hej! Napewno kazdy z Was ma jakies wyobrazenie jakis swoj ideal góry, która mogła by kandydowac na ta najpiekniesza. Moim ulubionym szczytem jest Matternhorn az dziwne ze jest tworem natury. ( my tez mamy swoj odpowiednik Matternhorna wg. mnie jest nim Kościelec) Chcialbym poznac wasze typy takiej naj.... jesli oczywiscie posiadacie takie....
Moim ulubionym szczytem jest Matternhorn az dziwne ze jest tworem natury.
turysta z polski stoi i patrzy na Matterhorn i w końcu pyta jednego szwajcara " Panie, panie, co to za góra"
Szwajcar mówi "No co , pan nie wie?! Przecież to Matterhorn"
Na co Polak:
"No co wy poglupieli? Taka glupia nazwa dla takiej fajnej góry?"
O kRywaniu slyszalam, że
w góralskiej kulturze
to jest góra, na którą chodzą samotne , porzucone kobiety żeby się wyplakać i im przechodzi.
Jest nawet taka piosenka...
Ja bylam tam wprawdzie tez sama, ale te legendy mnie raczej dość slutecznie odsraszaly, żeby tam nie iść.
jeśi chodzi o najpięniejszą gorę, to nie jestem oryginalna. Uważam że najpięniejsze jest Alpamayo, zwane "najpiękniejszą górą swiata"
może w sierpniu uda się ją zdobyć...
to jest droga Ferrariego:
(klasyczna)
nie no bez przesady..
po każdej imprezie (jeżeli dana osoba która organizuje impreze nie posiada zmywarki) to zawsze ja musze zmywać naczynia...czasami naprawde zmywa się dziwne rzeczy z których, np. pili imprezowicze...
a na wszelkich wyjazdach dobrze sobie radze ze zmywaniem...ale w domu zmywarka jest jednak błogosławieństwem...
nie ma walki z GÓRĄ naczyń;)