Stokrotka pisze:najlepszy miesiac na wedrowki po gorach
to tak jakbyś zapytała niedzielnego kierowcę i właściciela Fiata126p jakim samochodem najchętniej jeździ
a w kwestii pytania to najlepszym dla mnie miesiącem na wędrówki po Tatrach jest miesiąc w którym przez 2 tygodnie jestem w Tatrach
Wrzesień, październik - super bo jesiennie; kwiecień,maj, czerwiec - bo wiosennie; grudzień, styczeń, luty - cudownie śnieżnie, lipiec, sierpień też fajnie bo, ciepło, słonecznie choć ludzi dużo.
Mam podobnie jak Sylwek - każdy miesiąc dobry w którym uda się w góry pojechać
Stokrotka pisze:najlepszy miesiac na wedrowki po gorach
to tak jakbyś zapytała niedzielnego kierowcę i właściciela Fiata126p jakim samochodem najchętniej jeździ
a w kwestii pytania to najlepszym dla mnie miesiącem na wędrówki po Tatrach jest miesiąc w którym przez 2 tygodnie jestem w Tatrach
Jesli uwazacie ze wszystkie sa fajne to mozecie napisac co w kazdym miesiacu lubicie:)
Pozdrawiam!
Nie jastem wybredny więc może to być ...luty...maj...sierpień...a najbardziej jednak lubię jesienne Tatry-może dlatego że mniejszy ruch i można spotkać "prawdziwych"turystów a nie szaleńców pędzących na oslep i niewiadomo dokąd,a może przez piękne kolory jakimi pokrywają się góry
Góry?? zawsze sa super ja lubie Tatry we wrzesniu bo mniej ludkow, Beskidy zimą bo przepiekne sa te choiny oklejone czapami sniegu, w ogóle kocham góry i dobrze że są nawet jak mnie tam nie ma żeby je podziwiac...
Mnie najbardziej pociaga zima. Ludzi w gorach jest niewielu, a jesli juz, to tacy, dla ktorych gory sa pasja. A przejscie poszczegolnych szlakow w wielu miejscach bywa wyzwaniem.
ml zgadzam się w 100%
+kilka promyków majowego słońca
+pierwsza biel wrześniowych szczytów
wszystko razem oczywiście przy minimalnej liczbie narodu na szlakach
Iwona pisze:ml zgadzam się w 100%
+kilka promyków majowego słońca
+pierwsza biel wrześniowych szczytów
wszystko razem oczywiście przy minimalnej liczbie narodu na szlakach
O, tak, tak. Jesienny wrzesien i pazdziernik rowniez sa calkiem przyjemne. Swoja przygode z Tatrami rozpoczalem wlasnie w pazdzierniku minionego roku i tak juz zostalo. Jeszcze nie wiem, jak to jest w maju, ale dlugi weekend czeka