O wyższości liny nad łańcuchem

Także o noclegach, mapach, pogodzie, literaturze...
Adamires

-#4
Posty: 370
Rejestracja: sob 21 lut, 2004
Lokalizacja: Koszalin

O wyższości liny nad łańcuchem

Post autor: Adamires »

http://www.gory.info/artyk.php?id=160

Co sądzicie o takiej zmianie w Taterkach.

pozdr
Adamires
_____________
"Kto idzie w góry, musi podjąć się wysiłku.
Ale z wysiłku przychodzi siła,
a z poczucia siły rodzi się przyjemność."
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Podoba mi się pomysł zrobienia via ferraty w Tatrach. Jest o niebo lepiej wspinać się po skale, czuć jej dotyk i mieć satysfakcję z samodzielnego przejścia, niż uwiesić się łańcucha i dyndać na nim na szlaku. Zgadzam się z tym, że via ferrata jest jednocześnie bezpieczniejsza od łańcuchów - jak odlecisz, to najwyżej się poobijasz lub połamiesz. Odpadnięcie od łańcucha może sie skończyć śmiercią.
Zupełnie nie rozumiem, czemu Tatry miałyby rzekomo być górami zbyt małymi na via ferratę? Ten argument do mnie nie dociera, podobnie jak kolejny z "koniecznością posiadania uprzęży do autoasekuracji". Co to za problem dla miłośnika Tatr kupić sobie uprząż, kawałek liny i ze dwa karabinki?
A przy okazji taka via ferrata z pewnością obniżyłaby frekwencję na Orlej Perci, czyli same zalety...
:)
Jurek

-#5
Posty: 662
Rejestracja: czw 09 paź, 2003
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: Jurek »

jestem ZA jak najbardziej :)
Widmo Brockenu

-#4
Posty: 302
Rejestracja: pn 13 paź, 2003
Kontakt:

Post autor: Widmo Brockenu »

Musze powiedziec, ze przeczytalem ten artykul z mieszanymi uczuciami... Chyba jego autor nie mial bezposredniego kontaktu z " vie ferrate"... Na niektórych tlok w pogodne dni jest chyba wiekszy niz na Orlej... (np. Pisciadu, Marmolada). Poza tym Orla tak jak jest poprowadzona w tej chwili to jedynie w kilku miejscach "ferrata" i to najnizszej (!!!!!) skali trudnosci. Orla to normalna "via atrezatta" , czy "gesicherter Steig" czyli "sciezka ubezpieczona". Autor mysli, ze w ten sposób moznaby odstraszyc ceprów w pólbutach i z plastikowymi torbami w reku... Watpie czy rzeczywisty efekt zatysfakcjonowalby pomyslodawce... Zelazna line mozna uzywac tak jak sie uzywa lancucha, nawet latwiej i bezpieczniej.
Mariusz pisal, ze fajnie by bylo isc po skale a nie "po lancuchu"... teraz tez to jest mozliwe, nie trzeba trzymac sie lancucha (uwielbialem zawsze kominek przy Czarnym Mniszku isc bez ulatwien :) ), a równiez mozna kupic sobie uprzaz z karabinkami i zamiast do liny wpiac sie w lancuch... (Na Orlej sa moze dwa miejsca gdzie bym to zrobil :) )

Przy obecnym przebiegu, Orla nie przyciagnie zadnych "ferratowców" z zachodniej Europy... Latwe graniówki sa niemodne, idzie sie na ekstremum: pionowe sciany z duza iloscia przewieszek :)

Takie cos moga wymyslic jakies durne lby np. na Zamarlej , Pn scianie Giewontu albo Miegusza ... ale biada profanom jak mawial Mariusz Zaruski :x Za to mogliby nawet pobierac oplaty za wstep ( sa takie ferratki we francji,hehhee).
Jezeli chodzi o sprzet to np. w Dolomitach mozna go wypozyczyc ... to przyciaga czesto zadne przygód ceperskie rodzinki, które ida na latwe ferraty w calym rynsztunku czesto blokujac trase... "Ferratowcy" z krwi i kosci ida na latwych ferratach (jezeli wogóle tam ida...) bez kasków, bez wpinania sie w liny... Takie trasy to czesto "obraza majestatu gór", naszpikowane dziesiatkami klamer i sztyftów (np. Alpspitze w Wettersteingebirge ,Niemcy)...
Trudne ferraty to juz inna para kaloszy...

Zostanmy przy naszych tradycyjnych lancuchach , uwielbiam ten odglos kiedy sie lancuszek naciaga :) , tego malo w Alpach czy gdzie indziej... :)


pozdrowienia dla wszystkich,

Zbyszko

PS: jak ktos wyrazi zainteresowanie to podesle pare fotek z ferrat o róznej skali trudnosci, zeby pokazac o co chodzi
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

No proszę...temat via ferrat poruszaliśmy już jakiś czas temu :P
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Po doświadczeniach "linowych" w Dolomitach pragnę potwierdzić,że stanowczo lina jest wygodniejsza niż łańcuch podczas górskiej wspinaczki,aczkolwiek skoro u nas na Orlej jest łańcuch,to niech już tak pozostanie. Sztywna lina jest wg. mnie pewniejsza.Nawet jeśli ktoś się za nami pcha na nią to się tego nie odczuwa.Do tego łańcuch potrafi być czasem zbyt luźny,co może "ciskać" delikwentem na boki,czego się nie doświadczy na linie. Ogólnie,ja czułam się pewniej i było mi wygodniej na metalowej linie (i nie mam tu na myśli możliwości wpinania w ramach asekuracji-bo to inna sprawa)
Awatar użytkownika
Czesiek

-#6
Posty: 2015
Rejestracja: sob 20 wrz, 2003
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Czesiek »

Iwona pisze:... Sztywna lina...
W przeciwieństwie do jakiejś prowizorki (luz ponad miarę) na szlaku czerwonym z Rysów w stronę Szczyrbskiego Plesa.
Generalnie - wg mnie - nie powinno być tam łańcuchów, ale wiara tak się do nich "przykleja", że zawsze(?) jest tam korek. Stąd pewnie, w tym roku, lina. :think: Co prawda byłem tam dwa razy - oba w sierpniu i albo miałem pecha, albo faktycznie - przy dobrej pogodzie - jest tak zawsze.
Sylwester

-#6
Posty: 1695
Rejestracja: ndz 10 lip, 2005

Post autor: Sylwester »

Dla mnie sprawa wyższości liny nad łańcuchem jest oczywista, a jeśli chodzi o zbytnie ołańcuchowanie OP, to corocznie omijam coraz więcej asekuracji i po prostu tam gdzie ''nie muszę'' nie chwytam łańcuchów.
kudłaty

-#1
Posty: 17
Rejestracja: wt 10 maja, 2005

Post autor: kudłaty »

a gdzie chcielibyście te via ferraty w Tatrach- hm :? - na Kazalnicy? Zamarłej? może Mnichu???????hm???
Chwała temu kto wymyślił ubezpieczenie łańcuchami!!! lina to nie metalowy pręt i składa sie z kilkudziesiściu skręconych ze soba pojedynczych linek które pod wpływem zużycia pekają i powstaje co?- DRUT KOLCZASTY! miałem okazję wchodzić przy pomocy takiego druta na Zugspitze i wcale pieszczotą dla rąk to nie jest.Ktoś powie- co to za problem wymienic taka linę na nowa- nie w naszych realiach- że niby kto i za co to zrobi :? . Dla mnie to absurd i bezsens
Niech że sobie brzdękają te łańcuszki w naszych Taterkach i już!!! akomu rączki uciskaja to może krupóweczki :P
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

kudłaty pisze:a gdzie chcielibyście te via ferraty w Tatrach- hm - na Kazalnicy? Zamarłej? może Mnichu???????hm???
zaraz,zaraz,a kto tu mówi,że chcemy robić ferraty w Tatrach?
kudłaty pisze:akomu rączki uciskaja to może krupóweczki
mogą być i łańcuszki,mnie tam nie przeszkadzają,ale np.gdyby były sztywno napięte to byłyby wygodniejsze w użyciu a niekiedy nawet bezpieczniejsze.To są tylko moje luźne spostrzeżenia,nie chcę zmieniać Tatr.
kudłaty

-#1
Posty: 17
Rejestracja: wt 10 maja, 2005

Post autor: kudłaty »

Wybacz droga Iwono- a co jest napisane w 2 i 3 poście hm?
Mariusz pisze:Podoba mi się pomysł zrobienia via ferraty w Tatrach
Jurek pisze:jestem ZA jak najbardziej
Luźne czy nie to już kwestia gustu i obycia z górami ;)
tomek.l

-#6
Posty: 2968
Rejestracja: pt 14 sty, 2005
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Post autor: tomek.l »

A ja jestem za tym aby w Tatrach były takie gumy jak w bungy. :) Wchodzę na szlak, przypinam się do gumy i w razie upadku guma cofa mnie z powrotem w miejsce z którego spadłem. :)
Awatar użytkownika
Olav

-#6
Posty: 1997
Rejestracja: ndz 13 lut, 2005
Lokalizacja: Zakopane / Poronin Misiagi

Post autor: Olav »

Widmo Brockenu pisze:PS: jak ktos wyrazi zainteresowanie to podesle pare fotek z ferrat o róznej skali trudnosci, zeby pokazac o co chodzi
A moze wstaw tutaj w topicu?? Jak nie to podeslij mi na majla :D

tomek.l pisze:A ja jestem za tym aby w Tatrach były takie gumy jak w bungy.
Albo pole antygrawitacyjne na skraju przepaści ;)


A co do łańcuchow - luźne, to naprawde zla rzecz - mogły by byc przynajmniej sztywniej zainstalowane - wiem, ze jest problem rozszerzalnosci metalu pod wpływemtemperatury, ale to też dałoby sie jakoś rozwiazać (w ostateczności tak, jak jest to rozwiązane w przypadku trakcji kolejowej).
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

kudłaty pisze:Wybacz droga Iwono- a co jest napisane w 2 i 3 poście hm?
Ok-racja,padło hasło,że ferratka w Taterkach by się przydała,ale może tak 1,góra 2 i to po stronie słowackiej,bo u nas ciut ciasno.Myślę też,że już jakiś czas temu doszliśmy jednak do wniosku,że nasza Orla niech pozostanie łańcuszkowa(była nawet chyba stosowna ankieta ;) ). Mi np. marzy się ewentualna ferratka na Gerlach lub inny fajny szczyt,na który mogę w tej chwili wejść (przepisowo) jedynie z przewodnikiem. Wiem jednak,że to nierealne,bo przewodnik też chce z czegoś żyć. Absolutnie nie jestem za pomysłem zrobienia z Tatr Dolomitów,bo to już by było totalne przegięcie....
O "wyższości" liny nad łańcuchem wspomniałem jedynie dlatego,że miałam okazję spróbować i jednego i drugiego sposobu :D
MiG

-#7
Posty: 3126
Rejestracja: śr 03 mar, 2004
Lokalizacja: Wawa

Post autor: MiG »

Iwona pisze: gdyby były sztywno napięte to byłyby wygodniejsze w użyciu a niekiedy nawet bezpieczniejsze.
1. przylegające do skały (a więc trudne do złapania),
2. łatwiejsze do zerwania, przy nagłym obciążeniu,
3. podatne na uszkodzenia związane z temperaturową rozszerzalnością ciał stałych.
kudłaty

-#1
Posty: 17
Rejestracja: wt 10 maja, 2005

Post autor: kudłaty »

MiG pisze:przylegające do skały (a więc trudne do złapania
MiG pisze:łatwiejsze do zerwania, przy nagłym obciążeniu
MiG pisze:podatne na uszkodzenia związane z temperaturową rozszerzalnością ciał stałych.
Swięta racja- amen ;)
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Kudłaty - rozsądny i mądry z Ciebie facet. No i nie p******* jak potłuczony o luźnych łańcuchach (jak mają być nie luźne).
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

MiG pisze:. 2.łatwiejsze do zerwania, przy nagłym obciążeniu,
3. podatne na uszkodzenia związane z temperaturową rozszerzalnością ciał stałych.
hmmm,faktycznie sporo w tym racji
MiG pisze:1. przylegające do skały (a więc trudne do złapania),
nieee,no sorry MiG,ale nie uwierzę,że nie umiałbyś zamontować napiętego łańcucha tak,żeby nie przyległ do skały :cwaniak:
Awatar użytkownika
Janek

-#10
Posty: 19437
Rejestracja: wt 26 kwie, 2005

Post autor: Janek »

Iwona pisze:nieee,no sorry MiG,ale nie uwierzę,że nie umiałbyś zamontować napiętego łańcucha tak,żeby nie przyległ do skały
Iwona, zaczynam powątpiewać czy Ty kiedykolwiek byłaś w Tatrach? Masz jakieś dowody, zdjęcia, może jakieś zaświadczenie. A może i byłaś ale nie tam gdzie są łańcuchy - Strążyska, Za Bramką, Ku Dziurze? :D :D :D
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Janek pisze:Iwona, zaczynam powątpiewać czy Ty kiedykolwiek byłaś w Tatrach?
O Matulu,no i mnie rozgryzłeś Panie Janku. Myślałam,że uda mi się jeszcze długo udawać szpejowego tatromaniaka zza klawiaturki kompa. :D
ODPOWIEDZ