FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Kolejne wypadki w Tatrach
Autor Wiadomość
AdiK


Dołączył: 12 Kwi 2005
Skąd: Gliwice
Wysłany: Pią 14 Lip, 2006   Kolejne wypadki w Tatrach

"Tatry znowu zebrały śmiertelne żniwo. Tylko w weekend w okolicach Morskiego Oka zginęło dwóch turystów-taterników, którzy przecenili swoje górskie umiejętności."
więcej na: http://www.tygodnikpodhal...rticle&sid=2937

ale się tego nazbierało... i coraz częściej słyszy się o oberwaniu kamieniem. Tutaj to akurat same przypadki taternickie, ale czasem niewiele trzeba żeby oberwać kamorem na takiej OP... kurcze można być nie wiem jak ostrożnym, ale przed kamieniem z góry ciężko się uchronić, czy niedługo przyjdzie nam chodzić po Tatrach w kaskach... :think:
 
 
Agaar



Dołączył: 07 Sie 2005
Skąd: wielkopolska
Wysłany: Pią 14 Lip, 2006   

Sporo tego...
Jak my byliśmy w Tatrach, to często przychodząc do schroniska, słyszało się o jakimś wypadku.

AdiK napisał/a:
niedługo przyjdzie nam chodzić po Tatrach w kaskach...
To by nie było wcale głupie.
 
 
AdiK


Dołączył: 12 Kwi 2005
Skąd: Gliwice
Wysłany: Pią 14 Lip, 2006   

nieraz widywało się takich półprzytomnych ludzi na Orlej, którzy po strąceniu kamora w ogóle nie patrzeli za siebie w dół lub odprowadzali go leniwie błędnym wzorkiem, jakby ktoś pod nimi oberwał, to pewnie nie poczuliby się za to odpowiedzialni... ot tak, po prostu wyjechał im spod nóg...
Agaar napisał/a:
AdiK napisał(a):
niedługo przyjdzie nam chodzić po Tatrach w kaskach...
To by nie było wcale głupie.

dzieciaka to bym bez kasku na OP na pewno nie zabrał...
 
 
margit


Dołączył: 23 Lip 2005
Wysłany: Pią 14 Lip, 2006   

Obserwując niektórych bezmyślnych turystów, myślę że niedługo trzeba będzie się zabezpieczać idąc w góry nie tylko przed kamieniami ale i nieświadomymi ludźmi.
 
 
ruda



Dołączył: 23 Lis 2005
Skąd: Kielce/Wawa
Wysłany: Pią 14 Lip, 2006   

Jej faktycznie sporo tych wypadków w ostatnim czasie..ale myśle, że to własnie ta ładna pogoda przyciąga nie tylko taterników (którzy również nie unikają popełaniania błędów) ale niestety także pseudoturystów, którzy myślą, że to nic takiego i że na pewno im się nic nie stanie...zbyt duża pewność siebie może doprowadzić do wypadku, który może być śmiertelny....
 
 
 
Janek



Dołączył: 26 Kwi 2005
Wysłany: Pią 14 Lip, 2006   

margit napisał/a:
trzeba będzie się zabezpieczać idąc w góry nie tylko przed kamieniami ale i nieświadomymi ludźmi.


Jedyna metoda - przestać tam chodzić. Szczególnie w Polskie Tatry. :))
 
 
Matii


Dołączył: 09 Lut 2006
Skąd: Chorzów
Wysłany: Pią 14 Lip, 2006   

OP to mój ulubiony szlak, choćby na jej fragment idę prawie zawsze gdy jestem w Tatrach. Bezmślność turystów też mi się udało zauważyć, ale trudno, sądzę, że nic się nie da zrobić. Mam nadzieję, że nigdy nie ulegnę w górach wypadkowi.
 
 
 
uszba


Dołączył: 08 Maj 2005
Skąd: Niemcy
Wysłany: Pią 14 Lip, 2006   

AdiK napisał/a:
dzieciaka to bym bez kasku na OP na pewno nie zabrał...


A czemu tylko dzieciaka? A Ty glowy nie masz? Jak Ciebie rabnie to co ten dzieciak sam zrobi?
W tym roku, po bardzo dlugiej zimie wzmogla sie erozja i kamole leca czesciej niz zwykle. Ale w Tatrach to jakby troche wstyd nosic kask, no nie?


pozdrawiam
uszba
 
 
 
AdiK


Dołączył: 12 Kwi 2005
Skąd: Gliwice
Wysłany: Sob 15 Lip, 2006   

uszba napisał/a:
A czemu tylko dzieciaka?

a może nie "tylko"...
uszba napisał/a:
w Tatrach to jakby troche wstyd nosic kask, no nie?

wstyd :? , etap wstydu mam już dawno za sobą... :P

coś Ty taka nerwowa, rozumiem że to okresowy... znaczy się przejściowy stan... :P

też pozdrawiam:
AdiK
 
 
andy67



Dołączył: 20 Maj 2006
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Sob 15 Lip, 2006   

Przechodziłem Orlą Perć kilkanaście razy i może w sumie z pięć osób w kaskach spotkałem.Za to w zeszłym roku (wrzesień) na odcinku Zawrat-Kozi Wierch widziałem panią prowadzoną na krótkiej linie przez partnera.
Pani miała pewne obawy ;) ale prowadzona z asekuracją jakoś po Orlej Perci szła.
 
 
Matii


Dołączył: 09 Lut 2006
Skąd: Chorzów
Wysłany: Sob 15 Lip, 2006   

Nie dziwię się, że miała obawy, a to że przełamała strach zasługuje na pewną pochwałe, choć na pozur się wydaje śmieszne :D
 
 
 
piotr35


Dołączył: 21 Lut 2006
Skąd: jaslo
Wysłany: Sob 15 Lip, 2006   

I pomyśleć co bedzi gdy zacznie się prawdziwy najazd turystów?????w zeszły week..jeszcze tłoków nie było(rejon Kościelca,Stara robota),dzisiaj już ruch większy ale to jeszcz nie apogeum.
 
 
 
andy67



Dołączył: 20 Maj 2006
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Sob 15 Lip, 2006   

piotr35 napisał/a:
I pomyśleć co bedzi gdy zacznie się prawdziwy najazd turystów?

Będzie jak zwykle-przecież co roku średnio 15-20 osób w Tatrach traci życie i to się od lat nie zmienia.
 
 
AdiK


Dołączył: 12 Kwi 2005
Skąd: Gliwice
Wysłany: Nie 16 Lip, 2006   

andy67 napisał/a:
Przechodziłem Orlą Perć kilkanaście razy i może w sumie z pięć osób w kaskach spotkałem

nie licząc taterników na ścianie, to nie przypominam sobie żebym kiedykolwiek spotkał kogoś w Tatrach w kasku...
 
 
Hania



Dołączył: 11 Kwi 2006
Skąd: że znowu ;)
Wysłany: Nie 16 Lip, 2006   

Ja mam jednak wrazenie,że tych wypadków w tym roku jest jakos więcej ...
 
 
 
andy67



Dołączył: 20 Maj 2006
Skąd: Gdańsk
Wysłany: Pon 17 Lip, 2006   

Hania napisał/a:
Ja mam jednak wrazenie,że tych wypadków w tym roku jest jakos więcej ...

Poczytaj "Wołanie w górach" to się przekonasz że zawsze tak było.
To trochę tak jak z anomaliami pogodowymi-nie pamiętamy co się działo kilka lat temu i lamentujemy że klimat nam się strasznie zmienia :)
 
 
Hubert


Dołączył: 17 Lip 2006
Wysłany: Pon 17 Lip, 2006   

Sam spędziłem ostatnio kilka godzin w nocy w dolnych partiach ściany Świnicy nad doliną walentkową oglądając festiwal piorunów, które co sekundę waliły w każdy okoliczny szczyt, a czasem zdażały się łańcuchy piorunów odbijające się po kolei od wszystkich turni w grani Hrubego. Przez Liliowe przeszliśmy coś koło pierwszej w nocy a o 20.00 byliśmy na Zaworach w bardzo ładnej pogodzie. Anomalie pogodowe w tatrach są po prostu ogromniaste 8)
 
 
 
Zygmunt


Dołączył: 27 Mar 2005
Skąd: Kraków
Wysłany: Wto 18 Lip, 2006   Re: Kolejne wypadki w Tatrach

AdiK napisał/a:
"Tatry znowu zebrały śmiertelne żniwo. Tylko w weekend w okolicach Morskiego Oka zginęło dwóch turystów-taterników, którzy przecenili swoje górskie umiejętności."


przynajmniej w jednym wypadku to nie bylo przecenienie gorskich umiejetnosci, ale nieszczesliwy wypadek, ktory przydarzyl sie doswiadczonej i ostroznej osobie

bardzo smutna sprawa
 
 
AdiK


Dołączył: 12 Kwi 2005
Skąd: Gliwice
Wysłany: Nie 23 Lip, 2006   

"36-letnia polska turystka zginęła w słowackich górach Mala Fatra od uderzenia pioruna. Jej 50-letni mąż trafił do szpitala w Żylinie. Wypadek zdarzył się na szlaku turystycznym między szczytami Maly Rozsutec i Velky Rozsutec."
http://wiadomosci.onet.pl/1360197,12,item.html
 
 
Izabela



Dołączył: 27 Sty 2005
Wysłany: Nie 23 Lip, 2006   

Cytat:
polska turystka zginęła w słowackich górach Mala Fatra od uderzenia pioruna. Jej 50-letni mąż trafił do szpitala w Żylinie. Wypadek zdarzył się na szlaku turystycznym między szczytami Maly Rozsutec i Velky Rozsutec."
- dziwnie "osobiście" odebrałam ten tragiczny wypadek bo niedawno sama przeżyłam pod szczytem Vielkiego Rozsutca pierwszą, taka "porządną" burzę w górach..... ot, naszła mnie refleksja...
Ostatnio zmieniony przez Izabela Nie 23 Lip, 2006, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group