FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Kolejne wypadki w Tatrach
Autor Wiadomość
Zygmunt Skibicki



Dołączył: 31 Gru 2006
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob 29 Paź, 2016   

Zakochani w Tatrach napisał/a:
Nie zdziwiłabym się zbytnio, gdyby się okazało że to jeden z tych "turystów" :? ...

Czyżbyś wierzyła w to, że tylko tych dwóch chodzi aktualnie po oblodzonych Tatrach zupełnie "na pałę"?
Po mnóstwie lat własnych górskich doświadczeń mogę zasadnie postawić następującą tezę: najtrudniej nauczyć "ambitnych" nowicjuszy samodzielnego podejmowania decyzji o... odwrocie.
Tak, czy inaczej... ktoś poleciał i oby się nie okazało, że koszmarny w tych warunkach trud ratowników sprowadzi się tylko do dotarcia oraz... transportu.
_________________
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
 
 
Zakochani w Tatrach



Dołączył: 22 Paź 2007
Skąd: Zawiercie
Wysłany: Sob 29 Paź, 2016   

Zygmunt Skibicki napisał/a:
Czyżbyś wierzyła w to, że tylko tych dwóch chodzi aktualnie po oblodzonych Tatrach zupełnie "na pałę"?

:? Zygmuncie - błagam .... nie ubliżaj mojej inteligencji ... spróbuj zrozumieć o co mi chodziło ...

Zygmunt Skibicki napisał/a:
oby się nie okazało, że koszmarny w tych warunkach trud ratowników sprowadzi się tylko do dotarcia oraz... transportu.

Niestety - tak się okazało, o czym informuje link podany przeze mnie wyżej .
Cytat: " Ratownicy przy zapadającym zmroku, w bardzo trudnych warunkach atmosferycznych na miejsce musieli dotrzeć na nogach. Niestety okazało się, że turysta nie żyje.Trwa transport zwłok"
_________________
Zakochani w Tatrach
 
 
Zygmunt Skibicki



Dołączył: 31 Gru 2006
Skąd: Łódź
Wysłany: Sob 29 Paź, 2016   

Zakochani w Tatrach napisał/a:
spróbuj zrozumieć o co mi chodziło ...

Wiem, o co Ci chodziło.
Mnie natomiast chodziło wyłącznie o to, że w takich warunkach kandydatów "do wora" jest dużo więcej. Może tamte dwie akcje czegoś tę akurat wzmiankowaną dwójkę nauczyło. Oby!

Tak, czy inaczej, przepraszam.
_________________
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
 
 
Basia Z.



Dołączył: 11 Lis 2006
Wysłany: Pon 31 Paź, 2016   

Byłam w piątek w Zakopanem, na szkoleniu w Centrum Edukacji Przyrodniczej. I robiąc zdjęcia w ogrodzie wokół Centrum widziałam "śmigło" jak leciało w kierunku Hali.
Od razu się myśli co się mogło stać.
_________________
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
 
 
Zygmunt Skibicki



Dołączył: 31 Gru 2006
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 04 Lis, 2016   

TOPR-​owcy znaleźli w Tatrach ciało poszukiwanego turysty z Krakowa
źródło - http://wiadomosci.wp.pl/k...,wiadomosc.html

Ratownicy TOPR odnaleźli w piątek w Wielkim Mięguszowieckim Kotle w Tatrach ciało poszukiwanego od poniedziałku turysty - poinformował ratownik górski Piotr Konopka. Mężczyzna najprawdopodobniej spadł ze szlaku w rejonie Mięguszowieckiej Przełęczy pod Chłopkiem. Jego ciało ratownicy wydobyli spod śniegu.

W akcji poszukiwawczej brało udział 16 ratowników. Zaangażowano także śmigłowiec oraz psa tropiącego.

Mężczyzna w miniony poniedziałek pozostawił samochód na Palenicy Białczeńskiej, gdzie rozpoczyna się popularny szlak do Morskiego Oka, i wybrał się na samotną wycieczkę w Tatry. Zaginięcie zgłoszono 2 października, kiedy 38-letni Arkadiusz S. nie pojawił się w pracy w Krakowie.
_________________
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
 
 
Basia Z.



Dołączył: 11 Lis 2006
Wysłany: Nie 06 Lis, 2016   

Kolejna akcja, tym razem pod Niżnimi Rysami, zakończona szczęśliwie:

http://24tp.pl/n/35602
_________________
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
 
 
Piotr23
[Usunięty]

Wysłany: Wto 08 Lis, 2016   

Dobrze że mamy wykwalifikowanych ratowników :)
 
 
Zygmunt Skibicki



Dołączył: 31 Gru 2006
Skąd: Łódź
Wysłany: Pią 11 Lis, 2016   

Tygodnik Podhalański napisał/a:

Trwa akcja ratunkowa pod Rysami.
Widok na Rysy i otoczenie Morskiego Oka

Na miejsce poleciał śmigłowiec z ratownikami TOPR. Lawina porwała jedną osobę. Turysta przeżył upadek. Ma otwarte złamanie uda.
_________________
Wszystko, co tu piszę ma domyślną klauzulę "moim zdaniem" i nikogo to do niczego nie obliguje, ale i nie... upoważnia.
Mundek
www.turystyka.skibicki.pl
 
 
MiG


Dołączył: 03 Mar 2004
Skąd: Wawa
Wysłany: Nie 13 Lis, 2016   

Basia Z. napisał/a:
Kolejna akcja, tym razem pod Niżnimi Rysami, zakończona szczęśliwie:
http://24tp.pl/n/35602

Proponuję przeczytać też komentarze użytkownika "gred" pod tą notatką. Oczywiście, nie ma gwarancji, że to 100% prawda, ale faktem jest, że w wielu miejscach Tatr nie ma zasięgu (szczególnie w dolinach, żlebach, zagłębieniach - a tam najczęściej się spada) i żadne aplikacje tam nie pomogą.
 
 
 
Zakochani w Tatrach



Dołączył: 22 Paź 2007
Skąd: Zawiercie
Wysłany: Nie 13 Lis, 2016   

Znowu Rysy... ech...

http://24tp.pl/n/35715


Kto by tam słuchał prognoz pogody .... " niech se gadają ... my wiemy swoje "

http://www.gazetakrakowsk...dnich,11452517/
_________________
Zakochani w Tatrach
 
 
Janek



Dołączył: 26 Kwi 2005
Wysłany: Nie 13 Lis, 2016   

Odnowiłem lekturę "Wołania w Tatrach" Michała Jagiełły. Bywało różnie ale takiego nasilenia radosnego idiotyzmu to nie było.
_________________
Jestem gorszego sortu...
 
 
lukka


Dołączył: 02 Paź 2012
Wysłany: Pon 14 Lis, 2016   

Jak na razie ratunku turystów na asfalcie do Morskiego Oka nic nie przebiło.
Ilość turystów skojarzyła mi się z filmem "Everest" (teraz leci w tv), to zawiera różnicujący inteligencję ciężar gatunkowy.

pozdrawiam
_________________
Spadają deski
Ze smreków strzelistych
Robiąc bałwana
Z zielonego turysty
 
 
Zakochani w Tatrach



Dołączył: 22 Paź 2007
Skąd: Zawiercie
Wysłany: Wto 15 Lis, 2016   

lukka napisał/a:

Jak na razie ratunku turystów na asfalcie do Morskiego Oka nic nie przebiło.


I nie prędko przebije :)) .

W ostatniej kronice TOPR jest opisana akcja ratunkowa w rejonie Gaborowej Przełęczy z której wynika, że zachowanie niektórych "turystów" przekracza wszelkie granice rozsądku i przyzwoitości - a nawet sprawia wrażenie zwykłej bezczelności.
Mam nadzieję że solidna "pokuta" w euro za odpłatną akcję ratowniczą HZS nauczy ich rozumu i pokory - bo ubezpieczenia pewnie nie mieli .

Cytat z Kroniki :

"Pozostali ratownicy udali się w kierunku Błyszcza poszukiwać zagubionej tam trójki turystów. O godz. 22.03 ratownicy HZS powiadomili TOPR, że odnaleźli troje turystów w Kolebie pod Klinem. Wobec tego ratownicy TOPR zawrócili i udali się do Dol. Starorobociańskiej. Cała ekipa powróciła na Centralę po godz. 1-szej w nocy. Jak się okazało troje turystów , którzy rzekomo pobłądziło w trudnym terenie gdzieś w masywie Błyszcza, GDY PODCZAS KOLEJNEJ ROZMOWY TELEFONICZNEJ DOWIEDZIELI SIĘ , ŻE W TAKICH WARUNKACH ŚMIGŁOWIEC PO NICH NIE PRZYLECI, A RATOWNICY DOTRĄ W TAMTEN REJON PO DOBRYCH KILKU GODZINACH, O WŁASNYCH SIŁACH ZESZLI W DÓŁ DOLINY GABOROWEJ I SCHRONILI SIĘ W SZAŁASIE "
_________________
Zakochani w Tatrach
 
 
świster


Dołączył: 05 Mar 2008
Wysłany: Sob 19 Lis, 2016   

Zakochani w Tatrach napisał/a:
W ostatniej kronice TOPR jest opisana akcja ratunkowa w rejonie Gaborowej Przełęczy z której wynika, że zachowanie niektórych "turystów" przekracza wszelkie granice rozsądku i przyzwoitości - a nawet sprawia wrażenie zwykłej bezczelności.


Trochę Alu przesadzasz. Wg mnie czekanie na pomoc ratowników (gdy nikt nie jest ranny czy wyczerpany) kilka godzin na grani w mrozie grozi poważnym wychłodzeniem.
Łatwym terenem zeszli do doliny, znaleźli przyjemną i bezpieczną chatkę - rozsądku tutaj nie brakuje.
 
 
Zakochani w Tatrach



Dołączył: 22 Paź 2007
Skąd: Zawiercie
Wysłany: Sob 19 Lis, 2016   

Prognozy i warunki były takie:

Cytat:
“w Tatry i na Podhale zawitała zima. Śnieg zasypał szlaki a niskie chmury ograniczały widoczność. Na dodatek w wyższych partiach Tatr wiał silny wiatr, tworząc magazyny śniegu niezwiązane z podłożem. Takie warunki pogodowe i śniegowe nie sprzyjały bezpiecznemu wędrowaniu.”

Kto by tam jednak słuchał prognoz i komunikatów ….

Cytat:
“Jak się okazało troje turystów , którzy RZEKOMO pobłądziło w trudnym terenie gdzieś w masywie Błyszcza, gdy podczas kolejnej rozmowy telefonicznej dowiedzieli się , że w takich warunkach śmigłowiec po nich nie przyleci, a ratownicy dotrą w tamten rejon po dobrych kilku godzinach, o własnych siłach zeszli w dół Doliny Gaborowej i schronili się w szałasie.
NA PODSTAWIE TYCH ZDARZEŃ ZASADNE JEST PYTANIE, DLACZEGO NIEPRZYGOTOWANI DO WĘDROWANIA W ZIMOWYCH WARUNKACH I NIE ZNAJĄCY TOPOGRAFII TURYŚCI W TRUDNYCH WARUNKACH, PRZY OGRANICZONEJ WIDOCZNOŚCI I ZASYPANYCH SZLAKACH WYBIERAJĄ SIĘ NA TAKIE WYCIECZKI. “

Ano dlatego, że brak im właśnie rozsądku i wyobraźni – a w razie czego wiedzą że jak nie dadzą rady to zadzwonią po darmową taxi z TOPR i nie ma się czym przejmować....
Jak takich nazwać ?

Tu się jednak przeliczyli.

świster napisał/a:
Łatwym terenem zeszli do doliny, znaleźli przyjemną i bezpieczną chatkę - rozsądku tutaj nie brakuje.


Skoro alarmowali TOPR że się zgubili , nie wiedzą w jakim są terenie - to skąd wiedzieli że mogą schodzić, gdzie dolezą i jest on łatwy ?
To już ta ośmiosobowa grupa która prosiła ratowników o pomoc - a nie o przylot śmigłowca - faktycznie nie wiedziała gdzie iść i schroniła się w osłoniętym od wiatru zagłębieniu jest dla mnie bardziej wiarygodna.
Ich nie oceniłabym tak ostro... tu wchodzi w grę głupota, ale nie bezczelność.

Może z samego fragmentu poprzednio zacytowanego przeze mnie jasno to nie wynikało, ale po przeczytaniu całości opisu tej pożal się Boże wyprawy - wniosek taki jak w poprzednim moim poście sam się nasuwa.... niestety.

Tu cały komunikat TOPR po lekturze którego ręce opadają....

http://www.topr.pl/index....=article&id=298
_________________
Zakochani w Tatrach
 
 
świster


Dołączył: 05 Mar 2008
Wysłany: Pią 25 Lis, 2016   

Zakochani w Tatrach napisał/a:
NA PODSTAWIE TYCH ZDARZEŃ ZASADNE JEST PYTANIE, DLACZEGO NIEPRZYGOTOWANI DO WĘDROWANIA W ZIMOWYCH WARUNKACH I NIE ZNAJĄCY TOPOGRAFII TURYŚCI W TRUDNYCH WARUNKACH, PRZY OGRANICZONEJ WIDOCZNOŚCI I ZASYPANYCH SZLAKACH WYBIERAJĄ SIĘ NA TAKIE WYCIECZKI. “


Może z miłości do gór?

Byłem tego dnia w górach, choć tylko w lesie, ale dnia poprzedniego byłem znacznie wyżej niż oni i warunki nie były najgorsze. Co prawda przy widoczności poniżej 10m trzeba się było orientować na czuja w dolinie, ale ja o dziwo lubię "się gubić". A później zdziwienie - dlaczego jestem tu, a nie tam?
I nigdy nie mam na tyle rozsądku aby dzwonić po pomoć.

Oni zadzwonili, a żezimno im było to intuicja pewnie nakazała im iść, a nie marznąć w miejscu.
Może się przejaśniło i zobaczyli, że jest łatwe zejście na Słowacje.

Z resztą historia wypadków tatrzańskich pokazuje, że często "ucieczka" na Słowacja ratuje życie i jest znacznie bezpieczniejsza niż na siłę powrót na naszą stronę.
 
 
uszba


Dołączył: 08 Maj 2005
Skąd: Niemcy
Wysłany: Sob 26 Lis, 2016   

Zakochani w Tatrach napisał/a:
Byłem tego dnia w górach, choć tylko w lesie, ale dnia poprzedniego byłem znacznie wyżej niż oni i warunki nie były najgorsze. Co prawda przy widoczności poniżej 10m trzeba się było orientować na czuja w dolinie,


Na początku listopada byłam w Velkej Fatrze, przechodziłam Ploska, Ostredok i Krížna w tak gęstej mgle że chwilami zastanawiałam się czy nie przekroczyłam granicy rozsądku. Dodatkowo wiał bardzo silny wiatr i myślałam sobie że gdybyśmy się zgubili to na pewno szybko zamarzlibyśmy albo umarli z wycieńczenia szukając jakiejś drogi.

Genaralnie powinniśmy byli zawrócić a jednak zrobiliśmy całą drogę i już w nocy zeszli w dolinę.
 
 
 
Ali7


Dołączył: 24 Maj 2007
Wysłany: Nie 27 Lis, 2016   

...
 
 
Basia Z.



Dołączył: 11 Lis 2006
Wysłany: Pon 28 Lis, 2016   

Ali7 napisał/a:


Kiedyś uważaliśmy, że to jest absolutna ostateczność i musi być naprawdę krucho, żeby wzywać pomoc, a tak w ogóle to trochę wstyd (co już było może nawet przesadą w drugą stronę). No, ale wtedy nie było komórek, więc wezwać też nie było tak prosto :)


No bo my (nasze pokolenie) jeszcze tak było nauczone, że to na prawdę ostateczność.
TOPR wzywałam w górach dwa razy, ale nigdy do siebie i była to za każdym razem przyczyna nagła (bardzo mocno skręcona noga, zasłabnięcie na szlaku).
Być może 16-latka, która zasłabła dałaby radę iść dalej, ale ja osobiście kiedy mam ją pod opieką zdecydowanie wolę nie ryzykować, może się okazać że dziewczyna ma nierozpoznaną wadę serca lub cukrzycę i konieczna jest fachowa pomoc, a ja się na tym nie znam.
_________________
Najlepszy na świecie kurs przewodnicki :)
http://www.skpg.gliwice.pl/kurs/
 
 
Zakochani w Tatrach



Dołączył: 22 Paź 2007
Skąd: Zawiercie
Wysłany: Wto 29 Lis, 2016   

świster napisał/a:
Może z miłości do gór?


Nie broń takich pożal się Boże cwanych “turystów” - a przede wszystkim nie porównuj ich do siebie – starego wyjadacza górskiego :)) .

W górach oprócz miłości potrzebna jest pokora i rozsądek . To trudne – ale możliwe.

Ja też kocham Tatry miłością wprost durną, ale mam taki respekt przed nimi, że w taką pogodę to nawet do Kościeliskiej na spacer bym się nie wybrała :)) .
_________________
Zakochani w Tatrach
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group