Rysy zimą

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Rysy zimą

Post autor: horolezec »

Był ktoś z Was na naszym dachu świata zimą?
Wszystko zależy od pogody i warunków ale musze przyznać,że najbardziej mnie przeraża i blokuje tragedia tych licealistów...
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Na zimowe Rysy wybrałabym się przy odpowiednich warunkach i tylko z fachowcem.Absolutnie nie czuję się na siłach,żeby ryzykować.Wszystko w swoim czasie ;)
fasol

-#1
Posty: 9
Rejestracja: sob 30 lip, 2005
Lokalizacja: Nowy Targ
Kontakt:

Post autor: fasol »

Jak tylko pogoda dopisze i nie będzie bardzo lawiniasto to ten dach w niedzielę jest mój :D
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Ja musze cholerka w końcu pojechać w Tatry zimą - qrcze w tym roku znowu ni dy rydy :/
Tatrzanka

-#1
Posty: 29
Rejestracja: śr 18 sty, 2006
Lokalizacja: Kraina Tatr

Post autor: Tatrzanka »

Co do tego wypadku, to nalezy zauważyć, że przede wszystkim zawinił brak odpowiedzialności względem pogody, ktora ewidentnie nie była korzystna...szkoła po]szanowania przyrody się klania......a co do Rysow zimą, to one są rownie niebezpieczne latem, wszystko kwestia sprzetu, wprawy wspinaczkowej, pogody i nie ukrywajmy szczęścia...bo to tak czasami bywa, że wszystko sprtzyja a i tak sie cos nieoczekiwanego wydarzy....ale w dobrej organizacji ze zdrowym racjonalnym podejsciem w odpowiednim czasie i okolicznmościach warto jest na nie pójść...polecam
Tatrzanka

-#1
Posty: 29
Rejestracja: śr 18 sty, 2006
Lokalizacja: Kraina Tatr

Post autor: Tatrzanka »

piszesz o przerażeniu, strach jest czesto mobilizujący, np. ujarzmienie przez czlo]wieka ognia bylo wynikiem strachu przed pożarami....do gor nalezy miec respekt inaczej trzeba przestac po nich chodzić..ale nie nalezy popadac w panike, bo to jeszcze gorzej dziala..zalamanie psychiczne jest chyba gorsze w ekstremalnych sytuacjach niż lawina...zycze Ci pieknej wycieczki i sily ducha, a na pewno osiagniesz upragniony szczyt..i wowczas sie tu pochwalisz przezyciami, na kto]rych opis bedziemy na pewno czekac..pozdrawiam
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

horolezec, a co z GTZ?
warto byloby tam byc zanim na Rysy sie wybierzesz
a Swinica? tez miales wpasc...
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

Alien-tak się składa,że jedziemy ze znajomymi na prawie dwa tygodnie.
Rozważam więc różne warianty ;)
Co do GTZ to nie będzie moje pierwsze przejście, a idę za względu na ambicje i chęci moich kompanów którzy jeszcze tego nie przechodzili.
Więc nie zdziw się jak za dwa dni Horolezec zapyta np. o Kościelec :D
Coś trzeba robić przed dwa tygodnie ;)
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

Alien pisze:a Swinica
poczekaj Alan jeszcze trochę...jeszcze trochę, śniegu Ci nie braknie, a i Tatry nie uciekną... :D
Ostatnio zmieniony śr 25 sty, 2006 przez Sylwester, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

horolezec pisze:Alien-tak się składa,że jedziemy ze znajomymi na prawie dwa tygodnie.
hmmm... marzenie (przynajmniej moje)
co do gtz, skoro to nie pierwsze zimowe przejscie - daj mi znac na priv co i jak a bede Ci dozgonnie wdzieczny
pozdrawiam
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

piszczcie więcej o gtz to na pewno nie spotkacie sg ;)
Awatar użytkownika
ruda

-#7
Posty: 4898
Rejestracja: śr 23 lis, 2005
Lokalizacja: Kielce/Wawa

Post autor: ruda »

ech wstyd się przyznać ale ja nawet nie weszłam na Rysy w lecie...nie mówiąc już o zimie...ech..ale wychodze z założenia że jeszcze wszystko przede mną...:)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

ruda pisze:ech wstyd się przyznać ale ja nawet nie weszłam na Rysy w lecie...
nie widzę powodu do wstydu ;) Wszystko w swoim czasie...czasem warto czekać i marzyć ;)
Awatar użytkownika
Irek

-#3
Posty: 241
Rejestracja: ndz 16 paź, 2005
Kontakt:

Re: Rysy zimą

Post autor: Irek »

Czesc.
horolezec pisze:Był ktoś z Was na naszym dachu świata zimą?
Wszystko zależy od pogody i warunków ale musze przyznać,że najbardziej mnie przeraża i blokuje tragedia tych licealistów...
Pare razy zdarzylo mi sie tam byc. Udalo mi sie wejsc chyba za 3 razem. taki juz o zajeczym sercu jestem, ze pierwsze dwa odpuscilem ze wzgledu na panujace warunki (np http://www.jkw.pl/galerie/cpg/thumbnails.php?album=35 przyjrzyj sie dobrze a znajdziesz tam sporo lawin). Rysy zima przy nawet dobrej pogodzie to juz troche alpejska zabawa. Duza roznica wysokosci, dosc dalekie podejscie (skad startujecie?), mozliwe obledzenie w rysie (zdarzylo mi sie tam raz regularnie wspinac w lodzie :)). Ogolnie trzeba miec spore pojecie pojecie o pogodzie, sniegu, sprzecie zimowym itd, itp. Pamietajcie, ze w Moku jest toprowka i warto do niej zajrzec i poradzic sie. Chlopaki siedza tam wiele dni to wiedza jak sie zmienialy warunki sniegowe i co sie dzialo ostatnio. Na pewno nikt was nie wysmieje tylko rozsadnie poradzi.
a tak notabene ta GTZ to robiles zima?
Awatar użytkownika
Alan

-#7
Posty: 3033
Rejestracja: czw 30 cze, 2005
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alan »

Irek, ciekawe zdjecia
niezle mleko, az trzeba wytezac wzrok :)
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

Zimą Irku, zimą :D
Tak się po prostu składa,że moje zimowe doświadczenia to przede wszystkim nasze Tatry Zachodnie i przyszedł teraz czas na Wysokie...
No i jest ta bariera przed większym ryzykiem, większymi wymaganiami i co tu dużo mówić przed brakiem doświadczenia.
Wychodzę jednak z założenia,że w góry się jeździ i jeździ i się to doświadczenie stopniowo samemu zdobywa ( na błedach niejednokrotnie...z tym,że zimą błąd za dużo może kosztować).
Myślę, że mało kogo stać na przewodnika przy tych ich stawkach kosmicznych, więc samopoznanie jest słusznym rozwiązaniem.

Wychodzę też od początku z założenia,że przy III nigdzie wyżej nie pójdę bo w tym wypadku właśnie doświadczenie byłoby niezbędne.

Kiedyś W.Cywiński napisał,że wejście na Rysy przy pewnej II(utrzymującej się przez dłuższy czas) jest niemal zupełnie bezpieczne przy zachowaniu zimowego wariantu wejścia...
No i tego się trzymam...

Irek wspomniał coś o "alpejskiej zabawie"....
Nie mam jak pisałem już doświadczenia wspinaczkowego a czekana i raków uczyłem się w Tatrach Zachodnich. Skorupy, dobra odzież jakoś tam myślę mnie dobrze opisują, aczkolwiek nadal pozostaje brak doświadczenia.No ale czy nie jest tak,że zawsze ma byc ten pierwszy raz? :think:

Bardziej doświadczonym forumowiczom no i reprezentującego JKW Irkowi obiecać mogę,że jeśli będzie niepewna pogoda to nie pójdziemy zdobywać wysokogórskiego doświadczenia zimowego na Rysach ;)
Awatar użytkownika
Irek

-#3
Posty: 241
Rejestracja: ndz 16 paź, 2005
Kontakt:

Post autor: Irek »

Czesc.
horolezec pisze:Zimą Irku, zimą :D
Tak się po prostu składa,że moje zimowe doświadczenia to przede wszystkim nasze Tatry Zachodnie i przyszedł teraz czas na Wysokie...
Zawszec to cos przynajmniej w poruszaniu.
horolezec pisze:Myślę, że mało kogo stać na przewodnika przy tych ich stawkach kosmicznych, więc samopoznanie jest słusznym rozwiązaniem.
Zgadzam sie, aczkolwiek bywaja posrednie rozwiazania :). Co nie oznacza, ze ten pierwszy raz przy zachowaniu pewnej dozy pokory wobec tatrzanskiej zimy nie moze byc samozapoznaniem :).
horolezec pisze:Kiedyś W.Cywiński napisał,że wejście na Rysy przy pewnej II(utrzymującej się przez dłuższy czas) jest niemal zupełnie bezpieczne przy zachowaniu zimowego wariantu wejścia...
No i tego się trzymam...
Tez mi sie tak wydaje. Pamietaj tylko, ze tyski wypadek jak i duza ilosc innych mial miejsce przy II. Jakiekolwiek gwaltowne zmiany pogody moge juz po wyjsciu ze schroniska zmienic Ci te II na sporo wiecej i tutaj przydaje sie doswiadczenie i wiedza.
horolezec pisze:Nie mam jak pisałem już doświadczenia wspinaczkowego a czekana i raków uczyłem się w Tatrach Zachodnich. Skorupy, dobra odzież jakoś tam myślę mnie dobrze opisują, aczkolwiek nadal pozostaje brak doświadczenia.No ale czy nie jest tak,że zawsze ma byc ten pierwszy raz? :think:
Z reguly to wystarcza. Jak sie poczujesz niezbyt pewnie to po prostu zawroc :). Niekontrolowana jazda rysa to cos czego nikomu nie zycze.
horolezec pisze:Bardziej doświadczonym forumowiczom no i reprezentującego JKW Irkowi obiecać mogę,że jeśli będzie niepewna pogoda to nie pójdziemy zdobywać wysokogórskiego doświadczenia zimowego na Rysach ;)
Zasadniczo reprezentuje tu siebie :). Ale gratuluje podejscia do problemu. Rysow Ci nikt nie ukradnie, a zdrowia i zycia nie zwroci nic. Zawsze mozesz wrocic z wiekszym doswiadczeniem. A tak na koniec: uwazam, ze warto tam isc. Wejscie zimowe na Rysy to juz ladna przygoda :).
laura palmer

-#4
Posty: 307
Rejestracja: wt 08 lis, 2005
Lokalizacja: z małej syrenki

Post autor: laura palmer »

Pakujcie worki panowie, w ten weekend będzie idealna pogoda na wycieczkę na rysy. śnieg będzie ubity, lawin nie będzie, przez dwa stawy po tafli i bez zakosów, w sumie szybciej niż latem. I bez korków.

Ktoś pytal o świnicę?
Zimą jest tam zupelny luzik. lawiny tylko ewentualnie z "wczorajszego" śniegu. wchodzilam z moją mŁodą, ona pierwszy raz byla w górach i pierwszy raz miala raki na nogach, na każdym zakręcie wypalała fajkę i się wcale nie zmęczyła ;)
Awatar użytkownika
horolezec

-#6
Posty: 1608
Rejestracja: wt 06 gru, 2005
Lokalizacja: Gdańsk
Kontakt:

Post autor: horolezec »

Co masz na myśli mówiąc "wczorajszy śnieg"?
Czy nie za bardzo lekceważysz Świnicy? :think:
laura palmer

-#4
Posty: 307
Rejestracja: wt 08 lis, 2005
Lokalizacja: z małej syrenki

Post autor: laura palmer »

wczorajszy - mam na myśli świeży

nie wyobrażam sobie tam lawiny
chodzi mi konkretnie o przejście granią z kasprowego na przelęcz świnicką - na grani lawiny są nielogiczne
a dalej
jeszcze te 250 m podejścia po slowackiej stronie grani i jesteśmy na taternickim(płn-wsch.) wierzcholku świnicy, maly uskok skalny tylko pod szczytem, a poza tym max. nachylenie stoku 45stopni może.
nawet kiedy szlam w glębokim śniegu, przy IV, to widzialam pod szczytem tylko male kupki śniegu staczające się. Takie gałki. Tam po prostu nie ma gdzie się ten śnieg rozpędzić, a nawet gdyby, to na lewo sa skaly, bo to grań i można się schronić.
nawet Latem to już jest trudniejsze.
Oczywiście nie polecam wyjścia przy IV stopniu, ale w pogodę taka jak teraz to taka świnica jest pryszczem na dupie i takie jest moje zdanie.
ODPOWIEDZ