Cześć !
Prosze o poradę. Nie długo kupuję kijki, i nie wiem czy kupić z amortyzatorem czy też bez. W sklepach ilu sprzedawców, tyle różnych opinii. Więc może Wy podpowiecie co robić?
hehehehe
moje maja amory i sie nie pieprza z reszta innych wtedy nie bylo.
jesli sa amory to sie do nich przyzwyczai, jesli ich brak to tego braku tez sie nie odczuje (opinia znajomego)
koncowki wazniejsze niz amory
coby sie za szybko nie scieraly... znaczy sie widiowe czy jak im tam maja byc
Figunia, jak ci nie zależy na lansie, to starczy zwykły badyl wstecznie ociosany, albo kijki Fizan. Tanie, z amorami, eksploatowane intensywnie sprawują się bardzo dobrze. Po cóż więc przepłacać.
Co do amorów - kupiłem wersję z amorami wyłącznie dlatego, że była tańsza od analogicznego modelu bez amorów. (sklep Horyzont)
No i widia - koncowki widiowe, bo jesli beda nieutwardzone to szybko sie zuzyja. Tu rowniez wychodzi przewaga dobrych marek nad przecietniakami, ktorych to koncowki szybciej padaja - widia kruszeje.
Polecilbym firme Leki, ale nie wiem czy Ci kasy starczy. Niemniej warto, bo posluza dlugie lata. A jak cos to mozna np. dokupic talerzyki, mechanizmy rozporowe itp. akcesoria.
Czasem warto zainwestować. Koleżanki w Murowańcu poprosiły nas nigdyś o rozłożenie kijka teleskopowego, bo się trochę zaciął. Dwóch chłopa się siłowało i nie dało się go rozsunąć. A imię ich ALPINUS było. A może ALPINS? Coś w ten deseń w każdym razie...
Moje Salewy niby dobre...ale brakuje im kropki nad "i" -tak mi się po latach użytkowania wydaje ...chociaż skoro wytrzymały wygięcie i naprostowanie...to nie są takie najgorsze znowu
Iwona pisze:Moje Salewy niby dobre...ale brakuje im kropki nad "i" -tak mi się po latach użytkowania wydaje ...chociaż skoro wytrzymały wygięcie i naprostowanie...to nie są takie najgorsze znowu
Ważne, że są użyteczne i funkcjonalne. Do chodzenia po górach nie są potrzebne jakieś zbędne bajery. No chyba, że ktoś profesjonalnie się tym zajmuje, i przemierza góry całego świata.