Dwa tygodnie temu wchodziłem tamtędy, a że większych opadów śniegu tam chyba nie było od tego czasu więc może po moich śladach idzie
A podejscie jest naprawde konkretne, w pewnym miejscu jak stanąłem wyprostowany to moj nos był ok. 10 cm od stoku (po czym zjechałem kilka metrów, i od nowa pod góre . A ze z ciężkimi plecakami szlsimy (zarcie na kilka dni, namiot, ja dwa letnie spiowry mialem) także troche dostalismy w kosc z kolega Nawet w Tatrach kilka dni wcześniej sie łatwiej chodziło bo do gornej granicy lasu przetarte bylo a wyzej zmrozony snieg. ?I nawet pod namiotem cieplej, bo wyżej byłą inwersja temeratury
Nie wiem co jest grane. Skoro doszedł jeden, znaczy na forum wszystko gra i powinny dojść też następne. Raczej coś z siecią gsm było i smsy w ogóle nie dotarły do serwera jako maile...
Ja w listopadzie też wysyłałam smsa na forum i dostałam info,że nie doszło...ale może jakieś stare instrukcje miałam głowy nie dam. Teraz test koszowy wyszedł pomyślnie
Barty pisze: Dwa tygodnie temu wchodziłem tamtędy, a że większych opadów śniegu tam chyba nie było od tego czasu więc może po moich śladach idzie
W niektórych miejscach w śniegu były widoczne resztki czyichś śladów, ale nie sądzę, że to Wasze. W Krynicy sypało prawie codziennie, może nie dużo, ale regularnie.
Barty pisze: A podejscie jest naprawde konkretne, w pewnym miejscu jak stanąłem wyprostowany to moj nos był ok. 10 cm od stoku (po czym zjechałem kilka metrów, i od nowa pod góre
Tak, jest nieźle. Najlepiej jest jak się szoruje brzuchem po śniegu żeby złapać równowagę na stoku A jeszcze w "kluczowym" miejscu w poprzek szlaku leży powalone drzewo - tam to miałem zagwostkę co zrobić.
Mariusz pisze: Raczej coś z siecią gsm było i smsy w ogóle nie dotarły do serwera jako maile...
Też tak mi się wydaje (choć ostatni SMS był już z Krynicy i ten to już powinien trafić na bank). Wszystkie były wysyłane z wykorzystaniem jednego szablonu (kopia robocza) i dostałem standardowe potwierdzenia, że poszły.