: ndz 25 gru, 2005
Lokalizacja: w ludziach tyle nienawiści?...

Post autor: cyganeria »

Janku wybacz, ale zaczynasz powoli działać na nerwy swoimi docinkami, czepianiem sie, wywyższaniem i tego typu odjazdami... co ty chcesz osiągnść przypiep...... sie tu na forum ciągle kogoś?? cały czas musisz wtrącać swoje chamskie 3 gorsze zamiast NORMALNIE, PO LUDZKU, KULTURALNIE sie wypowiadać. to jest naprawde denerwujące gdy czyta sie takie rzeczy, które wypisujesz nawet o innych, niekoniecznie dotyczące mojej osoby bo na szczeście nie mieliśmy jak dotychczas żadnych spięć i dziekuje za to Bogu bo nie chciałabym usłyszeć z twoich ust takich "fajnych" rzeczy na swój temat. Generalnie tu na forum jestem raczej cichą użytkowniczką.. w nie wszytskich kwestiach sie wypowiadam... ale jak już mnie coś drażni to nie potrafie usiedzieć cicho..
Darkowski

-#1
Posty: 38
Rejestracja: ndz 11 gru, 2005
Lokalizacja: Dolina Wiaru

Post autor: Darkowski »

Janek pisze:czy mam zawołać jakiegoś Słowaka
A sam nie możesz się pofatygować? Musisz aż wynajmować ludzi? Widać, że cienki jesteś jak dupa węża. Ty się swoimi znajomościami nie chwal, bo może i ja też takie mam. A z resztą... wołaj sobie :D
ODPOWIEDZ