Kolejne wypadki w Tatrach

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Zakochani w Tatrach pisze:Nie zdziwiłabym się zbytnio, gdyby się okazało że to jeden z tych "turystów" :? ...
Czyżbyś wierzyła w to, że tylko tych dwóch chodzi aktualnie po oblodzonych Tatrach zupełnie "na pałę"?
Po mnóstwie lat własnych górskich doświadczeń mogę zasadnie postawić następującą tezę: najtrudniej nauczyć "ambitnych" nowicjuszy samodzielnego podejmowania decyzji o... odwrocie.
Tak, czy inaczej... ktoś poleciał i oby się nie okazało, że koszmarny w tych warunkach trud ratowników sprowadzi się tylko do dotarcia oraz... transportu.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3227
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Zygmunt Skibicki pisze:Czyżbyś wierzyła w to, że tylko tych dwóch chodzi aktualnie po oblodzonych Tatrach zupełnie "na pałę"?
:? Zygmuncie - błagam .... nie ubliżaj mojej inteligencji ... spróbuj zrozumieć o co mi chodziło ...
Zygmunt Skibicki pisze:oby się nie okazało, że koszmarny w tych warunkach trud ratowników sprowadzi się tylko do dotarcia oraz... transportu.
Niestety - tak się okazało, o czym informuje link podany przeze mnie wyżej .
Cytat: " Ratownicy przy zapadającym zmroku, w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych na miejsce musieli dotrzeć na nogach. Niestety okazało się, że turysta nie żyje.Trwa transport zwłok"
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Zakochani w Tatrach pisze:spróbuj zrozumieć o co mi chodziło ...
Wiem, o co Ci chodziło.
Mnie natomiast chodziło wyłącznie o to, że w takich warunkach kandydatów "do wora" jest dużo więcej. Może tamte dwie akcje czegoś tę akurat wzmiankowaną dwójkę nauczyło. Oby!

Tak, czy inaczej, przepraszam.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Byłam w piątek w Zakopanem, na szkoleniu w Centrum Edukacji Przyrodniczej. I robiąc zdjęcia w ogrodzie wokół Centrum widziałam "śmigło" jak leciało w kierunku Hali.
Od razu się myśli co się mogło stać.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

TOPR-​owcy znaleźli w Tatrach ciało poszukiwanego turysty z Krakowa
źródło - http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title, ... omosc.html

Ratownicy TOPR odnaleźli w piątek w Wielkim Mięguszowieckim Kotle w Tatrach ciało poszukiwanego od poniedziałku turysty - poinformował ratownik górski Piotr Konopka. Mężczyzna najprawdopodobniej spadł ze szlaku w rejonie Mięguszowieckiej Przełęczy pod Chłopkiem. Jego ciało ratownicy wydobyli spod śniegu.

W akcji poszukiwawczej brało udział 16 ratowników. Zaangażowano także śmigłowiec oraz psa tropiącego.

Mężczyzna w miniony poniedziałek pozostawił samochód na Palenicy Białczeńskiej, gdzie rozpoczyna się popularny szlak do Morskiego Oka, i wybrał się na samotną wycieczkę w Tatry. Zaginięcie zgłoszono 2 października, kiedy 38-letni Arkadiusz S. nie pojawił się w pracy w Krakowie.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Kolejna akcja, tym razem pod Niżnimi Rysami, zakończona szczęśliwie:

http://24tp.pl/n/35602
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Piotr23

Post autor: Piotr23 »

Dobrze że mamy wykwalifikowanych ratowników :)
Awatar użytkownika
Zygmunt Skibicki

-#7
Posty: 4030
Rejestracja: ndz 31 gru, 2006
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Zygmunt Skibicki »

Tygodnik Podhalański pisze: Trwa akcja ratunkowa pod Rysami.
Widok na Rysy i otoczenie Morskiego Oka

Na miejsce poleciał śmigłowiec z ratownikami TOPR. Lawina porwała jedną osobę. Turysta przeżył upadek. Ma otwarte złamanie uda.
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
MiG

-#7
Posty: 3125
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Basia Z. pisze:Kolejna akcja, tym razem pod Niżnimi Rysami, zakończona szczęśliwie:
http://24tp.pl/n/35602
Proponuję przeczytać też komentarze użytkownika "gred" pod tą notatką. Oczywiście, nie ma gwarancji, że to 100% prawda, ale faktem jest, że w wielu miejscach Tatr nie ma zasięgu (szczególnie w dolinach, żlebach, zagłębieniach - a tam najczęściej się spada) i żadne aplikacje tam nie pomogą.
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3227
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Znowu Rysy... ech...

http://24tp.pl/n/35715


Kto by tam słuchał prognoz pogody .... " niech se gadają ... my wiemy swoje "

http://www.gazetakrakowska.pl/wiadomosc ... ,11452517/
Zakochani w Tatrach
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Odnowiłem lekturę "Wołania w Tatrach" Michała Jagiełły. Bywało różnie ale takiego nasilenia radosnego idiotyzmu to nie było.
Jestem gorszego sortu...
lukka

-#3
Posty: 179
Rejestracja: wt 02 paź, 2012

Post autor: lukka »

Jak na razie ratunku turystów na asfalcie do Morskiego Oka nic nie przebiło.
Ilość turystów skojarzyła mi się z filmem "Everest" (teraz leci w tv), to zawiera różnicujący inteligencję ciężar gatunkowy.

pozdrawiam
Spadają deski
Ze smreków strzelistych
Robiąc bałwana
Z zielonego turysty
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3227
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

lukka pisze: Jak na razie ratunku turystów na asfalcie do Morskiego Oka nic nie przebiło.
I nie prędko przebije :)) .

W ostatniej kronice TOPR jest opisana akcja ratunkowa w rejonie Gaborowej Przełęczy z której wynika, że zachowanie niektórych "turystów" przekracza wszelkie granice rozsądku i przyzwoitości - a nawet sprawia wrażenie zwykłej bezczelności.
Mam nadzieję że solidna "pokuta" w euro za odpłatną akcję ratowniczą HZS nauczy ich rozumu i pokory - bo ubezpieczenia pewnie nie mieli .

Cytat z Kroniki :

"Pozostali ratownicy udali się w kierunku Błyszcza poszukiwać zagubionej tam trójki turystów. O godz. 22.03 ratownicy HZS powiadomili TOPR, że odnaleźli troje turystów w Kolebie pod Klinem. Wobec tego ratownicy TOPR zawrócili i udali się do Dol. Starorobociańskiej. Cała ekipa powróciła na Centralę po godz. 1-szej w nocy. Jak się okazało troje turystów , którzy rzekomo pobłądziło w trudnym terenie gdzieś w masywie Błyszcza, GDY PODCZAS KOLEJNEJ ROZMOWY TELEFONICZNEJ DOWIEDZIELI SIĘ , ŻE W TAKICH WARUNKACH ŚMIGŁOWIEC PO NICH NIE PRZYLECI, A RATOWNICY DOTRĄ W TAMTEN REJON PO DOBRYCH KILKU GODZINACH, O WŁASNYCH SIŁACH ZESZLI W DÓŁ DOLINY GABOROWEJ I SCHRONILI SIĘ W SZAŁASIE "
Zakochani w Tatrach
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

Zakochani w Tatrach pisze:W ostatniej kronice TOPR jest opisana akcja ratunkowa w rejonie Gaborowej Przełęczy z której wynika, że zachowanie niektórych "turystów" przekracza wszelkie granice rozsądku i przyzwoitości - a nawet sprawia wrażenie zwykłej bezczelności.
Trochę Alu przesadzasz. Wg mnie czekanie na pomoc ratowników (gdy nikt nie jest ranny czy wyczerpany) kilka godzin na grani w mrozie grozi poważnym wychłodzeniem.
Łatwym terenem zeszli do doliny, znaleźli przyjemną i bezpieczną chatkę - rozsądku tutaj nie brakuje.
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3227
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

Prognozy i warunki były takie:

Cytat:
“w Tatry i na Podhale zawitała zima. Śnieg zasypał szlaki a niskie chmury ograniczały widoczność. Na dodatek w wyższych partiach Tatr wiał silny wiatr, tworząc magazyny śniegu niezwiązane z podłożem. Takie warunki pogodowe i śniegowe nie sprzyjały bezpiecznemu wędrowaniu.”

Kto by tam jednak słuchał prognoz i komunikatów ….

Cytat:
“Jak się okazało troje turystów , którzy RZEKOMO pobłądziło w trudnym terenie gdzieś w masywie Błyszcza, gdy podczas kolejnej rozmowy telefonicznej dowiedzieli się , że w takich warunkach śmigłowiec po nich nie przyleci, a ratownicy dotrą w tamten rejon po dobrych kilku godzinach, o własnych siłach zeszli w dół Doliny Gaborowej i schronili się w szałasie.
NA PODSTAWIE TYCH ZDARZEŃ ZASADNE JEST PYTANIE, DLACZEGO NIEPRZYGOTOWANI DO WĘDROWANIA W ZIMOWYCH WARUNKACH I NIE ZNAJĄCY TOPOGRAFII TURYŚCI W TRUDNYCH WARUNKACH, PRZY OGRANICZONEJ WIDOCZNOŚCI I ZASYPANYCH SZLAKACH WYBIERAJĄ SIĘ NA TAKIE WYCIECZKI. “

Ano dlatego, że brak im właśnie rozsądku i wyobraźni – a w razie czego wiedzą że jak nie dadzą rady to zadzwonią po darmową taxi z TOPR i nie ma się czym przejmować....
Jak takich nazwać ?

Tu się jednak przeliczyli.
świster pisze:Łatwym terenem zeszli do doliny, znaleźli przyjemną i bezpieczną chatkę - rozsądku tutaj nie brakuje.
Skoro alarmowali TOPR że się zgubili , nie wiedzą w jakim są terenie - to skąd wiedzieli że mogą schodzić, gdzie dolezą i jest on łatwy ?
To już ta ośmiosobowa grupa która prosiła ratowników o pomoc - a nie o przylot śmigłowca - faktycznie nie wiedziała gdzie iść i schroniła się w osłoniętym od wiatru zagłębieniu jest dla mnie bardziej wiarygodna.
Ich nie oceniłabym tak ostro... tu wchodzi w grę głupota, ale nie bezczelność.

Może z samego fragmentu poprzednio zacytowanego przeze mnie jasno to nie wynikało, ale po przeczytaniu całości opisu tej pożal się Boże wyprawy - wniosek taki jak w poprzednim moim poście sam się nasuwa.... niestety.

Tu cały komunikat TOPR po lekturze którego ręce opadają....

http://www.topr.pl/index.php?option=com ... cle&id=298
Zakochani w Tatrach
świster

-#6
Posty: 1981
Rejestracja: śr 05 mar, 2008

Post autor: świster »

Zakochani w Tatrach pisze:NA PODSTAWIE TYCH ZDARZEŃ ZASADNE JEST PYTANIE, DLACZEGO NIEPRZYGOTOWANI DO WĘDROWANIA W ZIMOWYCH WARUNKACH I NIE ZNAJĄCY TOPOGRAFII TURYŚCI W TRUDNYCH WARUNKACH, PRZY OGRANICZONEJ WIDOCZNOŚCI I ZASYPANYCH SZLAKACH WYBIERAJĄ SIĘ NA TAKIE WYCIECZKI. “
Może z miłości do gór?

Byłem tego dnia w górach, choć tylko w lesie, ale dnia poprzedniego byłem znacznie wyżej niż oni i warunki nie były najgorsze. Co prawda przy widoczności poniżej 10m trzeba się było orientować na czuja w dolinie, ale ja o dziwo lubię "się gubić". A później zdziwienie - dlaczego jestem tu, a nie tam?
I nigdy nie mam na tyle rozsądku aby dzwonić po pomoć.

Oni zadzwonili, a żezimno im było to intuicja pewnie nakazała im iść, a nie marznąć w miejscu.
Może się przejaśniło i zobaczyli, że jest łatwe zejście na Słowacje.

Z resztą historia wypadków tatrzańskich pokazuje, że często "ucieczka" na Słowacja ratuje życie i jest znacznie bezpieczniejsza niż na siłę powrót na naszą stronę.
uszba

-#6
Posty: 1612
Rejestracja: ndz 08 maja, 2005
Lokalizacja: Niemcy

Post autor: uszba »

Zakochani w Tatrach pisze:Byłem tego dnia w górach, choć tylko w lesie, ale dnia poprzedniego byłem znacznie wyżej niż oni i warunki nie były najgorsze. Co prawda przy widoczności poniżej 10m trzeba się było orientować na czuja w dolinie,
Na początku listopada byłam w Velkej Fatrze, przechodziłam Ploska, Ostredok i Krížna w tak gęstej mgle że chwilami zastanawiałam się czy nie przekroczyłam granicy rozsądku. Dodatkowo wiał bardzo silny wiatr i myślałam sobie że gdybyśmy się zgubili to na pewno szybko zamarzlibyśmy albo umarli z wycieńczenia szukając jakiejś drogi.

Genaralnie powinniśmy byli zawrócić a jednak zrobiliśmy całą drogę i już w nocy zeszli w dolinę.
Ali7

-#2
Posty: 66
Rejestracja: czw 24 maja, 2007

Post autor: Ali7 »

...
Ostatnio zmieniony czw 20 lip, 2017 przez Ali7, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Basia Z.

-#7
Posty: 4974
Rejestracja: sob 11 lis, 2006
Kontakt:

Post autor: Basia Z. »

Ali7 pisze:
Kiedyś uważaliśmy, że to jest absolutna ostateczność i musi być naprawdę krucho, żeby wzywać pomoc, a tak w ogóle to trochę wstyd (co już było może nawet przesadą w drugą stronę). No, ale wtedy nie było komórek, więc wezwać też nie było tak prosto :)
No bo my (nasze pokolenie) jeszcze tak było nauczone, że to na prawdę ostateczność.
TOPR wzywałam w górach dwa razy, ale nigdy do siebie i była to za każdym razem przyczyna nagła (bardzo mocno skręcona noga, zasłabnięcie na szlaku).
Być może 16-latka, która zasłabła dałaby radę iść dalej, ale ja osobiście kiedy mam ją pod opieką zdecydowanie wolę nie ryzykować, może się okazać że dziewczyna ma nierozpoznaną wadę serca lub cukrzycę i konieczna jest fachowa pomoc, a ja się na tym nie znam.
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
Awatar użytkownika
Zakochani w Tatrach

-#7
Posty: 3227
Rejestracja: pn 22 paź, 2007
Lokalizacja: Zawiercie

Post autor: Zakochani w Tatrach »

świster pisze:Może z miłości do gór?
Nie broń takich pożal się Boże cwanych “turystów” - a przede wszystkim nie porównuj ich do siebie – starego wyjadacza górskiego :)) .

W górach oprócz miłości potrzebna jest pokora i rozsądek . To trudne – ale możliwe.

Ja też kocham Tatry miłością wprost durną, ale mam taki respekt przed nimi, że w taką pogodę to nawet do Kościeliskiej na spacer bym się nie wybrała :)) .
Zakochani w Tatrach
ODPOWIEDZ