Zimą na spacer w góry...

Buty, odzież, plecaki, śpiwory, akcesoria i sprzęt górski...
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Zimą na spacer w góry...

Post autor: Mariusz »

No dobra, rzecz jest tego typu: jak się ubrać w zimowe góry, mając niewielki budżet i nie planując wyjść na przełęcze. Innymi słowy - gdybym sobie chciał pochodzić po szlakach do schronisk (także do 5st, ale nie chodzi tylko o Tatry), ale bez żadnego tam dziurawienia śniegu rakami, czy dziabą, czy czekanem - w co TRZEBA zainwestować "przynajmniej"?

1. Czy wystarczą zwykłe letnie przemakające buty za kostę gore-tex?
2. Czy stuptuty (steptuty, tuty, ochraniacze) są konieczne?
3. Jaki rodzaj spodni trzeba kupić (ocieplane?) - a może wystarczy łazić w letnich bojówkach?
4. Kurtka - styknie zwykła ciepła i w pełni przemakalna puchówka? (bo inwestycja w zimową membranę odpada)

No śniegowe ludziki, pomóżcie niezorientowanej osobie. :)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Mariusz pisze:. Czy wystarczą zwykłe letnie przemakające buty za kostę gore-tex?
jeśli myślisz o tych,które masz to wystarczą. Zakładam jednak puszysty śnieg,a nie błotko pośniegowe.
Mariusz pisze:Czy stuptuty (steptuty, tuty, ochraniacze) są konieczne?
Jeśli w planach jest 5st to raczej tak,bo tam w śniegu po kolana(w najlepszym wypadku) pójdziesz
Mariusz pisze:Jaki rodzaj spodni trzeba kupić (ocieplane?) - a może wystarczy łazić w letnich bojówkach?
....w lutym mijaliśmy wycieczkę szkolną (z przewodnikami) w jeansach i adidasach-tych nie polecam,natomiast spodnie (pod nie coś ciepłego ;) ) nie muszą być jakieś specjalne.
Mariusz pisze:Kurtka - styknie zwykła ciepła i w pełni przemakalna puchówka? (
zwykła+polar pod spód.
Do tego wszystkiego czapka, rękawice (mogą być 2 pary) i czołówka ;) ..herbatka w termos(obowiązkowo),coś słodkiego(standard) i...w drogę
...o zmiennych warunkach i stopniach lawiniowych nie piszę,bo to oczywiste ;)
AdiK

-#6
Posty: 1084
Rejestracja: wt 12 kwie, 2005
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: AdiK »

Iwona pisze:zwykła+polar pod spód
a co z warstwą wierzchnią (np. Gore) :think:
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

AdiK pisze:a co z warstwą wierzchnią (np. Gore)
Acha, czyli zwykła kurtka wystarczy, tylko na wierz rzuć gore, a podspód polar... dobrrrre... :D
Iwona pisze:i czołówka
To mnie przerasta... ;)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Powiem tak...swego czasu zabrałam rodzinkę w góry-koniec grudnia-spacery po dolinkach(bo o to zdaje się chodzi w tym temacie) i nikt z nas nie miał wtedy absolunie żadnych gore,vibramów,coolmaxów....Powiem więcej...Klimuś ;) Bachleda biegał w jednych portkach,kierpcach i też przeżył. Ludzie,nie dajmy się zwariować tym wszystkim wypasionym szmatkom górskim. Ostatnio byłam świadkiem,jak w gdańskim "horyzoncie" zakupy robiły dwie panie,jadące pierwszy raz w góry....wyszłam,bo nie chciałam słyszeć kwoty,jaką zostawiły. Ludzie,realizujcie marzenia...nawet z plecakiem harcerskim na plecach. :)
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Iwona pisze:Powiem tak...swego czasu zabrałam rodzinkę w góry-koniec grudnia-spacery po dolinkach(bo o to zdaje się chodzi w tym temacie) i nikt z nas nie miał wtedy absolunie żadnych gore,vibramów,coolmaxów....Powiem więcej...Klimuś ;) Bachleda biegał w jednych portkach,kierpcach i też przeżył. Ludzie,nie dajmy się zwariować tym wszystkim wypasionym szmatkom górskim. Ostatnio byłam świadkiem,jak w gdańskim "horyzoncie" zakupy robiły dwie panie,jadące pierwszy raz w góry....wyszłam,bo nie chciałam słyszeć kwoty,jaką zostawiły. Ludzie,realizujcie marzenia...nawet z plecakiem harcerskim na plecach. :)
Jest w tym trochę prawdy. Ale wydaje mi się, że trochę przesadzasz.
Po pierwsze Klimek Bachleda nie przeżył, bo spadł bodajże z lawiną podczas akcji ratunkowej. Takie są fakty.
Nie jestem za tym, żeby kupować jakieś wypasione i nie potrzebne szmatki górskie. Ale postęp jest postępem. A jeśli uważasz, że wszystko idzie w złym kierunku, to możesz się ubrać tylko w listek figowy, i jakąś skórę niedźwiedzia :) . Przecież nasi praprzodkowie tak, mniej więcej, byli ubrani, i też się jakoś żyło.
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Po to właśnie napisałem tego posta, żeby nie dać się zwariować szałowi drogich zakupów ekwipunku w sytuacji, gdy tak naprawdę potrzebuję tylko oswoić się z zimowymi górami póki co (m.in. za waszą sprawą). Nie mam raków, ani czekana - nie umiem też się nimi posługiwać, dlatego to co ew. zamierzam tam robić określiłem jako "spacery".

:)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Hannibal pisze:Po pierwsze Klimek Bachleda nie przeżył, bo spadł bodajże z lawiną podczas akcji ratunkowej. Takie są fakty.
Jezzuuuu....toż każdy kiedyś umiera....chłopie! Jak to się ma do łażenia spacerowego po dolinkach? :think:
Hannibal pisze:A jeśli uważasz, że wszystko idzie w złym kierunku, to możesz się ubrać tylko w listek figowy, i jakąś skórę niedźwiedzia
Hanni...przeczytaj Ty sobie jeszcze raz, o co pyta Mariusz i ..wrócimy do tematu
Pozdrawiam :)
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

A teraz o zimowym ubiorze.
Nie wiem, po co komuś w zimę puchówka. Po jaki gwint z czymś takim chadzać po górach?
W zupełności wystarczą następujące warstwy: koszula termoaktywna + polar + kurtka z membraną. Jeśli jest chłodniej, to można dołożyć pod spód jeszcze jeden polar. Ja mam Polartec 100 Milo i Norge II. Jak bym we wszystko to się ubrał, to mógłbym chyba w Alpy iść. Mówię oczywiście tylko o tej część ubioru. Bo ważną sprawą są dobre buty + pożądne skarpety (polecam te z wełny Merynosów) + stuptuty + jakieś w miarę nieprzemakalne ortaliony + ciepłe rękawice (ja mam takie polarowe z Thinsulate FN oraz takie zwykłe, paroletnie skórzane - sprawdzałem, że można założyć jedne na drugie :) ). Kominiarka też by się przydała, ale nie jakaś z wodotryskami (to dla Janka :) ), tylko zwykła 200 polarowa (np. http://www.8a.pl/index.php?str=prod_big ... t=&subkat= ). Poza tym piersiówka, a w piersiówce Miodowa z Konesera. Kto pił, ten wie o czym mówię. :) I sru w góry.

[ Dodano: Pią, Gru 16, 2005 13:56 ]
Iwona pisze:
Hannibal pisze:Po pierwsze Klimek Bachleda nie przeżył, bo spadł bodajże z lawiną podczas akcji ratunkowej. Takie są fakty.
Jezzuuuu....toż każdy kiedyś umiera....chłopie! Jak to się ma do łażenia spacerowego po dolinkach? :think:
Nic nie ma. Ale chciałem skorygować pewną nieprawdę, że Klimek przeżył.
Dobra, nie ważne.
Iwona pisze:
Hannibal pisze:A jeśli uważasz, że wszystko idzie w złym kierunku, to możesz się ubrać tylko w listek figowy, i jakąś skórę niedźwiedzia
Hanni...przeczytaj Ty sobie jeszcze raz, o co pyta Mariusz i ..wrócimy do tematu
Pozdrawiam :)
Wiem, o co pytał Mariusz. Poprzedni mój post jest właśnie o tym.
Ale chciałem się ustosunkować do twojego stwierdzenia, że ubieramy się w zupełnie nie potrzebne ciuchy. Chyba mogę?
Awatar użytkownika
Mariusz

-#8
Posty: 5763
Rejestracja: pn 15 wrz, 2003
Lokalizacja: Marki

Post autor: Mariusz »

Hannibal pisze:koszula termoaktywna + polar + kurtka z membraną
W taki zestawik to ja się ubieram jak idę na Rakoń w czerwcu i spodziewam się typowej tam piździawki przyziemiającej. Ale czy na zimę taka marna cebulka wystarczy? Wątpię...
Hannibal pisze:Ale chciałem się ustosunkować do twojego stwierdzenia, że ubieramy się w zupełnie nie potrzebne ciuchy. Chyba mogę?
Nie! To mój wątek i tu burdelu nie będzie! :D

P.S. Hanni, no offence, żartowałem! ;)
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Hannibal pisze:Ale chciałem się ustosunkować do twojego stwierdzenia, że ubieramy się w zupełnie nie potrzebne ciuchy.
ależ ja zasugerowałam jedynie,że wybierając się zimą na spacerowe chodzenie po dolinach,nie trzeba od razu kupować "super ciuchów"-chyba,że ktoś chce,ma kasę-jego wola. Post Mariusza odebrałam raczej,jako pytanie,czy chcąc jechać na wyżej wspomniany odpoczynek,musi nabyć dodatkowe sprzęty (drogie-nie oszukujmy się).Więc stwierdzam-nie musi.Może zrealizować swoje marzenie-plany w zwykłych ciuchach.
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Mariusz pisze:
Hannibal pisze:koszula termoaktywna + polar + kurtka z membraną
W taki zestawik to ja się ubieram jak idę na Rakoń w czerwcu i spodziewam się typowej tam piździawki przyziemiającej. Ale czy na zimę taka marna cebulka wystarczy? Wątpię...
No nie wiem, mi by na pewno wystarczyło. Moje 4 warswy są zdolne wytrzymać bez problemu 30-stopniowy mróz i wiatr. A jak by temperatura jeszcze spadła, to wyciągam piersiówkę i ogrzewam się od wewnątrz. :)
Żeby orzewanie nazwać strukturalnym, to musi być i zewnętrzne i wewnętrzne. Inaczej, to ci nawet 10 puchówek nie wystarczy. Taki niestety (a dla niektórych stety) jest organizm człowieka. Oszukać się go nie da.
Poza tym, wszystko zależy również od tego, jakiej jakości jest ta twoja koszula termoaktywna, polar i kurtka z membraną.

[ Dodano: Pią, Gru 16, 2005 14:13 ]
Iwona pisze:
Hannibal pisze:Ale chciałem się ustosunkować do twojego stwierdzenia, że ubieramy się w zupełnie nie potrzebne ciuchy.
ależ ja zasugerowałam jedynie,że wybierając się zimą na spacerowe chodzenie po dolinach,nie trzeba od razu kupować "super ciuchów"-chyba,że ktoś chce,ma kasę-jego wola. Post Mariusza odebrałam raczej,jako pytanie,czy chcąc jechać na wyżej wspomniany odpoczynek,musi nabyć dodatkowe sprzęty (drogie-nie oszukujmy się).Więc stwierdzam-nie musi.Może zrealizować swoje marzenie-plany w zwykłych ciuchach.
To zdaje się, że mówimy w sumie o tym samym, ale się nie zrozumieliśmy. :)
Tylko, że trudno nazwać koszulę termoaktywną, polary i kurtkę z mebraną, nie mówiąc już o pozostałych częściach ubioru, zwykłymi cichami. Dla nas to są może zwykłe ciuchy, ale nie musi być tak przecież dla każdego.
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Hannibal pisze:to wyciągam piersiówkę i ogrzewam się od wewnątrz.
zły pomysł:
"Mentol powoduje uczucie chłodu, natomiast alkohol poczucie ciepła. Obie substancje wprowadzają w błąd, oszukują ukryty w mózgu system termoregulacji, który nie rozpoczyna odpowiednio wcześnie reakcji na zagrożenie. Dlatego tak niebezpieczne jest picie alkoholu na mrozie. Po nim rozszerzają się naczynia krwionośne, a utrata ciepła jest jeszcze większa. My nie czujemy zimna, a tymczasem nasze tkanki zamarzają"
http://wyprawy.net/?id=art&pub=003&skin=01
Hannibal pisze:zwykłymi cichami
zwykły ciuch to dla mnie to w czym chodzę zimą na spacery po lesie... ;)
Awatar użytkownika
Agaar

-#8
Posty: 5593
Rejestracja: ndz 07 sie, 2005
Lokalizacja: wielkopolska
Kontakt:

Post autor: Agaar »

Nie, nie... może wtrawni zimowi górołazi napiszą coś jeszcze o zimowym wyjściu z góry? O ubiorze...? Mnie to także bardzo interesuje ;)
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

to ja ponawiam pytanie w temacie:

Jak skompletować ubiór na zimowy spacer z rzeczy powszechnie posiadanych przez przeciętną osobę nie chodzącą poważnie po górach

Jadę z koleżanką na Sylwestra w Beskidy - i kombinuję co powinna zabrać, by w miare komfortowo to przetrwać - żadne membrany, grube polary, stuptuty nie wchodzą w grę
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

Do Tomtoma-
Bez komentarza. Jak do tej pory nie zrozumiałeś tego, co napisałem na temat picia w górach, to szkoda więcej na ten temat gadać.
Koniec zaśmiecania tego tematu.

[ Dodano: Pią, Gru 16, 2005 16:28 ]
mefistofeles pisze:to ja ponawiam pytanie w temacie:

Jak skompletować ubiór na zimowy spacer z rzeczy powszechnie posiadanych przez przeciętną osobę nie chodzącą poważnie po górach

Jadę z koleżanką na Sylwestra w Beskidy - i kombinuję co powinna zabrać, by w miare komfortowo to przetrwać - żadne membrany, grube polary, stuptuty nie wchodzą w grę
Wydaje mi się, że stuptuty to jednak warto kupić. Nie są tak drogie, a bez nich ciężko chodzić po śniegu. No chyba, że ktoś jest w posiadaniu membranowych spodni, ale jak się domyślam z tego co napisałeś, to raczej nie.
Jedno pytanie. Co zamierzacie tam robić? Czy tylko przejść do miejsca zabawy sylwestrowej i bawić się w jakiejś chacie, czy schronisku, i potem wrócić, czy też przewidujecie coś jeszcze?
Awatar użytkownika
tomtom

-#6
Posty: 1948
Rejestracja: pn 25 kwie, 2005

Post autor: tomtom »

Mefisto ->

Z wlasnej praktyki czlowieka bez sprzetu:
Nalezy ubrac sie cieplo i wziac ze dwa ciuchy na zapas. Buty porzadne mam nadzieje wchodza w gre, mniejsza o membrane, byle nie przemakaly (inaczej wycieczka szybciutko stanie sie koszmarem); snieg ma parszywa wlasciwosc lezenia na wierzchu buta, skad powolutku dobiera sie do imregnatu. Cieple gacie, najlepiej bojowki z demobilu + ewentualnie cos legginsowego pod spod. Do ciuchow wrzucanych na klate podchodze obrazoburczo - mam gdzies termoaktywnosc i inne madrosci, byle nie marznac, wiec zakladam t-shirta, flanele, grubasny sweter kupiony za piec dych w HiMountainie i na calosc kurtke, ktorej membrana juz dawno zniknela w pomroce dziejow. W takim stroju przy -8,lekkim wietrze i przejsciowym opadzie wlazlem ze Szklarskiej przez HS na Labski, mialem serce w przelyku (mgla jak cholera), ale nic mi sie nie stalo, jako rzecze klasyk. W plecaku mialem jeszcze bluze za 20 zeta i polarek 300, ale nie czulem koniecznosci uzycia.
Awatar użytkownika
mefistofeles

-#10
Posty: 17204
Rejestracja: pt 25 cze, 2004
Lokalizacja: Inowrocław
Kontakt:

Post autor: mefistofeles »

do tomtoma - Dzięki, wreszcie coś konkretnego. Co do butów to ich jeszcze nie widziałem, ale myslę, że coś wymyślimy.

Hannibal pisze:Jedno pytanie. Co zamierzacie tam robić? Czy tylko przejść do miejsca zabawy sylwestrowej i bawić się w jakiejś chacie, czy schronisku, i potem wrócić, czy też przewidujecie coś jeszcze?
Dojście do bacówki, troche nart w bliskiej okolicy, ewentualnie wycieczka na Pilsko (bo to kawalutek)
Awatar użytkownika
Hannibal

-#7
Posty: 3264
Rejestracja: sob 03 gru, 2005
Lokalizacja: Warszawa/ Grodzisk Maz.

Post autor: Hannibal »

mefistofeles pisze:do tomtoma - Dzięki, wreszcie coś konkretnego. Co do butów to ich jeszcze nie widziałem, ale myslę, że coś wymyślimy.

Hannibal pisze:Jedno pytanie. Co zamierzacie tam robić? Czy tylko przejść do miejsca zabawy sylwestrowej i bawić się w jakiejś chacie, czy schronisku, i potem wrócić, czy też przewidujecie coś jeszcze?
Dojście do bacówki, troche nart w bliskiej okolicy, ewentualnie wycieczka na Pilsko (bo to kawalutek)
Jeśli nie zamierzacie w przyszłości kontynuować wycieczek w góry, czy to latem, czy to zimą, to rzeczywiście szkoda wydawać pieniądze na ciuchy, których i tak po powrocie z sylwestra nie będziecie używać.
Czyli ogólnie: ciepłe ubranie, ciepłe buty (najlepiej nieprzemakalne), czapka, szalik, dobre rękawiczki, stuptuty (można je kupić już chyba za ok. 30 zeta).
Awatar użytkownika
Szarotka

-#9
Posty: 14769
Rejestracja: sob 07 lut, 2004
Lokalizacja: Pięknoduchowo

Post autor: Szarotka »

Mariusz pisze:ty chyba kupowałaś sobie spodnie na zimowe chodzenie - przypomnij mi pliz jaki to materiał i jaka mniej więcej cena
proszę bardzo: http://www.polarsport.pl/index.php/mkSk ... 6/Itemid,/
..jednak nie widzę konieczności kupowania ich na "jeden wyjazd zimowy" ;) ...no chyba,że chcesz złapać bakcyla :) ..zimowego bakcyla łażenia po górach-dla jasności

[ Dodano: Pią, Gru 16, 2005 17:01 ]
W Twoim przypadku (znamy się ;) ) polecam zastanowienie się nad Olinami: http://ngt.pl/?p=test&nr=286
ODPOWIEDZ