biegówki
biegówki
Wiem, że wielu forumowiczów prócz łażenia po górach uprawia jeszcze inne sporty. Czy ktoś może biega na nartach? A jeśli tak to czy wybiera sie na Bieg Piastów 4 marca w Jakuszycach. Miło byłoby się spotkać
Ja mam numer 1791 i startuję na 50 km 
Heh... pod tym może się dopisać jeszcze kilka osób. Ja teżMariusz pisze:Ja biegam. Ale nie na biegówkach
Faktycznie... Wspomniała już o tym Iw... Tzn. że w każdym temacie musi być coś wspomniane o łaciatymMariusz pisze:Natomiast przy Łaciatym chętnie zasiądę.
Danusia długo trenujesz?
Na biegówkach trenuję od listopada, za to staram sie biegać codziennie
. Dziś wspaniała wycieczka po lasach Rudzkich w mokrym i zapadającym sie śniegu, dystans około 23 km
. Biegam głównie klasykiem (bieg piastów właśnie tym stylem trzeba pokonać) ale baaardzo lubie sobie połyżwować
. Oprócz tego sporo jeżdżę na rowerze no i biegam. Najbliższe zawody biegowe to maraton we Wrocławiu 23 kwietnia. Mariusz to może tam umówimy się na to łaciate
Ryb-ka, Sylwester, szkoda że nie możecie pokibicować, przydałby sie doping, ale dzięki za dobre chęci


Re: biegówki
Ech, jeden kolega startuje od kilku lat i mnie namawiał juz któryś raz, ale nigdy nie mogę się zebrać żeby zacząć trenowaćDanusia pisze: A jeśli tak to czy wybiera sie na Bieg Piastów 4 marca w Jakuszycach. Miło byłoby się spotkaćJa mam numer 1791 i startuję na 50 km
Ja też wolę rower:D W kolejności moich najbardziej ulubionych form ruchu są:ryb-ka pisze: Ja nawet kiedyś chciałam w tym maratonie startować - tak dla własnej satysfakcji i z ciekawości czy przebiegnę, ale nie mam jakoś motywacji do trenowania.
Zawsze rower wygrywa z bieganiem
1 góry, góry, góry
2 rower (najchętniej w górach
3 biegówki (jak wyżej
4 bieganie i rolki (no i tu góry niewskazane
Mój mąż mocno motywuje mnie do biegania, zwłaszcza takiego na zawodach. A warto jednak sie wypróbować na takim dystansie, jednak bez treningu sie nieda. Ja pierwszy maraton pokonałam w październiku zeszłego roku w Poznaniu i byłam przygotowana tylko kondycyjnie i to dzięki Taterkom
nieeeee listopada w tym roku jeszcze nie byłoAgaar pisze:Że jak? Tego roku?
MiG zdam relację z biegu i może sie zmotywujesz na przyszły rok
Dla mnie maraton to wyzwanie i tak tez do tematu podeszłam. Nie nastawiałam sie tez na wynik, ale na pokonanie tego dystansu. Nie mialam też żadnej taktyki. Pierwsze 3 km biegło mi się okropnie, ale to u mnie normalne, potrzebuję czas na rozruchryb-ka pisze:I jak wrażenia?
Ja kiedyś trenowałam biegi na orientację i w sumie też trochę kilometrów robiłam.... ale maraton to dla mnie brzmi troszkę przerażająco...
zdjęcie na mecie w Poznaniu 




