Dojazdy w Tatry, czyli nie-po-kolei-w-głowie

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Dojazdy w Tatry, czyli nie-po-kolei-w-głowie

Post autor: ruda »

// wydzielone z fotografii [mb]
daniel77 pisze:ps. swoja droga musze chyba miec nie pokolei zeby jechac o 10 z Kraka zeby sobie na fokach podejsc na Kasprowy, zjechac na Hale i dalej do Brzezin a potem wrocic na 19:30 do domu
to się nazywa miłościa do gór..więc nie masz nie pokolei w głowie...poprostu potrzebujesz tej chwili zapomnienia na które pozwalają nam góry...:)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

No tak... i masz to szczęście, że mieszkasz tak blisko i możesz sobie na to pozwolić ;)
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

daniel77 pisze:swoja droga musze chyba miec nie pokolei zeby jechac o 10 z Kraka
Spróbuj kiedyś tak sobie przyjechać z Kraka np. na Mazury, pospacerować po lesie (np. na biegówkach) i wrócić na wieczór tego samoego dnia do Kraka. Wtedy zrozumiesz, że nawet mając nie po kolei w głowie, niektórzy mają po prostu za daleko na takie wypadziki.
:P
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

eee tam - a kolega MiG? jedna noc w pociagu, dzionek w Tatrach i w nocy w Warszawie...
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

No właśnie. Coby pobyć dzień w Tatrach, trzeba mieć 2 noce w plecy - ze wszystkimi tego konsekwencjami. :)
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

niekoniecznie - z Wawy jezdzi pociag TLK z miejscami do lezenia
sprawdzilem - spac sie da :-)
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

Spać to się da w każdych warunkach. Testowane w pociągu pociesznym relacji Sanok Warszawa /przez Kraków i Kielce- 11 godzin wlecze się toto prze Polskę/ ale jak motoryzacja zamarzła, to musiałem szarpnąć się na jakieś szaleństwo :D
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

ja chyba w ferie jeśli nie pojade do Szczawnicy wyskocze sobie na jeden dzień w tatry bo nie wytrzymam całej zimy bez gór... :(
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Andrzej Krystoszyk pisze:Spać to się da w każdych warunkach.
Ująłbym to inaczej: są tacy, którzy zasną jak susły w każdych warunkach. :)
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

Andrzej Krystoszyk pisze:11 godzin wlecze się toto prze Polskę
5.40 Jelenia Góra - 16.20 Zakopane, 5.50 Zakopane przed 17.00 J.Góra
PKS, nigdy nie jechałem na 1 popołudnie i noc, ale tak na 2 dni to częstawo i niech nikt nie pyta kto tu jeszcze jest wariat i dlaczego :D
Awatar użytkownika
Andrzej Krystoszyk

-#6
Posty: 1165
Rejestracja: pn 17 maja, 2004
Lokalizacja: Pułtusk

Post autor: Andrzej Krystoszyk »

Ale nie targałeś boazerii, butów googli i całego narciarskiego szpeju plus dodatkowo plecak żarcia dla syna- studenta. i nie zabierałeś się na autobus z przejścia dla pieszych hi, hi ale warto było :)
ryb-ka

-#5
Posty: 926
Rejestracja: pn 26 lip, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: ryb-ka »

Alien pisze:z miejscami do lezenia
Ostatnio jadąc z Jeleniej miałam okazję widzieć wagon klasy drugiej z rozkładanymi siedzeniami - można było zrobić z przedziału jedno ogromne łóżko :D
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

Iwona pisze:Człowiek wysiada w Zakopcu wypoczęty po całonocnej jeździe i od razu może na szlak śmigać...
czy mnie pamięć nie myli... kto tu ostatnio marudził, że daleko ma, nad morzem mieszka, tele godzin w pociągu... a tu nagle
Iwona pisze:...istna bajka
ej Iwona, czego Ty jeszcze chcesz kobieto? ;)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Sylwek,gdyby Ci się udało raz (no dobra..dwa razy... :think: ...z podróżą na południe w Dolomity 3 razy)na 7 lat jechać po królewsku :D to też byś to jak bajkę opowiadał ;) Dla równowagi,żeby mi się w głowie nie poprzewracało od dobroci :P siedząc na podłodze,w ścisku,z "tysiącem"przesiadek też jechałam 8)
Nadzieja

-#3
Posty: 187
Rejestracja: ndz 26 gru, 2004
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Nadzieja »

Mariusz pisze:nawet mając nie po kolei w głowie, niektórzy mają po prostu za daleko na takie wypadziki.
ojjj tak.. u mnie w głowie trochę nie po kolei by się znalazło ale z Poznania w Tatry daleko..
no i jedna sprawa że długo się jedzie a druga sprawa, że ekonomicznie to się kiepsko opyla bo jak już jechać to lepiej na dłużej..
student musi dbać o swą kieszeń..
edi

-#1
Posty: 6
Rejestracja: pt 17 mar, 2006
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: edi »

tu sie zgodze studenckie kieszenie jakies zasobne nie sa...ale wypad z serii: "Nie wyglupiaj sie na jeden dzien sie nie oplaca!!!" mam juz na swoim koncie...28 grudnia2005 wyjazd kolo 23 z Warszawy PKSem, w pół do siódmej rano w Zakopcu :) góreczki w świetle wschodzącego Słońca... ehh... piękna pogoda była 29 grudnia w Taterkach, sniegu po pachi ludkow nieduzo, widoki jak z marzeń:)...mniej wiecej w srodku dnia nalesniki w Murowancu i pod wieczor zejscie do Kuznic z powrotem...a sloneczko cudnie zachodzilo...no a potem tabuny buraków na krupówkach ledwie sie przecisnac szlo...no i powrot do stolicy na czwarta czy tam piata rano juz nie pamietam...extra bylo...powtorzylabym... a swoja droga czy ktos wynalazl moze juz dobry sposob na to by spac w autobusie lub pociagu i zeby potem nie bolal kark caly dzien??
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

edi pisze:a swoja droga czy ktos wynalazl moze juz dobry sposob na to by spac w autobusie lub pociagu i zeby potem nie bolal kark caly dzien??
Jeżdżę w Tatry ostatnio tym właśnie autobusem po 23:00. Faktycznie w sezonie jedzie komplet + miejsca stojące, to ciężko się wyspać... Ale poza sezonem jest pustawy - jak zgarniesz 2 miejsca, to się wyśpisz.
RARUTKA_GOLDI

-#4
Posty: 489
Rejestracja: pn 28 lis, 2005

Post autor: RARUTKA_GOLDI »

ja zawsze biore ze soba "jaska" :) poduszeczke pod glowie i szyje. a to, że jestem mała to w ogóle ułatwia usadowienie się w jakimkolwiek miejscu :) i na przykład wyciągnięcie nóg :))) generalnie wolę PKS od PKP. lepiej się wysypiam.
moja podróż w góry? najpierw PKP potem PKS.
piotr35

-#5
Posty: 869
Rejestracja: wt 21 lut, 2006
Lokalizacja: jaslo

Post autor: piotr35 »

edi pisze:...no a potem tabuny buraków na krupówkach
nie rzucałbym takiego stwierdzenia pochopnie czasami takiego "buraka z Krupówek"możesz spotkać na Orlej czy Rysach-a wtedy będzie głupio :D
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Iwona pisze:Człowiek wysiada w Zakopcu wypoczęty po całonocnej jeździe i od razu może na szlak śmigać...
:think: Ja wyjeżdżam pociągiem ok. 17.00 w Zakopcu jestem ok. 06.00 i na szlak! Bo cały dzień zmarnować? Tak nie można... :P.
Także zabieram ze sobą "jaśka",tyle, że do ok. 24.00 usnąć nie mogę... przeważnie siedzę na korytarzu i patrzę przez okno,bo mi się w przedziale nudzi jak każdy śpi :cwaniak: Ostatnio nawet spałam na podłodze... położyłam kurtkę i było fajnie, wygodnie... nogi i kark nie cierpły ;)
ODPOWIEDZ