Rysy zimą
Rysy zimą
Był ktoś z Was na naszym dachu świata zimą?
Wszystko zależy od pogody i warunków ale musze przyznać,że najbardziej mnie przeraża i blokuje tragedia tych licealistów...
Wszystko zależy od pogody i warunków ale musze przyznać,że najbardziej mnie przeraża i blokuje tragedia tych licealistów...
Co do tego wypadku, to nalezy zauważyć, że przede wszystkim zawinił brak odpowiedzialności względem pogody, ktora ewidentnie nie była korzystna...szkoła po]szanowania przyrody się klania......a co do Rysow zimą, to one są rownie niebezpieczne latem, wszystko kwestia sprzetu, wprawy wspinaczkowej, pogody i nie ukrywajmy szczęścia...bo to tak czasami bywa, że wszystko sprtzyja a i tak sie cos nieoczekiwanego wydarzy....ale w dobrej organizacji ze zdrowym racjonalnym podejsciem w odpowiednim czasie i okolicznmościach warto jest na nie pójść...polecam
piszesz o przerażeniu, strach jest czesto mobilizujący, np. ujarzmienie przez czlo]wieka ognia bylo wynikiem strachu przed pożarami....do gor nalezy miec respekt inaczej trzeba przestac po nich chodzić..ale nie nalezy popadac w panike, bo to jeszcze gorzej dziala..zalamanie psychiczne jest chyba gorsze w ekstremalnych sytuacjach niż lawina...zycze Ci pieknej wycieczki i sily ducha, a na pewno osiagniesz upragniony szczyt..i wowczas sie tu pochwalisz przezyciami, na kto]rych opis bedziemy na pewno czekac..pozdrawiam
Alien-tak się składa,że jedziemy ze znajomymi na prawie dwa tygodnie.
Rozważam więc różne warianty
Co do GTZ to nie będzie moje pierwsze przejście, a idę za względu na ambicje i chęci moich kompanów którzy jeszcze tego nie przechodzili.
Więc nie zdziw się jak za dwa dni Horolezec zapyta np. o Kościelec
Coś trzeba robić przed dwa tygodnie
Rozważam więc różne warianty
Co do GTZ to nie będzie moje pierwsze przejście, a idę za względu na ambicje i chęci moich kompanów którzy jeszcze tego nie przechodzili.
Więc nie zdziw się jak za dwa dni Horolezec zapyta np. o Kościelec
Coś trzeba robić przed dwa tygodnie
Re: Rysy zimą
Czesc.
. Ogolnie trzeba miec spore pojecie pojecie o pogodzie, sniegu, sprzecie zimowym itd, itp. Pamietajcie, ze w Moku jest toprowka i warto do niej zajrzec i poradzic sie. Chlopaki siedza tam wiele dni to wiedza jak sie zmienialy warunki sniegowe i co sie dzialo ostatnio. Na pewno nikt was nie wysmieje tylko rozsadnie poradzi.
a tak notabene ta GTZ to robiles zima?
Pare razy zdarzylo mi sie tam byc. Udalo mi sie wejsc chyba za 3 razem. taki juz o zajeczym sercu jestem, ze pierwsze dwa odpuscilem ze wzgledu na panujace warunki (np http://www.jkw.pl/galerie/cpg/thumbnails.php?album=35 przyjrzyj sie dobrze a znajdziesz tam sporo lawin). Rysy zima przy nawet dobrej pogodzie to juz troche alpejska zabawa. Duza roznica wysokosci, dosc dalekie podejscie (skad startujecie?), mozliwe obledzenie w rysie (zdarzylo mi sie tam raz regularnie wspinac w lodziehorolezec pisze:Był ktoś z Was na naszym dachu świata zimą?
Wszystko zależy od pogody i warunków ale musze przyznać,że najbardziej mnie przeraża i blokuje tragedia tych licealistów...
a tak notabene ta GTZ to robiles zima?
Zimą Irku, zimą
Tak się po prostu składa,że moje zimowe doświadczenia to przede wszystkim nasze Tatry Zachodnie i przyszedł teraz czas na Wysokie...
No i jest ta bariera przed większym ryzykiem, większymi wymaganiami i co tu dużo mówić przed brakiem doświadczenia.
Wychodzę jednak z założenia,że w góry się jeździ i jeździ i się to doświadczenie stopniowo samemu zdobywa ( na błedach niejednokrotnie...z tym,że zimą błąd za dużo może kosztować).
Myślę, że mało kogo stać na przewodnika przy tych ich stawkach kosmicznych, więc samopoznanie jest słusznym rozwiązaniem.
Wychodzę też od początku z założenia,że przy III nigdzie wyżej nie pójdę bo w tym wypadku właśnie doświadczenie byłoby niezbędne.
Kiedyś W.Cywiński napisał,że wejście na Rysy przy pewnej II(utrzymującej się przez dłuższy czas) jest niemal zupełnie bezpieczne przy zachowaniu zimowego wariantu wejścia...
No i tego się trzymam...
Irek wspomniał coś o "alpejskiej zabawie"....
Nie mam jak pisałem już doświadczenia wspinaczkowego a czekana i raków uczyłem się w Tatrach Zachodnich. Skorupy, dobra odzież jakoś tam myślę mnie dobrze opisują, aczkolwiek nadal pozostaje brak doświadczenia.No ale czy nie jest tak,że zawsze ma byc ten pierwszy raz?
Bardziej doświadczonym forumowiczom no i reprezentującego JKW Irkowi obiecać mogę,że jeśli będzie niepewna pogoda to nie pójdziemy zdobywać wysokogórskiego doświadczenia zimowego na Rysach
Tak się po prostu składa,że moje zimowe doświadczenia to przede wszystkim nasze Tatry Zachodnie i przyszedł teraz czas na Wysokie...
No i jest ta bariera przed większym ryzykiem, większymi wymaganiami i co tu dużo mówić przed brakiem doświadczenia.
Wychodzę jednak z założenia,że w góry się jeździ i jeździ i się to doświadczenie stopniowo samemu zdobywa ( na błedach niejednokrotnie...z tym,że zimą błąd za dużo może kosztować).
Myślę, że mało kogo stać na przewodnika przy tych ich stawkach kosmicznych, więc samopoznanie jest słusznym rozwiązaniem.
Wychodzę też od początku z założenia,że przy III nigdzie wyżej nie pójdę bo w tym wypadku właśnie doświadczenie byłoby niezbędne.
Kiedyś W.Cywiński napisał,że wejście na Rysy przy pewnej II(utrzymującej się przez dłuższy czas) jest niemal zupełnie bezpieczne przy zachowaniu zimowego wariantu wejścia...
No i tego się trzymam...
Irek wspomniał coś o "alpejskiej zabawie"....
Nie mam jak pisałem już doświadczenia wspinaczkowego a czekana i raków uczyłem się w Tatrach Zachodnich. Skorupy, dobra odzież jakoś tam myślę mnie dobrze opisują, aczkolwiek nadal pozostaje brak doświadczenia.No ale czy nie jest tak,że zawsze ma byc ten pierwszy raz?
Bardziej doświadczonym forumowiczom no i reprezentującego JKW Irkowi obiecać mogę,że jeśli będzie niepewna pogoda to nie pójdziemy zdobywać wysokogórskiego doświadczenia zimowego na Rysach
Czesc.
. Co nie oznacza, ze ten pierwszy raz przy zachowaniu pewnej dozy pokory wobec tatrzanskiej zimy nie moze byc samozapoznaniem
.
. Niekontrolowana jazda rysa to cos czego nikomu nie zycze.
. Ale gratuluje podejscia do problemu. Rysow Ci nikt nie ukradnie, a zdrowia i zycia nie zwroci nic. Zawsze mozesz wrocic z wiekszym doswiadczeniem. A tak na koniec: uwazam, ze warto tam isc. Wejscie zimowe na Rysy to juz ladna przygoda
.
Zawszec to cos przynajmniej w poruszaniu.horolezec pisze:Zimą Irku, zimą![]()
Tak się po prostu składa,że moje zimowe doświadczenia to przede wszystkim nasze Tatry Zachodnie i przyszedł teraz czas na Wysokie...
Zgadzam sie, aczkolwiek bywaja posrednie rozwiazaniahorolezec pisze:Myślę, że mało kogo stać na przewodnika przy tych ich stawkach kosmicznych, więc samopoznanie jest słusznym rozwiązaniem.
Tez mi sie tak wydaje. Pamietaj tylko, ze tyski wypadek jak i duza ilosc innych mial miejsce przy II. Jakiekolwiek gwaltowne zmiany pogody moge juz po wyjsciu ze schroniska zmienic Ci te II na sporo wiecej i tutaj przydaje sie doswiadczenie i wiedza.horolezec pisze:Kiedyś W.Cywiński napisał,że wejście na Rysy przy pewnej II(utrzymującej się przez dłuższy czas) jest niemal zupełnie bezpieczne przy zachowaniu zimowego wariantu wejścia...
No i tego się trzymam...
Z reguly to wystarcza. Jak sie poczujesz niezbyt pewnie to po prostu zawrochorolezec pisze:Nie mam jak pisałem już doświadczenia wspinaczkowego a czekana i raków uczyłem się w Tatrach Zachodnich. Skorupy, dobra odzież jakoś tam myślę mnie dobrze opisują, aczkolwiek nadal pozostaje brak doświadczenia.No ale czy nie jest tak,że zawsze ma byc ten pierwszy raz?![]()
Zasadniczo reprezentuje tu siebiehorolezec pisze:Bardziej doświadczonym forumowiczom no i reprezentującego JKW Irkowi obiecać mogę,że jeśli będzie niepewna pogoda to nie pójdziemy zdobywać wysokogórskiego doświadczenia zimowego na Rysach
-
laura palmer
-

- Posty: 307
- Rejestracja: wt 08 lis, 2005
- Lokalizacja: z małej syrenki
Pakujcie worki panowie, w ten weekend będzie idealna pogoda na wycieczkę na rysy. śnieg będzie ubity, lawin nie będzie, przez dwa stawy po tafli i bez zakosów, w sumie szybciej niż latem. I bez korków.
Ktoś pytal o świnicę?
Zimą jest tam zupelny luzik. lawiny tylko ewentualnie z "wczorajszego" śniegu. wchodzilam z moją mŁodą, ona pierwszy raz byla w górach i pierwszy raz miala raki na nogach, na każdym zakręcie wypalała fajkę i się wcale nie zmęczyła
Ktoś pytal o świnicę?
Zimą jest tam zupelny luzik. lawiny tylko ewentualnie z "wczorajszego" śniegu. wchodzilam z moją mŁodą, ona pierwszy raz byla w górach i pierwszy raz miala raki na nogach, na każdym zakręcie wypalała fajkę i się wcale nie zmęczyła
-
laura palmer
-

- Posty: 307
- Rejestracja: wt 08 lis, 2005
- Lokalizacja: z małej syrenki
wczorajszy - mam na myśli świeży
nie wyobrażam sobie tam lawiny
chodzi mi konkretnie o przejście granią z kasprowego na przelęcz świnicką - na grani lawiny są nielogiczne
a dalej
jeszcze te 250 m podejścia po slowackiej stronie grani i jesteśmy na taternickim(płn-wsch.) wierzcholku świnicy, maly uskok skalny tylko pod szczytem, a poza tym max. nachylenie stoku 45stopni może.
nawet kiedy szlam w glębokim śniegu, przy IV, to widzialam pod szczytem tylko male kupki śniegu staczające się. Takie gałki. Tam po prostu nie ma gdzie się ten śnieg rozpędzić, a nawet gdyby, to na lewo sa skaly, bo to grań i można się schronić.
nawet Latem to już jest trudniejsze.
Oczywiście nie polecam wyjścia przy IV stopniu, ale w pogodę taka jak teraz to taka świnica jest pryszczem na dupie i takie jest moje zdanie.
nie wyobrażam sobie tam lawiny
chodzi mi konkretnie o przejście granią z kasprowego na przelęcz świnicką - na grani lawiny są nielogiczne
a dalej
jeszcze te 250 m podejścia po slowackiej stronie grani i jesteśmy na taternickim(płn-wsch.) wierzcholku świnicy, maly uskok skalny tylko pod szczytem, a poza tym max. nachylenie stoku 45stopni może.
nawet kiedy szlam w glębokim śniegu, przy IV, to widzialam pod szczytem tylko male kupki śniegu staczające się. Takie gałki. Tam po prostu nie ma gdzie się ten śnieg rozpędzić, a nawet gdyby, to na lewo sa skaly, bo to grań i można się schronić.
nawet Latem to już jest trudniejsze.
Oczywiście nie polecam wyjścia przy IV stopniu, ale w pogodę taka jak teraz to taka świnica jest pryszczem na dupie i takie jest moje zdanie.




